Reklama

Caritas Polska pomaga uchodźcom w Jordanii

2017-07-17 13:45

Caritas Polska, tk / Warszawa / KAI

Mahmood Salam / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Trwa projekt pomocy dla uchodźców syryjskich realizowany przez Caritas Polska we współpracy z Caritas Jordania. 254 rodziny uchodźców i najuboższych Jordańczyków otrzymują pomoc finansową przez 6 miesięcy, dzięki czemu mogą opłacić koszty wynajmu mieszkania i zapewnić dzieciom podstawowe poczucie bezpieczeństwa.

Wskutek wieloletniego konfliktu w Syrii Jordania przyjęła ponad 660 000 uchodźców z sąsiadującego kraju. Tylko około 20% z nich mieszka w obozach, reszta musi na własną rękę zapewnić sobie dach nad głową. Efektem gwałtownego wzrostu liczby mieszkańców, zwłaszcza w północnych i środkowych regionach Jordanii, jest wzrost cen wszystkich usług, a w szczególności cen wynajmu mieszkania.

Rynek nieruchomości jest zbyt mały, aby pomieścić wszystkich potrzebujących przystępnego cenowo mieszkania na wynajem. Cenę za to płacą zarówno uchodźcy, jak i najubożsi mieszkańcy Jordanii. Około 10% uchodźców żyje w bezpośrednim zagrożeniu eksmisją, a ponad 87% syryjskich gospodarstw domowych jest zadłużonych. Większość syryjskich rodzin nie ma żadnego stałego źródła dochodu, a opłacenie czynszu jest główną troską głowy rodziny, stanowi około 50% miesięcznych wydatków rodziny.

W odpowiedzi na ogromne potrzeby uchodźców syryjskich Caritas Polska realizuje 2-letni projekt „Zaspokojenie pilnych potrzeb uchodźców syryjskich i ubogich Jordańczyków w zakresie schronienia”, współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej MSZ RP. W 2016 roku pomoc otrzymały 252 rodziny, a w tym roku pomoc trafia do kolejnych 254 rodzin mieszkających w stolicy Jordanii – Ammanie i w dwóch prowincjach na północy – Irbid i Mafrak.

Reklama

Rodziny syryjskie znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji – a więc między innymi pozbawione ojca, wielodzietne, z osobami przewlekle chorymi i niepełnosprawnymi – otrzymują od Caritas pomoc finansową na opłacenie czynszu. W maju odbyła się dystrybucja kart bankomatowych, które co miesiąc doładowywane są kwotą 125 dinarów jordańskich (ok. 725 zł).

Beneficjenci w dowolnym momencie mogą wypłacić pieniądze z bankomatu, aby pokryć czynsz lub inne opłaty. Przed otrzymaniem karty bankomatowej beneficjenci zostali przeszkoleni z zakresu korzystania z bankomatu, dostępna jest również infolinia, na którą mogą zadzwonić w przypadku problemów.

– Wsparcie finansowe dla uchodźców jest w tej chwili najlepszą formą pomocy dla uchodźców – mówi Laith Bsharat, kierownik działu pomocy humanitarnej Caritas Jordania. – Daje beneficjentom poczucie godności i wolności, ponieważ sami mogą decydować, jak konkretnie wydać otrzymane środki, co za nie kupić, zgodnie z potrzebami rodziny.

Jak wskazują dane z ankiet zrealizowanych po zakończeniu pierwszego modułu projektu, wszystkie rodziny przeznaczały otrzymane środki na opłacenie czynszu, czasem starczało im jeszcze na zakup żywności, leków czy opłacenie wizyty u lekarza. – Pomoc finansowa ma też wymiar multiplikacyjny, gdyż wspiera lokalny handel, przedsiębiorczość i podtrzymuje rozwój jordańskiej gospodarki, mocno dotkniętej z powodu konfliktów w regionie – dodaje Laith.

Podczas wizyty monitorującej projekt pracowniczka Caritas Polska odwiedziła rodziny syryjskie otrzymujące pomoc finansową. Są to rodziny znajdujące się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, w których ojcowie mają poważne problemy zdrowotne, utrudniające lub wręcz uniemożliwiające im pracę zawodową.

Jedna z rodzin pochodzi z wiejskich terenów Aleppo, gdzie ojciec przed wojną był rolnikiem. Uciekli do Jordanii w 2012 roku, krótko po wybuchu konfliktu. Mają pięcioro dzieci, w tym 8-miesięczne bliźnięta. Ojciec tylko dorywczo pracuje na targu warzywnym – nie może pracować regularnie, gdyż ma trudne do wyleczenia problemy z plecami.

Ze względu na dwoje niemowląt potrzeby rodziny znacznie przewyższają otrzymywaną pomoc, jednak są wdzięczni Caritas za wsparcie. – Zanim dostaliśmy pomoc od Caritas, właściciel mieszkania codziennie dobijał się do naszych drzwi, domagając się zapłaty zaległego czynszu – mówi ojciec rodziny. – Dzięki pomocy Caritas nie zostaliśmy jeszcze eksmitowani. To jedyna pomoc, jaką otrzymujemy. Kiedy wojna się skończy, rodzina chce powrócić do domu, do Syrii - deklaruje.

Druga z odwiedzonych rodzin pochodzi z Dara, miasta w południowej Syrii, blisko granicy z Jordanią. Ojciec w wyniku konfliktu ma niesprawną prawą dłoń, ma także problemy z nerkami. Z kolei 4-letnia córeczka, najmłodsza z trójki rodzeństwa, ma rozszczepienie podniebienia i wymaga kolejnej już operacji. W Jordanii są od 2013 roku. – Nasz dom został całkiem zniszczony, uderzyły w niego dwie rakiety – mówi ojciec. – Mój kuzyn zginął w czasie wojny. Moja siostra nadal mieszka w Dara i prosi, żebyśmy im przysłali jedzenie, jeśli mamy, bo tam wszystkiego brakuje – dodaje jego żona.

Nie widzą przyszłości w Syrii, marzą o tym, żeby zgodnie z procedurami międzynarodowymi zostać przesiedlonymi do innego kraju, w którym dzieci będą bezpieczne, będą mogły się rozwijać i być szczęśliwe. Na razie pomoc od Caritas pozwala im żyć i nie martwić się o to, czy następnego dnia nie wylądują na ulicy.

Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Tagi:
Caritas Jordania

Mocni miłością

2018-04-18 12:13

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 16/2018, str. IV-V

Jednym z rozlicznych dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej jest Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjny „Radość Życia” w Sandomierzu. Siedziba placówki mieści się w dwóch miejscach przy ulicach Opatowskiej i Trześniowskiej. Jest to szkoła dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. W ostatnich dniach pracownicy i podopieczni wykazywali wzmożoną działalność z powodu Światowego Miesiąca Wiedzy o Autyzmie oraz obchodów Tygodnia Miłosierdzia

Ks. Adam Stachowicz

To jedyna w Sandomierzu i powiecie sandomierskim placówka zajmująca się edukacją osób z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim, a także z niepełnosprawnością sprzężoną, np.: niedowidzeniem, niedosłuchem, z epilepsją, z autyzmem, itp.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: szczególne miejsce modlitwy w intencji powołań

2018-04-22 20:18

mir/r / Jasna Góra (KAI)

Jasna Góra jest szczególnym miejscem niemal dla wszystkich wybranych na wyłączną służbę Bogu. To tu kształtuje się niejedno powołanie. Jak je rozpoznać, uczą się w jasnogórskiej „Szkole Maryi” zwłaszcza maturzyści. Dziś, w Niedzielę Dobrego Pasterza rozpoczął się 55. Tydzień Modlitw o Powołania.

Bożena Sztajner/Niedziela

O odnowę zapału w ewangelizacji i o nowych powołanych do głoszenia Chrystusa modlił się dziś na Jasnej Górze abp José Octavio Ruiz Arenas. "Podziwiam Polaków za ich odwagę mówienia o Prawdzie w czasach komunizmu" – powiedział Sekretarz Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Abp Arenas mówił o potrzebie kontynuowania i odnowienia wiary Polaków. "W kolejnych latach, po przełomie, wchodzi obojętność religijna, traci się tę odwagę, traci się tę zdolność Kościoła, który prawie że w tych latach komunizmu żył męczeństwem i męczennikami" - wskazywał abp Ruiz Arenas.

Pod hasłem: „Wpadnij na dziesiątkę różańca” na Jasnej Górze w wakacje proponowana jest modlitwa w intencji nowych powołań. Na placu przed główną bramą wejściową ustawiony jest specjalny namiot, w którym dyżury pełnią przedstawicielki różnych zgromadzeń i zakonów.

Siostry posługujące w tzw. namiocie powołaniowym zachęcają pielgrzymów do modlitwy dziesiątkiem różańca w intencji powołań. Tu uzyskać można wiele informacji np. dotyczących potrzeby wielkiego wołania o „nowe sługi Pana”, form modlitwy o powołania i za powołanych, charyzmatu różnych zgromadzeń i zakonów. Są także wiadomości praktyczne np. gdzie się zgłosić, by wstąpić do klasztoru.

Już od ponad pół wieku na Jasną Górę pielgrzymują rodziny osób powołanych i ci, którzy wspierają powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Jak mówią uczestnicy jasnogórskich spotkań, przybywają oni do tronu Królowej Polski, by podziękować za zaszczyt, jaki ich spotkał, że w ich rodzinie Bóg wybrał i powołał do swojej służby bliską im osobę. Od wielu lat te spotkania odbywają się w maju.

Modlitwa o nowe powołania to także intencja licznych czuwań i pielgrzymek różnych zakonów, zgromadzeń zakonnych, grup parafialnych i diecezjalnych.

Jasna Góra to także tradycyjnie miejsce, gdzie za dar powołania do życia kapłańskiego dziękują neoprezbiterzy ze wszystkich polskich diecezji i wielu zgromadzeń zakonnych. Wielu alumnów przyjeżdża zawierzać się jeszcze przed święceniami, niektórzy w specjalnej pieszej pielgrzymce jak klerycy III roku Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Wspólne pielgrzymowanie jest dla nich jedną z form przygotowań do uroczystości obłóczyn, czyli przyjęcia sutanny. We wrocławskim seminarium to już tradycja – pielgrzymka w ubiegłym roku odbyła się po raz 45-ty.

W Kaplicy Matki Bożej każdego dnia zanoszona jest modlitwa za Zakon Paulinów, zwłaszcza o nowe powołania. To msza św. w języku łacińskim o godz. 8.00.

W Sanktuarium działa Jasnogórski Ośrodek Powołań. Znajduje się przed wejściem do kaplicy św. Józefa na Halach i służy przede wszystkim młodym ludziom w rozeznawaniu życiowego powołania. Jest także miejscem przypominającym o konieczności modlitwy za kapłanów, zakonników i siostry zakonne. Powstał z inicjatywy Komisji Episkopatu ds. Misji. Początek jego istnienia to rok 1972. Pierwszymi opiekunami byli: s. Elżbieta Okulicz, urszulanka, ks. Bernard Weideman, salezjanin, a z ramienia Jasnej Góry o. Hadrian Lizińczyk, paulin. Obecnie kierują nim kolejni duszpasterze powołań Zakonu Paulinów, teraz tę funkcje pełni o. Andrzej Grad.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Europejki coraz później rodzą dzieci

2018-04-23 18:04

vaticannews.va / Madryt (KAI)

Włochy i Hiszpania to kraje Unii Europejskiej, gdzie kobiety najpóźniej decydują się na macierzyństwo - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Pierwsze dziecko przychodzi na świat, kiedy mają ok. 31 lat. Hiszpania jest też krajem, gdzie najwięcej kobiet po raz pierwszy zostaje matką po 40. roku życia.

mikecogh / Foter.com / CC BY-SA

Hiszpania posiada najniższy przyrost naturalny w Unii Europejskiej (1,34 na kobietę; średnia UE – 1,6). Tuż za nią plasują się Włochy i Portugalia. Polska zajmuje 7. miejsce.

Średnia wieku kobiet w Hiszpanii, która ma pierwsze dziecko wynosi blisko 31 lat (30,08). Niewiele wyższa jest ona we Włoszech (31), które zajmują pierwsze miejsce na liście. Kolejne miejsca przypadają Luksemburgowi (30,5), Grecji (30,3) oraz Irlandii (30,1).

Dane pokazują też, że ponad 7,2 proc. kobiet we Włoszech zostaje matką po raz pierwszy po 40. roku życia. Drugie miejsce przypada Hiszpanii (6,6 proc.), a kolejne Grecji (5,3 proc.) i Luksemburgowi (4,8 proc.). Na końcu listy znajdują się Polska (1 proc.) i Litwa (1 proc.).

Wśród przyczyn opóźniania macierzyństwa eksperci wymieniają brak pomocy ze strony państwa, zmiany zachowań społecznych oraz niewyraźną rolę mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem