Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Siedleckie Seminarium Mistrzem Polski po raz piąty!

2017-05-17 11:43

Al. Damian Gadamer

Al. Damian Gadamer
Zwycięska drużyna

Od 14 do 16 maja w Siedlcach odbywały się finały XIV Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w Piłce Nożnej. Po zaciętych i fizycznie wyczerpujących rozgrywkach, Mistrzami Polski zostali obrońcy tytułu, klerycy z Siedleckiego Seminarium Duchownego. Mistrzostwo zdobyli po raz piąty, tym samym bijąc rekord w historii kleryckich zawodów.

14 maja 2017 r. o godz. 19.00, w gmachu seminaryjnym w Nowym Opolu k. Siedlec rozpoczęły się uroczystości finałowe XIV Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych. Galę otwarcia uświetniła obecność bp. Piotra Sawczuka, który na początku gali odczytał list od patrona honorowego XIV Mistrzostw Polski- Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa Stanisława Gądeckiego.

Arcybiskup skierował następujące słowa do organizatorów i uczestników zawodów: „ (…) Jako umiłowani synowie

Ojca jesteśmy w nieskończony sposób obdarowani tym wszystkim, co uzdalnia nas, abyśmy wygrywali różne zawody i mistrzostwa naszego życia. Jednak, bez naszej dobrowolnej decyzji i bez solidnego zaangażowania możemy zmarnować talenty i powołanie, którymi zostaliśmy obdarzeni. Życzę więc wszystkim, aby te i każde inne mistrzostwa pomogły Wam w wypracowaniu tych cech, które uzdolnią Was do odniesienia najwyższego zwycięstwa waszego życia (…)”.

Na gali inaugurującej Mistrzostwa byli obecni także przedstawiciele władz samorządowych, a także patroni medialni i honorowi.

Reklama

Klerycy uroczystość tę rozpoczęli od odśpiewania hymnu narodowego, aby nadać jej nie tylko wymiar sportowy i religijny, ale także patriotyczny. Następnie na scenie wystąpili tancerze z formacji tanecznej LUZ.

Część artystyczną, składającą się z dwóch skeczy oraz piosenki mistrzostw, przygotował drugi rocznik siedleckiego seminarium.

Najważniejszym punktem gali rozpoczynającej XIV Mistrzostwa Polski było losowanie par półfinałowych. Jako pierwszy losował bp Piotr Sawczuk, następnie po nim prezydent miasta Siedlce Wojciech Kudelski oraz dyrektor diecezjalnego Caritas ks. Marek Bieńkowski.

W wyniku losowania zostały wyłonione dwie grupy: WSD Siedlce i WSD Paradyż oraz WSD Łomża i WSD Tarnów. Drużyna siedlecka ze względu na to, że broni tytułu Mistrza Polski była już umieszczona w tabeli rozgrywek. Na zakończenie gali odbył się koncert kapeli Drewutnia, która wykonuje muzykę tradycyjną, w szczególności ludową, ukraińską oraz łemkowską.

Następnego dnia od godziny 10.00 na obiektach Agencji Rozwoju Miasta Siedlce przy ul. Jana Pawła II rozpoczęły się ciężkie zmagania sportowe alumnów. W meczu otwarcia rozegranym przez drużynę seminaryjną z Siedlec oraz drużynę z Paradyża padło aż 5 bramek, z wynikiem 3:2 dla gospodarzy. Hat-trickiem może poszczycić się kapitan drużyny siedleckiej al. Rafał Przezdziak, który bramki strzelił w 26., 36. oraz 71. minucie gry. O godzinie 11.00 do rywalizacji o tytuł mistrzowski stanęły grupy WSD z Łomży oraz Tarnowa.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem tej pierwszej drużyny z wynikiem 2:0. Dwa celne strzały oddał al. Robert Kulas w 73. i 82. minucie meczu. Po południu zawodnicy mieli czas na rekreację. Natomiast w godzinach wieczornych seminarzyści siedleccy zorganizowali integrujące ognisko, w którym każdy z alumnów mógł podzielić się swoim życiem kleryckim.

Wtorek 16 maja był dniem do którego zmierzały dwuletnie przygotowania uczestników finału, jak i ich organizatorów. Tego dnia, w meczu finałowym, który odbył się na głównym stadionie Pogoni Siedlce o godz. 12.00, został wyłoniony czternasty Mistrz Polski w Piłce Nożnej Seminariów Duchownych i Zakonnych.

Po bardzo wymagającym spotkaniu od strony fizycznej dla zawodników, zaś od emocjonalnej dla kibiców, kolejnym mistrzem polski została drużyna z Siedlec, która pokonała grupę piłkarską z Wyższego Seminarium Duchownego z Łomży 3:0. Celne strzały do bramek na rzecz gospodarzy oddali : al. Rafał Przezdziak w 69. minucie spotkania, al. Sebastian Gromada w 80. oraz dk. Damian Koryciński w minucie 82.

Trzecie miejsce zdobyła drużyna seminaryjna z Tarnowa pokonując WSD Paradyż 7:0. Wręczenie pucharów odbyło się na stadionie Miejskim w Siedlcach, natomiast pozostałe nagrody - w gmachu seminaryjnym.

Komisja XIV Mistrzostw przyznała nagrody indywidualne: dla najlepszego bramkarza- al. Kamila Wala z Tarnowa, najlepszego zawodnika- al. Seweryna Szczotko z Paradyża oraz najlepszego strzelca- al. Rafała Przezdziaka z Wyższego Seminarium Duchownego z Siedlec.

Jesteśmy dumni, że nasza drużyna po raz piąty zdobyła Mistrzostwo! Dziękujemy wszystkim za wsparcie oraz kibicowanie naszej drużynie.

Tagi:
piłka nożna

Futbolowa Radość

2018-04-18 12:13

Roman Stańczyk
Edycja warszawska 16/2018, str. VI

Piłka nożna to najbardziej popularny sport na świecie. Juventus Turyn, Real Madryt czy Manchester United – to nazwy, które kojarzy każdy kibic. Jednak futbol obecny jest również na poziomie lokalnym. Przykładem może być Parafialny Klub Sportowy Radość

PKSRados/facebook.com

Niższe klasy rozgrywkowe, zwłaszcza w sporcie niezwykle medialnym, jakim jest piłka nożna, cieszą się dużym zainteresowaniem kibiców. Angażując się w sport, lokalnie widać aktywny patriotyzm, bo przecież doskonałym polem do włączenia się w sprawy „małej ojczyzny” jest wspólnota parafialna. Najlepszym przykładem aktywności pomiędzy boiskiem a ołtarzem jest postać zasłużonego ks. Mirosława Mikulskiego. On nawet swoje kapłańskie powołanie wiąże ze sportem. – W 1948 r. mama przyniosła mi książkę o księdzu, który we Włoszech wychowywał młodzież z biednych rodzin przez gry, zabawy oraz sport. Chciałem być jak bohater tej książki – ks. Jan Bosko. Do dzisiaj to jest mój patron, jest dla mnie natchnieniem – mówił Ksiądz Prałat, gdy w 2014 r. został uznany Sportową Osobowością Roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Siła Różańca

2018-04-18 07:57

Prosta modlitwa, która może tak wiele. A właściwie – wszystko. Poruszyć serce konkretnego człowieka i zmieniać świat. Różaniec.


Dlaczego właśnie ta modlitwa jest tak bardzo ważna dla nas katolików? Dlaczego właśnie poprzez tą modlitwę Matka Boża może przemieniać nasze życie?

W pierwszym odcinku nowej produkcji „Siła Różańca” przygotowanej przez Fundację Holy Mary Team, sens i cel modlitwy różańcowej pomogą nam odkrywać Wincenty Łaszewski, o. Stanisław Przepierski OP, br. Grzegorz Filipiuk OFMCap oraz Grzegorz Kasjaniuk – znawcy tematyki różańcowej i świadkowie mocy tej modlitwy.

O. Stanisław Przepierski OP przypomina, jak bardzo Matce Bożej zależy, abyśmy realizowali wezwanie Chrystusa do nieustannej modlitwy. Różaniec to modlitwa, która daje przestrzeń Bogu, by cały mógł działać w naszym życiu, by według swojej woli zmieniał ludzkie serca i świat – wskazuje Wincenty Łaszewski. To modlitwa prowadząca do trwania w nieustannej obecności Boga. Chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego i po co właśnie jest Różaniec? Obejrzyj pierwszy odcinek nowej produkcji i poznaj „Siłę Różańca”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Janusz Yanina Iwański o swoich spotkaniach z św. Janem Pawłem II

2018-04-19 14:14

Anna Przewoźnik

Archiwum Muzeum Monet i Medali
Yanina Iwański

Zawsze wiedziałem, że gramy dla ludzi, nie dla siebie. Miałem świadomość, czym jest służba, a to zupełnie coś innego niż być sługą. Jedyną prawdę, jaką mogę przekazywać, to tylko prawdę o sobie – mówił Janusz YANINA Iwański. Muzyk jazzowy i rockowy, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów i wokalista był gościem 74. spotkania z cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości". Odbywają się one cyklicznie, 18. dnia każdego miesiąca w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Iwański to już znana marka. Był współtwórcą znakomitego duetu ze Stanisławem SOYKĄ, współpracownikiem m. in. Maanamu, Drum Freaks, Marka Jackowskiego, współzałożyciel zespołu Tie Break. Zagrał łącznie ponad 3000 koncertów w wielu krajach świata. Ze Stanisławem Soyką wykonał również koncert dla Jana Pawła II.

Obecnie Yanina Iwański udziela się na łamach listy przebojów „Muzyczne Dary”.

Spotkanie w muzeum było przejmującym świadectwem muzyka. Obecni usłyszeli o czasie wiary i niewiary artysty. „Trzeba czasem upaść, żeby wstać. Umrzeć, żeby na nowo się narodzić" – mówił. Przede wszystkim jednak, poznaliśmy historię spotkania artysty z papieżem Janem Pawłem II.

- Miałem dwa spotkania w życiu z Janem Pawłem II. Pierwsze, to rok 1978. Wiąże się on mocno ze śmiercią mojego ojca.

Jako młody chłopak trafiłem wtedy do orkiestry Sacro Song. Potrzebowali jazzowej sekcji, znalazłem się tam z wieloma częstochowskimi muzykami, m.in. z Marcinem Pospieszalskim. Koncertowaliśmy po Polsce. 10. Sacro Song zamykaliśmy koncertem na Jasnej Górze. Wiem, że wtedy poczułem się wyjątkowo.

Po tym koncercie zostaliśmy zaproszenie przez ojców paulinów na kolację do jasnogórskiego refektarza. Byliśmy pięknie przyjęci podczas tej kolacji, w którymś momencie wstał kapłan i usłyszeliśmy, że będzie błogosławieństwo.

Pamiętam, kolega siedzący obok wtedy powiedział - to kardynał Karol Wojtyła. Nie wiedziałem kto to, pomyślałem, no jakiś kardynał...(wtedy byłem daleko od kościoła). Pobłogosławił wszystkim muzykom, którzy brali udział w tym festiwalu i uczestniczyli w tej kolacji. Nie ukrywam, że byłem poruszony, powiedział bardzo piękne słowa, które myślę, że jak nasiona wpadły w moje serce – (chociaż wtedy, jeszcze o tym nie wiedziałem).

Chwile po tym powiedział do nas - kochani, po tej kolacji wyjeżdżam, jadę do Krakowa, pakuję się i wyjeżdżam do Watykanu. Wtedy wiedziałem, że Jan Paweł I umarł i kardynałowie jechali na konklawe, ale nie byłem tym jakoś zainteresowany. Potem okazało się, że to było jego ostatnie wystąpienie na Jasnej Górze, przed tym, zanim został papieżem.

Zostało to spotkanie mocno w mojej pamięci, ale każdy wrócił do swojego życia. Pewnego dnia moja mama woła mnie przed telewizor, i mówi że jest biały dym, wybrali papieża. Pokazali okno i słyszę, że został wybrany kard. Wojtyła. Powiedziałem wówczas do mamy – jak to, ja przecież przed chwilą z nim jadłem kolację na Jasnej Górze. I tu przyznaje byłem w ciężkim szoku, nagle okazuje się, że Jan Paweł II to jest kardynał, od którego dostałem błogosławieństwo, którego słuchałem przy wspólnym stole. Wiele lat minęło, zanim swoje życie pozbierałem, ale byłem wtedy przeszczęśliwy i teraz też jestem poruszony, kiedy o tym mówię.

Drugie spotkanie z Janem Pawłem II, to 2003 rok. Ten rok wiąże się mocno ze śmiercią mojej mamy. Wtedy też jesienią jechaliśmy do Watykanu z koncertem. Wcześniej w 1992 r. Stanisław Soyka zaprosił mnie gościnnie do nagrania Tryptyku Rzymskiego. Płyta zawiera kompozycje muzyczne Stanisława Soyki do słów Tryptyku Rzymskiego napisanego przez Jana Pawła II. W nagraniu albumu muzykowi towarzyszył: poznański chór męski Affabre Concinui, dwie śpiewaczki (alt), kontrabasista oraz Kwintet Smyczkowy. Gościnnie na płycie także ja. Nagraliśmy piękną płytę. Jeździliśmy po Polsce z Tryptykiem Rzymskim i pewnego dnia dostaliśmy telefon z Watykanu, z zaproszeniem.

To był listopad - 2003 rok. Byliśmy w Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej z wieloma muzykami i aktorami. Zagraliśmy w auli Pawła VI Tryptyk dla Jana Pawła II. Specjalnie dla Papieża utwór - „ Omnia nuda et aperta”.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Yaniną Iwańskim

Później po koncercie, mieliśmy krótkie z nim spotkanie. Przyklęknąłem przy nim, pobłogosławił mnie i powiedział: brawo, pięknie. Wypowiedziałem klika słów, m.in., że zapiął klamrą trudne wydarzenia w moim życiu: dni śmierci mojej mamy i ojca. To było dla mnie niesamowite spotkanie. To była prostota, jakbym spotkał swoją matkę, ojca, prostota bytu, czyli prawda.

Na zakończenie spotkania w muzeum usłyszeliśmy fragmenty z „Tryptyku Rzymskiego, które wtedy podczas tej pielgrzymki w 2003 r. słuchał Jan Paweł II.

Janusz Yanina Iwański w krótkim koncercie zaprezentował utwory m.in. z najnowszej płyty „Kręci się.” YANINA 4 Gramy. Na fortepianie grał muzyk Michał Rorat.

Towarzyszący Iwańskiemu na scenie dyrektor muzeum Krzysztof Witkowski włączył też w jego opowieść swoje wspomnienia związane ze świętym papieżem. Wcześniej, przed spotkaniem z Januszem Yaniną Iwańskim miał miejsce wernisaż wystawy gobelinów, których autorką jest Maria Gostylla-Pachucka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem