Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

„Tatowa sobota” w Dolinie Miłosierdzia

2017-06-26 18:07

Jolanta Kobojek

Emocje związane z tym wyjazdem pojawiały się na długo przed wyruszeniem w trasę. W sobotę, 24 czerwca tatusiowie wraz z pociechami zebrali się w Dolinie Miłosierdzia, skąd wyruszyli z uśmiechami na twarzy na ekscytującą wyprawę. W pośpiechu ustalane były jeszcze ostatnie szczegóły i nastąpiło załadowanie rowerów na samochód dostawczy.

Polub nas na Facebooku!

Nastąpił szybki transfer wesołej gromadki na stację PKP. Kupiliśmy bilety i rozsiedliśmy się w pięknym, białym, połyskującym, będącym dumą polskiej kolei pociągu. Podróż trwała zaledwie dwie stacje, ale spełniła swoje żądanie i dostarczyła atrakcji., gdyż okazuje się, że niektóre dzieci miały okazję po raz pierwszy w życiu jechać pociągiem, a i tatusiowie nie kryli zaskoczenia, gdyż pamiętali pociągi jeszcze z poprzedniej epoki i trudno było im wyobrazić siebie tak szybki rozwój polskiego kolejnictwa. Na miejscu w Korwinowie czekał już na nas samochód z rowerami. Minęło 15 min i wszyscy już stali gotowi do dalszej przygody.

Trasa liczyła ok. 10 km przez leśne ścieżki, polanki w kierunku Olsztyna (w tym 3-4 postoje na przekąski i inne potrzeby). Świeże powietrze, szum lasu, śpiew ptaków i odgłos opon tatusiowych rowerów jadących ramie w ramie ze swoimi synami i córkami.

Punkt docelowy osiągnięty na polanie „pod małym giewontem" pozwolił na rozbicie tymczasowego obozowiska. Atrakcji było co niemiara: szkolenie i wspinaczka pod troskliwym okiem proboszcza, paintball, przejazd busem mniejszymi grupami i zwiedzanie oddalonej o 5 km jaskini, "zdobywanie małego giewontu" czasami nawet parokrotnie i na koniec ku pokrzepieniu sił pieczone kiełbaski. A po takim wysiłku smakowały wyśmienicie, jak nigdy wcześniej w życiu ;)

Reklama

Podczas przejazdu naszej grupy dało się słyszeć słowa pochwały i zobaczyć miny zazdrości z tak ciekawie zorganizowanej wyprawy, co napawało nas dumą. I te słowa oraz uśmiechy naszych dzieci, które są po prostu bezcenne.

Umęczeni, ale mega szczęśliwi, wróciliśmy do swoich rodzin, a to co przeżyliśmy na długo pozostanie w pamięci obecnych. Niektóre z dzieci stwierdzały jednogłośnie, że to jeden z ich najlepszych dni w życiu.

Galerię zdjęć można obejrzeć tutaj: Bhttp://dolina-milosierdzia.pl/index.php/19-aktualnosci/410-co-tam-sie-dzialo

Działy: Niedziela Częstochowska

Tagi: dzień

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja częstochowska

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369-43-00

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

To początek, a nie koniec EDYTORIAL

Jedynym prawem, jakiego domaga się Jezus, jest prawda, wolność, sprawiedliwość i miłość. Jego królestwo rodzi się z wolnego wyboru w pojedynczym sercu i sumieniu człowieka, z... »
Abp Wacław Depo

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas