Reklama

UNICEF: miliony dzieci w Sudanie Południowym przeżywają katastrofę

2017-07-12 17:05

ts, kg (KAI/FIDES) / Dżuba / KAI

DVIDSHUB / Foter.com / CC BY

W sześć lat po ogłoszeniu niepodległości Sudanu Południowego Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) kreśli katastrofalny obraz sytuacji w tym kraju, ogarniętym niemal od początku krwawą wojną domową. Ponad dwa miliony dzieci musiało uciekać przed walkami ze swoich miejsc zamieszkania, co najmniej 2500 zostało zabitych lub ciężko rannych – poinformował UNICEF 8 lipca w stolicy kraju – Dżubie. Z danych tych wynika ponadto, że 1,1 mln. dzieci jest niedożywionych, w tym 290 tysięcy tak ciężko, że grozi im śmierć.

Odnotowano ponadto 254 przypadki gwałtu na dzieciach oraz ataki na tle seksualnym na nie. W wielu miejscowościach nie działa zaopatrzenie w wodę ani system sanitarny, co sprzyja rozwojowi chorób, zwłaszcza odry i cholery. „Miliony dzieci w Sudanie Południowym cierpią niewyobrażalną biedę i ograniczenia w dostępie do nauki, żywności i ochrony zdrowia, a także do swych praw” – powiedział przedstawiciel UNICEF w tym kraju Mahimbo Mdoe.

Przedmiotem wielkiego zatroskania jest dla UNICEF także załamanie się systemu oświaty w tym kraju: 2,2 mln, a więc 70 proc. dzieci, nie chodzi do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie. Zwalczające się ugrupowania zbrojne zniszczyły ponad dwie trzecie tamtejszych szkół. Oblicza się, że wojsko i wspomniane ugrupowania wykorzystują 17 tysięcy nieletnich jako dzieci-żołnierzy. Wszystko to sprawia, że nie ma powodów do świętowania kolejnej rocznicy niepodległości – podkreśla raport UNICEF.

Sudan Południowy oddzielił się oficjalnie od Sudanu 9 lipca 2011. Już w grudniu 2013 wybuchły tam walki między wojskami rządowymi a opozycją na tle plemiennym a ich podłożem jest dążenie do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata.

Reklama

Kolejną rocznicę niepodległości skomentował również w okolicznościowym przesłaniu przewodniczący Konferencji Biskupiej Sudanu (SCBC) bp Edward Hiiboro Kussala. Na wstępie zapewnił, że jest patriotą i cieszy się, że jest obywatelem Sudanu Południowego i dziękuje Bogu za to, że pozwolił mu urodzić się „w tym pięknym miejscu”. „Chcę nadal pracować dla jedności swego kraju i chcę poświęcić swoje życie na rzecz trwałego pokoju, który ktoś ukradł” – napisał biskup diecezji Tombura-Yambio. Zaznaczył, że takich jak on jest bardzo wielu, z wszystkich religii, „którzy nie stracili nadziei”. Wyraził nadzieję, że obecna sytuacja jest stanem przejściowym i podkreślił, że wolność i pokój są darami Bożymi dla wszystkich synów narodu, a niepodległość „trzeba wykuwać i realizować codziennie”.

Po przedstawieniu i omówieniu obecnej, trudnej sytuacji kraju, pełnej wojny i aktów przemocy, biskup wezwał swych rodaków do nieustannej modlitwy o pokój, „aby sercami ludzi kierowały pokój i wzajemne zaufanie, niezależnie od przynależności etnicznej, dzięki czemu życie w Sudanie Południowej będzie bardziej znaczące i radośniejsze”.

Tagi:
Sudan Południowy

Reklama

Papież ma nadzieję na rychłą wizytę w Sudanie Południowym

2019-03-16 14:13

tom (KAI) / Watykan

Franciszek ponownie wyraził chęć odwiedzenia Sudanu Południowego. W sobotę papież przyjął w Watykanie prezydenta Sudanu Południowego Salva Kiira Mayardita. "Papież wyraził pragnienie stworzenia warunków dla ewentualnej jego wizyty w Sudanie Południowym, jako znak bliskości i zachęty do procesu pokojowego w tym kraju - napisano komunikacie po około 20-minutowym spotkaniu.

Grzegorz Gałązka

Tematem rozmowy Ojca Świętego z głową sudańskiego państwa był wkład Kościoła w proces pokojowy, a także pytania dotyczące niedawnego porozumienia polityków różnych opcji politycznych w celu ostatecznego rozwiązania konfliktów, a także powrotu uchodźców i przesiedleńców oraz rozwoju kraju.

Po papieskiej audiencji prezydent Kiir spotkał się z sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem i sekretarzem ds. relacji Stolicy Apostolskiej z Państwami, abp Paulem Richardem Gallagherem.

Na początku 2017 r. Franciszek oświadczył, że pojedzie do Sudanu Południowego wraz z anglikańskim prymasem Justinem Welby, ale niestety ze względów bezpieczeństwa do tej pory tak się nie stało. W Sudanie Południowym, pomimo porozumienia pokojowego zawartego w 2018 r. między prezydentem Kiirem a jego rywalem Riekiem Macharem, nadal panuje napięta sytuacja.

Franciszek ofiarował prezydentowi medalion z gałązką oliwną, która łączy rozszczepioną skałę. "Motyw ten wskazuje na konieczność jedności" - według obecnych podczas audiencji dziennikarzy tak miał powiedzieć papież prezydentowi wręczając podarunek.

Franciszek i Kiir już się raz krótko spotkali w Ugandzie w listopadzie 2015 r. podczas podróży papieskiej do Afryki. Była to pierwsza oficjalna wizyta byłego przywódcy rebeliantów w Watykanie. 67-letni Kiir należy do Kościoła rzymskokatolickiego i jest określany jako "gorliwy i praktykujący katolik".

W marcu 2018 r. papież przyjął przedstawicieli Rady Kościołów Sudanu Południowego w celu omówienia procesu pokojowego w tym kraju. Kilkakrotnie ogłaszał dni modlitwy o pokój i zakończenie kryzysu.

W międzyczasie papież przekazał pół miliona dolarów na projekty pomocowe w tym kraju. W ramach akcji „Il Papa per il Sud Sudan” (Papież dla Sudanu Południowego) finansowane są inicjatywy w dziedzinie zdrowia i edukacji, a także w rolnictwie.

W czerwcu 2018 r. pojawiły się pierwsze oznaki planowanego utworzenia oddzielnej misji dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej w stolicy Sudanu Południowego, Dżubie.

Sudan Południowy jest najmłodszym państwem świata – powstał 9 lipca 2011 roku. Wojna w tym kraju trwa nieustannie od niemal 30 lat. Zginęło w niej niemal 1,5 mln cywilów, a 7 mln, czyli połowie kraju – z powodu panującej tam klęski żywiołowej – ciągle grozi śmierć głodowa. Panująca tam klęska to najszybciej rozwijający się na świecie kryzys.

Około milion Sudańczyków opuściło rodziny i uciekło przed głodem do Ugandy, Etiopii i Kenii. Co czwarte dziecko umiera przed piątymi urodzinami, natomiast dostęp do położnej ma tylko jedna na 39 tys. kobiet w ciąży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brońmy życia!

2019-03-22 16:40

Łukasz Krzysztofka

Nie damy się zastraszyć. Od tego nieprawomocnego wyroku sądu będziemy się odwoływać. Nie powstrzyma nas to od mówienia i pokazywania prawdy o aborcji – mówił w czasie konferencji prasowej pod Sejmem Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Łukasz Krysztofka/Niedziela

Przedwczoraj Sąd Rejonowy we Wrocławiu ukarał Mariusza Dzierżawskiego grzywną w wysokości 5 tys. zł za powieszenie billboardu pokazującego szczątki zabitego w skutek aborcji dziecka. Prezes został skazany za umieszczanie nieprzyzwoitych rysunków w miejscu publicznym oraz za wywoływanie zgorszenia. Grzywna w tej wysokości to maksymalny wymiar kary za takie wykroczenia. Sąd nakazał też Dzierżawskiemu publikację wyroku na stronie fundacji. Wobec prezesa Fundacji Pro-Prawo do Życia również za pokazywanie prawdy o aborcji prywatny akr oskarżenia wytoczył niewielki warszawski Szpital Bielański, w którym rocznie zabija się tyle nienarodzonych dzieci, ile we wszystkich szpitalach województwa śląskiego.

Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu jest odosobniony z punktu widzenia analizy orzecznictwa sądów powszechnych – zauważa mec. Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej „Ordo Iuris”, który broni działaczy pro-life w toku postępowań, wszczętych wskutek prezentowana prawdy o aborcji. – Z tej analizy wynika wprost, że absolutnie wszystkie postępowania zakończyły się umorzeniem, albo w ogóle odmową wszczęcia, bądź uniewinnieniem działaczy pro-life – mówi mec. Lewandowski, przytaczając przykłady trzech postępowań zakończonych uznaniem winy, które to wyroki zostały następnie zmienione wyrokami sądów okręgowych w postępowaniu odwoławczym i działacze pro-life zostali uniewinnieni. Sprawy toczyły się w Sądzie Rejonowym w Bartoszycach, w Sądzie Rejonowym w Kielcach i w Sądzie Rejonowym w Opolu. - Sądy wyższej instancji absolutnie nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że działanie Fundacji Pro-Prawo do Życia i działaczy pro-life mieści się w ramach wolności wyrażania poglądów, jest chronione zarówno Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka – podkreśla mec. Lewandowski.

Odnosząc się do wczorajszej konferencji lewicowej partii Razem we Wrocławiu, na której jej działacze bardzo cieszyli się z wyroku na Dzierżawskiego, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia zaznaczył, że nie wspomnieli oni ani jednym słowem, że pięćdziesiąt innych wyroków w podobnych sprawach zakończyło się uniewinnieniami lub umorzeniami. - Wczorajsza konferencja we Wrocławiu pokazuje, że ta nagonka policyjno-sądowa, którą organizuje partia Razem ma charakter polityczny. Sędzia, który prowadził tę sprawę, uniemożliwił zadanie pytań o motywację oskarżycieli posiłkowych, wskutek czego na rozprawie nie mogliśmy dowiedzieć się, że to są działacze partii proaborcyjnej. Dowiedzieliśmy się tego z konferencji prasowej. Ten wyrok jest też niepokojący z powodu tego, że pokazuje, iż niektórzy sędziowie – na szczęście rzadko – mają skłonność do tego, żeby opowiadać się po lewicowej i aborcyjnej stronie debaty politycznej – podkreślał Dzierżawski, zapowiadając, że na stronie stopaborcji.pl będą codziennie publikowane wyroki uniewinniające lub umarzające sprawy przeciwko wolontariuszom pro-life z podaniem uzasadnienia.

- Ufam, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który już wielokrotnie podzielał nasze zapatrywanie dotyczące braku odpowiedzialności karnej za prezentowanie prawdy o aborcji, utrzyma tę linię orzeczniczą i zmieni wyrok, uniewinniając pana Mariusza Dzierżawskiego – powiedział mec. Lewandowski.

Już niedługo – w Narodowy Dzień Życia 24 marca każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się agresywnej kampanii LGBT w szkołach. O godz. 13.30 na pl. Zamkowym w Warszawie rozpocznie się Narodowy Marsz Życia, który przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Zaproszeni do udziału są młodsi i starsi, rodziny z dziećmi i wszyscy, którzy gotowi są bronić chrześcijańskich wartości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

24 marca Dniem Modlitwy i Pamięci o Misjonarzach Męczennikach

2019-03-24 09:32

kg (KAI/FIDES) / Rzym

Kościół katolicki w wielu krajach, w tym w Polsce, obchodzi dziś Dzień Modlitwy i Pamięci o Misjonarzach Męczennikach. Ustanowił go w 1993 Młodzieżowy Ruch Misyjny we Włoszech, istniejący i działający w ramach tamtejszych Papieskich Dzieł Misyjnych. Na jego obchody wybrano 24 marca dla upamiętnienia zamordowania w tym właśnie dniu w 1980 arcybiskupa San Salvadoru – Oscara Arnulfo Romero, kanonizowanego w Rzymie 14 października 2018 roku.

niedziela.pl
O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek

„Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana – mówił Jan Paweł II. A niektórzy za przekazywanie wiary oddali nawet życie. Przykładem tego są nasi franciszkańscy misjonarze w Peru czy Helenka Kmieć. W sposób szczególny módlmy się w intencji wszystkich misjonarzy, aby nie tracili odwagi w głoszeniu Chrystusa. I my sami również możemy w naszym środowisku być misjonarzami, chociaż czasem to może również kosztować” – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Także dzisiaj na całym świecie giną misjonarze. Według informacji zebranych przez Agencję Fides, w 2018 r. na całym świecie zostało zamordowanych 40 misjonarzy. To prawie dwa razy więcej niż w roku 2017. Większość z zamordowanych w 2018 r. to księża: 35 osób. Przez osiem lat największą liczbę zabitych notowano w Ameryce, natomiast w 2018 r. w tym tragicznym rankingu na pierwszym miejscu jest Afryka.

W ostatnich latach, pracując na terenach misyjnych, męczeńską śmiercią zginęli: franciszkanie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski (Peru, 1990), kleryk Robert Gucwa (Rep. Środkowoafrykańska, 1994), ks. Jan Czuba (Kongo, 1998), oblat o. Henryk Dejneka (Kamerun, 2001), s. Czesława Lorek (Dem. Republika Konga, 2003), franciszkanin Mirosław Karczewski (Ekwador, 2010), salezjanin Marek Rybiński (Tunezja, 2011) i wolontariuszka misyjna Helena Kmieć (Boliwia, 2017). W tragicznych okolicznościach zginęli również ks. Andrzej Dudzik (Sierra Leone, 2011) i ks. Mariusz Graszk (Boliwia, 2013).

Papieskie Dzieła Misyjne zachęcają, by wierni upamiętnili męczeńską śmierć misjonarzy postem i modlitwą, prosząc Boga, by „pracujących na misjach chronił od niebezpieczeństwa, a zabitym otworzył bramy nieba”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem