Reklama

Bp Pindel w Harmężach: niech nas ożywia i pociesza duch Bożego prawa

2017-06-14 20:13

rk / Oświęcim

PB

Namysł nad tym, co znaczą słowa św. Pawła o tym, że „litera zabija, duch zaś ożywia”, zaproponował podczas homilii w kościele franciszkańskim bp Roman Pindel. W podoświęcimskim klasztorze ordynariusz bielsko-żywiecki odprawił Mszę św. z udziałem premier rządu RP, Beaty Szydło, wicepremiera Piotra Glińskiego, władz administracyjnych i samorządowych.

Z okazji 77. rocznicy pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz, 14 czerwca w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach oraz na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz odbyły się uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. W uroczystościach wzięły udział rodziny byłych więźniów niemieckiego obozu, samych więźniów pierwszego transportu po raz pierwszy zabrakło.

Ordynariusz zasugerował, by słuchanie słowa Bożego odnieść do kontekstu dotyczącego rocznicy przybycia do obozu pierwszego transportu do Auschwitz 77 lat temu. „Ten obóz Auschwitz rozrastał się i zmieniał swoje przeznaczanie. Auschwitz, a następnie obóz Auschwitz-Birkenau, ze wszystkim podobozami, to przecież pewien ciąg faktów - co najmniej od objęcia władzy przez Hitlera” – zauważył i wspomniał, że w niesprawiedliwym systemie prawnym III Rzeszy byli ludzie, którzy szukali pomocy, także w ramach tego prawa, szukając tego, co jest duchem prawa, duchem wolności.

W odniesieniu do czytań dnia z liturgii biskup zaznaczył, że Pawłowe rozumienie prawa przekracza świeckie, typowe przeciwstawianie litery i ducha prawa. „On podejmuje refleksję nad interioryzacją prawa” – dodał biskup i wskazał, jak Apostoł dochodzi do rozumienia prawa, które jest wypisane w ludzkim sercu, będące żywym głosem Boga.

Reklama

Biskup pokazał także, w jaki sposób Jezus, który mówi, że nie przyszedł, by zmienić prawo, lecz go wypełnić, uzupełnia prawo, idąc w głąb, pokazując jego istotę. Kaznodzieja przypomniał, że pełnią prawa jest sam Chrystus. Zachęcił też, by uczyć się, dzięki pouczeniu ze słowa Bożego, jak przezwyciężać własne słabości, ale także przeciwności świata, jak czerpać siły do życia Ewangelią.

„Uczmy się tego, co jest pełnią prawa. A pełnią prawa jest Chrystus. Przyjmujmy z wdzięcznością prawo Boże, któremu jesteśmy poddani, jako ludzie wolni, ludzie, których Bóg powołał do życia, Chrystus wyzwolił z grzechu i śmierci, których Duch Święty napełnia, pociąga, prowadzi i pociesza” – dodał.

Za homilię podziękował biskupowi dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzej Kacorzyk. Przedstawiciel Miejsca Pamięci Auschwitz przypomniał, że klasztor i kościół w Harmężach jest szczególnym miejscem, gdzie wymiar pamięci o kilku wciąż żyjących byłych więźniach z pierwszego transportu do Auschwitz, jak i innych, którzy trafili do obozu zagłady w kolejnych transportach, jest szczególne wyrazista. Dyrektor wskazał też na drewnianą rzeźbę „Matki Bożej zza drutów” – symbol wdzięczności wobec ludzi, którzy pomagali uwięzionym w obozie.

Po liturgii jej uczestnicy, na czele z panią premier, zwiedzili w podziemiach franciszkańskiego klasztoru słynną wystawę „Klisze Pamięci. Labirynty” autorstwa zmarłego 7 lat temu Mariana Kołodzieja – więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, który w misternie skomponowanych rysunkach umieścił postać franciszkańskiego męczennika z Auschwitz, o. Maksymiliana Marii Kolbego. Po wystawie oprowadzał gości gwardian klasztoru, o. Piotr Cuber OFMConv.

Główna część obchodów odbyła się przy budynku tzw. Lagerhausu w Oświęcimiu. Podczas wojny gmach wykorzystywany był przez esesmanów jako magazyn. Niedawno wojewoda małopolski przekazał go w darowiźnie powiatowi oświęcimskiemu. Starostwo zamierza utworzyć tam muzeum poświęcone polskim mieszkańcom okolic, którzy w czasie wojny nieśli pomoc więźniom Auschwitz. Niektórzy z nich angażowali się również w działanie przyobozowego ruchu oporu. Specjalny list intencyjny w tej sprawie podpisali wicepremier prof. Piotr Gliński i starosta oświęcimski Zbigniew Starzec. W dniu 77. rocznicy przed wejściem do Muzeum Auschwitz udostępniona została specjalna wystawa plenerowa „Od 14.VI znajduję się w obozie koncentracyjnym Auschwitz...”, która prezentuje przekazaną przez rodzinę byłego więźnia pierwszego transportu Tadeusza Korczowskiego (nr. obozowy 373) kolekcję 21 listów wysłanych przez niego z Auschwitz.

W obchodach 77. rocznicy pierwszego transportu Polaków do Auschwitz wzięła udział m.in. była więźniarka obozu Zdzisława Włodarczyk, przedstawiciele władz Rzeczpospolitej Polskiej: premier RP Beata Szydło oraz wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, a także parlamentarzyści, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, władz samorządowych, instytucji i stowarzyszeń współorganizujących obchody, dyrekcja i pracownicy Muzeum Auschwitz, a także wszyscy pragnący upamiętnić wydarzenia z 14 czerwca 1940 r. 14 czerwca 1940 r. do obozu koncentracyjnego Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 więźniów politycznych. Byli to w ogromnej większości Polacy; w skład transportu wchodziło też kilku polskich Żydów.

Po przybyciu do Auschwitz więźniom wytatuowano numery od 31 do 758. Najniższy numer – 31 – wytatuowano Stanisławowi Ryniakowi. Wcześniejsze numery otrzymali niemieccy kryminaliści, więźniowie obozu w Sachsenhausen, którzy mieli otrzymać obozowe funkcje. Spośród więźniów z pierwszego transportu wojnę przeżyło 239. Pozostali zginęli w obozie lub też ich dalszy los nie jest znany.

W byłym obozie Auschwitz-Birkenau hitlerowcy niemieccy więzili ponad 1,3 mln osób. Życie tu straciło ponad 1,1 mln ludzi – w zdecydowanej większości polskich i europejskich Żydów, a także Polaków, Romów i jeńców radzieckich.

Tagi:
bp Roman Pindel

Bp Pindel do twórców: oby przemówiło w was to, co Boskie i szlachetne

2018-01-20 11:09

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Bycia „dobrymi narzędziami w rękach Boga” życzył przedstawicielom środowisk twórczych z diecezji bielsko-żywieckiej bp Roman Pindel. Duchowny podczas życzeń składanych w refektarzu kurialnym przy okazji spotkania opłatkowego wskazał, że artysta powinien starać się, by przemówiło w jego dziełach to, co jest w nim najszlachetniejsze.

PB

W życzeniach skierowanych to twórców biskup przypomniał, że w religii chrześcijańskiej Boga nie szuka się po omacku i nie wymyśla mitów, lecz przyjmuje się słowo, które Stwórca wypowiedział przez proroków, a najmocniej przez Syna Bożego.

„Ta Boża wypowiedź wyraża się przede wszystkim w natchnionym słowie Bożym: tym zapisanym w Piśmie Świętym oraz tym przechowywanym w Kościele w rozwijanej tradycji” – wyjaśnił biblista, porównując proces odziaływania natchnionego słowa Bożego do działalności poetyckiej.

„Życzę państwu takiej twórczości, która zasługiwałaby na porównanie do autorów natchnionych. Aby to, co zostawicie po sobie, nawet jeśli to jest bardzo świecka sztuka, niepodobna do sakralnej, było przemówieniem tego, co jest w was najbardziej Boskie, szlachetne i najbardziej potrzebne człowiekowi, który spotka się z wytworem waszej twórczości” – powiedział bp Pindel. „Życzę, by Pan Bóg posługiwał się wami w tym wszystkim, co czynicie” – dodał.

Duszpasterz środowisk twórczych ks. dr Szymon Tracz, wykładowca historii sztuki średniowiecznej w Instytucie Historii Sztuki i Kultury Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, przypomniał, że w ramach obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości na szczególne wspomnienie zasługuje Stanisław Wyspiański.

„Patrzymy na człowieka, który swymi talentami wzbogacił polską kulturę, niejako był zwiastunem tego, co działo się po 11 listopada 1918 roku” – podkreślił, wskazując na projekt jednego z witraży w kościele Mariackim, w którym Wyspiański ukazał Anioła, nakazującego Józefowi ucieczkę do Egiptu.

„Dziś kultura w naszym narodzie trochę przypomina Świętą Rodzinę, która jest zmuszana do różnych ucieczek. Różni ‘herodowie’ czyhają na ludzi kultury i kulturę naszego narodu, więc musimy jej bronić” – stwierdził ks. Traczn.

Obok artystów, malarzy, plastyków, muzyków z całego Podbeskidzia oraz spoza regionu, na spotkaniu był obecny poseł z Bielska-Białej, Grzegorz Puda, który zasiada w sejmowej komisji kultury i środków przekazu. W spotkaniu wzięli udział także konserwatorzy, dyrektorzy, kierownicy i pracownicy beskidzkich placówek kulturalnych.

Muzyczny akompaniament do spotkania zapewnił renomowany zespół góralski „Grojcowianie” z jego kierowniczką Jadwigą Jurasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Oaza ma nowego Moderatora Diecezjalnego

2018-04-24 13:36

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny dokonał wyboru spośród trzech proponowanych kandydatów. W czasie VII Diecezjalnej Kongregacji Stowarzyszenia „Diakonia Ruchu Światło-Życie” na czteroletnią kadencję Moderatora Diecezjalnego Ruchu Światło Życie w Archidiecezji Wrocławskiej powołał ks. Radosława Rotmana.

facebook/ks. R. Rotmana

Nowy Moderator jest związany z Ruchem Światło Życie od 1996 r. Pełnił posługę animatora we wspólnocie młodzieżowej, diakonii liturgicznej, a od 2010 r. również moderatora Ruchu we wspólnocie. Dotychczas był moderatorem Oazy Dorosłych i Diecezjalnej Diakonii Liturgicznej. Odpowiadał za Diecezjalną Diakonię Modlitwy. Od 2012 r. należy do Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Na co dzień ks. Radosław jest wikariuszem w parafii Bożego Ciała we Wrocławiu.

Posługę Moderatora Diecezjalnego obejmie 1 maja 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem