Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Altötting – serce Bawarii

2017-09-01 14:39

www.altoetting.de

www.altoetting.de

Na uroczym alpejskim przedgórzu w Bawarii Północnej, pomiędzy Monachium, Pasawą i Salzburgiem, niedaleko jeziora Chiemsee, leży Altötting. Od ponad 1250 lat miasto jest religijnym centrum Bawarii, a od ponad 500 lat jest to najważniejsze miejsce pielgrzymek maryjnych w całym obszarze niemieckojęzycznym. Od czasu cudu w 1489 roku do Altötting pielgrzymowali liczni wierni - wielu książąt, cesarzy i królów Bawarii i Austrii, a nawet trzej papieże.

Celem pielgrzymek jest „Czarna Madonna” znajdująca się w ośmiobocznej Kaplicy Łask. Kaplica położona jest na środku dużego placu Kapellplatz, cechującego się barokową zabudową. W jej wnętrzu, naprzeciwko bogato zdobionego ołtarza z gotyckim obrazem świętej Madonny, pochowano w srebrnych urnach serca bawarskich królów oraz książąt, w tym bawarskiego „Bajkowego Króla” - Ludwika II.

Altötting jest tętniącym życiem, międzynarodowym centrum pielgrzymkowym. Co roku w sierpniu odbywa się tu Międzynarodowe Forum Młodzieży. Od maja do października przybywają pielgrzymki, odprawiane są uroczyste nabożeństwa, a w sobotnie wieczory odbywają się procesje ze światłem. Okres Wielkanocy jest zawsze inauguracją sezonu pielgrzymkowego w Altötting, z imponującą liturgią od Niedzieli Palmowej do Wielkiego Poniedziałku, ze wspaniałymi koncertami i wydarzeniami kulturalnymi. Ważnymi momentami są również: początek miesiąca maryjnego, trzydniowe Zielone Świątki – na procesję Bożego Ciała i święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia tłumnie przybywają pielgrzymi z całego świata.

Ostatnimi laty, oprócz pielgrzymek rowerowych, pojawił się również trend indywidualnych pielgrzymek pieszych. Historyczne szlaki pielgrzymkowe przecinają region wzdłuż i wszerz. Najbardziej wyjątkową z nich jest Szlak Benedykta (Benediktweg). 250-kilometrowa pętla prowadzi przez miasta dzieciństwa i młodości emerytowanego papieża Benedykta XVI – przez najpiękniejsze podalpejskie krajobrazy południowowschodniej Górnej Bawarii.

Reklama

Muzea w Altötting

Miłośnicy sztuki mogą odnaleźć w Altötting kilka prawdziwych „skarbów”. Do takich zalicza się z pewnością „Dom Papieża Benedykta XVI – skarbiec i muzeum pielgrzymkowe”, w którym znajduje się zapierający dech w piersiach klejnot i arcydzieło złotnictwa „Goldene Rössl” – figura z 1404 roku wykonana w paryskich warsztatach dworskich. Wystawiono tam również inne interesujące eksponaty, jak kielichy, klejnoty, przedmioty liturgiczne, monety i historyczne znaczki pielgrzymkowe.

W Domu Dzieł Maryjnych w Altötting zaprezentowano „dioramowy pokaz dziedzictwa maryjnego w Altötting”. Przedstawia on ważne wydarzenia w ponad 525-letniej historii ruchu pielgrzymkowego w mieście. W 22 trójwymiarowych gablotach z ponad 5 000 figur, w większości ręcznie wykonanych, powstał plastyczny obraz pielgrzymki do Altötting.

Niecodziennym eksponatem jest na pewno cykloramiczny obraz o powierzchni 1200 m2 „Jerozolimska panorama Ukrzyżowania Chrystusa” z 1903 roku. Budynek-panorama w Altötting jest dzisiaj jednym z niewielu historycznych obiektów tego rodzaju w Europie i dlatego znalazł się pod ochroną UNESCO.

Przeczytaj więcej o obiekcie

„Świątynie Europy”

Europejskie sanktuaria maryjne były od zawsze połączone więzami przyjaźni. Miejsca dające otuchę, ozdrowienie i siłę miały niezwykłą moc przyciągania. To dotyczy w szczególności najważniejszych sanktuariów, które od dawien dawna były miejscami spotkań dla wierzących i poszukujących oraz realizowały, jeszcze długo przed stworzeniem Unii Europejskiej, bardzo ważną misję pojednania pomiędzy narodami Europy. Połączone nie tylko przez tożsame fundamenty wiary, ale również przez europejskie idee oraz licznie rozwinięte międzynarodowe przyjaźnie, stworzyły w 1996 roku, w dużym stopniu z inicjatywy Altötting, organizację „Świątynie Europy” - grupę roboczą sześciu najważniejszych w Europie miejsc pielgrzymkowych kultu maryjnego. Fatima (Portugalia), Lourdes (Francja), Loreto (Włochy), Częstochowa (Polska), Mariazell (Austria) i Altötting (Niemcy) mogły w 2016 roku pochwalić się 20 latami przyjaźni i owocnej współpracy. Znaczenie tych sanktuariów pokazuje wielki szacunek, jakiego doświadczyły od obu ostatnich europejskich papieży. Zarówno św. papież Jan Paweł II, jak i bawarski papież Benedykt XVI, byli orędownikami kultu maryjnego i podczas swoich pontyfikatów odwiedzili wszystkie sanktuaria należące do grupy „Świątyń Europy”.

Nie bez powodu stare bawarskie przysłowie mówi: „od drzwi każdego domu prowadzi droga do Altötting”. Nieważne, czy z głębokiej wiary, czy ze sportowej ambicji, jedno jest dla wszystkich pielgrzymów wspólne: droga do Altötting i do „Świątyń Europy” jest sprawą serca. Altötting leży na drodze z Polski do Lourdes i Fatimy. Pobyt w Altötting opłaci się zawsze!

Adwent i Boże Narodzenie w Altötting
Najprzyjemniej spędzony czas w sercu Bawarii

„Cicha noc, święta noc…” – jarmark świąteczny w Altötting:

Altötting zaprasza na tradycyjny bożonarodzeniowy kiermasz we wspaniałym otoczeniu Kappelplatz. Uroczyście przystrojone centrum Altötting przy kubku grzanego wina i aromacie bożonarodzeniowych wypieków pozytywnie nastroi każdego zwiedzającego. Wśród pięknych wyrobów rękodzieła z łatwością można też znaleźć idealny prezent dla rodziny i przyjaciół. O świąteczny nastrój dbają zespoły muzyczne i chóry występujące na scenie, a także wizyta Świętego Mikołaja, który pojawia się codziennie o godzinie 17.00

Nieodłącznym elementem jarmarku jest obszerny program muzyczny z udziałem lokalnych i międzynarodowych chórów, śpiewaków i zespołów muzycznych. „Adwentowe śpiewy w alpejskim stylu“ w Altötting mogą pochwalić się już ponad 50-letnią tradycją. Tyrolski piosenkarz Oswald Sattler od dawien dawna zachwyca się niesamowitą publicznością, a „Wielki Koncert Adwentowy” w bazylice św. Anny z pewnością oczaruje każdego.

Dodatkowe informacje, terminarz i repertuar świąt w Altötting: ZOBACZ

Wydarzenia w Altötting

Wielki Tydzień i Wielkanoc z uroczystą liturgią

Otwarcie sezonu pielgrzymkowego w Altötting: 1 maja

Zielone Świątki z przybyciem licznych pielgrzymek pieszych

Jarmark Hofdult rozpoczynający się zawsze w weekend po Zielonych Świątkach

Jarmark Klasztorny w lipcu

Wielka Procesja ze światłami: 14 września

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny: 15 sierpnia (punkt kulminacyjny sezonu pielgrzymkowego)

Jarmark bożonarodzeniowy: 3 tygodnie Adwentu z wieloma koncertami

Dodatkowe informacje oraz kalendarz wydarzeń w Altötting: ZOBACZ

www.altoetting.de

Śladami papieży w Altötting

Altötting zostało określone przez papieża Benedykta XVI jako „serce Bawarii i jedno z serc Europy”. Jego odwiedziny we wrześniu 2006 roku były wielkim wydarzeniem w historii miasta. O szczególnej więzi Ojca Świętego z sanktuarium przypominało wiele stacji utworzonych wokół placu Kappelplatz. Głowa Kościoła katolickiego pisała: „Miałem szczęście urodzić się całkiem blisko Altötting. Wspólne pielgrzymki do sanktuarium z moimi rodzicami i rodzeństwem należą do moich najwcześniejszych i najpiękniejszych wspomnień…”. Utworzony w 2005 (rok wyboru papieża Benedykta) szlak „Benediktweg” łączy miejsca dzieciństwa i młodości Josepha Ratzingera. Szlak rowerowy rozpoczyna się przy „Papieskiej Lipie” w Altötting i prowadzi przez najpiękniejsze podalpejskie krajobrazy południowowschodniej Górnej Bawarii. Odwiedziny ojczyzny w 2006 nie były pierwszą wizytą papieską w Altötting. Już w 1782 roku przebywał tutaj papież Pius VI, podczas swojej podróży z Wiednia do Monachium i nocował na plebanii przy miejscowej kolegiacie. Prawie 200 lat później „bawarskie miejsce łaski” było głównym punktem podróży do Niemiec papieża Jana Pawła II. Posadzona przez niego „Papieska Lipa” przy placu Bruder-Konrad-Platz przypomina o odwiedzinach wybitnego papieża z Polski w listopadzie 1980 roku. Również na fasadzie budynku Kongregationssaal, figury naturalnej wielkości, przypominają o wizytach świętego papieża Jana Pawła II i papieża Benedykta XVI.

Więcej informacji: ZOBACZ

Wycieczka objazdowa wokół południowej Bawarii

Podróż rozpoczyna się w Monachium, stolicy niemieckiego kraju związkowego Bawaria. Monachium leży na brzegu Izary, na północ od Alp Bawarskich. Następnym celem jest Altötting, duchowe centrum Bawarii. Od 500 lat niezliczone rzesze wiernych pielgrzymują do Czarnej Madonny, znajdującej się w tutejszej Kaplicy Łask na placu Kapellplatz.

Kolejnym punktem wycieczki jest „miasto Mozarta” - Salzburg w Austrii, oddalone jedynie ok. 1h drogi samochodem od Altötting. Ostatnia propozycja to wizyta w Oberammergau (ok. 2.5h drogi samochodem). Miasteczko jest znane ze wspaniałych misteriów pasyjnych, które odbywają się co 10 lat (następne w 2020 roku).

Więcej informacji:
Informacja turystyczna w Altötting
Tel. +49 8671/506219
Fax + 49 8671/ 506254
E-Mail: touristinfo@altoetting.de
www.altoetting.de

Tagi:
turystyka Niemcy

Niemcy: dalsze kroki biskupów w sprawie nadużyć

2018-11-21 17:25

Vaticannews / Würzburg (KAI)

Niemieccy biskupi podjęli dalsze kroki przeciwko nadużyciom seksualnym w Kościele. Podczas posiedzenia w Würzburgu Rada Stała Episkopatu zdecydowała o rozpoczęciu pracy w pięciu projektach, które bazują na przedstawionym we wrześniu raporcie o nadużyciach seksualnych (wynika z niego, że w latach 1946-2014 odnotowano 3677 przypadków molestowania seksualnego, których dopuściło się łącznie 1670 duchownych.)

karlherl/pixabay.com

Biskupi chcą standaryzacji akt personalnych duchownych we wszystkich niemieckich diecezjach. Oprócz diecezjalnych pełnomocników ds. ochrony dzieci i młodzieży pracę mają podjąć biura niezależne od Kościoła. Ponadto biskupi chcą wyjaśnić, kto oprócz sprawców ponosi instytucjonalną odpowiedzialność za przypadki nadużyć seksualnych, a także usprawnić proces udzielania odszkodowań. Wprowadzony zostanie też wiążący ponaddiecezjalny monitoring działania i prewencji. Pełnomocnik niemieckiego episkopatu ds. wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych będzie ściśle współpracował ze swoim odpowiednikiem z ramienia niemieckiego rządu.

Ponadto niemieccy biskupi zapowiedzieli, że „przy udziale ekspertów różnych dyscyplin” będą badać wpływ celibatu oraz katolickiej etyki seksualnej na kwestię nadużyć seksualnych. Rada stała episkopatu poparła też wniosek o utworzenie ponaddiecezjalnych sądów karnych zajmujących się przypadkami nadużyć. W tej sprawie biskupi zapowiedzieli ścisłą współpracę ze Stolicą Apostolską, oferując również pomoc w przeprowadzeniu ewentualnej reformy kodeksu prawa kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Komu zaufać?

2019-02-13 07:44

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 33

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Nie da się żyć bez zaufania. Sytuacja, w której nikomu się nie ufa, to piekło. Oczywiście, można sobie wyobrazić skrajne okoliczności, w których nie należy ufać tym, co są obok nas. Takie sytuacje tworzone są przez systemy totalitarne, które próbują osaczyć jednostkę z każdej strony. Totalitarne niszczenie zaufania wchodzi głęboko, także w relacje małżeńskie i rodzinne. Dzisiaj coś takiego się dzieje np. w Korei Północnej. Ale nawet w takiej sytuacji, gdy drugi człowiek budzi niepewność, pozostaje Bóg. Kard. François-Xavier Nguyen Van Thuan spędził 13 lat w więzieniu w Wietnamie. Na skrawkach papieru spisywał swoje refleksje, które przetrwały, a potem zostały opublikowane w książce „Modlitwy nadziei”. To świadectwo zaufania Bogu, a w Bogu także ludziom, choć oddalonym i bezradnym wobec wietnamskiego reżimu.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy człowiek przechodzi na stronę zła, aby odnieść jakieś korzyści. I rzeczywiście jakiejś korzyści odnosi. Ale w perspektywie wieczności okazuje się to wybór – jak mówi Jeremiasz – „spalonego miejsca na pustyni, ziemi słonej i bezludnej”. Zasiadaniu w gronie szyderców, którzy mają władzę i pieniądze, psalmista przeciwstawia upodobanie w Prawie Pańskim. Droga występnych, choć nie wiadomo, jak byliby mocni, prędzej czy później zaginie. Sprawiedliwy zaś wyda dobre owoce w swoim czasie.

Jezus ufał Bogu Ojcu nawet wtedy, gdy umierał na krzyżu: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”. I zmartwychwstał. I zasiadł po prawicy Ojca w niebie. Dlatego św. Paweł przekonuje, że „jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”. Wydaje się, że dziś panuje, także w niektórych środowiskach w Kościele, swoisty horyzontalizm, tak jakby główną misją Kościoła było zaangażowanie społeczne. Tymczasem chrześcijańskie zaufanie Bogu wykracza poza doczesność i śmierć, bo dotyczy życia wiecznego. Ewangeliczny syty i zadowolony bogacz to ktoś, kto złożył nadzieję w swych dobrach, kto pojmuje swe życie jedynie w perspektywie 80-90 lat. Człowiek błogosławiony natomiast to ktoś, kto też umie i chce cieszyć się życiem, ale jeśli trzeba, umie – w imię dobra i prawdy – przyjąć cierpienie i wzgardę. Nie ucieka od krzyża za wszelką cenę, nie sprzedaje się, bo wie, że „wielka jest nagroda w niebie”. Perspektywa nieba nie przekreśla ziemskich radości, ale nadaje im inny, właściwy smak. Czyni nas wolnymi, ufającymi ludźmi w drodze ku szczęściu, które nie przemija.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy widziałeś, jak On na Ciebie patrzy?

2019-02-18 02:07

Agnieszka Bugała

Arch. Niedzieli
Kaplica w Niepokalanowie

Dla kogoś, kto nie wierzy w Boga, adorowanie Jezusa w Najświętszym Sakramencie może wydawać się bez sensu. Cisza, bezruch, nic się nie dzieje. Ludzie z pochylonymi głowami, schowani, smutni, skuleni w sobie. Tkwią przed pozłoconą monstrancją z kawałkiem białego chleba w środku. O co tu chodzi?

Adoracja nie jest wymysłem proboszcza

Adoracja Chrystusa eucharystycznego praktykowana jest w Kościele już od wielu wieków. Jej korzenie sięgają wczesnochrześcijańskiej praktyki przechowywania Ciała Chrystusa z myślą o chorych. Kolejnym etapem było przedłużone wznoszenie hostii podczas sprawowania Mszy św., skąd już niedaleka droga do pojawienia się monstrancji. Do szczególnego rozwoju kultu eucharystycznego przyczynił się Sobór Trydencki, który w dokumencie z 1551 r. zalecił adorację publiczną, z wyjściem poza mury kościoła.

Ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie

Św. Jan Paweł II mówił, że całe zło na świecie mogłoby zostać przezwyciężone poprzez ogromną moc nieustającej adoracji eucharystycznej. Jedną z jego pierwszych inicjatyw po zamachu w 1981 r. było ustanowienie codziennej adoracji w Bazylice św. Piotra.

O. Raniero Cantalamessa, wieloletni kaznodzieja domu papieskiego, pisząc o kontemplacji eucharystycznej przywołuje wielu mistrzów duchowych i ich próby zdefiniowania, czym kontemplacja Eucharystii jest. I tak Hugo od św. Wiktora mówi, że to „Spojrzenie wolne, przenikające i nieruchome”. Św. Bonawentura nazywa kontemplację „uczuciowym spojrzeniem na Boga”. Św. Jan Maria Vianney opowiada o kontemplacji wieśniaka z Ars, który całe godziny spędzał nieruchomy w kościele ze wzrokiem utkwionym w tabernakulum, a pytany przez Świętego Proboszcza, co robi przez cały dzień, odpowiedział: „Nic, ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie”.

Stracone chwile

O 15.00 w kościele św. Maksymiliana na wrocławskim Gądowie ławki w kaplicy adoracji są już zajęte. Czasem trudno znaleźć kawałek miejsca. Codziennie grupa ludzi przychodzi tutaj, przed Najświętszy Sakrament i w Godzinie Miłosierdzia patrzą na Niego, a On patrzy na nich. O innych porach dnia zawsze ktoś jest. Wiem, że panie i panowie czuwają, aby Jezus nie zostawał sam. Wychodzą dopiero wtedy, gdy w kaplicy pojawi się ktoś inny.

Wiele osób praktykuje systematyczną adorację eucharystyczną. Przechodząc przez pl. Dominikański we Wrocławiu, obok kościoła Paulinów na św. Antoniego, przez ul. Sudecką, Kruczą wstępują do kaplicy adoracji, siadają w ławce i nic nie robią. Patrząc na nich z boku, można pomyśleć, że tracą czas. Mogliby wrócić wcześniej do domu. Mogliby wyjść później do pracy. Mogliby przez kwadrans przeczytać kilka stron pobożnej lektury, a jednak wybierają spotkanie z ukrytym i niewidzialnym Bogiem w Eucharystii. Czy to coś daje? Hans Urs von Balthasar, jeden z największych teologów naszych czasów i zarazem człowiek kontemplacji tłumaczy, że „sekret adoracji należy do Boga, a nie do nas”.

- Jak często przychodzi pani do tej kaplicy? - pytam ubraną w granatowy płaszcz starszą panią pod gądowskim kościołem. - Codziennie - mówi. - Ale dlaczego? – pytam. - Bo mam Mu tyle do powiedzenia...

Dlaczego warto?

Wielu kapłanów zaświadcza, że od kiedy tylko ustanowili w swych parafiach nieustanną adorację, to wszystko zaczęło się zmieniać. Szatan wyrzucany jest z każdego miejsca, gdzie adoruje się nieustannie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Trzeba wreszcie uwierzyć w to, że Jezus w hostii jest Panem, który wyrzuca demony i działa z mocą oraz skutecznością nieskończenie większą niż wszystkie siły bezpieczeństwa na ziemi.

Słodkie owoce krótkich spotkań

Pierwszym owocem adoracji jest najpierw wzrost nadprzyrodzonej wiary. Aby adorować, trzeba czynić akty wiary. Nie czujemy Jego obecności, nie widzimy Go. Aby adorować biały, okrągły kawałek chleba, trzeba naprawdę oprzeć się na słowie Chrystusa, które jest prawdą i nie oszukuje nas mówiąc: To jest Ciało Moje. Potem dzieją się cuda, słodkie owoce tych cichych spotkań. Matka Teresa wielokrotnie świadczyła o przedziwnej mocy adoracji: „Jeśli pragniecie mieć nowe powołania do waszych wspólnot - mówiła - to ustanówcie codzienną adorację. Od kiedy uczyniły to Misjonarki Miłości, ilość powołań podwoiła się”. Ale nie zawsze jest na to zgoda i chęci. Tłumaczymy się trudnościami lokalowymi: kościół zbyt mały, brak dodatkowych zabezpieczeń dla Najświętszego Sakramentu, ludzi to nie interesuje, nie mają potrzeby, itd.

Chrystus, choć zostawił się nam w chlebie, jest tak bardzo od nas zależny, że nie może sam wyjść w Eucharystii do ludzi, jeśli Go nie wyniesie kapłan. Mówimy o trudnościach duszpasterskich, narzekamy na rozwody, rozbite rodziny, brak powołań, kłopoty z młodzieżą, na brak zaangażowania parafian. A może ratunek jest w zasięgu ręki? Może częstsza, stała adoracja Najświętszego Sakramentu w parafiach to sposób na panoszące się jak u siebie zło i słabość ducha?

On nie ma telefonu

Te spotkania adoracyjne mogą nam się wydawać zupełnie bez sensu. Jednak dzwonimy do przyjaciół, daleko mieszkających rodziców. Opowiadamy im o naszej pracy, problemach ze zdrowiem, o sukcesach, dzieciach, złym szefie i nowych meblach. Wykupujemy specjalne pakiety, aby taniej, więcej, dłużej mówić. O czym opowiadamy Bogu? Czy w czasie jednej niedzielnej Mszy, rozproszeni i czasem znudzeni, jesteśmy w stanie o czymś Mu powiedzieć? Omówić z Nim ważne sprawy? Bóg nie ma telefonu, a Jego tęsknota za nami jest większa niż każdego z ludzkich przyjaciół. Czy adoracja, to krótkie zatrzymanie przed Nim, oczekującym, nie jest dobrym i przystępnym sposobem, aby Go naprawdę spotkać?

Na czym to polega, skoro On milczy?

- Kontemplować, to intuicyjnie skupiać się na rzeczywistości Bożej - mówi o. Cantalamessa - i radować się jej obecnością. Są tutaj zawsze dwa spojrzenia, które się spotykają: nasze spojrzenie na Boga i Boże spojrzenie na nas. Jeśli czasem nasze spojrzenie obniża się i słabnie, to jednak nigdy nie słabnie Boże spojrzenie. Kontemplacja eucharystyczna sprowadza się niekiedy po prostu do towarzyszenia Jezusowi, do pozostawania w zasięgu Jego spojrzenia, dając także Jemu radość kontemplowania nas, bo chociaż stworzenia nic nie znaczące i grzeszne, to jednak jesteśmy owocem Jego Męki, tymi, za których On oddał życie - tłumaczy.

Jest w adoracji tajemnica spotkania z Bogiem. I dla każdego człowieka to spotkanie jest inne. W każdym sercu Bóg objawia się inaczej.

Oczy zakochanych

Zakochani siedzą na sofie, na podłodze w kącie pokoju, na ławce w parku i często nic nie robią, tylko patrzą w swoje oczy. Znamy zresztą takie powiedzenie: Czy widziałeś, jak on na nią patrzy? I wiemy, że to znaczy, że pokochał.

Adoracja jest takim patrzeniem dwojga zakochanych. Jednego - do szaleństwa, aż po krzyż. I drugiego, który nawet jeśli jeszcze nie umie kochać, to przynajmniej pozwala na siebie patrzeć.

Adoracja jest nie tylko wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Ona jest też wystawieniem całego człowieka na spojrzenie Boga. Czy spojrzenie Kogoś, kto tak kocha, nie koi wszystkich bolączek? Nie leczy wszystkich zranień?

Szczere rozmowy

Mały chłopiec, ciągnąc za rękaw próbującą modlić się kobietę, pytał: Mamusiu, a czy temu Panu Bogu to nie jest zimno w tym złotym domku?

A czy temu Panu Bogu, który tak kocha, że dał się za nas zabić, to nie jest smutno czekać na człowieka w pustych kościołach, w tylu tabernakulach świata? - moglibyśmy spytać.

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałeś spotykać się z Panem Bogiem w adoracji, jeśli monstrancja i hostia kojarzą ci się tylko z procesjami Bożego Ciała, to ta propozycja jest dla ciebie: Przyjdź, niekoniecznie od razu codziennie, niekoniecznie na godzinę, niekoniecznie z dobrym humorem. Przyjdź taki, jakim jesteś. Jutro po pracy. Albo rano, zatrzymując się przed mijanym po drodze kościołem. Wejdź do środka. Uklęknij przed tabernakulum i patrząc we własne serce powiedz: On patrzy na mnie teraz… A ja znów pokłóciłem się z żoną, brakło mi pieniędzy, aby zapłacić rachunki, nie dam rady z terminami w pracy, dzieci mnie złoszczą, nie mam dla nich cierpliwości, wypiłem z kumplami kilka piw za dużo… Źle mi, trudno, ale On patrzy na mnie. I takiego mnie chce. Teraz.


Miejsca Adoracji Najświętszego Sakramentu we Wrocławiu:

- Kościół Opatrzności Bożej

ul. Nowodworska 64

Dni powszednie: 7.30 - 1800

Niedziele: 14.00 – 18.00

- Kościół św. Antoniego (oo. Paulini)

ul. św. Antoniego 30

Dni powszednie: 9.00 – 12.00 i 15.00 – 18.00 (podczas wakacji tylko 15.00 – 18.00)

- Kościół św. Wojciecha (oo. Dominikanie)

Plac Dominikański 2

Dni powszednie: 7.00 – 19.00 w kaplicy św. Józefa

- Kościół św. Maksymiliana Marii Kolbego

ul. Horbaczewskiego

Dni powszednie: 7.00 – 18.00

Niedziele: 13.30 – 16.00

- Kościół Ducha Świętego

ul. Bardzka

Dni powszednie (pn-pt): 8.00 – 18.00

Adoracja całonocna: w każdą I sobotę miesiąca

Adoracja w I-niedzielę miesiąca: po każdej Mszy Św. i od godz. 15.00 (po Mszy Św.) do godz. 17.00

- Kościół św. Augustyna (oo. kapucyni)

ul. Sudecka

Dni powszednie: 6.00 – 21.30 w kaplicy Adoracji

- Kościół św. Karola Boromeusza (oo. franciszkanie)

ul. Krucza

Dni powszednie (poniedziałek - piątek) 7.30 – 17.50 w Kaplicy Matki Bożej Łaskawej

- Katedra św. Jana Chrzciciela

Pl. Katedralny

Dni powszednie (poniedziałek-sobota) 8.30-13.00 i 15.00-18.00 w kaplicy Chirurgów

- Kościół św. Ignacego Loyoli (oo. Jezuici)

ul. W. Stysia

Czwartki: 18.30 – 21.00

- Kościół św. Elżbiety

ul. Grabiszyńska

Piątki: 17.00 – 18.30

- Kościół Opieki św. Józefa

ul. Ołbińska

Piątki: 15.00 – 18.00

- Kościół MB Bolesnej

ul. Tatarakowa

Środy: 9.30 – 21.30

Piątki: 18.30 – 20.00

- Kościół św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego

ul. Biegła

codziennie 1. etap - 7.30 - 9.00, 2. etap - 15.00 - 17.30

Adoracja dla mam z małymi dziećmi:

Fundacja Evangelium Vitae

ul. Rydygiera

Kaplica – bud B, p. I

W piątki po Mszy św. o godz. 9.00 do godz. 10.15

Jeśli chcesz uzupełnić lub poprawić listę, prosimy o kontakt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem