Reklama

Dziękujemy Pani Jasnogórskiej

Z ks. Grzegorzem Stankiewiczem rozmawiał Janusz Nowacki
Edycja zamojsko-lubaczowska 23/2004

Po nawiedzeniu kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w parafii Ruda Różaniecka z ks. Grzegorzem Stankiewiczem, proboszczem parafii, rozmawia Janusz Nowacki

Janusz Nowacki: - Parafia w Rudzie Różanieckiej liczy sobie niespełna 40 lat? Jak doszło do jej utworzenia?

Ks. Grzegorz Stankiewicz: - Nasza parafia w 2006 r. będzie obchodzić 40-lecie swojego istnienia. Do czerwca 1966 r. wierni z Rudy Różanieckiej byli obsługiwani przez duszpasterza z Płazowa. Z polecenia ks. inf. Jana Nowickiego, ordynariusza archidiecezji w Lubaczowie, 26 czerwca 1966 r. do Rudy przybył ks. Zbigniew Mroczkowski celem organizowania samodzielnej parafii.

- Czy początki tworzenia parafii były bardzo trudne?

- Budynek, z którego powstał kościół w Rudzie Różanieckiej został wybudowany w 1944 r. przez Niemców. Mieściło się tam kasyno. Dopiero w 1946 r. miejscowa ludność przysposobiła go na świątynię. Słomiany dach zastąpiono blachą. Dobudowano wieżyczkę i umieszczono sygnaturkę, wnętrze oszalowano. 11 grudnia 1966 r. Ordynariusz Lubaczowski poświęcił tabernakulum, chrzcielnice i figurę św. Antoniego, ufundowane z ofiar parafialnych, jako pamiątki 1000-letniej rocznicy chrztu naszego narodu. W maju 1970 r. bp Jan Nowicki konsekrował dzwon ufundowany przez parafian.

- Pierwsze nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w naszej parafii odbyło się w 1966 r. Co o nim wiemy?

- Obraz nawiedził wszystkie rodziny. To pozytywnie wpłynęło na pogłębienie wiary parafian. Miejscowy stolarz Władysław Motyka wykonał główny ołtarz z drzewa. Umieszczono na nim figurę św. Antoniego, który stał się patronem parafii.

- Od 18 do 25 lipca 1971 r. odbyło się w parafii drugie nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny w symbolach (rama, świeca i Ewangelia). Jak ono wyglądało?

- To była wielka uroczystość. Nawiedzenie poprzedziły misje święte, które przeprowadzili ojcowie cystersi z Wąchocka. 24 lipca 1971 r. delegację wiozącą symbole nawiedzenia z Lublińca na granicy parafii witała grupa motocyklistów, rowerzystów i banderia 60 koni. Na uroczystość przybył bp. Jan Nowicki, który celebrował Mszę św.

- Rok 1976 był bogaty w wydarzenia...

- 1 stycznia o godz. 21.00 uderzono w dzwony z okazji rozpoczęcia uroczystości 600-lecia obecności obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Kościół parafialny przeszedł gruntowny remont - odnowiono wnętrze świątyni, wstawiono nowe okna, na zewnątrz kościół obmurowano. 19 czerwca wyremontowany kościół, w czasie odpustu w parafii, został poświęcony.

- Ponownie kopia Cudownego Obrazu Madonny z Jasnej Góry nawiedziła parafię w Rudzie w 1978 r. Jak odbywało się to nawiedzenie?

- W tym celu na Jasną Górę udała się delegacja parafian. Brała ona udział w nabożeństwach dziękczynnych za wybór kard. Karola Wojtyły na papieża. Z Jasnej Góry delegacja naszej parafii przywiozła kopię obrazu Matki Bożej. 29 października 1978 r. odbył się w parafii „Dzień Jasnogórski”. Parafię oddano pod opiekę Matce Bożej Jasnogórskiej. Rozpoczęło się nawiedzenie kopii Obrazu Matki Bożej w rodzinach, które trwało cały rok.

- Od kiedy Ksiądz, jako nowy proboszcz, rozpoczął posługę duszpasterską w Rudzie Różanieckiej?

- Długoletni proboszcz parafii ks. Zbigniew Mroczkowski 1 stycznia 1992 r. odszedł do wieczności. Jego następcą był ks. Leon Rogalski. W 2000 r. zostałem mianowany przez bp. Jana Śrutwę proboszczem parafii w Rudzie. Uroczyście zostałem wprowadzony 9 lipca 2000 r.

- Jakie prace na rzecz parafii poczynił Ksiądz przez ostatnie lata?

- Zostało odnowione ogrodzenie, wybudowano nowe prezbiterium w kościele, ulepszono nagłośnienie. Inne prace, które zostały wykonane to: uporządkowanie ksiąg liturgicznych, zakupienie nowych szat liturgicznych, komży, obrusów i innych. W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować swoim parafianom za ofiarność i troskę o dom Boży.

- W życiu parafii najistotniejsze jest życie duchowe.

- Parafia św. Antoniego tętni życiem odnowy ducha. Dzieci i młodzież chętnie biorą udział w uroczystościach religijnych i patriotycznych. Chętnie słuchają Słowa Bożego i uczestniczą w Eucharystii. Dla dzieci w każdą niedzielę jest specjalna Msza św. Także dorośli biorą aktywny udział w życiu parafii. Angażują się w Liturgii, spotkaniach modlitewnych oraz we wszystkich pracach na rzecz parafii.

- W tym roku parafię nawiedziła kopia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Jakie to ma znaczenie dla całej wspólnoty?

- Uroczystość ta wprowadziła nas w samo centrum przepowiadania Jezusa o Królestwie Bożym. Niech owoce nawiedzenia umocnią naszą wspólnotę w dążeniu do zbawienia.

- Dziękuję za rozmowę.

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska Fundacja Narodowa zorganizuje wizyty studyjne dla dziennikarzy z Izraela

2019-02-19 17:01

BPPFN, lk / Warszawa (KAI)

Polska Fundacja Narodowa uruchomiła program wizyt studyjnych skierowanych do dziennikarzy, redaktorów naczelnych największych i najważniejszych mediów, przedstawicieli środowisk opiniotwórczych oraz liderów opinii z całego świata. Pierwsza wizyta dla przedstawicieli z Izraela zostanie zorganizowana we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Ambasadą RP w Izraelu.

KPRM

"Celem inicjatywy jest przybliżenie historii Polski, polskiej kultury i wartości, a także wydarzeń historycznych kształtujących dzieje Europy. Osobom, do których skierowany jest program, PFN chce również pokazać Polskę jako kraj nowoczesny, dynamicznie reagujący na zmiany, wspierający i budujący rozwój Europy i świata w XXI wieku" - napisano w komunikacie prasowym.

W ramach wizyt Polska Fundacja Narodowa planuje organizację spotkań m.in. z historykami, publicystami, żyjącymi świadkami historii oraz innymi wybitnymi Polakami.

W planach są wizyty w muzeach i ośrodkach badawczych oraz inne formy poznawania polskiej kultury i historii na terenie całego kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem