Reklama

Franciszek u św. Marty: chrześcijanie są powołani do wielbienia Boga swoim życiem

2017-06-13 13:27

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Zadaniem chrześcijan jest bycie światłem i solą dla innych, by swoim życiem uwielbiać Boga – stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Wzięli w niej także udział członkowie Rady Kardynałów ( K-9). Ojciec Święty zachęcił zgromadzonych, by nie szukali sztucznych zabezpieczeń, ale ufnie powierzyli się Duchowi Świętemu.

W swojej homilii Franciszek nawiązał do trzech słów zawartych w dzisiejszych czytaniach liturgicznych (2 Kor 1,18-22; Mt 5,13-16): „tak”, „sól”, „światło”. Papież podkreślił, że Ewangelia jest „stanowcza”, nie ma w niej niuansów „tak”, i „nie”, prowadzących w ostateczności do poszukiwania sztucznych zabezpieczeń, jak to ma miejsce w przypadku kazuistyki.

Ojciec Święty zaznaczył, że wspomniane trzy słowa wskazują na moc Ewangelii, która prowadzi nas do świadczenia i wielbienia Boga. W owym „tak” znajdziemy wszystkie obietnice Boże. Podkreślił, że w Jezusie wypełnia się wszystko, co zostało obiecane i dlatego jest On pełnią.

„W Jezusie nie ma «nie»: jest zawsze «tak» dla chwały Ojca. Ale również my uczestniczymy w tym «tak» Jezusa, ponieważ On nas namaścił, wycisną w nas pieczęć, dał nam zadatek Ducha Świętego. Uczestniczymy, ponieważ jesteśmy namaszczeni, opieczętowani, i mamy w ręku zabezpieczenie – zadatek Ducha Świętego. Ducha, który doprowadzi nas do owego ostatecznego «tak», a także do naszej pełni. Ponadto ten sam Duch pomoże nam stać się światłem i solą, to znaczy Duch prowadzi nas do świadectwa chrześcijańskiego” – powiedział Franciszek.

Reklama

Papież zaznaczył, że świadectwo chrześcijańskie jest „solą i światłem”. „Światłem, by oświetlić, a kto ukrywa światło dopuszcza się antyświadectwa i nie uwielbia Ojca, który jest w niebie” – przestrzegł, dodając, że chrześcijanie są powołani, aby być solą i światłem.

„Bycie chrześcijaninem polega na tym, aby oświecać, pomagać, żeby orędzie i osoby nie ulegali zepsuciu, jak czyni to sól. Lecz jeśli ukrywa się światło, to sól staje się bez smaku, bez mocy, ulega osłabieniu - świadectwo będzie słabe. Ale to się dzieje, kiedy nie akceptuję namaszczenia, nie przyjmuję pieczęci, zadatku Ducha Świętego, który jest we mnie. A to się dzieje, kiedy nie przyjmujemy «tak» Jezusa Chrystusa” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że propozycja chrześcijańska jest bardzo prosta a zarazem stanowcza, piękna, obdarzająca nas nadzieją. Zachęcił, byśmy postawili sobie pytania: czy jesteśmy światłem dla innych, solą dla innych, nadającą smak życiu i broniącym je od zepsucia? Czy trzymamy się Jezusa Chrystusa, który jest „tak”? Czy czujemy się namaszczonymi, opieczętowanymi? Czy wiemy, że mamy tę pewność, która stanie się pełną w niebie, ale której obecnie mam przynajmniej zadatek – Ducha Świętego?.

Papież zachęcił chrześcijan, aby byli ludźmi „słonecznymi”, bo otrzymali obietnice Ojca, które wypełniają się w Jezusie, otrzymali namaszczenie Duchem Świętym. Przypomniał słowa św. Pawła z pierwszego czytania dzisiejszej liturgii: „Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze «Amen» Bogu na chwałę” oraz słowa Pana Jezusa w dzisiejszej Ewangelii: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. „Całe życie chrześcijanina ma wielbić Boga” – podkreślił Ojciec Święty.

„Prośmy o tę łaskę, byśmy byli wszczepieni, zakorzenieni w pełni obietnic w Chrystusie Jezusie, który jest «tak», całkowicie «tak», i zanosili tę pełnię z solą i światłem naszego świadectwa innym, aby oddać chwałę Ojcu, który jest w niebie” zakończył swoją homilię Franciszek.

Tagi:
Franciszek

Papież do rumuńskich sierot

2018-02-20 17:21

RV / Watykan (KAI)

Na wiele pytań jedynie Bóg może udzielić odpowiedzi. My możemy tylko patrzeć, słuchać, cierpieć i płakać - powiedział papież Franciszek na rozpoczęcie spotkania z rumuńskimi dziećmi przebywającymi w sierocińcach. 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży 4 stycznia wzięła udział w audiencji, podczas której Ojciec Święty odpowiedział na sześć przygotowanych przez nich pytań. Ich treść watykańskie biuro prasowe opublikowało wczoraj.

Mazur/episkopat.pl

„Dlaczego moja mama mnie porzuciła, czy to moja wina? Dlaczego, mimo że po latach ją odnalazłem, ona nadal mnie nie akceptuje? - zapytał 21-latek. Ojciec Święty przyznał, iż w czasie tego pytania z jego oczu popłynęły łzy. Zapewnił chłopca o miłości, jaką z pewnością darzy go matka, ale nie umie jej jednak z wielu powodów okazać.

Papież podkreślił, że to nie jest kwestia winy, ale ogromnej słabości dorosłych, spowodowanej niejednokrotnie wielkim ubóstwem i wieloma innymi niesprawiedliwościami społecznymi, które przygniatają małych i biednych, a także ubóstwem duchowym. Duchowe ubóstwo zatwardza serca i prowadzi do tego, co wydaje się niemożliwe, do porzucenia własnego dziecka przez matkę. To owoc ubóstwa materialnego i duchowego, owoc złego, nieludzkiego systemu społecznego, które nie pozwala odnaleźć właściwej drogi.

Mówiąc o słabości i wrażliwości Franciszek, starał się również odpowiedzieć na pytanie dotyczące porzucania przez rodziców chorych dzieci.

Zauważył, że niektórzy dorośli nie mają wystarczającej siły, aby pokonać swoją słabość. To kobiety i mężczyźni z ich limitami, grzechami i niemocą, które w sobie noszą i być może nie mieli wystarczająco szczęścia i sami nie otrzymali pomocy, kiedy byli mali. „Z tymi słabościami idą dalej przez życie – mówił papież, gdyż nie znaleźli bliskiej osoby, która wzięłaby ich za rękę i nauczyła wzrastać i być silnymi, aby móc przezwyciężyć te słabości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Pacierz 2.0” - aplikacja dla najmłodszych pomocą w nauce modlitwy

2018-02-20 19:14

jm / Bydgoszcz (KAI)

„Pacierz 2.0” – to aplikacja dla najmłodszych, która jest pomocą w nauce modlitwy. Jej autorami są ks. Paweł Rybka, Bartosz Śnieg oraz Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Diecezji Bydgoskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Aplikacja „Pacierz 2.0” jest bezpłatna i kompatybilna z telefonami oraz tabletami, których systemem operacyjnym jest Android. - Z każdym rokiem przybywa nowych programów oraz gier. Ile jest jednak propozycji z tytułami dla najmłodszych użytkowników? - pyta ks. Rybka. Według kapłana, współczesna technologia nie została stworzona po to, by rządziła człowiekiem, lecz by mu służyła. - Nikogo nie dziwią już w kościołach telewizory, projektory czy inne urządzenia, które pomagają w przeżywaniu liturgii lub w przekazie informacji – dodał.

Pomysłodawcy aplikacji „Pacierz 2.0” chcą, by stała się ona jednocześnie jednym z elementów Nowej Ewangelizacji. - Mamy na myśli nauczanie oraz przypominanie o szczególnym spotkaniu z Panem Bogiem, jakim jest modlitwa. Oczywiście, najdoskonalsza aplikacja nie zastąpi tego spotkania, ale może pomóc w jego właściwym przeżywaniu. W domu czy szkole dziecko uczy się trzech ważnych słów: proszę, przepraszam i dziękuję. Te same słowa są również potrzebne w codziennej modlitwie najmłodszych. Warto do nich dodać czwarte słowo - uwielbiam, które pomaga dziecku odkrywać samego Pana Boga, takim jaki jest – podkreśla ks. Rybka.

Przygotowana aplikacja zawiera proste modlitwy, które wpisane są w rozwój najmłodszych. Można w niej również znaleźć modlitwy znane z katechezy czy też zwroty zaczerpnięte ze Słowa Bożego. Aplikacja posiada także funkcję przypominania o modlitwie rano i wieczorem.

Aplikacja została stworzona przez Bartosza Śniega z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Więcborku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. Dolindo w Częstochowie

2018-02-21 22:11

Marian Florek

W dniu 21 lutego 2018 r. w częstochowskim Duszpasterstwie „Emaus” odbyło się spotkanie z Joanną Bątkiewicz-Brożek, autorką książki o niezwykłym włoskim księdzu Dolindo Ruotolo.

Marian Florek

Świadkowie życia kapłana – jak mówiła autorka – byli pod wielkim wrażeniem jego świętości i pokory. A i sama pani Joanna, mówiąc o swoich osobistych przeżyciach związanych z dziennikarską pracą nad książką poświęconą ks. Dolindo, nie potrafiła ukryć ogromnych emocji. Udzielały się one i słuchaczom. Wszyscy mieli wrażenie jakby ks. Dolindo był wśród zgromadzonych.

Ks. Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970. Doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Błogosławiący spadający z nieba deszcz, aby nawrócił neapolitańczyków. Mówił: „Życie wieczne to nie żart”, mówił : „Jezu ty się tym zajmij!”.

Duszpasterstwu Akademickiemu „Emaus” gratulujemy spotkania z autorką ksiązki o Bożym Kapłanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem