Reklama

Na krawędzi

Błogosławieństwo

Przemysław Fenrych
Edycja szczecińsko-kamieńska 30/2001

Nasza córka i jej umiłowany poprosili nas o rodzicielskie błogosławieństwo przed ślubem. Nie ma sprawy - jak obyczaj, to obyczaj - pobłogosławimy. Tak odpowiedzieliśmy, gdy do samej uroczystości było jeszcze daleko. Ale gdy pojawiła się już ta chwila, gdy trzeba było to zrobić - zaczęły się refleksje i niepokoje. Co to znaczy - pobłogosławić? Jak pobłogosławić?

Od dzieciństwa czynimy naszym dzieciom na dobranoc znak krzyża na czole - takie małe, codzienne błogosławieństwo. Nam czynili go nasi rodzice, my robimy go naszym dzieciom, a one pewnie będą czyniły go swoim dzieciom... Prosty gest, a znaczy tak wiele. Mówi o tym, że oddajemy nasze dzieci pod opiekę Najwyższemu, że zawierzamy Mu ich szczęście i bezpieczeństwo. Mówi jeszcze więcej - że te nasze dzieci nie są tak naprawdę "nasze". Są swoje własne, są Boże, nam dane tylko pod opiekę - i zarówno my, jak i one powinny o tym pamiętać. I jeszcze więcej: że tylko pod Bożą opieką i one, i my możemy osiągnąć szczęście.

Pamiętam z dzieciństwa, jak ksiądz katecheta mówił, że właściwie błogosławiony znaczy tyle, co szczęśliwy. Osiem błogosławieństw to tyleż zapewnień o tym, kto jest naprawdę szczęśliwy. Czyniliśmy więc te krzyżyki, ale teraz mamy uroczyście pobłogosławić. Czy pobłogosławić, znaczy życzyć szczęścia? Nie - przecież wszyscy życzą im szczęścia na nowej drodze i nikt raczej nie nazywa tego błogosławieństwem. W błogosławieństwie jest jakaś moc, błogosławiący przekazuje nie własny dar, lecz opiekę miłującego Boga. No to na zdrowy rozum trzeba się z Panem Bogiem "połączyć", żeby móc przekazać Jego błogosławieństwo. Zobaczyłem taki obraz: biorę za ręce te nasze dorosłe dzieci i wkładam w dłoń Boga - żeby zawsze były szczęśliwe... Ale co - tylko raz z okazji ślubu i wesela? Może więc jest w tym geście zobowiązanie do stałej modlitwy za nie? Do końca życia? Cokolwiek by się działo?

* Spraw, Panie, by ich małżeństwo było pełne wiary w Ciebie i wierność Tobie, i by było wierne sobie nawzajem i temu wszystkiemu, co dziś sobie ślubują...

* Niech będą wytrwali w miłości, niech ta ich wzajemna miłość rozwija się i promieniuje na ich dzieci i przyjaciół...

* Niech wzajemnie się wspierają w dobrej i złej doli, niech przyjmują wszystko, co im, Panie, ześlesz, niech wszystko obracają w Twoje błogosławieństwo...

Amen - niech się tak stanie. Z mojego własnego doświadczenia, a także z tego, co podczas ślubnej uroczystości mówił o. Paweł, wynika jasno, że na ludzki rozum oni nie mają szans. Oczekiwania wobec szczęścia w małżeństwie są tak wielkie, a przeszkody, jakie ludzie stawiają w sobie i wokół siebie, tak potężne, że nie ma szans na małżeński i rodzinny sukces. Absolutnie niezbędny jest sakrament, dzięki któremu sam Pan Jezus ludzkie wysiłki zmienia w sukces. Niezbędna jest modlitwa bliskich (i, oczywiście, samych zainteresowanych), by włączyć się w Bożą moc, by korzystać z łaski.

A potem było już zupełnie prosto: stanęliśmy razem wokół stołu, krótko pomodliliśmy się wspólnie, a na znak zobowiązania i życzenia wykonaliśmy ten sam co od lat gest: znak krzyża na czołach.

Święty Krzyż: kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy

2018-06-18 17:52

apis / Święty Krzyż (KAI)

Kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy i misjonarek podczas zjazdu, który odbył się 17 czerwca na Świętym Krzyżu. Tegoroczny czerwcowy dzień misyjny animowali ojcowie z Prokury Misyjnej w Poznaniu.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Organizatorem misyjnego spotkania w sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego była świętokrzyska wspólnota Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Marian Lis OMI, dyrektor Prokury Misyjnej w Poznaniu. Obecni byli także oo. Marek Swat OMI z Poznania, Aleksander Zieliński OMI z Ukrainy oraz Elize OMI z Madagaskaru.

W homilii o. Marian Lis OMI dziękował za wszelkie dobro płynące przez cały rok od tak wielu przyjaciół, którzy modlitwą, cierpieniami i ofiarami materialnymi wspierają pracę Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

- Jest mi niezmiernie miło, że po raz kolejny mogę tutaj w sanktuarium relikwii drzewa Krzyża Świętego w imieniu oblatów pracujących na misjach powiedzieć Wam wszystkim Bóg zapłać i dziękuję! Tak wiele dobra możemy czynić na naszych palcówkach misyjnych w Kamerunie, na Madagaskarze i na Ukrainie, czy w Rosji – mówił zakonnik.

Ojciec dyrektor podkreślał, że dzięki systematycznej pomocy, zarówno tej duchowej, jak i materialnej powstają na terenach misyjnych szkoły, szpitale, budowane są studnie. Jako przykład wspomniał o Madagaskarze, gdzie przed laty pracował. Poinformował, że po 38 latach służby oblatów na Madagaskarze widać owoce wysiłku i trudu ewangelizacji. Obecnie oblaci mają tam 23 kleryków.

– To wielka nadzieja, że nasze zgromadzenie rozrasta się i żyje, że praca oblatów wydaje konkretny plon. To dzięki wsparciu blisko 30 tys. przyjaciół misji oblackich dzieło misyjne podjęte przez naszą rodzinę zakonną trwa, rozwija się w blisko 70 krajach – podkreślał o.Lis OMI.

Przedstawiciele misji oblackich w procesji z darami ofiarowali dla misjonarzy m.in.: albę oraz bieliznę kielichową. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zostali pobłogosławieni relikwiami Drzewa Krzyża Świętego i oddali cześć relikwiom przez ucałowanie.

W bazylice świętokrzyskiej odbyło się spotkanie z ojcami pracującymi na Madagaskarze i na Ukrainie. Obecny był także o. Marian Puchała OMI, wikariusz prowincjalny ds. misji i delegatur.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej założył św. Eugeniusz de Mazenod, późniejszy biskup Marsylii (1782-1861), 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Stan liczebny oblatów na świecie wynosi ponad 4300 zakonników. W Polsce zakon prowadzi swoją działalność od 1919 r. Polska Prowincja Zgromadzenia liczy obecnie bez mała 500 zakonników.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska przegrała z Senegalem

2018-06-19 19:02

wpolityce.pl

Niestety, gole padły po fatalnych błędach zawodników naszej reprezentacji. W 37. minucie bramkę samobójczą strzelił Thiago Cionek, a w 60. minucie kolejnego gola strzelił Mbaye Niang.

PolandMFA / Foter.com / CC BY-ND

Grzegorz Krychowiak w 86. minucie strzelił gola na 2:1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem