Reklama

Jestem od poczęcia

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów

2017-07-11 10:50

kos / Warszawa / KAI

Archiwum

Dziś obchodzimy po raz pierwszy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. 11 lipca to rocznica tzw. „Krwawej niedzieli” z 1943 r., podczas której na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach. Dzień ten został ustanowiony 22 lipca 2016 r. specjalną uchwałą Sejmu.

Narodowy Dzień Pamięci został ustanowiony 22 lipca 2016 r. specjalną uchwałą Sejmu. Jej inicjatorami były środowiska kresowe, które dążyły do ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. W 2013 r. uzyskały one poparcie klubów parlamentarnych PiS, PSL, SLD i Solidarnej Polski.

Pomimo tego dopiero 7 lipca 2016 r. Senat, w „Uchwale w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej w latach 1939–1945” wezwał Sejm, aby ustanowił dzień 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego na obywatelach II RP przez ukraińskich nacjonalistów.

W uchwale przyjętej 22 lipca 2016 r. Sejm oddał hołd ofiarom mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej (Polakach, Żydach, Ormianach, Czechach i przedstawicielach innych mniejszości narodowych), dokonywanych w latach 1943–1945 przez ukraińskich nacjonalistów z szeregów OUN, UPA, SS-Galizien i innych formacji.

Reklama

Wyraził też wdzięczność tzw. „Sprawiedliwym Ukraińcom”, którzy odmawiali udziału w mordach i ratowali Polaków. Sejm wyraził również uznanie dla żołnierzy Armii Krajowej, Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich, którzy podjęli heroiczną walkę w obronie zagrożonej atakami ludności cywilnej. Posłowie zaapelowali także do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi.

Data święta nie jest przypadkowa. Tego dnia sotnie UPA, przy udziale chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, widły, noże, w sposób skoordynowany zaatakowały 99 polskich wsi, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. Polacy zgromadzeni w kościołach na mszach świętych byli otaczani i w bestialski sposób mordowani, często przez swoich sąsiadów. Zbrodnie na ludności polskiej trwały wiele dni.

Na Wołyniu zginęło według różnych szacunków między 60 a 130 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 2-15 tys. Ukraińców.

Tagi:
dzień pamięci

24 marca – nowy dzień, nowe wyzwania

2018-03-21 09:41

Jan Żaryn
Niedziela Ogólnopolska 12/2018, str. 35

Mariusz Stec
Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką będzie od tego roku obchodzony 24 marca, w rocznicę straszliwego mordu na rodzinie Ulmów. Tej nocy w 1944 r. do gospodarstwa Józefa i Wiktorii oraz ich dzieci, w którym ukrywały się dwie rodziny żydowskie, wdarli się niemieccy żandarmi, by wykonać rozkaz zabicia wszystkich mieszkających tam osób. Niemcy zabili Żydów, następnie Józefa i Wiktorię, a potem całą gromadkę małych dzieci. Wiktoria była w zaawansowanej ciąży. Podczas ekshumacji stwierdzono, że w trakcie mordu kobieta zaczęła rodzić – główka dziecka wychodziła z jej łona. Mimo tak straszliwego doświadczenia mieszkańcy Markowej nadal chronili przed śmiercią i uratowali 21 Żydów. Doczekali oni wejścia Armii Czerwonej.

Do tej pory, od uchwały z 27 sierpnia 2004 r., dzień 24 marca kojarzył nam się jako Narodowy Dzień Życia, ustanowiony z inspiracji środowisk katolickich walczących – do dziś – o ochronę życia człowieka od poczęcia do jego naturalnej śmierci. Te dwa wymiary, historycznego wydarzenia i współczesnej wizji człowieczeństwa, splotły się ze sobą i rzuciły dodatkowe światło poznania. Oto bowiem toczy się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów, który – jak sądzę – obejmie wszystkich męczenników, a zatem także nienarodzone dziecko umierającej matki. Zabójstwa dokonali 24 marca 1944 r. Niemcy, którzy w latach II wojny światowej pogwałcili wszelkie prawa ludzkie i Boskie, wynosząc się pysznie ponad inne narody. To memento dla wszystkich pyszałków, którzy dziś także chcieliby podejmować za Boga decyzję wyznaczania granic dopuszczalnego mordu. Pycha może zaślepiać i zamykać oczy na prawdę, wręcz podpowiadać, iż najlepszą obroną jest atak. Według tej recepty trzeba się obrazić na wszystkich, którzy broniąc życia, przywoływaliby historię.

Jednocześnie obydwa wydarzenia mają własną dynamikę i celebrację, a poniekąd i tradycję. Narodowy Dzień Życia – uchwalony w ślad za świętem kościelnym przypominającym o świętości życia ustanowionym z inspiracji Jana Pawła II – to przede wszystkim czas modlitwy i marszów. Obrońcy życia od wielu lat spotykają się na ulicach miast i dają świadectwo obecności wartości chrześcijańskich w sferze publicznej. Z kolei Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją nieniiecką, przypadający w rocznicę męczeńskiej śmierci rodziny Ulmów, upamiętnia i przypomina tych wszystkich, którzy z narażeniem życia pomagali wówczas najbardziej potrzebującym – braciom Żydom. Zwłaszcza dziś, gdy jesteśmy w stanie walki o dobre imię Polski i Polaków, ten dzień będzie zapewne obchodzony w sposób szczególny jako dzień świadectwa o miłości do Ojczyzny. Będziemy zatem łączyć się fizycznie lub duchowo z Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej bądź uczestniczyć w imprezach edukacyjno-wystawienniczych i wykładach na temat relacji polsko-żydowskich podczas II wojny światowej. Co więcej, będziemy tego dnia także przypominali o tym, że nie tylko świadczyliśmy pomoc w sposób niezorganizowany, na własne ryzyko i w samotności, ale także w sposób zorganizowany – jako Polskie Państwo Podziemne i rząd RP na uchodźstwie, który co najmniej od jesieni 1942 r. wpisał ratowanie Żydów do agendy celów wojennych.

Bogactwo obydwu wydarzeń, w tym tego, co je łączy i dzieli, każe spojrzeć na tegoroczny dzień obchodów Narodowego Dnia Życia i Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką w sposób wyjątkowy. Za chwilę będziemy naocznie świadkami tego doświadczenia. Czy potrafimy skorzystać z bogactwa oferty intelektualnej i etycznej, kryjącej się od 2018 r. pod tą datą: 24 marca?

Zachęcam, oczywiście, do tego wysiłku także posłów i senatorów, którzy – mam nadzieję, że szybko – podejmą jednoznaczną decyzję, by zająć się obywatelskim projektem ustawy o ochronie życia nienarodzonych, tak by ponad 95 proc. przypadków aborcji, de facto eugenicznych, nie mogło być już legalnie przeprowadzanych. Przynajmniej w jednym zakątku Europy – w Polsce.

Jan Żaryn, redaktor naczelny „wSieci Historii”, historyk, wykładowca INH UKSW, publicysta i działacz społeczny, m.in. prezes SPJN, członek Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, senator RP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ordo Iuris alarmuje: inicjatywa obrońców życia "Jeden z nas" zignorowana w Unii Europejskiej

2018-04-25 16:06

abd / ordoiuris.pl / Warszawa (KAI)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas” - alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomina, że tę inicjatywę poparły niemal niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r. Jej celem było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka


Publikujemy komunikat Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas”. „Nie dopuszczono się błędnej oceny prawnej” – tak brzmiał wyrok, który 23 kwietnia 2018 r. zapadł przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) na skargę wniesioną przez obrońców życia i twórców Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej "Jeden z Nas" (złożoną 25 lipca 2014 r.). Inicjatywę "Jeden z Nas" poparło niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r.

Fasadowość demokracji

- Orzeczenie Komisji Europejskiej i wyrok Trybunału Sprawiedliwości pokazuje przede wszystkim dwa niepokojące zjawiska. Pierwszym z nich jest niechęć Komisji do wprowadzenia wyższych standardów ochrony życia i godności wszystkich istot ludzkich. Drugim jest jawne pokazanie, że europejska inicjatywa obywatelska jest jedynie fasadowym kreowaniem pozorów demokratyczności Unii Europejskiej. – komentuje Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Celem Inicjatywy było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka. Twórcy Inicjatywy, nie zgadzając się z decyzją Komisji, podnieśli w skardze przede wszystkim fakt, że nie uwzględniła ona dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości w kwestii embrionu ludzkiego, użyła błędnej argumentacji uzasadniającej finansowanie aborcji. W skardze powołano się także na naruszenie procedury rozpatrywania EIO oraz fakt utrwalania deficytu demokracji w unijnych instytucjach (http://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/europejska-inicjatywa-obywatelska-jeden-z-nas-przed-sadem-unii-europejskiej)

W wydanym orzeczeniu Trybunał przyznał, że wydany przez Komisję Europejską komunikat przedstawia ostateczne i wystarczające dobrze uzasadnione stanowisko KE. Ponadto wyraźnie podkreślił, że przedłożenie ustawodawczej europejskiej inicjatywy obywatelskiej nie zobowiązuje Komisji do przedłożenia wniosku dotyczącego aktu prawnego. Taką decyzję Komisja podjąć może, ale nie musi.

Kwestie proceduralne ważniejsze niż wymiar etyczny inicjatywy

Trybunał zgodził się, że należy zachęcać obywateli UE do aktywnego uczestniczenia i korzystania z odpowiednich narzędzi prawnych, co wpłynie na "uczynienie Unii bardziej dostępną"- wobec czego konieczna jest ochrona europejskiej inicjatywy obywatelskiej przed arbitralnością KE. Działania KE nie powinny jednak zniechęcać obywateli UE do aktywności „w życiu demokratycznym”. Niestety w wydanym orzeczeniu Trybunał skupił się na kwestiach proceduralnych, pomijając etyczny wymiar "Jeden z Nas", mający na względzie ochronę ludzkiego życia w fazie prenatalnej.

Stwierdził także, że KE wystarczająco uzasadniła wydany przez siebie komunikat oraz nie popełniła błędu w ocenie. Podkreślono, że dysponuje ona szerokimi uprawnieniami dyskrecjonalnymi co do tego czy podjąć określone działania, postulowane w inicjatywie, czy nie, wskazując przy tym, że ma ona obowiązek wspierania ogólnego interesu UE, podejmując także próby pogodzenia ewentualnych rozbieżnych interesów (na podstawie art. 17 ust. 1 TUE KE). Pośrednio dlatego Trybunał nie zbadał szczegółowo skargi w kontekście związanym z kwestiami etycznymi, podniesionymi przez Inicjatywę „Jeden z Nas”, podsumowując, że decyzja KE w tej kwestii nie była obarczona błędem.

Powyższa sprawa unaoczniła monopol Komisji Europejskiej w ramach inicjatywy ustawodawczej oraz potwierdziła kontrolną funkcję Trybunału Sprawiedliwości względem Komisji. Niestety głos obywateli UE w sprawie obrony życia został całkowicie zignorowany.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Duchowy prezent na Dzień Dziecka - propozycja lubelskiej młodzieży

2018-04-26 18:22

Bractwo Różańcowe / abd / Lublin (KAI)

Zamiast kolejnej zabawki, lizaka czy maskotki podaruj dziecku na Dzień Dziecka pisemną deklarację modlitwy i duchowej walki – taki pomysł, a zarazem odpowiedź na współczesne problemy młodego pokolenia mają członkowie Akademii Młodzieżowej z Lublina.

Robert Kneschke/Fotolia.com

Akacja modlitewna nazywa się „Duchowy prezent na Dzień Dziecka” i jest bardzo prosta. Rodzice, dziadkowie czy inni dorośli, którzy chcieliby sprawić swojemu dziecku duchowy prezent, wypełniają deklarację na stronie internetowej. Organizatorzy przesyłają pocztą tradycyjną deklarację, czyli piękne obrazki, na których wpisuje się imię i nazwisko dziecka, ilość dni deklarowanej modlitwy i walki duchowej oraz składa się swój podpis. Duchowa walka to deklaracja umartwienia, postu lub innego postanowienia ofiarowanego w intencji danego dziecka lub młodego człowieka. Tak przygotowany prezent wręcza się dziecku z okazji Dnia Dziecka. Organizatorzy proszą również o przesłanie informacji o zadeklarowanej modlitwie do sekretariatu akcji. Na mapie zaznaczane są parafie, do których dotarła akcja i gdzie podjęto modlitwę za dzieci.

Pomysł na taką formę prezentu zrodził się z dużej liczby próśb o modlitwę - za konkretne dzieci, w szczególnie trudnych sprawach wychowawczych - które wpływały do Bractwa Różańcowego Akademii Młodzieżowej przy parafii św. Mikołaja w Lublinie.

– Zgłaszało się do nas bardzo wiele osób – rodziców, dziadków, nauczycieli i wychowawców z prośbą o wsparcie modlitewne za dzieci i młodzież. Pojawiają się przede wszystkim problemy wychowawcze, najczęściej zniewolenia od komputera i problemy alkoholowe, załamanie relacji rodzinnych i problemy szkolne, a także prośby o odnalezienie właściwej drogi życiowej. Dlatego postanowiliśmy jakoś tę modlitwę zorganizować, by móc zaoferować ją jak największej liczbie osób – opowiada ks. Piotr Kawałko, opiekun Bractwa Różańcowego i proboszcz parafii św. Mikołaja w Lublinie.

W parafii św. Mikołaja w Lublinie od wielu lat trwa nieustanna modlitwa za młode pokolenie. Parafianie codziennie odmawiają różaniec w tych intencjach. W każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywają się specjalne nabożeństwa różańcowe we wszystkich intencjach związanych z trudnymi sprawami wychowawczymi. – W naszej parafii powstała również Akademia Młodzieżowa, czyli wspólnota, której zadaniem jest prowadzenie duszpasterstwa młodzieży. Prowadzimy telewizję oraz teatry młodzieżowe, przygotowujemy filmy i przedstawienia o tematyce religijnej, działamy w 6 parafiach na terenie archidiecezji lubelskiej. Akademia to nasza odpowiedź na problemy wychowawcze współczesności i sposób na katolickie wychowanie młodzieży. Prowadzimy formację religijną i uczymy młodych służby dla Boga i drugiego człowieka. To nasza młodzież oraz absolwenci Akademii wymyślili „Duchowy Prezent na Dzień Dziecka” – mówi Wacław Czakon, pomysłodawca i dyrektor Akademii Młodzieżowej.

Za patronkę akcji „Duchowy Prezent na Dzień Dziecka” wybrali Matkę Bożą Nieustającej Pomocy z powodu Jej specjalizacji w modlitwach za młodych i walce ze złym duchem. – Młode pokolenie jest w dzisiejszych czasach atakowane, kuszone, a nawet zniewalane przez złego ducha. Jedyną ucieczką dla nich jest bezwarunkowe zawierzenie się miłości Boga, który leczy wszystkie rany i daje siłę do przezwyciężenia słabości – piszą pomysłodawcy na stronie akcji http://bractworozancowe.pl/duchowyprezent/

W dniu 24 czerwca odprawiona zostanie Msza św. odpustowa ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy, która będzie dziękczynieniem za owoce akcji modlitewnej oraz za wszystkich, którzy podjęli się modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem