Reklama

Kard. Dziwisz: nasza modlitwa w intencji kapłanów jest nieodzowna

2017-05-20 20:31

hh / Góra Św. Anny / KAI

Thorton/pl.wikipedia.org
Góra Świętej Anny

Nasza modlitwa w intencji kapłanów jest nieodzowna. W ten sposób możemy wspierać ich misję, by nie czuli się samotni, by z pokorą radzili sobie ze słabościami i trudnościami, by odważnie stawiali czoło wyzwaniom, wobec których stają w swojej służbie – powiedział kard. Stanisław Dziwisz na Górze św. Anny podczas pielgrzymki osób modlących się za duchownych. Diecezjalne Dzieło Modlitwy OREMUS powołał bp Andrzej Czaja 18 października 2015 roku.

Kard. Stanisław Dziwisz podziękował bp. Andrzejowi Czai oraz ks. Januszowi Iwańczukowi – moderatorowi Diecezjalnego Dzieła Modlitwy w intencji Kapłanów OREMUS za zaproszenie na coroczną pielgrzymkę osób modlących się za duchownych. Patronem tego dzieła jest św. Jan Paweł II. „Muszę wyznać, że największym i niezasłużonym przywilejem mojego życia było to, że przez trzydzieści dziewięć lat mogłem służyć u boku świętego pasterza” – wspominał kard. Dziwisz.

Emerytowany ordynariusz archidiecezji krakowskiej przyznał, że towarzyszył Janowi Pawłowi II we wszystkich stu czterech podróżach międzynarodowych. „Niezapomniane były podróże do Polski – mówił. Niezapomniana również była i jest obecność świętego papieża na Górze św. Anny. Sam Ojciec Święty wielokrotnie powracał do tego, co tu przeżył. Jestem przekonany, że dzisiaj błogosławi nam z wysoka!” – dodał.

Kaznodzieja nawiązując do liturgii słowa, przygotowującej Kościół do uroczystości Zesłania Ducha Świętego – stanowiącej kamień milowy w dziejach zbawienia człowieka, podkreślił, że „głęboka przemiana naszych serc, będąca dziełem Ducha Bożego, czyni nas zdolnymi do wspólnoty życia i miłości z samym Bogiem”. Ponadto, czyni nas zdolnymi do nowego i ostatecznego przymierza z naszym Stwórcą i Panem.

Reklama

Zdaniem hierarchy, miłość wyraża się w wypełnianiu przykazań Bożych, a są one drogowskazami pomagającymi korzystać mądrze z daru wolności, abyśmy podążali we właściwym kierunku i doszli do celu. „Na drodze naszego życia spotykamy bowiem wiele propozycji. Niektóre z nich wydają się pociągające, ale w gruncie rzeczy są puste i jałowe, i prowadzą do nikąd. Dlatego potrzebne jest nam światło, abyśmy nie zeszli z właściwej drogi. Potrzebne jest nam słowo Boże, w którym zawarta jest prawda o nas samych, o naszym życiu i ostatecznym przeznaczeniu” – zaznaczył.

Kard. Dziwisz zachęcał, aby odważnie wyznawać swoją wiarę, tak jak św. Jan Paweł II, który wszystkie swoje nadzieje złożył w Bogu i dlatego „mógł o tym świadczyć, uzasadniając swoją postawę i nadzieję wobec człowieka spragnionego prawdy i sensu, miłości i dobra. Czynił to w sposób przekonywujący, docierając do najbardziej odległych zakątków ziemi, przemawiając w różnych językach i na wielkich areopagach współczesnego świata” – stwierdził.

„Najbardziej przejmujące jest to – mówił kardynał – że święty papież nadal przemawia, nadal inspiruje współczesny Kościół, choć od jego błogosławionej śmierci minęło już dwanaście lat. Mogliśmy się o tym również przekonać w ubiegłym roku, podczas Światowych Dni Młodzieży” – przyznał. Ojciec Święty Franciszek wybrał na miejsce spotkania Polskę i Kraków, kierując się pragnieniem młodych, chcących odwiedzić ojczyznę św. Jana Pawła II – inicjatora Światowych Dni Młodzieży, a także pragnących dotrzeć do duchowej stolicy Bożego Miłosierdzia.

Wieloletni sekretarz papieża Jana Pawła II przywołał słowa homilii wygłoszonej na Górze św. Anny przez Ojca Świętego 21 czerwca 1983 roku podczas nieszporów maryjnych, wspaniałą atmosferę modlitwy i życzliwe przyjęcie przez Ślązaków. Papież poświęcił wówczas papieskie korony dla obrazu Matki Bożej Opolskiej. Nawiązując do koronacji obrazu Chrystusa i Jego Matki, Jan Paweł II powiedział, że „dla tych, którzy rozumieją wewnętrzny sens tego obrzędu, będzie to niejako lekcja ewangelicznej nauki, wedle której więksi są w królestwie niebieskim ci, co okazali się pierwsi w służbie i świadczeniu miłości” – wspominał kard. Dziwisz.

Według kaznodziei, w Kościele istnieją różne formy służby i drogi umacniania jego jedności i świętości. Jedną z takich ważnych dróg jest modlitwa, zwłaszcza za duchownych. „Kościół potrzebuje gorliwych i świętych kapłanów, którzy rodzą się przecież i wzrastają w naszych rodzinach, będących pierwszymi seminariami i w których kiełkują powołania. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za ten nurt życia Kościoła, stąd nasza modlitwa w intencji kapłanów jest nieodzowna. W ten sposób możemy wspierać ich misję, by nie czuli się samotni, by z pokorą radzili sobie ze słabościami i trudnościami, by odważnie stawiali czoło wyzwaniom, wobec których stają w swojej służbie” – podkreślił.

„Św. Jan Paweł II był człowiekiem modlitwy – przyznał kard. Dziwisz. Mogę świadczyć o tym osobiście, jako najbliższy towarzysz jego życia. On wszystkie sprawy przeżywał na rozmowie z Bogiem. Kaplica biskupów krakowskich, a potem kaplica papieska była miejscem, gdzie spędzał wiele godzin. Na modlitwie dojrzewały wszystkie jego najważniejsze inicjatywy i decyzje pasterskie. Na modlitwie on sam dojrzewał do świętości, czyli do coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem świętym” – zaznaczył i zachęcił do modlitwy za kapłanów.

Diecezjalne Dzieło Modlitwy w intencji Kapłanów OREMUS powołał bp Andrzej Czaja 18 października 2015 roku o godz. 15.00 w kościele seminaryjno-akademickim w Opolu. Celem jest formacja osób, które modlą się codziennie w intencji Ojca Świętego, biskupów i kapłanów, seminarium duchownego oraz nowych powołań kapłańskich. Patronami dzieła są św. Jan Maria Vianney i św. papież Jan Paweł II. Natomiast świętami patronalnymi: uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (dzień modlitw o świętość życia kapłanów) oraz święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana (czwartek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego), a także wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera (4 sierpnia) i wspomnienie św. Jana Pawła II, papieża (22 października). W te dni modlący się w intencji kapłanów oraz sami kapłani, mogą uzyskać odpust zupełny.

Tagi:
pielgrzymka

Papież Franciszek odwiedzi Rumunię

2019-01-11 12:13

st (KAI) / Watykan

W dniach 31 maja do 2 czerwca wizytę w Rumunii złoży Ojciec Święty Franciszek – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

pixabay.com

Papież Franciszek odwiedzi stolicę kraju, Bukareszt a także Jassy, Blaj w Siedmiogrodzie i sanktuarium maryjne Șumuleu Ciuc w Transylwanii (węg. Csíksomlyó). Oficjalne zaproszenie złożył Ojcu Świętemu prezydent kraju, Klaus Iohannis w marcu 2017 r. W 1999 roku odwiedził Rumunię św. Jan Paweł II. 86,5 proc. z 19 mln. mieszkańców należy do Kościoła prawosławnego; 6,9 proc. stanowią protestanci, a katolicy (obrządku łacińskiego i greckokatolickiego) – 5,4 proc.

Będzie to piąta zapowiedziana w tym roku pielgrzymka Papieża Franciszka poza granice Włoch.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz chce wejść do domu…

2019-01-16 11:11

Ks. Aleksandra Radeckiego wysłuchała Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 3/2019, str. I

©koldunova_anna - stock.adobe.com

Trwa okres wizyt duszpasterzy w naszych domach. Kolorowe gazety prześcigają się w analizach ile pieniędzy powinno być w kopercie, czy w ogóle księdza przyjmować, skoro bywa niemiły i wciąż się śpieszy. Katoliccy komentatorzy wyjaśniają, dlaczego to ważne, aby kapłan odwiedził nasz dom.

Ale my dziś nie o tym. Oczywistości Państwu tłumaczyć nie będziemy, licząc na dojrzałość i mądrość naszych Czytelników, którzy swoim duszpasterzom (mamy taką nadzieję) drzwi otwierają na oścież. W prezencie za to pełna humoru – i dystansu do posługi duszpasterza w terenie – opowieść anegdotyczna naszego felietonisty od formacji Duszy Seniora, czyli ks. Aleksandra Radeckiego.

– Jednym ze stałych punktów programu podczas kolędy jest sprawa zwierząt domowych. Trudno się dziwić, że np. psy są takimi niezwykłymi odwiedzinami wyjątkowo zaintrygowane i chcą w nich „czynnie” uczestniczyć! Tak więc jedne na „dzień dobry” dokładnie potrafią duszpasterza oblizać, inne zawloką jego stułę do budy; jeszcze inne, przytwierdzone przez gospodarzy do rur odpływowych zlewozmywaka, przeraźliwie wyją, uniemożliwiając spokojną modlitwę...

Wiedząc o tym, prosiłem zawsze przed odwiedzinami, by wcześniej problem zwierząt rozwiązać w taki sposób, by „nie było tematu”: worek na akwarium (żeby rybki nie podsłuchiwały i nie podglądały), psy odpowiednio daleko od pomieszczeń mieszkalnych, ptaki do łazienki, żółwie do pudełka od chleba itd.

Muszę przyznać, że zwykle to przygotowanie dawało pożądane efekty, ale pewnego razu w parafii, gdzie już po raz kolejny jako proboszcz odwiedzałem wiernych (a zatem moi parafianie byli już dostatecznie uczuleni na wszelkie takie zagadnienia), podczas wizyty w ostatnim domu wyznaczonym na dany dzień, poczułem, że w czasie modlitwy coś dziwnego dzieje się przy moich stopach. Domyśliłem się od razu: pies! Rzeczywiście: obwąchiwał, łasił się, właził pod sutannę, w końcu zaczął rozwiązywać sznurowadła (modlitwa trwała dość długo). Pomyślałem: gospodarze zaraz usłyszą, co trzeba!

Gdy zakończyliśmy część modlitewną i miałem już usiąść w gościnnym domu przy stole, spojrzałem wymownie na gospodarzy i stwierdziłem sucho: – Ładny pieseczek się tu kręci. Ci spojrzeli na podłogę i potwierdzili: – Tak, rzeczywiście, przyzwoity kundelek. Coś mi tu „nie grało”: jakże to, nie przepraszają, nie biegną wynosić stworzenia z pokoju? Spojrzałem jeszcze raz i poczerwieniałem. Był to mój pies! Przybłęda, Bełek! (nazwałem go w ten sposób dla odróżnienia od „Niołka”, gdyż był czarny). – Jak on się tu dostał, dlaczego go wpuściliście do swojego domu? – pytałem całkiem skonfundowany. – Pewnie wyczuł, że ksiądz proboszcz już kończy odwiedziny i przyszedł po swego pana, by odprowadzić do domu – odpowiedzieli gospodarze z uśmiechem. – A ponieważ ksiądz proboszcz chodzi w tym roku bez ministrantów, więc pomyśleliśmy, że Bełek jest zamiast chłopców w „ochronie”... Po paru dniach, gdy zdawałem parafianom sprawę ze swego „kolędowania”, podziękowałem wszystkim za życzliwość, gościnność i właściwe traktowanie roli zwierząt domowych – z jednym wyjątkiem. Podałem nawet nazwiska i adres ludzi, u których pies przeszkadzał podczas modlitwy! Wszyscy obecni w kościele byli oburzeni i na niesubordynowanych parafian i na mnie, jako proboszcza, że ich publicznie „sypnąłem” – do momentu, w którym wyznałem, że to był... mój pies! Chyba nigdy ogłoszenia parafialne nie były w naszej świątyni tak radosne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

V Parafialny Koncert Kolęd we Wręczycy Wielkiej

2019-01-21 17:55

Parafia we Wręczycy Wielkiej

Odbył się w niedzielę 20 stycznia. Uczestniczyli w nim: chór parafialny parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny we Wręczycy Wielkiej, schola liturgiczna Domine Jesu z Częstochowy, zespół Siódme Piętro z Wręczycy Wielkiej, chór gminny „Con Amore” z Wręczycy Wielkiej, zespół Cantate Deo z Wręczycy Wielkiej, Dzieci Boże parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny we Wręczycy Wielkiej oraz zespół śpiewaczy Wręczynki z Wręczycy Wielkiej.

Archiwum parafii we Wręczycy Wielkiej
Zobacz zdjęcia: Koncert Kolęd we Wręczycy Wielkiej

– Cieszę się, że ludzi w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach połączyło wspólne kolędowanie na chwałę Nowonarodzonego. Wierzę, że takie wydarzenia łączą bardziej wspólnotę parafialną – powiedział ks. Andrzej Olejnik, wikariusz parafii i główny organizator koncertu.

– Coroczne koncerty są dla mnie głębokim przeżyciem wspólnotowym, spotkaniem w rodzinie Kościoła. Liczę na to, że nasz chór będzie się nadal powiększał liczebnie, ale równocześnie nie zatraci ducha służby i rodzinnej atmosfery, której doświadczamy na próbach i na liturgii – mówił kierownik chóru parafialnego Parafii św. Józefa Oblubieńca NMP we Wręczycy Wielkiej – Cieszę się, że tyle zespołów wzięło udział w tym pięknym kolędowaniu na chwałę Pana.

Anna Biernacka, członek chóru parafialnego z radością stwierdza: – Wielką radością moją i męża jest to, że moja córeczka, Martynka i wszystkie dzieci z grupy Dzieci Bożych wzrastają w wierze i miłości do Jezusa. Przez swój śpiew podczas tegorocznego koncertu kolęd dały piękne świadectwo. Moje dziecko bardzo cieszyło się, że mogło wziąć udział w tym radosnym wydarzeniu. – Ufam, że ziarno zasiane wyda plon obfity – dodaje parafianka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem