Reklama

Katoliccy single w Beskidzie Małym

2017-07-14 20:32

rk / Rzyki / KAI

czu_czu_PL/pixabay.com

„Chcesz poznać nowych ludzi, spędzić razem czas, a może spotkać swoją drugą połówkę?” – zachęcają organizatorzy górskiej wyprawy na Leskowiec w Beskidzie Małym adresowanej dla katolickich singli, którzy szukają swojej drugiej połowy. 15 lipca zapraszają na 3 edycję spotkań dla singli.

U podnóża najwyższego szczytu Beskidu Małego – Leskowca, na Groniu Jana Pawła II sprawowana będzie w najbliższą sobotę Msza św. w intencji spotkania dobrego współmałżonka. Organizatorzy zaplanowali także spędzenie wspólnego czasu na szczycie, rozmowy, zabawy i ognisko.

„Kochani, wystarczy trochę wolnego czasu, chęci i pragnienie nowej przygody! Potrzebujesz zapakować do plecaka kiełbasę lub co tam chcesz upiec na ogniu, stawić się w Rzykach Jagódkach na 10.00 i pójść z nami” – zachęcają pomysłodawcy i proszą o zapisy drogą e-mailową: katoliccysingle@gmail.com

Reklama

„Warunkiem uczestnictwa jest możliwość przyjęcia sakramentu małżeństwa” – podkreślają.

Groń Jana Pawła II (890 metrów n.p.m.) to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię papieża Polaka. W latach swego dzieciństwa i młodości Karol Wojtyła wielokrotnie na szczyt przychodził z pobliskich Wadowic. Pomysłodawcami i inicjatorami stworzenia tu kaplicy byli kilkanaście lat temu Stefan i Danuta Jakubowscy z Andrychowa. Dzięki ich staraniom szczyt dawnej Jaworzyny otrzymał nazwę „Groń Jana Pawła II”.

Tagi:
spotkanie single

Szczecin: Zakończyła się I edycja Akademii Miłości dla Singla

2018-02-06 10:11

pk / Szczecin / KAI

"Sztuka komunikacji i przyjaźni" to wykład, który zakończył w Szkołach Salezjańskich I edycję Akademii Miłości dla Singla w Szczecinie. Uczestniczyło w niej ponad 130 osób. Ideę zainicjowano w poznańskim duszpasterstwie Przymierza Miłosierdzia. W Poznaniu odbyły się już cztery edycje, które zaowocowały małżeństwami. Organizatorzy zaznaczają, że cel matrymonialny nie jest istotą spotkań.

fotolia.com

Marzena, uczestniczka spotkań w Szczecinie, co prawda nie znalazła tu drugiej połowy, ale już zapowiada, że chce pomagać przy organizacji kolejnej edycji, która wystartuje już w marcu. - Dużo owocnych znajomości, poznałam wspaniałych ludzi. Z każdego spotkania przychodziłam z pozytywnym napięciem, radością i motywacją do działania i pracy nad sobą. Te spotkania wykształciły we mnie większą otwartość i odwagę na ludzi, co świadczy o ich owocności - opowiada Marzena.

Ks. Adam Pawłowski z Poznania jest twórcą Akademii. - Uczestnicy kipieli inicjatywą, podejmowali się różnych integracji, wyjść, planszówki, tańce, wyjazdy. Widać, że są dobre efekty i ci ludzie wychodzą ze swoich czterech ścian, uciekają trochę z pracy, żeby się nie zapracować na śmierć. Szukają relacji, przyjaźni, powstały też pary, są piękne owoce - wymienia ks. Pawłowski.

W sobotę uczestnicy szczecińskiej Akademii będą bawić się na uroczystym balu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ordo Iuris alarmuje: inicjatywa obrońców życia "Jeden z nas" zignorowana w Unii Europejskiej

2018-04-25 16:06

abd / ordoiuris.pl / Warszawa (KAI)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas” - alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomina, że tę inicjatywę poparły niemal niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r. Jej celem było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka


Publikujemy komunikat Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas”. „Nie dopuszczono się błędnej oceny prawnej” – tak brzmiał wyrok, który 23 kwietnia 2018 r. zapadł przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) na skargę wniesioną przez obrońców życia i twórców Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej "Jeden z Nas" (złożoną 25 lipca 2014 r.). Inicjatywę "Jeden z Nas" poparło niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r.

Fasadowość demokracji

- Orzeczenie Komisji Europejskiej i wyrok Trybunału Sprawiedliwości pokazuje przede wszystkim dwa niepokojące zjawiska. Pierwszym z nich jest niechęć Komisji do wprowadzenia wyższych standardów ochrony życia i godności wszystkich istot ludzkich. Drugim jest jawne pokazanie, że europejska inicjatywa obywatelska jest jedynie fasadowym kreowaniem pozorów demokratyczności Unii Europejskiej. – komentuje Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Celem Inicjatywy było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka. Twórcy Inicjatywy, nie zgadzając się z decyzją Komisji, podnieśli w skardze przede wszystkim fakt, że nie uwzględniła ona dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości w kwestii embrionu ludzkiego, użyła błędnej argumentacji uzasadniającej finansowanie aborcji. W skardze powołano się także na naruszenie procedury rozpatrywania EIO oraz fakt utrwalania deficytu demokracji w unijnych instytucjach (http://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/europejska-inicjatywa-obywatelska-jeden-z-nas-przed-sadem-unii-europejskiej)

W wydanym orzeczeniu Trybunał przyznał, że wydany przez Komisję Europejską komunikat przedstawia ostateczne i wystarczające dobrze uzasadnione stanowisko KE. Ponadto wyraźnie podkreślił, że przedłożenie ustawodawczej europejskiej inicjatywy obywatelskiej nie zobowiązuje Komisji do przedłożenia wniosku dotyczącego aktu prawnego. Taką decyzję Komisja podjąć może, ale nie musi.

Kwestie proceduralne ważniejsze niż wymiar etyczny inicjatywy

Trybunał zgodził się, że należy zachęcać obywateli UE do aktywnego uczestniczenia i korzystania z odpowiednich narzędzi prawnych, co wpłynie na "uczynienie Unii bardziej dostępną"- wobec czego konieczna jest ochrona europejskiej inicjatywy obywatelskiej przed arbitralnością KE. Działania KE nie powinny jednak zniechęcać obywateli UE do aktywności „w życiu demokratycznym”. Niestety w wydanym orzeczeniu Trybunał skupił się na kwestiach proceduralnych, pomijając etyczny wymiar "Jeden z Nas", mający na względzie ochronę ludzkiego życia w fazie prenatalnej.

Stwierdził także, że KE wystarczająco uzasadniła wydany przez siebie komunikat oraz nie popełniła błędu w ocenie. Podkreślono, że dysponuje ona szerokimi uprawnieniami dyskrecjonalnymi co do tego czy podjąć określone działania, postulowane w inicjatywie, czy nie, wskazując przy tym, że ma ona obowiązek wspierania ogólnego interesu UE, podejmując także próby pogodzenia ewentualnych rozbieżnych interesów (na podstawie art. 17 ust. 1 TUE KE). Pośrednio dlatego Trybunał nie zbadał szczegółowo skargi w kontekście związanym z kwestiami etycznymi, podniesionymi przez Inicjatywę „Jeden z Nas”, podsumowując, że decyzja KE w tej kwestii nie była obarczona błędem.

Powyższa sprawa unaoczniła monopol Komisji Europejskiej w ramach inicjatywy ustawodawczej oraz potwierdziła kontrolną funkcję Trybunału Sprawiedliwości względem Komisji. Niestety głos obywateli UE w sprawie obrony życia został całkowicie zignorowany.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Kraków modli się za Alfiego Evansa

2018-04-26 20:58

md / Kraków (KAI)

Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia – mówił ks. Andrzej Muszala w kościele św. Marka w Krakowie podczas Mszy św. w intencji Alfiego Evansa. W świątyni licznie zgromadzili się krakowianie, którzy solidaryzują się z dwulatkiem i jego rodzicami.

Alfie Evans/facebook.com

Na początku Mszy św. ks. Andrzej Muszala, który jest dyrektorem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki UPJPII i szefem Poradni Bioetycznej, powitał wszystkich, którzy „solidaryzują się z Alfiem Evansem, niespełna dwuletnim dzieckiem, któremu w białych rękawiczkach usiłowano zakończyć uporczywą terapię, a zafundowano uporczywe umieranie”.

„Ale Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia. Już kolejny dzień żyje odłączony od maszyny podtrzymującej życie, wbrew wszelkim kalkulacjom. A miał żyć tylko trzy minuty” - mówił kapłan.

Celebrans podkreślił, że krakowianie wspierają małego chłopca z Liverpoolu i zachęcał do wspólnej modlitwy za to dziecko. „Ponieważ nie możemy mu pomóc fizycznie, modlimy się do Boga, który jest Dawcą wszelkiego życia. Modlimy się za niego, za jego rodziców, i też o jakąś mądrość i opamiętanie dla tych, którzy ustalają prawa, ażeby pozwolono mu żyć i pozwolono mu na normalną, ludzką terapię” – dodał.

W kościele św. Marka licznie zgromadzili się krakowianie, wśród nich było wiele rodzin z małymi dziećmi. W Mszy św. uczestniczyli również przygotowujący się do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej w prowadzonym przez siostry jadwiżanki Ośrodku Katechumenalnym, który działa przy tej świątyni.

Mieszkańcy Krakowa wyrażają swoją solidarność z Alfiem, przynosząc także maskotki, zabawki i świeczki pod siedzibę konsulatu honorowego Wielkiej Brytanii na ul. św. Anny. Na murach kamienicy umieszczono napis po angielsku „God save Alfie Evans”, a także napisy w językach angielskim i polskim, jak: „Trzymaj się, Alfie. Modlimy się za ciebie” czy „Wielka Brytanio, nie będziesz już nigdy wielka”. Pod murem wciąż płoną świece, dzieci wraz z rodzicami układają duże i małe maskotki oraz wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem