Reklama

Ukraina: w Kijowie pożegnano kard. Lubomyra Huzara

2017-06-05 14:04

kg, pb (KAI) / Kijów / KAI

wikipedia.org
kard. Lubomyr Huzar

W greckokatolickim soborze katedralnym Zmartwychwstania Chrystusa w Kijowie odbył się 5 czerwca pogrzeb arcybiskupa większego kijowsko-halickiego kard. Lubomyra Huzara. Uczestniczyli w nim wszyscy biskupi Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), hierarchowie różnych Kościołów, przedstawiciele władz państwowych z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką na czele i wielkie rzesze wiernych. Liturgii i całemu obrzędowi przewodniczył obecny zwierzchnik UKGK, abp Światosław Szewczuk. Osobistym wysłannikiem Franciszka był sekretarz Kongregacji Kościołów Wschodnich abp Cyril Vasiľ.

W kazaniu podczas liturgii następca zmarłego 31 maja kardynała przypomniał główne etapy jego życia i jego dokonania. Przywołał postać klasyka literatury ukraińskiej Tarasa Szewczenki, zwanego Kobzarem, podkreślając, że kard. Lubomyr był współczesnym Kobzarem ze względu na swe zasługi dla życia duchowego, kultury i wielu innych dziedzin życia swego narodu. Zdaniem mówcy ze swym zmarłym rodakiem żegnali się z szacunkiem także ci, którzy za jego życia niezbyt wsłuchiwali się w jego słowa. „Dziś opłakujemy twoje odejście, ale przecież kochaliśmy i kochamy cię, a miłość nie umiera” – powiedział abp Szewczuk. Wyraził przekonanie, że obecnie zmarły kardynał „będzie naszym pośrednikiem u Boga w niebie i będzie się stawiał tam za naszą umiłowaną Ukrainą”.

Pod koniec liturgii wysłannik papieski odczytał list od papieża Franciszka. "Kard. Lubomyr Huzar podniósł Kościół greckokatolicki z katakumb" - napisał Ojciec Święty. Wskazał, że nadzwyczaj wysoka liczba ludzi, którzy w minionych dniach oddawali hołd doczesnym szczątkom zmarłego zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego „jest wymownym znakiem tego, kim się stał dla narodu ukraińskiego: jednym z najwyższych i najbardziej szanowanych autorytetów moralnych ostatnich dziesięcioleci”.

Był on „ojcem i duchowym przewodnikiem” dla całego Kościoła greckokatolickiego, który „podniósł on z dziedzictwa «katakumb», gdzie poddany był prześladowaniom, i któremu przywrócił nie tylko struktury kościelne, ale przede wszystkim radość z własnej historii, opartej na wierze, pomimo wszelkich cierpień”.

Reklama

Franciszek zauważył, że po pracowitym okresie bycia „ojcem i głową” Kościoła greckokatolickiego, w związku z podeszłym wiekiem i chorobą, obecność kard. Huzara „zmieniła styl”, lecz stała się „jeszcze bardziej intensywna i bogata”. Były zwierzchnik Kościoła zabierał teraz głos jako „mistrz mądrości”, a jego wypowiedzi były „proste, zrozumiałe dla wszystkich, ale bardzo głębokie”. Była to „mądrość Ewangelii”, był to „chleb chleb słowa Bożego łamany dla ludzi prostych, dla cierpiących, dla wszystkich szukających godności”. Jego wezwania były łagodne, ale także bardzo wymagające.

Papież zwrócił uwagę, że kard. Huzar „nieustannie modlił się za wszystkich, czując, że taki jest jego nowy obowiązek”. Stał się głosem wierzących, ponad różnicami wyznaniowymi, i niewierzących. - Wszyscy czuli, że mówi chrześcijanin, Ukrainiec rozmiłowany w swej tożsamości, zawsze pełen nadziei, otwarty na Bożą przyszłość. Miał słowo dla wszystkich, „wyczuwał” ludzi ciepłem swej wielkiej pokory i swej wytwornej uprzejmości. Lubił prowadzić dialog przede wszystkim z ludźmi młodymi, z którymi miał wyjątkową zdolność komunikacji i którzy licznie do niego lgnęli - napisał Ojciec Święty.

I choć „dziś opłakuje go cała Ukraina”, to nadal możemy liczyć na jego modlitwę, którą „chronić będzie swój naród, wciąż cierpiący, dotknięty przemocą i brakiem bezpieczeństwa, a jednak pewnym, że miłość Chrystusa nie zawodzi”.

Franciszek zachęcił Ukraińców do wierności nauczaniu kard. Huzara i jego całkowitemu powierzeniu się Opatrzności Bożej. Wszystkim „umiłowanym Ukraińcom w ojczyźnie i diasporze” udzielił Bożego błogosławieństwa

Zmarłego pożegnali także: bp Bronisław Biernacki, ordynariusz diecezji odesko-symferopolskiej w imieniu ukraińskiego episkopatu łacińskiego i członek rodziny kardynała – Roman Huzar ze Stanów Zjednoczonych

Na zakończenie abp Szewczuk oznajmił, że – zgodnie z tradycją Kościoła kijowskiego – zmarły ustami swego następcy pożegna się ze wszystkimi. Arcybiskup większy podziękował w jego imieniu tym wszystkim, którzy przyszli do świątyni pożegnać się z nim, a także tym, z którymi spotykał się i współpracował za życia. W tym kontekście wymienił najpierw Ojca Świętego, następnie Kolegium Kardynalskie, hierarchów i księży nie tylko swego Kościoła, ale też innych Kościołów i wyznań, przedstawicieli władz państwowych, lekarzy, którzy opiekowali się nim w czasie choroby i innych.

Po zakończeniu uroczystości w soborze trumnę z ciałem zmarłego wynieśli na ramionach księża przy długotrwałych oklaskach i biciu dzwonów i złożono ją w krypcie świątyni.

Tagi:
grekokatolicy

Reklama

Abp Szewczuk: Obecnie grekokatolicy i prawosławni będą jednogłośnie mówić prawę o Ukrainie

2018-12-19 17:08

kg (KAI) / Kijów

Obecnie, po powstaniu jednego lokalnego Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU), grekokatolicy i prawosławni będą jednym głosem mówić światu prawdę o naszym kraju, o trwającej w nim wojnie i jej skutkach. Taki pogląd wyraził zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) abp Swiatosław Szewczuk, 17 grudnia, w rozmowie z ambasadorem Holandii na Ukrainie Eduardem Hoeksem.

Tomasz Koryszko/KUL
Abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

Mówiąc o soborze zjednoczeniowym z 15 grudnia, na którym m.in. wybrano zwierzchnika przyszłego jednego Prawosławnego Kościoła Ukrainy, który 6 stycznia przyszłego roku otrzyma status autokefalicznego, arcybiskup większy kijowsko-halicki nazwał to wydarzenie „ważną, historyczną chwilą” w życiu swego kraju. Jego zdaniem obecnie istnieją wszelkie przesłanki dla dialogu i współpracy między grekokatolikami a prawosławnymi, tak jak było to w czasach metropolitów Piotra Mohyły (prawosławnego) i Józefa Welamina Rutskiego (unickiego) w latach dwudziestych XVII w.

Jednocześnie zaznaczył, że „będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy głowy Kościołów staną na wysokości swego powołania i świadomości swego posłannictwa”. Za ważne uznał to, aby „za procesami zachodzącymi w życiu ukraińskich Kościołów prawosławnych stała nie zwykła zmiana , ale zmiana jakości”.

Zdaniem gospodarza spotkania, obecnie oba Kościoły – greckokatolicki i prawosławny – winny kroczyć razem, szukać i realizować to, co je łączy, gdyż „w jedności tkwi nasza siła a od jedności i współpracy międzykościelnej zależy przyszłość naszego kraju”.

Abp Szewczuk podkreślił, że ważną zdobyczą odbytego soboru jest nie tylko wybór zwierzchnika lokalnego Prawosławnego Kościoła Ukrainy, ale też jego wejście do światowej wspólnoty prawosławnej. Zwrócił uwagę, że obecnie już nie tylko UKGK może i ma okazję mówić światowej opinii publicznej o sytuacji na Ukrainie, o wojnie i jej skutkach, ale może to też czynić PKU.

Dotychczas Moskwa rościła sobie prawo do przemawiania w imieniu Kościołów prawosławnych na płaszczyźnie międzynarodowej, szerząc zniekształcone wiadomości o wojnie na Ukrainie rzekomo między prawosławnymi z jednej strony a „rozłamowcami” i „uniatami” z drugiej oraz że trwa tam nie wojna między Rosją a Ukrainą, ale wewnętrzny konflikt międzyreligijny. Obecnie UKGK i PKU będą jednym głosem przedstawiać sytuację na Ukrainie i jej wojnę o wolność, integralność i niezależność – jest przekonany zwierzchnik grekokatolików.

Zapewnił przy tym, że z przyjemnością usłyszałby od metropolity Epifaniusza słowa o doniosłości oświaty teologicznej i o rozwijaniu jej. „Nasza teologia ma wspólne źródło i wywodzi się z Kościoła kijowskiego z czasów chrztu Włodzimierzowego i również tutaj mamy wspólne podstawy, aby razem rozwijać teologię tego Kościoła” – podkreślił arcybiskup większy. W tym kontekście wymienił Ukraiński Uniwersytet Katolicki we Lwowie, będący – według niego – „ikoną otwartego Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, który jest zarówno lokalny, jak i globalny”.

Ambasador Hoeks ze swej strony wskazał na ważną rolę Wszechukraińskiej Rady Kościołów i Organizacji Religijnych w ogóle i UKGK w szczególności w rozwijaniu i przemianie społeczeństwa ukraińskiego. Życzył też wielkich osiągnięć w dialogu ekumenicznym w imię jedności, pokoju i lepszej przyszłości kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarła s. Józefa Słupiańska. Miała 107 lat

2019-02-21 15:35

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo poleca modlitwom i pamięci w Ofierze Mszy Świętej śp. Siostrę Józefę SŁUPIAŃSKĄ szarytkę zmarłą w Domu Prowincjalnym w Warszawie 20 lutego 2019 roku w 107. roku życia, 85. powołania - ur. 12 marca 1912 r. w Wieluniu - ofiarna pielęgniarka z Powstania Warszawskiego, zasłużona w kształceniu pokoleń sióstr pielęgniarek, uhonorowana wieloma odznaczeniami pielęgniarskimi - polskimi i światowymi, a w ubiegłym roku przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pogrzeb odbędzie się 25 lutego 2019 r. (poniedziałek)

O godz. 11:30 - Modlitwa różańcowa

godz. 12.15 - Msza Święta pogrzebowa

w Kaplicy Domu Prowincjalnego w Warszawie;

następnie wyjazd na cmentarz na Powązki.

Wszechmogący Boże, zmarła siostra Józefa dążyła do Ciebie drogą doskonałego naśladowania Chrystusa, którego umiłowała, spraw, aby się radowała, gdy się ukażesz w chwale, i razem ze swoimi siostrami miała udział w szczęściu wiecznym. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Inni o śmierci S. Józefy Słupiańskiej

stacja7. Zobacz

Facebook

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W parafii św. Barbary rozwija się kult św. Rity

2019-02-22 20:52

Zofia Białas

13 grudnia 2018 roku w kościele w parafii św. Barbary w Wieluniu zostały zainstalowane relikwie św. Rity.

Zofia Białas

Św. Rita od razu stała się Patronką parafialnych rekolekcji adwentowych, które w tym dniu się rozpoczynały. Po relikwie świętej Rity, zgodnie z życzeniem proboszcza z Casci, pojechał osobiście ks. Jarosław Boral, proboszcz parafii św. Barbary. Relikwie przybyły do parafii św. Barbary w Wieluniu tuż przed Eucharystią o godzinie 18.00, tuż przed rozpoczęciem rekolekcji. Od tej pory Wieluń stał się kolejnym miejscem w Polsce, gdzie są obecne jej relikwie i gdzie będzie rozwijał się jej kult.

Zobacz zdjęcia: W parafii św. Barbary rozwija się kult św. Rity

Rekolekcje rozpoczęły się ze świadomością obecności relikwii świętej. Tematem rozważań prowadzonych przez ks. dra Krzysztofa Białowąsa – postulatora rzymskiego, tego, który zainteresował parafian postacią świętej i który przywiózł relikwie wraz z ks. Jarosławem, stały się: cierpienie i postać świętej Rity – patronki od spraw beznadziejnych, augustianki, stygmatyczki i jednej z najpopularniejszych świętych Kościoła Katolickiego.

Wraz z przywiezieniem relikwii spełniło się marzenie ks. kanonika Jarosława (święcenia kapłańskie w dniu 22 maja, dzień śmierci świętej Rity) i parafian św. Barbary, którzy na przybycie relikwii przygotowywali się od kilku miesięcy. Znalazł się sponsor relikwiarza i ornatu z wizerunkiem świętej. Jednym z ostatnich elementów przygotowań na przyjęcie relikwii były odwiedziny sióstr augustianek z Krakowa w dniu 29 września 2018 r. Siostry przybyły na zaproszenie, ks. proboszcza Jarosława Borala i przybliżyły parafianom postać świętej. Dzięki siostrom i prelekcjom ks. Krzysztofa Białowąsa oraz filmowi o ostatnich latach życia Świętej, postać ta stała się nam bardzo bliska.

Dziś wiemy, że święta Rita (córka, żona, wdowa, matka, zakonnica) urodziła się w 1380 roku w Rocca Porena, niedaleko Cascia w środkowych Włoszech, w rodzinie włoskich wieśniaków. Jedynaczka, posłuszna rodzicom, nie poszła za głosem powołania do życia konsekrowanego, ale jako czternastoletnia dziewczyna została żoną i pomimo trudnego charakteru męża przeżyła z nim 18 lat. Po śmierci męża i dwóch synów wstąpiła do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascia. Została mniszką. Przez ostatnie 15 lat życia nosiła na czole znak ciernia Męki Pańskiej. Zmarła 22 maja 1457 roku. Cuda, jakie zaczęły się dziać za jej wstawiennictwem przyczyniły się do rozwoju jej kultu. Jej zwłoki, odkryte w 1467 roku okazały się nietknięte. Złożono je w ozdobnym sarkofagu. W roku 1628 papież Urban VIII zatwierdził jej kult, a Leon XIII, 24 maja 1900 r., kanonizował. Święta spoczywa w Cascia. Dziś jest tu Sanktuarium obejmujące jej dom rodzinny, klasztor i kościół. W ikonografii przedstawiana jest w czarnym habicie, białym welonie i cierniem na czole. Jej atrybuty to: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń (symbol cierpienia), figa, pszczoły, róża, która zakwitła dla niej w środku zimy (symbol nadziei).

Czy parafia św. Barbary w Wieluniu stanie się miejscem jej kultu? Czy św. Rita wybrała sobie to miejsce?

Dziś parafianie św. Barbary, i nie tylko, mogą powiedzieć – w Wieluniu rodzi się kult św. Rity. Jej relikwie, uroczyście wniesione do kościoła w niedzielę 16 grudnia przez ks. Krzysztofa Białowąsa i oddane ks. Jarosławowi wraz z aktem przekazania od pierwszej chwili doznają czci. Już wtedy poświęcono pierwsze róże i po raz pierwszy relikwie zostały ucałowane.

Pierwsze nabożeństwo odprawione zostało już 22 grudnia, kolejne 22 stycznia i 22 lutego 2019 roku. Na nabożeństwa i Eucharystie, w czasie, których na ołtarzu stoją relikwie św. Rity z Casci, przychodzi coraz więcej ludzi, wielu z różami w dłoni, wielu z prośbami, wielu z podziękowaniami. Każde nabożeństwo i Eucharystia kończy się poświęceniem róż i błogosławieństwem relikwiami świętej. Tak było i 22 lutego, br., ale na tym nabożeństwie i Eucharystii było już wielu przedstawicieli innych parafii wieluńskich, czcicieli św. Rity, którzy tu chcą oddawać jej cześć i prosić o wstawiennictwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem