Reklama

Polacy krytycznie o zachowaniach kierowców, apel duszpasterza

2017-07-05 12:54

CBOS, tk / Warszawa / KAI

jarmoluk/pixabay

Jedna trzecia Polaków ma negatywne zdanie o stylu jazdy polskich kierowców – wynika z badań Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców komentując dla KAI raport CBOS zachęca: "Jeśli jesteś katolikiem, to pokaż to także na drodze, żeby deklaracje nie rozchodziły się z zachowaniem".

Mieszkańcy największych miast z większym niż pozostali krytycyzmem wypowiadają się na temat kultury jazdy, bezpieczeństwa oraz odpowiedzialności polskich kierowców.

Z badań wynika relatywnie największym krytycyzmem respondenci odnoszą się do przestrzegania przepisów – co trzeci ankietowany krytycznie ocenia pod tym względem większość kierowców.

W porównaniu z rokiem 2004 znacząco poprawiły się opinie dotyczące bezpieczeństwa jazdy, odpowiedzialności oraz ostrożności. Zmiany w ocenach kultury jazdy i przestrzegania przepisów nie są już tak jednoznaczne. Wprawdzie przybyło badanych uważających, że w tych obszarach jest lepiej, lecz jednocześnie zwiększyły się odsetki osób oceniających te aspekty negatywnie.

Reklama

Warto zaznaczyć, że w latach 1998 – 2004 bardzo znacząco ubyło ankietowanych krytycznie wypowiadających się na temat wszystkich branych pod uwagę aspektów jazdy polskich kierowców.

Lepiej niż styl jazdy oceniane są umiejętności polskich kierowców, które wprawdzie najczęściej postrzegane są jako średnie (51%), niemniej blisko dwie piąte respondentów ocenia je pozytywnie (38%), a relatywnie niewielu – źle (8%).

W porównaniu z rokiem 2004 opinie te znacząco poprawiły się – przybyło badanych (wzrost o 13 punktów procentowych) pozytywnie wypowiadających się na temat umiejętności prowadzenia samochodu przez polskich kierowców.

Relatywnie najlepiej umiejętności kierowców ocenianie są przez mieszkańców wsi, a najgorzej przez mieszkańców największych miast.

Zdaniem ks. Mariana Midury, krajowego duszpasterza kierowców, polscy kierowcy muszą przyznać się przed sobą do tego, że na drodze nie zawsze kierują się miłością bliźniego. "Potrzebna jest pokora i refleksja prowadząca do zmiany zachowania" - ocenia w rozmowie z KAI. Ks. Midura dodaje, że kierowcy negatywne opinie wyrażają o innych kierowcach, a co do własnej postawy 80 procent uważa, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Zaznaczając, że bezpieczeństwo na drogach znacznie się poprawiło, o czym świadczy spadająca liczba wypadków, zwłaszcza śmiertelnych, ks. Midura podkreśla, że polscy kierowcy naprawdę muszą się poprawić, szczególnie w trudniejszych sytuacjach. "Na przykład znów widzę, że spora liczba nie respektuje mądrej zasady jazy "na zakładkę" to znaczy nie wpuszcza na swój pas tych, którym kończy się droga. Pokazują w ten sposób kto jest "ważniejszy"" - ubolewa ks. Midura.

Zapowiedział, że w związku ze zbliżającym się wspomnieniem św. Krzysztofa, patrona kierowców, zwłaszcza do sumień ludzi wierzących o właściwe zachowanie. "Jeśli jesteś katolikiem, to pokaż to także na drodze, żeby deklaracje nie rozchodziły się z zachowaniem" – zachęca krajowy duszpasterz kierowców.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich ( face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 1–8 czerwca 2017 roku na liczącej 1020 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Tagi:
kierowcy

To brak odpowiedzialności! Papież apeluje do kierowców

2017-11-20 17:04

wpolityce.pl

Mazur/episkopat.pl

Papież Franciszek wezwał w poniedziałek kierowców, by nie rozmawiali przez telefon w trakcie jazdy.

To brak odpowiedzialności ze strony wielu prowadzących, którzy nie zdają sobie sprawy z ciężkich konsekwencji nieuwagi i nieprzestrzegania zasad — mówił.

Franciszek wystosował ten apel w czasie spotkania w Watykanie z kierownictwem policji drogowej z okazji jej 70-lecia i policji kolejowej, świętującej jubileusz 110-lecia.

Papież dodał, że niebezpieczne zachowania kierowców są spowodowane przez: pośpiech i rywalizację przyjęte jako styl życia, sprawiający, że innych prowadzących uważa się za przeszkody albo przeciwników, których należy pokonać.

W rezultacie, jak stwierdził, „drogi zamieniają się w tor Formuły 1, a stanie na światłach w linię startową wyścigu”.

Aby zwiększyć bezpieczeństwo, nie wystarczą kary; potrzebna jest akcja edukacyjna, która rozbudzi większą świadomość odpowiedzialności wobec tych, którzy podróżują obok — oświadczył Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem