Reklama

Jubileusz Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych

2017-06-08 17:46

jasnagora.com

Jubileusz 25-lecia powstania obchodzą Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK-i). Z tej okazji w czwartek, 8 czerwca na Jasnej Górze została odprawiona uroczysta Msza św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej.

W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele Spółdzielczych Kas z całej Polski, przedstawiciele Kasy Krajowej z prezesem Rafałem Matusiakiem oraz przedstawiciele Spółdzielczego Instytutu Naukowego i Rady Naukowej. Obecny był senator Grzegorz Bierecki, inicjator odrodzenia Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, a także kapłani: ks. Krzysztof Gołębiewski i ks. Kazimierz Kurek.

„Przyjechaliśmy na Jasną Górę, żeby złożyć dziękczynienie Matce Bożej za opiekę przez te 25 lat rozwoju naszego ruchu – mówi Joanna Mędrzecka, członek Zarządu Kasy Krajowej - Z jednej strony jest to głęboka tradycja Spółdzielczych Kas, a z drugiej strony nasze głębokie przekonanie o opiece, którą Matka Boża otacza Spółdzielcze Kasy oraz ich członków i wspiera nas w tym, aby nawet w trudnych czasach, w bardzo trudnych momentach członkowie Kas wytrwali w budowaniu tego wspólnego dzieła samopomocy finansowej”.

„Największym wyzwaniem, które stoi przed Kasami jest to, że one są stosunkowo niewielkimi spółdzielniami działającymi w oparciu o kapitały ich członków i sprostanie wymogom z jednej strony konkurencji na runku bankowym, a z drugiej strony wszelkim nowym wymogom regulacyjnym, wymogom ostrożnościowym jest bardzo trudną rzeczą. Pragniemy prosić, aby ta wielka praca, którą pracownicy i członkowie organów Kas wkładają, aby ich praca przynosiła owoce, aby Matka Boża pobłogosławiła temu trudowi i pozwoliła nam widzieć efekty tej pracy dla dobra członków, aby Kasy mogły ich wspierać”.

Reklama

Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 9.30 przewodniczył abp senior Stanisław Nowak z Częstochowy. Eucharystię koncelebrowali: o. Ryszard Bortkiewicz, definitor Zakonu Paulinów oraz ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor honorowy Tygodnika Katolickiego ‘Niedziela’, ks. Krzysztof Gołębiewski i ks. Kazimierz Kurek.

„SKOK-i to cieszące się dużym zaufaniem instytucje finansowe oparte na więzi, na bliskich relacjach - powiedział w słowach powitania o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry - Członkowie Kas to po prostu Polacy, to ojcowie, matki, babcie i dziadkowie, to robotnicy, urzędnicy, właściciele małych przedsiębiorstw, nauczyciele, studenci, emeryci, artyści czy sportowcy, jest ich ok. 2 mln. Dziękujemy wam bardzo za waszą posługę, za walkę z wykluczeniem finansowym Polaków, za wspieranie wydarzeń i inicjatyw kulturalnych, za działalność charytatywną, za pielęgnowanie tradycji i zachowanie pamięci historycznej, również wspieranie jasnogórskiego sanktuarium”.

„Trzeba, abyście na serio podjęli obronę wielkości człowieka, i trzeba, abyście się oparli na Bogu, na wierze, na religii, na patriotyzmie – podkreślał w homilii abp Stanisław Nowak - Służycie Ojczyźnie. Te wartości: służba dla rodziny, praca dla rodziny, pomoc rodzinom, to są te prawdy i idee, które kierują waszym życiem. Dobrze, że jesteście umiłowani, i bądźcie wierni tym zasadom, idźcie za tą drogą, którą trochę zaznaczył Franciszek Stefczyk. Trzeba iść tą drogą, tylko w ten sposób ocalimy człowieka”.

Na zakończenie Eucharystii złożony został Akt Zawierzenia Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych Matce Bożej Królowej Polski.

Dzień wcześniej przedstawiciele SKOK-u modlili się podczas Apelu Jasnogórskiego. Modlitwę w środę, 7 czerwca poprowadził bp Zbigniew Zieliński, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej.

„Członkowie społeczności Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych w twoje Maryjo dłonie składają modlitwę nadziei, że nadal będą środowiskiem inspirującym się w swojej działalności katolicką nauką społeczną, by tak jak za czasów Franciszka Stefczyka, ks. Wacława Blizińskiego, Edwarda Woyniłłowicza, i innych polskich patriotów byli ogniskami pracy organicznej motywowanej zasadą nauki społecznej Kościoła, aby ubodzy, niezamożni, pozbawieni obecności na rynku pracy znajdywali zachętę do współuczestnictwa w życiu społecznym, gospodarczym czy kulturalnym” – mówił bp Zbigniew Zieliński.

Tagi:
Jasna Góra jubileusz SKOK

Reklama

Stąd bliżej do Nieba

2019-02-13 23:01

Anna Skopińska

Maria Niedziela

Ksiądz wraz ze swoim poprzednikiem - ks. Antonim Głową sprawowali Eucharystię w 60. rocznicę pracy sióstr na Stokach. W mieszkaniu, w przedwojennym bloku, w małej kaplicy, która zwłaszcza dla osób chorych i starszych stała się miejscem, gdzie powierzają swoje troski, problemy i radości Dobremu Pasterzowi. Bo świeccy, jak przypominała przełożona generalna s. Gracjana Zborała, to trzeci zakon pasterski, a łódzki dom to niejako pamiątka po założycielce bł. Marii Karłowskiej, bo choć w nim fizycznie nie była, to placówka ta związana jest ściśle z podjętym przez nią kilkadziesiąt lat wcześniej apostolatem - posługą pielęgniarską kobietom chorym wenerycznie w łódzkim miejskim szpitalu im. Marii Magdaleny przy ul. Tramwajowej 13. Od 1 sierpnia 1927 roku założycielka zakonu przez kilka lat przebywała w Łodzi. Tu jej praca była szczególnie potrzebna. Maria Karłowska nie żałowała trudu i czasu dla kobiet, które utraciły swą godność. Założyła nie tylko szpital dla kobiet chorych wenerycznie, ale też ośrodek w Romanowie (1932 r.).

Szpital i służba kobietom

Na łódzki jubileusz w minioną sobotę przybyły m.in. siostry, które przeszły przez kapliczkę na Stokach. To ponad 30 zakonnic. Swoje spotkanie rozpoczęły historią zgromadzenia na ziemi łódzkiej i niełatwych ścieżek, jakimi musiały kroczyć. To przede wszystkim wspomniany szpital, do którego 1 sierpnia 1927 roku przybyło 10 sióstr – w tym 7 pielęgniarek. Weszły w wyjątkowo trudne warunki. Jak wiemy z historii: „Zaczęły swą pracę od koniecznych remontów i zewnętrznych porządków. Zorganizowały szpital na wzór lecznicy w Toruniu: z kaplicą, salami szpitalnymi, jadalnią i pracownią. Najwięcej trudu włożyły w przygotowanie ogrodu. Dotychczas szpital miał tylko obszerne, ale zagracone podwórko, właściwie bagnisty nieużytek. Zorganizowały tam ogród kwiatowo-warzywno-owocowy z inspektami. Nad oczyszczonym stawem przerzuciły mostek. Pacjentki, których liczba dochodziła do 150, zdobyte powoli miłością i taktem sióstr, uspokoiły się i coraz chętniej angażowały się w prace razem z siostrami. Obok zajęć w ogrodzie, podjęły szycie bielizny szpitalnej, co uzupełniało skąpy budżet szpitala. Z biegiem czasu udało się wprowadzić katechizację pacjentek i przygotowanie do sakramentów świętych. Równocześnie działał dom wychowawczy dla dziewcząt lekkich obyczajów w Radogoszczu, przy ul. Kościuszki 15, w wydzierżawionej na ten cel willi z ogrodem. Bp Wincenty Tymieniecki, a także władze miejskie, gorąco poparli ten projekt. Jednak na skutek narastających trudności finansowych, zakład w 1932 r. został przeniesiony do Romanowa pod Łodzią”.

Ukrywanie kapłanów

W czasie okupacji dom przestał istnieć. Mieszkające tam siostry przeszły tułaczkę przez więzienie na Radogoszczu, skąd z innymi zakonnicami zostały wywiezione. Uniknęły tego jedynie siostry pracujące w szpitalu św. Marii Magdaleny, które - staraniem dyrekcji placówki - zwolniono. Jak czytamy w historii zgromadzenia: W latach wojny szpital był pod zarządem lekarzy i obsługi niemieckiej, jednak siostry – zawierzając Opatrzności Bożej - ukrywały kapłanów, między innymi ojców jezuitów. Nazwisk ojców Jezuitów nie znamy, ale wiadomym jest, że we wspólnocie sióstr na Tramwajowej ukrywał się ks. proboszcz Czesław Ochnicki z Łasku, przebrany w habit pasterki, pod imieniem s. Stanisławy. Po powrocie do swej parafii, z wdzięczności za ocalenie mu życia przez pasterki, w 1947 r. przysłał do zgromadzenia kandydatkę (niedawno zmarłą S. Ezechielę Krawczyk), której sam o tym opowiedział.

Zamurowane drzwi

Siostry ze szpitala udzielały pomocy współsiostrom uwięzionym w obozie w Bojanowie i rozproszonym w rodzinach po zwolnieniu z tego obozu, jako starsze, niedołężne i chore. Wspomagały też materialnie biedne rodziny, służyły bezinteresowną pomocą chorym poza szpitalem, chociaż oficjalnie było to zakazane”. Stąd słowa z jubileuszowej homilii – niezwykłe to było powołanie. Powołanie i odzyskiwanie człowieka, który się zachwiał. Powołanie okupione cierpieniem w Radogoszczu, zamurowaną kaplicą w szpitalu – mówił ks. Izydorczyk. Bo po wojnie, w 1954 roku, gdy od 1949 roku, siostry już nie mogły pracować w szpitalu, ale nadal mieszkały na jego terenie, zamurowano drzwi do szpitalnej kaplicy, by z oddziału nikt nie mógł do niej wchodzić. Dopiero po trzech latach mur wyburzono a siostrom ponownie (na krótko) pozwolono pracować z chorymi. Szpital św. Marii Magdaleny przeniesiono też na Stoki. Siostry poszły za nim i tak w lutym 1969 roku osiadły na ul. Skalnej 7.

skalna i Stoki

Tu zajęły się przede wszystkim pracą w parafii i katechizacją. Obecnie wspólnota liczy dwie siostry. Ale to nadal ważne miejsce dla Łodzi, dla mieszkańców, dla tych, którzy poszukują wsparcia, pomocy, opieki duchowej a nawet rozmowy czy po prostu uśmiechu. Tu to wszystko odnajdują. Pośród przedwojennych wojskowych bloków, na najwyżej położonym osiedlu miasta. Może stąd bliżej do nieba? A może ciągle aktualne są słowa bł. Marii Karłowskiej: Nie ma co się lękać, aby Łódź zginąć miała, /.../ jeżeli w Łodzi Zbawiciel będzie z nami, a my czuwać będziemy u Jego stóp”. Tak, jak czuwają od dziesiątek lat pasterki.

Na jubileuszu sióstr obecne też były siostry antonianki, bo jak podkreślali kapłani – oba te zgromadzenia żyją w Łodzi w ogromnej symbiozie. I oba służą drugiemu człowiekowi.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Projekt konstytucji o Kurii Rzymskiej do konsultacji episkopatów

2019-02-20 14:13

st (KAI) / Watykan

Rada Kardynałów przeanalizowała projekt konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” o Kurii Rzymskiej i postanowiła, że zostanie on przesłany do konsultacji konferencjom episkopatów, synodom katolickich Kościołów wschodnich, dykasteriom Kurii Rzymskiej, konferencjom wyższych przełożonych zakonów męskich i żeńskich i niektórym uniwersytetom papieskim – poinformował tymczasowy rzecznik Stolicy Apostolskiej, Alessandro Gisotti.

Grzegorz Gałązka

Podczas briefingu z dziennikarzami podał on, że właśnie analiza projektu konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” była głównym przedmiotem 28 zgromadzenia Rady Kardynałów. Obok Ojca Świętego w pracach tego gremium wzięli udział: kardynałowie Pietro Parolin, Oscar Rodriguez Maradiaga SDB, Reinhard Marx, Seán O'Malley, OFM Cap., Giuseppe Bertello i Oswald Gracias. Obecni byli także sekretarz Rady, bp Marcello Semeraro i jego zastępca bp Marco Mellino.

We wtorek 19 lutego członkowie Rady Kardynałów wysłuchali opinii księdza Federico Lombardiego SJ, moderatora spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele, które odbędzie się w Watykanie od 21 do 24 lutego. W tym kontekście Rada omówiła sprawę wydalenia ze stanu duchownego emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore’a McCarricka. Podkreślono, że watykańskim spotkaniu wezmą udział także członkowie Rady, nawet jeśli nie są przewodniczącymi episkopatów a także sekretarz Rady i jego zastępca. Kolejne, 29 spotkanie Rady Kardynałów odbędzie się w dniach 8, 9 i 10 kwietnia 2019 r. – podał Alessandro Gisotti.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzech mężczyzn przewróciło pomnik ks. Henryka Jankowskiego w Gdańsku

2019-02-21 08:05

wpolityce.pl

Toamsz Sekielski/Twitter.com

W nocy ze środy na czwartek przewrócono pomnik ks. Henryka Jankowskiego w Gdańsku. Akt wandalizmu zrelacjonował na Twitterze dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję, ale wcześniej wysłali swój „manifest” do Oko.press.

Trzech mężczyzn użyło liny, by przewrócić na ziemię gdański pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego. Obecny na miejscu był dziennikarz Tomasz Sekielski. Zrelacjonował akt wandalizmu na Twitterze.

Na zdjęciach widzimy, że w dłoń ks. Jankowskiego włożono… dziecięcą bieliznę, a obok położono małe buty oraz komżę - strój ministrancki.

Sprawców ujęła policja.

Wcześniej wysłali swój „manifest” do Oko.press.

Podejmujemy działanie, którego celem jest symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego— napisali.

Oskarżamy instytucję kościoła katolickiego i jej przedstawicieli, którzy z pełną świadomością zła czynionego przez Henryka Jankowskiego nie zareagowali, aby złu położyć kres, milczeli lub wręcz – jak Sławoj Leszek Głódź – tolerowali ryzyko pojawienia się kolejnych ofiar— cytuje „manifest” portal Oko.press.

Dowiadujemy się również, że trzej mężczyźni do aktywiści Obywateli RP, bądź uczestnicy protestów przeciwko reformie sądownictwa, czy ekshumacjom ofiar katastrofy smoleńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem