Reklama

Kard. Dziwisz: tajemnicą serca Jana Pawła II jest miłość

2017-05-18 09:08

md / Kraków / KAI

Maria Fortuna - Sudor

Tajemnicą serca papieża i jego świętości oraz źródłem jego służby Kościołowi i światu jest miłość – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który w Sanktuarium św. Jana Pawła II przewodniczył porannej Mszy św. z racji 97. urodzin Karola Wojtyły.

Tajemnicą serca papieża i jego świętości oraz źródłem jego służby Kościołowi i światu jest miłość – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który w Sanktuarium św. Jana Pawła II przewodniczył porannej Mszy św. z racji 97. urodzin Karola Wojtyły.

„Również do nas Jezus nieustannie kieruje pytanie o miłość, a odpowiadać powinniśmy Mu nie tylko słowem, ale przede wszystkim dobrym, chrześcijańskim życiem” - podkreślał hierarcha.

Eucharystia została odprawiona w Kaplicy Kapłańskiej w dolnej części sanktuarium. Jest ona zaprojektowana na wzór wawelskiej krypty św. Leonarda, gdzie ks. Karol Wojtyła odprawił swoją Mszę prymicyjną.

Reklama

Na posadzce leży płyta z grobu Jana Pawła II, który znajdował się w grotach watykańskich do jego beatyfikacji. W kaplicy jest umieszczony również wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej, którą polski papież od dzieciństwa darzył szczególną czcią i miłością.

Rozpoczynając Mszę św., kard. Dziwisz powiedział, że Karol Wojtyła był i jest największym z rodu Polaków oraz „dojrzałym owocem ponad tysiącletnich dziejów Chrystusowego Kościoła na naszych ziemiach”. W homilii podkreślał, że Jan Paweł II okazał się opatrznościowym darem dla współczesnego Kościoła i świata, a Polska zawdzięcza mu wolność.

„Od jego błogosławionej śmierci i odejścia do domu Ojca minęło już dwanaście lat, a jednak pozostaje on nadal obecny w życiu i świadomości Kościoła. Dlatego staramy się odczytywać, co chciał nam przekazać i co przekazał swoją postawą i służbą, swoim nauczaniem i świętością” - zaznaczył długoletni sekretarz świętego papieża.

Odwołując się do rozmowy zmartwychwstałego Jezusa z Szymonem Piotrem nad Jeziorem Galilejskim i pytania o miłość, jakie stawiał Zmartwychwstały apostołowi, kaznodzieja zaznaczył, że jest to kwestia fundamentalna w życiu każdego chrześcijanina. Przywołał również świadectwo samego papieża, który w 2003 roku wyznał, że identyczny dialog odbywał się każdego dnia w jego sercu.

„Wpatrywał się w spojrzenie Chrystusa, który znał jego ludzkie ułomności, ale ośmielał go, by podobnie jak Szymon Piotr z ufnością odpowiadał: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”, i by podejmował powierzone mu zadania” - wspominał hierarcha. „Oto tajemnica serca papieża. Oto tajemnica jego świętości. Oto najgłębsze źródła jego nieprzeciętnej i ofiarnej służby Kościołowi i światu” - dodał.

Kard. Dziwisz podkreślał, że w centrum nauczania Jana Pawła II był zawsze Chrystus - Dobra Nowina, głoszona od dwóch tysięcy lat i przypominana światu przez Kościół. Jan Paweł II wpisał się w tę historię i w dialog zbawienia potrzebny każdemu pokoleniu. Do najważniejszych zagadnień papieskiego nauczania zaliczył także tajemnicę Bożego miłosierdzia, troskę o rodziny i młodzież.

Według niego, dziś polski papież uczy przede wszystkim tego, że Bóg wyznaczył drogę miłości i służby każdemu człowiekowi. „Do nas należy rozpoznanie tej drogi, biorąc pod uwagę nasze osobiste uzdolnienia umysłu i serca, a także potrzeby otaczających nas bliskich i nie tylko bliskich osób, aby wnieść nasz osobisty wkład w ich życie, w budowę lepszego świata, lepszych rodzin, w umacnianie wspólnoty Kościoła” - podkreślał kaznodzieja.

Jego zdaniem, Jan Paweł II przemawiał najgłębiej swoją osobistą świętością i jest przede wszystkim wzorem życia, które polega na dążeniu do świętości. „Również do nas Jezus nieustannie kieruje pytanie o miłość, a odpowiadać powinniśmy Mu nie tylko słowem, ale przede wszystkim dobrym, chrześcijańskim życiem tam, gdzie On czeka na miłosierną miłość okazywaną naszym braciach i siostrach” - podsumował sekretarz papieża, oddając jego wstawiennictwu wszystkich, którzy podejmują to zadanie.

Tagi:
Jan Paweł II kard. Stanisław Dziwisz

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II głosił Ewangelię słowem i życiem

2018-05-18 12:31

md / Kraków (KAI)

Każde spotkanie ze św. Janem Pawłem II, z jego myślą i świadectwem, powinno pobudzać w nas pragnienie osobistego pójścia za Chrystusem, osobistej służby we wspólnocie Kościoła, osobistego świadectwa wiary, nadziei i miłości – mówił kard. Stanisław Dziwisz, który w Kaplicy Kapłańskiej Sanktuarium św. Jana Pawła II odprawił Mszę św. w 98. urodziny Ojca Świętego. Jak podkreślał, papież „żył święcie i umarł święcie”.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska
Kard. Stanisław Dziwisz w sanktuarium św. Jana Pawła II

Rozpoczynając Eucharystię kard. Dziwisz przypomniał, że 98 lat temu „przyszedł na świat człowiek, który będzie pasterzem Kościoła powszechnego i duchowym przywódcą współczesnego świata”. „Minęło już trzynaście lat od jego śmierci, a on nie przestaje inspirować nas oraz rzesze chrześcijan w najdalszych zakątkach ziemi, do których docierał z Ewangelią jako świadek Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela świata” – podkreślał jego wieloletni sekretarz osobisty.

Kaplica Kapłańska jest miejscem szczególnie poświęconym św. Janowi Pawłowi II. Tu znajduje się płyta nagrobna z Grot Watykańskich, na której spoczywa papieski relikwiarz w kształcie ewangeliarza. Kaplica zbudowana została na wzór wawelskiej krypty św. Leonarda, przypomina więc miejsce pierwszych trzech Mszy świętych prymicyjnych, sprawowanych przez młodego ks. Karola Wojtyłę w Dzień Zaduszny, nazajutrz po przyjęciu przez niego święceń kapłańskich w uroczystość Wszystkich Świętych 1946 roku, z rąk księcia kard. Adama Sapiehy. Osobę patrona sanktuarium przywołują również szczególne pamiątki: krzyż pastoralny, ornat i mitra.

W homilii kard. Dziwisz podkreślał, że powołanie kapłańskie wpisało się głęboko w tożsamość Karola Wojtyły. Przypomniał, że dojrzewało ono w czasach II wojny światowej, w świecie pełnym zla i przemocy. „Przyjął kapłaństwo jako dar i tajemnicę, a dzięki współpracy z łaską Bożą jego osobisty dar stał się również darem dla całego Kościoła, ubogaconego jego posługą jako kapłana, biskupa i papieża. To on wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, zachęcając nas wszystkich do stałego wypływania na głębię wiary, nadziei i miłości” – mówił hierarcha.

Dodał, że Jan Paweł II przez całe swoje kapłańskie życie głosił niezmordowanie Jezusa Chrystusa jako Jego apostoł, głosił Ewangelię słowem i życiem.

Papieski sekretarz stwierdził ponadto, że Jan Paweł II wciąż nam duchowo „towarzyszy, poucza, inspiruje” oraz uczy, jak żyć, kochać i służyć. Jak podkreślił, krew papieża umieszczona w relikwiarzu przypomina o wysokiej cenie cierpienia, jaką Jan Paweł II zapłacił za wierność Ewangelii. „Usiłowano go zabić za to, że głosił prawdę o Bogu i człowieku. Ta prawda była i jest niebezpieczna dla tych, którzy nie uznawali i nie uznają prawa Bożego, którzy nie liczyli się i nie liczą z godnością człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże” – powiedział krakowski metropolita senior.

Kaznodzieja dodał, że św. Jan Paweł II zostawił nam ogromne dziedzictwo ducha. „On sam żył święcie i umierał święcie. Jednocześnie uczył i przekonywał, że każda i każdy z nas może i powinien dążyć do świętości wpisanej w osobiste powołanie nie tylko kapłańskie czy zakonne, ale także małżeńskie, rodzinne i zawodowe” – przekonywał. Zaznaczył również, że każde spotkanie ze św. Janem Pawłem II, z jego myślą i świadectwem, „powinno pobudzać w nas pragnienie osobistego pójścia za Chrystusem, osobistej służby we wspólnocie Kościoła, osobistego świadectwa wiary, nadziei i miłości”.

Na zakończenie dodał, że dla Jana Pawła II fundamentem i motorem służby Kościołowi i światu była miłość Chrystusa i ona stanowi „klucz do zrozumienia tajemnicy serca św. Jana Pawła II”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: zmarł ks. Antoni Sołtysik – pierwszy asystent generalny KSM

2018-05-27 10:41

md / Kraków (KAI)

W wieku 85 lat zmarł w Krakowie ks. prałat Antoni Sołtysik – pierwszy asystent generalny KSM i opiekun Grup Apostolskich RAM. Był również postulatorem procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej.

kyasarin/pixabay.com

Ks. prałat Antoni Sołtysik urodził się w 1933 roku. Święcenia kapłańskie przyjął 60 lat temu. Od roku 1975 był proboszczem parafii w Krakowie-Bieżanowie, a w 1981 roku został proboszczem parafii św. Mikołaja w Krakowie i tam pozostał do końca życia – najpierw jako proboszcz, potem jako emerytowany kapłan.

W 1998 roku kard. Franciszek Macharski ustanowił go postulatorem procesu Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. To właśnie ks. Sołtysik 10 października 1998 roku złożył w Kurii Metropolitalnej w Krakowie tzw. suplex libellus, czyli oficjalną prośbę postulatora o rozpoczęcie procesu. Gdy Hanna Chrzanowska była beatyfikowana 28 kwietnia w krakowskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, ks. Sołtysik przebywał już w szpitalu. Wcześniej zdążył jeszcze wziąć udział w złożeniu doczesnych szczątków krakowskiej pielęgniarki w kaplicy jej poświęconej.

Zmarły kapłan wiele lat pracował z młodzieżą. Był diecezjalnym duszpasterzem młodzieży, a do 2001 roku - opiekunem Grup Apostolskich RAM w archidiecezji krakowskiej. W 1990 roku odegrał ważną rolę w reaktywacji Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Jak czytamy na facebookowym profilu KSM Archidiecezji Krakowskiej, ks. Sołtysik na stałe wpisał się w historię KSM-u jako ten, który przyczynił się do reaktywacji Stowarzyszenia w Polsce i archidiecezji krakowskiej. „Był również pierwszym księdzem Asystentem Generalnym KSM, jak i naszym Asystentem Diecezjalnym. Bogu niech będą dzięki, za wszelkie dobro, jakie zdziałał dla młodzieży, za jego wielkie serce” - napisali młodzi na wieść o śmierci kapłana.

Za wspieranie osób niepełnosprawnych ks. Antoni Sołtysik otrzymał Medal św. Brata Alberta, przyznawany przez Fundację im. św. Brata Alberta w Radwanowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem