Reklama

Biały Kruk 2

Franciszek wyraził współczucie swemu kamerdynerowi po śmierci jego ojca

2017-07-05 20:12

sal (KAI Rzym) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Franciszek przyłącza się do żałoby, jaka dotknęła jego kamerdynera (adiutanta, jak nazywają go media) Sandro Mariottiego, któremu zmarł ojciec. Wyrazy współczucia z tego powodu zawiera podpisany przez papieża nekrolog na łamach „L'Osservatore Romano”.

„Dobry olbrzym”, jak nazywają kamerdynera włoskie środki przekazu ze względu na jego wzrost (190 cm), zastąpił u boku Benedykta XVI Paolo Gabriele, skazanego i zwolnionego z pracy w 2012 roku za wykradanie poufnych dokumentów z papieskiej kancelarii. Wcześniej Mariotti pracował w watykańskim magazynie mebli i był odpowiedzialny m.in. za urządzenie papieskiego apartamentu po wyborze kardynała Josepha Ratzingera.

Z żoną i dwójką małych dzieci kamerdyner mieszka w Castel Gandolfo, skąd każdego ranka, po pokonaniu 25 km, przyjeżdża do Watykanu, gdzie u boku Franciszka spędza cały dzień.


Tagi:
kondolencje

Papież wyraził współczucie ofiarom pożaru na Syberii

2018-03-27 17:55

ts / Kemerowo (KAI)

Papież Franciszek zapewnił o swojej modlitwie w intencji ofiar pożaru w Kemerowie na Syberii i przekazał wyrazy współczucia ich rodzinom. W tragicznym w skutkach pożarze w centrum handlowym 25 marca zginęły co najmniej 64 osoby, w tym wiele dzieci.

Grzegorz Gałązka

Polecając miłosiernej miłości wszechmocnego Boga zmarłych, którzy w pożarze stracili życie – w tym liczną grupę dzieci – „Ojciec Święty zapewnił o swojej modlitwie wszystkich okrytych żałobą”, napisał w telegramie kondolencyjnym sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin. Podkreślił jednocześnie, że papież ogarnia modlitwą także członków zespołów ratownictwa, którzy pospieszyli z ofiarną pomocą rannym i kontynuują poszukiwanie zaginionych.

Pożar na czwartym piętrze centrum handlowego w Kemerowie wybuchł w niedzielny poranek 25 marca. W krótkim czasie ogień rozprzestrzenił się na powierzchni 1600 metrów kwadratowych. Centrum „Zimniaja Wisznia” zostało zbudowane w odległym o trzy tys. kilometrów od Moskwy w 2013 roku. Ze względu na kino i sklep zoologiczny jest chętnie uczęszczane zwłaszcza przez rodziny. Ci, którzy przeżyli katastrofę, opowiadają o dramatycznych scenach: nie zadziałał system przeciwpożarowy, drzwi wejściowe do kina były zamknięte. Pracownicy centrum handlowego nie podjęli działań do ratowania osób zablokowanych w Sali kinowej i blokowali wyjścia zapasowe. Gdy zdołano otworzyć drzwi, korytarz wypełniał już dym.

Według świadków, z płonącej sali kinowej jedna z dziewczynek zadzwoniła jeszcze do rodziców i pożegnała się słowami: „Płoniemy. Kocham was, do widzenia. Już nie mogę oddychać”. Miejscowy szpital odwiedziła minister zdrowia Weronika Skworcowa. Powiedziała dziennikarzom, że w szpitalu leży m.in. 11-letni chłopiec, który uciekając przed płomieniami wyskoczył przez okno z czwartego piętra. Jego rodzice i młodszy brat nie przeżyli pożaru.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do młodych Kubańczyków: miłujcie Jezusa i waszą ojczyznę

2018-04-21 12:41

st (KAI) / Watykan

Do umiłowania Jezusa i swej ojczyzny zachęcił Ojciec Święty młodych Kubańczyków w orędziu wideo skierowanym do uczestników spotkania osób kierujących tamtejszym duszpasterstwem młodzieży. Zostało ono zorganizowane 20 kwietnia wieczorem w Hawanie, w związku z nadchodzącymi Dniami Młodzieży w Panamie i Santiago de Cuba.


Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy młodzi, zachęcam was, abyście zakochali się w Jezusie i coraz bardziej konkretnie angażowali się w służbę Kościołowi w dzisiejszej konkretnej sytuacji Kuby. Nie obawiajcie się usłyszenia Bożego wezwania w sytuacjach, które pojawiają się przed wami każdego dnia. Jako dobrzy patrioci kochajcie swoją ziemię, kochajcie swoją ojczyznę! Bądźcie hojni i otwórzcie wasze serce dla Pana!

Niech celem podejmowanego przez was wysiłku nie będzie tylko najbliższy Światowy Dzień Młodzieży w Panamie i w Santiago de Cuba, ale idźcie dalej, abyście mogli odkryć, że jest to okazja do pogłębienia procesów wiary każdego z was i dalszego budowania Kościoła kubańskiego dnia dzisiejszego i jutrzejszego, kubańskiej ojczyzny dnia dzisiejszego i jutrzejszego. Bądźcie świadomi, że nie jesteśmy sami i że budujemy jedynie wtedy, gdy wychodzimy z konkretnej wspólnoty, do której należymy, gdzie angażujemy nasze życie i pielęgnujemy nasze powołanie. Zachęcam was, abyście zawsze szli naprzód: patrzcie naprzód, kochajcie swoją ziemię, kochajcie Jezusa i niech Dziewica Maryja was strzeże. Odwagi!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem