Reklama

Bp Lityński: gorzowska katedra otrzymała nowy Chrzest

2017-07-02 17:55

wm, ar / Gorzów Wlkp. / KAI

Marian Sztajner

Katedra została zanurzona w wodzie, otrzymała nowy Chrzest, ratujący ją przed śmiercią - powiedział bp Tadeusz Lityński, ordynariusz diecezji zielonogórsko–gorzowskiej, podczas Mszy św. odprawionej jako wyraz wdzięczności za uratowanie katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim przed całkowitym spłonięciem. Ze względów bezpieczeństwa cała okolica wokół świątyni pozostaje wyłączona z użytkowania.

Ordynariusz diecezji zielonogórsko–gorzowskiej przyznał, że gdy ostatniej nocy widział wylewane przez strażaków hektolitry wody skojarzył ten obraz z sakramentem Chrztu świętego. - Oto katedra została zanurzona w wodzie, otrzymała nowy Chrzest, ratujący ją przed śmiercią. Wszyscy stoimy na progu śmierci, która przychodzi nagle i niespodziewanie – powiedział.

Koronką do Miłosierdzia Bożego rozpoczęły się 2 lipca południowe modlitwy na scenie, z której po drugiej stronie Warty widać ugaszoną przez strażaków gorzowską katedrę, której na ratunek rzucili się wczoraj mieszkańcy miasta.

Bp Lityński zauważył w homilii, że jeszcze wczoraj nikt by nie pomyślał, że do takiej tragedii dojdzie.

Reklama

- To zaskoczenie, szok, straszliwy dramat dla miasta i całej diecezji. Głosy solidarności płyną z całego kraju, Europy i świata. Dziś inaczej przeżywamy tę niedzielę i tę rocznicę powstania miasta. Odpowiedzi na pytanie, dlaczego to się stało, powierzamy specjalistom. Jako ludzie wiary widzimy w tym wydarzeniu mocny znak Bożej pedagogii, wczoraj paląca się świątynia, a dzisiaj modlitwa na tych błoniach poza katedrą i czekająca nas praca o uratowanie świątyni aby powróciła do swojego piękna - rozważał.

Zdaniem duchownego mieszkańcy miasta potrzebują pocieszenia na czas smutku. - Pan mówi przez proroka: czas płodności, czas rodzenia i cieszenia się, jeszcze jest ciągle przed tobą. Imię Elizeusz, oznacza Bóg wybawił. Bóg jest wybawieniem. Ta liturgia wzywa nas do nadziei – podkreślił.

Bp Lityński stwierdził, że parafianie otrzymali proroctwo „z górnej komnaty ogarniętej ogniem i przywodzącej na myśl - kruchość i przemijalność”. - Ten właśnie ogień mocno wczoraj powiedział i dał słowo napomnienia dla nas wszystkich, że ostatecznie Bóg jest wybawieniem – powiedział kaznodzieja, dodając, że to Bóg jest opiekunem i nadzieją.

Biskup podkreślił, że jedynym ratunkiem przed śmiercią jest wejście w wieczne życie Boże - Jak niemowlę chrzcielne przyjmuje życie Boże, tak katedra ukazuje się dzisiaj znakiem i symbolem odrodzenia w Chrystusie, bo miała spłonąć w niszczycielskim, nieuchronnym żywiole. Niech każdy z nas znajdzie w tym znaku wezwanie także dla siebie, żyjmy łaską Chrztu św. , zanurzeni w Chrystusie – zaapelował ordynariusz diecezji zielonogórsko–gorzowskiej.

Na zakończenie Liturgii, w której uczestniczyły władze miejskie i wojewódzkie oraz min. Elżbieta Rafalska, słowa podziękowania strażakom i mieszkańcom Gorzowa złożył również proboszcz katedry ks. dr Zbigniew Kobus. Wcześniej takie podziękowania przekazywał ze sceny prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki.

Przez najbliższy czas, Msze św. dla parafian katedry odbywać się będą w „Białym Kościele”, tj. w kościele pw. Świętego Stanisława Kostki i Świętego Antoniego Padewskiego.

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w XIII w., jest symbolem Gorzowa Wielkopolskiego.

Tagi:
bp Lityński

Potrzebujemy stref milczenia

2018-01-03 12:38

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 1/2018, str. IV

ks. Adrian Put
– Dzisiaj, w dobie wszechobecnego wrzasku i hałasu, potrzebujemy stref milczenia, co nie znaczy, że bezczynności – tłumaczy Ksiądz Biskup

Kamil Krasowski: – 5 stycznia mijają dwa lata od uroczystego ingresu Księdza Biskupa do gorzowskiej katedry i rozpoczęcia posługi w naszej diecezji. Jakie, zdaniem Księdza Biskupa, były te dwa lata?

Bp Tadeusz Lityński: – Były dla mnie bardzo pracowite, co znaczy, że cały czas uczę się tej posługi. Czuję brzemię odpowiedzialności, a jednocześnie spoczywa na mnie wiele obowiązków, które czasowo absorbują bardzo mocno. Jednak kiedy patrzę z perspektywy tych dwóch lat, to wciąż na nowo dostrzegam pewne pola, przestrzenie, które pozwalają mi odkrywać piękno Kościoła, a także piękno ludzi, którzy tworzą tę wspólnotę, zaangażowane grupy parafialne i wspólnoty duszpasterskie. Istnieje wiele dzieł i inicjatyw, i to jest bardzo radosne, ale z drugiej strony ta zwykła codzienność, związana z administrowaniem i odpowiedzialnością za funkcjonowanie 270 parafii, kilkuset księży, katechetów oraz osób życia konsekrowanego sprawia, że potrzeba po prostu wydłużyć dobę o kolejne godziny, żeby można było z każdym, który tego pragnie, porozmawiać w celu omówienia pewnych tematów. Potrzeba tu zatem jeszcze większego zaangażowania całego aparatu i systemu rady, instytucji kurialnej, a także różnych wspólnot, które wspierają biskupa. I tu widzę, że należy się bardziej oprzeć na tych, którzy są wokół, żeby oni też podejmowali szereg działań, bo koncentrowanie tylko na sobie staje się już nie tylko wyczerpujące, ale nawet niebezpieczne. Myślę, że jest to zadanie, które czeka nas w nowym roku, by w tym wymiarze duszpasterskim podjąć wysiłek podejmowania szeregu inicjatyw lokalnych, które widziałbym w dekanatach, parafiach oraz sanktuariach naszej diecezji.

– Trwamy w okresie nowego roku duszpasterskiego pod hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, który stawia przed naszą diecezją nowe wyzwania duszpasterskie. Jednym z nich są zagadnienia związane z uroczystą, liturgiczną inauguracją I Synodu Diecezjalnego. Jakie nadzieje wiąże Ksiądz Biskup z działalnością tego gremium?

– Synod jako czas wsłuchiwania się w głos Ducha Świętego może się okazać – i chciałbym, żeby tak było – wielką łaską dla diecezji. Po pierwsze, jest on okazją do tego, aby usystematyzować i zebrać miłość i miłosierdzie Kościoła, które jest wyrażone także w prawie diecezjalnym. Trzeba to wszystko – co systematycznie, przez lata było i jest wyrażane w rozporządzeniach i zarządzeniach – zauważyć, następnie ujednolicić i zobaczyć bogactwo, które dotyka wielu sfer życia Kościoła. Jednocześnie chcemy spojrzeć w przyszłość i szukać takich rozwiązań, które podpowiada nam Duch Święty, rozważając Jego głos na modlitwie, bo Pan Bóg do nas nieustannie mówi. Czasami tego nie słuchamy bądź to, co On mówi, ginie w hałasie współczesnego świata. W związku z tym stoi przed nami wyzwanie uruchomienia szeregu miejsc nasłuchiwania głosu Pana Boga, a więc jeszcze większego skupienia na modlitwie adoracyjnej w diecezji. Potrzeba takiej modlitwy w parafiach, podobnie gdy chodzi o jeszcze mocniejsze podkreślenie roli i znaczenia lokalnych sanktuariów, które stanowią centra życia duchowego. Chciejmy do nich pielgrzymować i korzystać z owoców, które są im przypisane. Dzisiaj nie uciekniemy również przed tym wymiarem spojrzenia na oblicze człowieka cierpiącego, na które zwrócił uwagę papież Franciszek, ustanawiając po raz pierwszy w 2017 r. Światowy Dzień Ubogich, który wiele uwagi poświęca ludziom ubogim, uchodźcom i bezdomnym, pokazując, że Kościół i miłosierdzie są tożsame. Nie można sobie wyobrazić Kościoła bez miłosierdzia, a miłosierdzie też potrzebuje pewnego zaangażowania, które powinno być stałą postawą wszystkich ludzi Kościoła. Uważam, że dzieła miłosierdzia są pewnym wyznacznikiem wierności Chrystusowi, czyli wsłuchiwanie się to bycie przy Jezusie, tak jak to czyniły tłumy i apostołowie, którzy chodzili za Nim i Go słuchali, co chcemy jeszcze mocniej podkreślić w czasie obrad I Synodu Diecezjalnego. Kolejną rzeczą jest dzielenie się miłością i miłosierdziem z innymi, z czym związane są pewne dzieła w naszej diecezji, planowane na najbliższy czas, który pozwoli, że pewne czytelne znaki takiego działania będą w diecezji zauważone.

– W 2018 r. nasza Ojczyzna obchodzi 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jak Kościół diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zamierza uczcić obchody tego wydarzenia?

– Jesteśmy zaproszeni zarówno przez pana wojewodę, jak i przez panią marszałek do udziału w gremiach, które przygotowują te obchody, w co oczywiście chcemy się włączyć. Jako wspólnota diecezjalna natomiast, tworzona przez poszczególne parafie, będziemy mieli wiele okazji do tego, co jest misją Kościoła, czyli modlitwy. Z jednej strony będzie ona doskonałą sposobnością do tego, aby polecać Bożemu miłosierdziu tych wszystkich, którzy wywalczyli nam wolność, a z drugiej strony jest ona zawsze wyrazem miłości Ojczyzny i wołaniem do Boga o opiekę, szczególnie teraz, kiedy widać, jak bardzo potrzebujemy modlitwy w Polsce i na świecie. Myślę, że istotną rolę będzie tutaj również odgrywała pewna misja, zadana nam przez naszego rodaka, św. Jana Pawła II, który wielokrotnie wskazywał, że na polską kulturę i tożsamość narodową wpływa również pamięć o przodkach. Dlatego też zachęciliśmy duszpasterzy, aby w tym jubileuszowym roku 1 listopada, podczas modlitwy na cmentarzach parafialnych, można było zauważyć obelisk czy tablice upamiętniające 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, żeby znalazła ona swój wymiar zewnętrzny, poświęcony tym, którzy wolność nam wywalczyli i zapłacili za nią najwyższą cenę, czyli oddali swoje życie. Oczywiście jesteśmy bardzo mocno zaangażowani w szereg przygotowywanych wydarzeń i inicjatyw, typu: akademie, konferencje historyczno-naukowe, koncerty czy wieczornice, ponieważ pragnę w tym miejscu przypomnieć, że Kościół katolicki wniósł ogromny wkład w odzyskanie niepodległości. Ma swój w tym niekwestionowany udział i dlatego też chcemy o tym pamiętać.

– Wielką radością poprzedniego roku duszpasterskiego była zgoda watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na przeniesienie uroczystości Najświętszej Maryi Panny z Rokitna z 15 sierpnia na 18 czerwca, co było spełnieniem pragnienia serc wielu diecezjan. Jak więc zapowiadają się tegoroczne uroczystości odpustowe w Rokitnie?

– Cieszymy się bardzo, że nasza prośba spotkała się z uznaniem i akceptacją Watykanu, aby na 18 czerwca przenieść uroczystość odpustową w Rokitnie, a tym samym żeby uroczyste wspomnienie Patronki naszej diecezji było świętowane w każdym kościele, w każdej parafii. Jednocześnie też chcemy w tym roku rozszerzyć uroczystości odpustowe, nie ograniczając się tylko do jednego dnia. Na pewno charakterystycznym rysem tegorocznego świętowania będą Diecezjalne Dni Młodych oraz dziękczynienie za kapłaństwo, odbywające się w dniach poprzedzających 18 czerwca. Obecnie jesteśmy na etapie prac, które mają podkreślić jeszcze inne formuły tej uroczystości. Chcemy, aby rozpoczęła się ona uzyskaniem specjalnego daru od papieża – rocznego odpustu dla naszego sanktuarium w Rokitnie w ramach przygotowania do jubileuszu jego 350-lecia, aby stało się ono miejscem pielgrzymowania, ale też rekolekcji i przemiany wielu wspólnot – co już się dzieje, chcielibyśmy jednak jeszcze bardziej to zintensyfikować.

– Czy istnieje szansa, by Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie miało własny formularz mszalny?

– Oczywiście, bardzo byśmy tego chcieli. Pewne starania zostały już poczynione w tej sprawie, dokumenty zostały wysłane do kongregacji. W chwili obecnej czekamy na odpowiedź i cały czas bardzo mocno staramy się o to, aby taka możliwość była.

– Hasło obecnego roku duszpasterskiego kieruje wzrok i serce ku osobie Ducha Świętego. Ks. Robert Patro w wywiadzie dla „Niedzieli”-„Aspektów” podkreślił potrzebę wsłuchiwania się w głos Ducha Świętego, czemu mają służyć czuwania w poszczególnych dekanatach diecezji oraz Kongres Ruchów i Stowarzyszeń dla Nowej Ewangelizacji. Co, zdaniem Księdza Biskupa, mówi Duch Święty do naszego Kościoła lokalnego? Co chce nam przekazać i jaką drogą poprowadzić?

– Myślę, że z jednej strony hasło tego roku, ale z drugiej strony również nasza Patronka, Matka Boża Rokitniańska uczy nas zasłuchania, ponieważ Jej atrybut, jakim jest odsłonięte ucho, wskazuje, że jest Ona zasłuchana w Bogu, w głos Ducha Świętego, bo przecież została napełniona Duchem Świętym, Jej życie było przepełnione obecnością Ducha Świętego i była w Wieczerniku, więc mamy tutaj Nauczycielkę, która uczy nas, jak korzystać z tego daru. Uczy nas również udziału w życiu Kościoła poprzez wsłuchiwanie się w głos człowieka, który powierza swoje sprawy Panu Bogu. Jest to pewna misja, którą jako Kościół diecezjalny chcemy podjąć, zaczynając od tego, aby przez wspomniane czuwania w dekanatach oraz stałe punkty modlitewne otworzyć się na głos Pana Boga. Ciągle będę podkreślał wielką wartość milczenia i adoracji w życiu Kościoła, o czym mówi kard. Robert Sarah w książce pt. „Moc milczenia”, podkreślając, że modlitwa wspólnot kontemplacyjnych na przestrzeni wieków była wielką siłą Kościoła i w dobie tego wszechobecnego wrzasku, hałasu potrzebujemy właśnie takich stref milczenia, co nie znaczy, że bezczynności, ale żebyśmy pozwolili, aby Duch Święty bardzo intensywnie w nas działał przez słowo, które do nas chce kierować, przez łaskę, którą chce nam dać. Dlatego kładziemy taki duży nacisk, a jednocześnie zachęcamy, aby w parafiach uruchomić miejsca modlitwy adoracyjnej, która będzie wspierała odbiór głosu Ducha Świętego dla naszego Kościoła.

– Przed dwoma tygodniami zakończyliśmy w Kościele Rok św. Brata Alberta, z kolei patronem 2018 r., jak zdecydowali biskupi, jest św. Stanisław Kostka, patron dzieci i młodzieży. Jak Ksiądz Biskup zachęciłby naszych młodych diecezjan do aktywnego włączenia się w przeżywanie tego roku w Kościele diecezjalnym?

– Przygotowania do Światowych Dni Młodzieży i obchody tego czasu w diecezji wydały piękne owoce. Dziełem po ŚDM są spotkania w ramach Diecezjalnych Dni Młodych, Adwentowe Wieczory Młodych w naszych sanktuariach oraz spotkania w ramach wspólnot parafialnych. Wolność wolnością, ale młody człowiek cały czas będzie potrzebował przewodnika i autorytetu. Dla mnie uderzające jest to, z jaką konsekwencją, z jaką ofiarą św. Stanisław Kostka podejmował trud wierności dla Chrystusa i kroczenia drogą całkowitego oddania się Bogu, co dzisiaj, w dobie współczesnej, jest nieraz niezrozumiałe dla młodego człowieka. Chce się zwrócić uwagę tylko na ten świat, na te wartości, natomiast nie chce się widzieć świata duchowego, świata dialogu z Bogiem, czyli modlitwy, a także wolności od grzechu, od zła. A właśnie św. Stanisław Kostka jest tym, który pokazuje, że taką drogą można też kroczyć i to jest ogromna szansa dla młodych ludzi.

– Czego Ksiądz Biskup życzyłby sobie i mieszkańcom naszej diecezji w nowym roku?

– Chciałbym, abyśmy jeszcze bardziej wychodzili z postawy bierności, duchowej apatii poprzez modlitwę, zaangażowanie w wiele dzieł duszpasterskich, charytatywnych, aby każdy diecezjanin dołożył swoją cegiełkę do piękna gmachu, jakim jest wspólnota Kościoła. Chciałbym, żeby oblicze Chrystusa mogło się jeszcze bardziej rysować w każdym człowieku, którego spotykamy, i żebyśmy tak to postrzegali. Życzę sobie, a także wszystkim duszpasterzom, osobom życia konsekrowanego, wszystkim świeckim, abyśmy tworzyli jedną wielką rodzinę w miłości i miłosierdziu. To jest zadanie, które stoi przed nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lipiec miesiącem szczególnej czci Krwi Chrystusa

2013-07-02 07:46

pra / Kraków / KAI

BOŻENA SZTAJNER

1 lipca zgromadzenia żyjące według duchowości Krwi Chrystusa obchodzą uroczystość Przenajdroższej Krwi Chrystusa. Centrum kultu stanowi adoracja i komunia eucharystyczna, a także rozważania momentów przelania Krwi przez Chrystusa zawarte w liturgii i Piśmie Świętym. Publiczną i prywatną formą modlitwy może być także Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana.

Bł. Jan XXIII ogłosił w 1960 r. list apostolski „Inde a Primis” o rozszerzaniu nabożeństwa ku czci Przenajdroższej Krwi Pana Naszego Jezusa Chrystusa. W ten sposób Ojciec Święty zachęcał wiernych, aby w lipcu tematem swych rozmyślań uczynili Krew Chrystusa. „Niechaj rozważają o niesłychanie obfitej i nieogarnionej wartości tej Krwi prawdziwie najdroższej” – pisał i przypomniał o siedmiu momentach, w których Jezus przelewał swoją krew. Były to: obrzezanie, modlitwa w Ogrójcu, biczowanie, ukoronowanie cierniem, droga krzyżowa, przybicie do krzyża i przebicie boku włócznią.

„Ta sama Krew Boża płynie we wszystkich sakramentach Kościoła, dlatego nie tylko słuszną jest rzeczą ale wielce sprawiedliwą, aby tej Krwi składali wszyscy odrodzeni w jej zbawczych strumieniach hołd adoracji, podyktowanej wdzięcznością i miłością” – czytamy w papieskim liście.

Papież pokreślił, że centrum adoracji Krwi Chrystusa jest chwila jej podniesienia podczas ofiary Mszy św., a swe przedłużenie znajduje ona w akcie Komunii eucharystycznej. „I tak uzdolnieni chrześcijanie idą na spotkanie codziennych wyzwań i przeciwności, zbożnych wyrzeczeń, a czasem samego męczeństwa” – pisał Jan XXIII.

Wielkim czcicielem i propagatorem tego kultu był ks. Kasper del Bufalo, który w 1815 r. założył Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa. Niespełna dwadzieścia lat później pod wpływem jego kazań powstało zgromadzenia Sióstr Adoratorek Przenajdroższej Krwi Chrystusa.

Uroczystość poświęcona Przenajdroższej Krwi Jezusa Chrystusa sięga swymi korzeniami do corocznych obchodów związanych z relikwiami przechowywanymi w kościele San Nicola in Carcere w Rzymie, które według tradycji są skrawkiem płaszcza setnika, który przebił włócznią Ukrzyżowanego, aby upewnić się o Jego śmierci.

10 sierpnia 1849 r. Pius IX rozszerzył na cały Kościół święto Przenajdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, które było obchodzone w pierwszą niedzielę czerwca. Pius X w 1914 r. ustalił datę liturgicznych obchodów na dzień 1 lipca. W 1934 r. Pius XI podniósł te obchody do stopnia uroczystości.

Po reformie Pawła VI Krew Chrystusa czczona jest w całym Kościele w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, czyli Boże Ciało. Zgromadzenia, żyjące według duchowości Krwi Chrystusa, obchodzą jednak święto Przenajdroższej Krwi Chrystusa 1 lipca jako uroczystość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem