Reklama

Kościół wspomina 18 maja św. Stanisława Papczyńskiego

2017-05-18 13:55

ra / Licheń / KAI

Arkadiusz Bednarczyk
Stanisław Papczyński (jako orędownik dusz czyśćcowych przedstawiany jest z krucyfiksem) – obraz z jednego z podkarpackich kościołów

Kościół Katolicki wspomina 18 maja św. Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Święty o. Stanisław Papczyński urodził się 18 maja 1631 r. w Podegrodziu k. Starego Sącza. Po ukończeniu szkoły podstawowej, kontynuował naukę u jezuitów i pijarów. W roku 1654 wstąpił do zakonu pijarów, gdzie dwa lata później złożył śluby zakonne.

Dnia 12 marca 1661 r. przyjął święcenia kapłańskie i zasłynął jako gorliwy kaznodzieja, profesor retoryki oraz spowiednik. Pozostawił po sobie wiele dzieł m.in. „Templum Dei Mysticum”, w którym nakreślił program życia duchowego dla ludzi świeckich oraz „Norma vitae”, poświęconą życiu zakonnemu.

Odczytując w swoim sercu nowe zadanie, jakie wzbudził w nim Duch Święty, w roku 1670 opuścił zakon pijarów z zamierzeniem założenia nowej wspólnoty zakonnej: Zakonu Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Reklama

Powołanemu przez siebie do istnienia pierwszemu męskiemu zakonowi na ziemiach Polski, o. Stanisław pozostawił do realizacji trzy cele: szerzenie misterium Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, modlitwę za zmarłych oraz apostolat.

Zgromadzenie jeszcze za jego ziemskiego życia otrzymało aprobatę papieską w roku 1699.

Ojciec Papczyński zmarł w opinii świętości dnia 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii na Mariankach. W dniu 16 września 2007 w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym miała miejsce Jego beatyfikacja, której w imieniu papieża Benedykta XVI dokonał kard. Tarcisio Bertone, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Do grona świętych założyciel Zgromadzenia Księży Marianów został włączony dnia 5 czerwca 2016 r. podczas Mszy św. sprawowanej przez papieża Franciszka na Placu św. Piotra w Rzymie.

Tagi:
O. Stanisław Papczyński

Konferencja w Warszawie: przesłanie o. Papczyńskiego wciąż aktualne

2018-04-03 17:43

tk / Warszawa (KAI)

Na aktualność przesłania św. o. Stanisława Papczyńskiego zwracali uwagę uczestnicy konferencji prasowej „Dlaczego niezwykły święty?” zorganizowanej dziś w Warszawie. Żyjący na przełomie XVII i XVII w. o. Papczyński był duchowym i moralnym autorytetem swoich czasów, spowiednikiem króla Jana II Sobieskiego, założycielem zgromadzenia marianów. Wkrótce minie 2. rocznica jego kanonizacji.

Wikipedia
Bł. Stanisław Papczyński

W spotkaniu udział wzięli księża marianie - ks. Tomasz Nowaczek MIC przełożony polskiej prowincji i Jan Mikołaj Rokosz – kustosz relikwii o. Papczyńskiego pochowanego w kościele na Mariankach w Górze Kalwarii. Obecni byli także autorzy wydanej niedawno książki o o. Stanisławie pt. „Mocarz Boży” – Grzegorz Górny i fotografik Janusz Rosikoń.

Podczas spotkania przybliżano sylwetkę niezwykle wszechstronnego zakonnika – mistyka, wizjonera, wybitnego kaznodziei i retora, na którego podręcznikach uczyły się cale pokolenia Polaków.

Ks. Nowaczek przypomniał, że obydwa cuda, niezbędne do przeprowadzenia procesu beatyfikacji i kanonizacji wiązały się z ocaleniem życia, jakie dokonało się po modlitwach za wstawiennictwem o. Stanisława. Pierwszy dotyczył ożywienia płodu, który wcześniej, po specjalistycznych badaniach, został uznany za martwy; drugi wiązał się z przywróceniem funkcji życiowych młodej, ciężko chorej osobie, której lekarze nie dawali już żadnych szans na przeżycie.

Prowincjał marianów mówił też o kolejnym rysie duchowości o. Papczyńskiego, który bardzo mocno akcentował potrzebę modlitwy za umierających i zmarłych, zwłaszcza za dusze, które cierpią w czyśćcu ogień oczyszczenia. Chodzi o pamięć o osobach, które same sobie już pomóc nie mogą, zaś modlitwa za nich – jak nauczał o. Stanisław – jest niezwykłym aktem miłosierdzia.

„O. Papczyński był też stróżem wartości, które konstytuują zdrowe społeczeństwo, takimi jak dobro wspólne, miłość Ojczyzny, ujęcie się za ubogimi i zapomnianymi przez możnowładców” – wskazywał ks. Nowaczek. Jego zdaniem zgromadzenie jest wciąż na początku drogi jeśli chodzi o refleksję nad duchowością, jaką o. Stanisław proponował świeckim.

Z kolei ks. Jan Rokosz podkreślał, że o. Stanisław jest "niezwykle skutecznym orędownikiem u Boga". Wskazywał, że bardzo wiele osób przyjeżdżających do grobu o. Papczyńskiego na Marianki deklaruje, że właśnie tam odzyskuje spokój serca i radość życia.

Przybywa też wiele małżeństw, które mają trudności z poczęciem potomstwa. Kustosz sanktuarium wyznał, że w ciągu pół roku odkąd pracuje w Górze Kalwarii, ochrzcił pięcioro dzieci, które dzięki modlitwie do św. o. Stanisława zostały poczęte lub narodziły się zdrowe, pomimo wcześniejszej diagnozy o chorobie.

Trzecią grupa są ludzie chorzy terminalnie. Ks. Rokosz wspomniał o czterech znanych sobie przypadkach uzdrowienia takich osób po modlitwie za wstawiennictwem o. Papczyńskiego.

Zdaniem Grzegorza Górnego, współautora książki „Mocarz Boży”, bardzo wiele nauk założyciela marianów zachowało swoją aktualność, także w odniesieniu do sytuacji społecznej w Polsce. Przypomniał m.in. jego upominanie się o ludzi sumienia w życiu publicznym czy stwierdzenie, że odnowa życia publicznego musi się zacząć od odnowy moralnej poszczególnej jednostki.

***

O. Stanisław Papczyński, założyciel Zgromadzenia Marianów, urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Po 16 latach opuścił ten zakon, by w 1673 r. założyć własne zgromadzenie, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, modlitwę za zmarłych i pracę w parafiach.

Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii koło Warszawy. 16 września 2007 roku w Licheniu miała miejsce beatyfikacja o. Stanisława Papczyńskiego. Kanonizacja odbyła się 5 czerwca 2016 r. w Rzymie. O. Papczyński jest patronem dzieci nienarodzonych i rodziców, pragnących potomstwa.

Zgromadzenie Księży Marianów jest najstarszym istniejącym do dziś powstałym na ziemiach polskich, męskim zgromadzeniem zakonnym. Marianów spotkać można w kilkunastu krajach świata, m.in. - Brazylii, USA, na Filipinach, Kazachstanie, gdzie pełnią różne posługi: od pracy parafialnej i misyjnej po posługi w sanktuariach. Swoją posługę duszpasterską realizują zgodnie z zawołaniem „Za Chrystusa i Kościół”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: chrześcijanie nie wierzą Zachodowi, bronią Asada

2018-04-18 22:49

vaticannews.va / Aleppo (KAI)

Chrześcijanie w Syrii nie wierzą w dobre intencje państw zachodnich. Dla nich rzekome użycie broni chemicznej przez reżim Asada to tylko pretekst, by zaatakować ten kraj – powiedział w Radiu Watykańskim bp Georges Abou Khazen OFM, wikariusz apostolski Aleppo dla katolików obrządku łacińskiego. Jego głos współbrzmi z jednoznacznym, ekumenicznym oświadczeniem trzech syryjskich patriarchów: dwóch prawosławnych i jednego katolickiego, którzy w tych dniach udzielili zdecydowanego poparcia prezydentowi Baszarowi Asadowi.

Archiwum Pomoc Kościołowi w Potrzebie

"Cała ta broń chemiczna to tylko pretekst, by zaatakować Syrię. Zachód nie wierzy nam, ale taka jest prawda. Wysłano komisję, która ma przeprowadzić dochodzenie, ale zaatakowano, nie czekając na wyniki jej ustaleń" – powiedział biskup franciszkanin. Przypomniał, że Syria już w 2013 r., kiedy po raz pierwszy pojawił się zarzut użycia przez jej władze broni chemicznej, poprosiła o przysłanie ekspertów, by przeprowadzili dochodzenie. "Nigdy tego nie uczyniono ani nie sprawdzono, kto użył broni chemicznej: rząd, a może ktoś inny" - podkreślił hierarcha.

Zaznaczył, że "dziś źródłem odwagi i nadziei są już tylko słowa Ojca Świętego. Jest to jedyny głos, który wzywa do dialogu i zaprowadzenia pokoju".

Biskup zwrócił uwagę, że chrześcijanie mówią o tym od 7 lat, prosząc, aby nie zbroić, nie dawać broni, nie szkolić, nie pomagać w wojnie. "A niestety pomagano, szkolono: grupy dżihadystów, Państwo Islamskie, Al-Kaidę i inne tym podobne grupy. Wszyscy korzystali z zagranicznej pomocy. A oskarża się nas, kiedy o tym przypominamy" - zauważył bp Abou Khazen. Przypomniał, że w Syrii walczyło 100 tys. zagranicznych wojowników. "Kto ich tu sprowadził, przeszkolił, uzbroił, finansował? My chcemy pokoju. Nie dawajcie im broni! Nadszedł czas, aby Zachód otworzył się na prawdę i uznał, że ten naród ma prawo do życia w pokoju tak jak wszystkie inne narody" - zaapelował dramatycznie łaciński wikariusz apostolski Aleppo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Warszawa: obchody 75. rocznicy powstania w getcie warszawskim

2018-04-19 14:57

pgo / Warszawa (KAI)

Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – mówił Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów podczas uroczystości pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie w 75. rocznicę wybuchu powstania w getcie.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik/twitter

- Tutaj przebywało ponad 140 tys. ludzi na kilometr kwadratowy. Poza egzekucjami to właśnie to stłoczenie ludzi także było sposobem na realizację niemieckiego planu zakłady – mówił prezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości. - Ludzie umieralni na ulicach z chorób i głodu. To był codzienny widok getta warszawskiego. Powstanie w getcie wybuchło wtedy, kiedy żydów w getcie warszawskim było znacznie znacznie mniej szacunkowo ok. 50 tys. – dodał.

Duda zaznaczył, że widząc nieuchronną zagładę, młodzi ludzie z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego zdecydowali się stanąć do nierównej walki. Podkreślił, że powstanie nie miało militarnych celów. - To było powstanie ludzi, którzy zachowali godność i którzy zdecydowali, że tę godność zachowają do końca i zginą z bronią w ręku. Oni nie chcieli przeżyć. Dumnie stanęli po to, żeby pokazać Niemcom, że Żydzi nie dadzą się tak do końca pokonać i podeptać. Że to będzie kosztowało także niemieckie życie – mówił.

- Ale dziś my wszyscy pochylamy nisko głowę przed ich bohaterstwem, męstwem, ich determinacją i odwagą. Zginęli, bo w większości taki był ich los, walcząc za godność, walcząc za wolność, ale w naszym poczuciu walcząc także i za Polskę, bo byli także polskimi obywatelami – podkreślił Duda. Jak dodał, strzały było słychać nie tylko w getcie, ale także poza jego murami.

Przypomniał także, że spora część broni, z którą walczyli żydowscy powstańcy, była przekazana im przez Polaków, przez AK i Gwardię Ludową. - To pewnie dlatego na placu muranowskim, na siedzibie Żydowskiego Związku Wojskowego, wisiały dwie flagi: biało niebieska narodu żydowskiego i białoczerwona flaga – polska flaga.

Duda podkreślił, że polskiego państwa w sensie polityczno-geograficznym nie było, ale były polskie władze na emigracji i byli Polacy, którzy pomagali Żydom traktując ich jako swoich współbraci, jako współobywateli.

- Dlatego jestem przekonany, że tak, jak Polakom, tak samo Żydom - obywatelom polskim, ogromnie zależy na tym, żeby prawda historyczna była jedna. Prawda o ich bohaterstwie, ich niezłomności odwadze, ale także o postawie wszystkich, którzy wówczas wokół byli. I dlatego jestem przekonany, kiedy ktoś mówi o odpowiedzialności czy współodpowiedzialności polskiego państwa za holokaust, to rani to nie tylko Polaków, ale rani to także Żydów - polskich obywateli, także pamięć tych, którzy polegli pod polską i żydowską flagą – podkreślił. - Rani nie tylko dlatego, że jest oszczerstwem i zniewagą , ale rani też dlatego, że rozmywa odpowiedzialność ich morderców - niemieckich nazistów – dodał.

Z kolei ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari, przypomniała o przypadającej również dzisiaj 70 rocznicy powstania państwa Izrael. - Myślę, że te dwa wydarzenia łączy pojęcie odwagi i walki o wolność. Młodzi ludzie, którzy rozpoczęli powstanie, walczyli o godność człowieka – mówiła.

- Odwaga tych młodych ludzi z warszawskiego getta była inspiracją dla 600 tys. żydowskich mieszkańców Palestyny, którzy w 1947 roku zmuszeni byli walczyć przeciwko wielomilionowym krajom arabskim. Wśród nich było również wielu ocalałych z Zagłady – mówiła. Jak dodała, odwaga była potrzebna również Dawidowi Bengurionowi, który w prawie beznadziejnej sytuacji podjął decyzję o ustanowieniu państwa Izrael.

- Mój kraj dziś radośnie świętujący niepodległość pochyla głowę przed bohaterami getta warszawskiego – powiedziała ambasador Izraela.

- Wiedzieli, że nie będą mogli pokonać armii niemieckiej. Wiedzieli, że mogą oddać życie w walce. Nie jestem pewien, czy nasze dzisiejsze słowa mogą oddać ten horror, który miał tutaj miejsce 75 lat temu. Jesteśmy zbyt oddaleni od obrazów śmierci masowej zagłady i niezwykłego cierpienia, które zgotowali naziści – mówił podczas uroczystości Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów.

Jak podkreślił, walka jest przeciwko ludzkiej naturze. - Coś w środku powiedziało: wystarczy. Stwierdzili, że będą walczyć ze swoimi ciemięzcami. Nie chcieli i odmówili bycia prowadzonym na rzeź. Ta grupka Polaków żydowskiego pochodzenia pokazała niezwykłą odwagą. Odwagę, która jest trudna do zrozumienia dla wielu z was – zaznaczył. Lauder zauważył, że siła jest obecna w całej historii Żydów, a w Warszawie został napisany najważniejszy rozdział tej historii. - To tutaj ludzie zostali w okropnej sytuacji. Próbowali się przeciwstawić opresji i tyrani. Kiedy zostali bez broni, amunicji, nie mieli żadnej innej alternatywy wielu z nich popełniło samobójstwo ponieważ nie chcieli być zabrani przez niemieckie władze – powiedział.

Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów wspomniał również powstanie warszawskie z 1944 roku. - Były to jedne z najbardziej brutalnych walk podczas całej wojny. I musimy oddać szacunek tym dzielnym wojownikom 44 roku – mówił. Zauważył, że oba powstania pokazują odwagę i zdecydowanie Polaków, niezależnie od tego czy byli pochodzenia żydowskiego czy byli katolikami. - Oni potrafili przeciwstawić się opresji. To przypomina nam długą historię współpracy między katolikami i żydami w Polsce – podkreślił.

- W całej Europie i tutaj w Polsce, były odważne osoby nieżydowskiego pochodzenia, które ryzykowały swoje życie, by ratować żydowskie rodziny. Były też takie w całej Europie jak i tutaj w Polsce, które oszukały żydów, zdradziły ich zabrały ich własność. To są fakty, o których nie możemy zapomnieć i którym nie możemy zaprzeczyć – zaznaczył. Lauder podkreślił, że musimy skoncentrować się na tym, co nas łączy: na wspólnej historii, przyjaźni, więziach i prawdzie. - Jesteśmy tutaj by pamiętać o tych więziach. Wszyscy Polacy walczyli z nazistami. Tutaj, Polacy żydowskiego pochodzenia w warszawskim getcie i rok później Polacy- katolicy w powstaniu warszawskim. To specjalna wieź której nikt nie może zniszczyć – dodał.

- Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – zakończył.

Podczas uroczystości odbyła się modlitwa ekumeniczna, w której wzięli udział m.in. bp polowy Józef Guzdek oraz Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. Na zakończenie był Apel Pamięci Poległych.

W uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz parlamentarzyści, Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari, Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, a także kard. Kazimierz Nycz i bp polowy Józef Guzdek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem