Reklama

S. Cristina w Opolu: moje powołanie zaczęło się na scenie

2017-06-30 19:23

hh / Opole / KAI


„Moje powołanie zaczęło się na scenie. To śpiew sprawił, że na nowo przybliżyłam się do wiary i Boga. Gdy odbywałam nowicjat w Brazylii, ten mój śpiew się oczyścił, przestał być sceniczny, a zaczął mówić o sprawach istotnych” – wyznała s. Cristina podczas konferencji prasowej w Opolu. Zwyciężczyni konkursu The Voice of Italy 2 zaśpiewa dziś wieczorem na koncercie charytatywnym na rzecz opolskiej katedry.

Siostra Cristina przyjechała do Polski po raz czwarty, w Opolu jest po raz pierwszy.

Na pytanie o swoją muzyczną karierę, s. Cristina odpowiedziała, że dla niej to przede wszystkim ewangelizacja. „Doświadczenie z The Voice of Italy było szczególne. To szefostwo tego programu zobaczyło moje nagranie na YouTube, następnie skierowało zaproszenie do moich przełożonych, czy nie chciałabym wystąpić w programie. Potem było normalne przesłuchanie, tak jak to z wszystkimi uczestnikami bywa” – dodała.

Przełożona s. Cristiny początkowo bardzo się obawiała udziału młodej zakonnicy w talent show. „Jestem pierwszym powołaniem po 15 latach oczekiwania na nowicjuszkę. Przyszedł jednak moment refleksji ze strony siostry przełożonej, że papież Franciszek posyła nas na peryferie świata, gdzie Ewangelia nie rozbrzmiewa. Poza tym, to nie ja dzwoniłam, ale producenci programu zaproponowali mi wzięcie udziału” – wyjaśniła.

Reklama

Muzyka, podobnie jak wiara, była obecna w życiu utalentowanej Włoszki od zawsze. „Pamiętam, że jako mała dziewczynka śpiewałam często na szkolnych występach, czy w chórze parafialnym. To nieodłączna część mojego życia. Chodziłam do szkoły muzycznej, aby ćwiczyć śpiew. Wychowałam się w chrześcijańskiej rodzinie, bardzo wierzącej. W pewnym momencie moim drugim domem była parafia. W okresie dojrzewania oddaliłam się jednak od Boga. Związane to było ze smutnymi wydarzeniami w mojej rodzinie. Obraziłam się na Boga. Wtedy moim bogiem stał się śpiew” – wspominała.

Jako nastolatka w pewnym sensie walczyła z Bogiem i buntowała się, czując, że Bóg może jej stawiać wysokie wymagania, które będą ograniczały jej wolność. Gdy jej mama spotkała siostry urszulanki od św. Rodziny, zaczął się nowy rozdział w jej życiu. Siostry przygotowywały się wówczas do jubileuszu 100-lecia istnienia zgromadzenia i przygotowywały musical „Odwaga miłości”.

„Mama zachęcała mnie do wzięcia udziału w tym musicalu, ale ja nie chciałam mieć nic wspólnego do czynienia ani z księżmi, ani z zakonnicami i w ogóle z Kościołem. Zdecydowałam się jednak wystąpić dla siebie. Przydzielono mi rolę założycielki s. Róży, która była niezwykle odważna, gorliwa. W musicalu s. Róża zadawała pytania pozostałym bohaterkom, m.in. o to, czy miałyby odwagę pójść za Jezusem. W pewnym momencie poczułam, że te pytania są kierowane do mnie. Pierwszy raz zastanawiałam się nad tak poważnymi kwestiami, jak sens życia czy powołanie” – zaznaczyła.

„Wybrałam powołanie zakonne, bo Bóg dał mi miłość, jakiej nikt inny mi nie dał” – powiedziała s. Cristina. Powołanie to dla niej tajemnica i nie potrafi do końca tego wyjaśnić, ale jest otwarta na to, gdzie Bóg chce ją posyłać, dlatego chętnie decyduje się występować zarówno na koncertach charytatywnych, aby wspomagać dobre dzieła, jak również na innych, gdyż traktuje to jako możliwość głoszenia Dobrej Nowiny i ewangelizowania na peryferiach życia.

Podczas koncertu charytatywnego na rzecz renowacji opolskiej katedry zaśpiewa chór Sound’n’Grace oraz Barbara Kurdej-Szatan wraz z mężem Rafałem Szatanem. Gwiazdą wieczoru będzie Siostra Cristina – włoska zakonnica i piosenkarka, zwyciężczyni w 2014 roku konkursu The Voice of Italy 2.

Głównym sponsorem koncertu charytatywnego jest firma ECO (Energetyka Cieplna Opolszczyzny), która wspiera dzieło odnowy katedry opolskiej i opłaciła gażę artystów.

Tagi:
muzyka

Geniusz Debussy’ego

2018-02-14 10:25

wd
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 54


Zmarły prawie 100 lat temu, 25 marca 1918 r., Claude Debussy, pamiętany dziś jako kompozytor muzyki z żywą kolorystyką, z wyraźnym wpływem muzycznych kultur orientalnych, zostawił po sobie dorobek tyleż bogaty, co różnorodny. Był także eksperymentatorem – wprowadzał nowości formalne i przywoływał dawno niestosowane techniki. Był kompozytorem genialnych form orkiestralnych, miniatur fortepianowych, form wokalnych wykorzystujących poezję francuską czy form na małe zespoły instrumentalne. Zostawił po sobie imponujące dzieło: m.in. 20 utworów orkiestralnych, w tym 2 symfonie, ponad 100 pieśni, 5 oper i 120 utworów na fortepian. Trzypłytowa, przygotowana specjalnie na obchody 100. rocznicy śmierci Debussy’ego przez wytwórnię Warner Classics, kompilacja „Impressions. The Sound of Debussy” zawiera wybór jego kompozycji w wykonaniu m.in.: Cécile Ousset, Michela Béroffa, Yourija Egorova, Aldo Ciccoliniego i Samsona François, a lista utworów daje szeroki obraz jego twórczości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Kamilu, jesteś radością Polski!

2018-02-17 19:41

md / Kraków (KAI)

Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, gratulując polskiemu skoczkowi, który w Pjongczangu obronił dziś tytuł mistrza olimpijskiego. „Bóg zapłać!” – podziękował Stochowi.

Krzysztof Tadej

Pochodzący z podhalańskiego Zębu skoczek narciarski na dużej skoczni w Pjongczangu obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim. Polak uzyskał w dwóch skokach 135 i 136,5 metra. Drugie miejsce zajął Niemiec Adreas Wellinger. Na trzecim miejscu podium stanął Norweg Robert Johansson.

Kard. Stanisław Dziwisz wiernie kibicuje polskim sportowcom, „zwłaszcza tym, którzy są góralami”, jak zaznaczył w rozmowie z KAI. Dziś również z wielkimi emocjami oglądał zmagania skoczków w Pjongczangu. „Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! Bóg zapłać!” – powiedział, gdy Kamil Stoch obronił tytuł mistrza olimpijskiego.

Stoch jako pierwszy reprezentant Polski w sportach zimowych zdobył w karierze trzy złote medale olimpijskie. Dwa złote krążki ma Justyna Kowalczyk. To 21. medal dla Polski w historii zimowych igrzysk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Msza żałobna w seminarium za ks. prof. Jana Kowalskiego

2018-02-17 20:36

Kl. Michał Pierzchała, rok V

W dniu 16 lutego br. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Częstochowie została odprawiona Eucharystia w intencji zmarłego ks. inf. prof. dr. hab. Jana Kowalskiego. Żałobnej Mszy św. przewodniczył bp dr Andrzej Przybylski.

Kl. Piotr Fedoryszak

W czasie homilii Ksiądz Biskup zaznaczył, że stajemy przed Bogiem przede wszystkim z ogromną wdzięcznością za dar życia i posługi śp. księdza Jana, który zawsze szczególną troską otaczał wspólnotę kandydatów do kapłaństwa.

Jego Ekscelencja zwrócił uwagę uczestników liturgii żałobnej na fakt, iż z pewnością zmarły ksiądz Jan tak bardzo troszczył się o kleryków, ponieważ wiedział, że tak dużo zależy w Kościele od kapłanów. Kaznodzieja wskazał na śp. księdza profesora jako na przykład kapłana, który najpierw troszczył się o Kościół, o sprawy Boże, o drugiego człowieka, a dopiero na końcu o samego siebie.

Zobacz zdjęcia: Eksporta śp. ks. prof. Jana Kowalskiego

Zmarły ks. inf. prof. Jan Kowalski pełnił liczne funkcje w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym. Był między innymi wykładowcą teologii moralnej, ojcem duchownym (1962-63), wicerektorem i prefektem studiów (1974-78) oraz rektorem naszego Wyższego Seminarium Duchownego (1978). Dobrodziej naszego Kościoła partykularnego odznaczał się autentycznym zaangażowaniem w kształcenie młodych pokoleń kapłanów oraz głęboką miłością do Kościoła Częstochowskiego. Jego troska wyrażała się przede wszystkim w braterskim wsparciu udzielanym wspólnocie alumnów w wymiarze intelektualnym, duchowym.

Nie sposób zapomnieć o ogromie dóbr materialnych, szczególnie przeznaczonych na sprawowanie kultu Bożego, naukę czy codzienne funkcjonowanie, które otrzymaliśmy dzięki otwartości serca śp. ks. prof. Jana. Stąd wyrażając naszą wdzięczność jako wspólnota księży przełożonych i profesorów oraz kleryków otoczyliśmy śp. księdza Jana modlitwą Liturgii Godzin oraz koronką do Bożego Miłosierdzia.

Zobacz zdjęcia: Msza żałobna katedrze

Ufamy, że dobry i miłosierny Pan przyjmie drogiego naszym sercom śp. ks. inf. prof. Jana Kowalskiego do swojej chwały. Wierzymy, że Bóg przebaczy mu grzechy popełnione wskutek ludzkiej ułomności i zakryje wszelką niedoskonałość swoją miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem