Reklama

70 lat Szkoły Leśnej w Rogozińcu

2017-07-18 08:34

Ryszard Kiczor

Ryszard Kiczor

„Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za dar, a nie za ciężki obowiązek” (Albert Einstein).

Siedemdziesiąt lat temu, w dawnych obiektach wojskowych powstała Szkoła Leśna w Rogozińcu. Decyzja o budowie obiektów wojskowych w rejonie wsi Rogoziniec była konsekwencją kontrybucji nałożonej na Francję przez Niemcy po przegranej wojnie między II Cesarstwem Francuskim a Królestwem Prus.

2 listopada 1916 r. gen. Ernst von Wrisberg, szef Departamentu Wojny, podpisał dekret o budowie arsenału składającego się z trzech magazynów środków bojowych: Nahkampfmitteldepot Rogsen (magazyn środków bojowych Rogoziniec, Depot Kutschkau-Rogsen (magazyn Chociszewo-Rogoziniec) i Neben-Artillerie-Depot Bentschen (pozaartyleryjski magazyn Zbąszyń). Po I wojnie światowej Niemcy zostały zmuszone go rozbrojenia i tym samym zniszczenia arsenału, a budynki zostały przeznaczone na inne cele. Zaś po zakończeniu II wojny światowej w 1945 r., niektóre obiekty wojskowe w rejonie Rogozińca i Depotu zostały wykorzystane do celów cywilnych, w tym dla potrzeb szkolnictwa leśnego. Paradoksalnie, to wojna francusko-pruska przyczyniła się do tego, że w rejonie wsi Rogoziniec podjęto decyzję o budowie obiektów wojskowych, które po II wojnie światowej przekształcone zostały na potrzeby dydaktyczne. Rozlegle obszary leśne, dogodny układ komunikacyjny; tor kolejowy i stacja Chociszewo-Rogoziniec, drogi kołowe oraz w dobrym stanie budynki wojskowe, sprawiły, że Rogoziniec był atrakcyjnym miejscem do utworzenia Leśnego Ośrodka Szkoleniowego (L.O.S.) w ówczesnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gorzowie Wlkp. Okręgu Lubuskiego w Nadleśnictwie Trzciel, leśnictwo Bolewiny.

Przeczytaj także: Zjazd absolwentów z okazji 70. rocznicy powstania szkoły w Rogozińcu

W 1947 r. ówczesny Nadleśniczy Nadleśnictwa Trzciel mgr inż. Wojciech Wilusz wraz z współpracownikami; mgr. inż. Zbigniewem Rychlińskim, mgr. inż. Tomaszem Grzeczyńskim i z leśniczym leśnictwa Bolewiny Eugeniuszem Kosko zarekomendował i zaprezentował dawne budynki wojskowe, jak obiekty spełniające warunki dla potrzeb ośrodka szkoleniowego. Przedsięwzięcie to nie doszło do skutku, albowiem jeszcze w 1947 r. w Ministerstwie Leśnictwa podjęto bardzo decyzję o utworzeniu szkoły leśnej w Rogozińcu. To nowe zadanie powierzono ponownie nadleśniczemu mgr. inż. Wojciechowi Wiluszowi i mgr. inż. Władysławowi Piszczatowskiem kierownikowi wydziału szkolenia z D.L.P. w Gorzowie Wlkp. W połowie 1947 r. rozpoczęto prace adaptacyjno-remontowe w dwóch dawnych budynkach wojskowych, aby przystosować je dla potrzeb szkoły leśnej.

Reklama

Zobacz zdjęcia: 70 lat Szkoły Leśnej w Rogozińcu

W budynku głównym na piętrze powstały sale lekcyjne, a na parterze pomieszczenia biurowe i administracyjne oraz mieszkanie dla dyrektora i wychowawcy internatu, pokoje dla pracowników administracyjnych, i nauczycieli. W drugim budynku (przed II wojną wykorzystywanym na stajnie i garaże wojskowe) powstała: stołówka z pomieszczeniem kuchennym i zapleczem gospodarczym, izba chorych i ambulatorium. Prace adaptacyjne trwały do maja 1948 r. W dniu 21 maja 1948 r. Minister Leśnictwa wydał zarządzenie o utworzeniu jednostki organizacyjnej szczególnej pod nazwą: Gimnazjum Leśne w Rogozińcu. W dniu 4 grudnia 1948 r. na teren szkoły leśnej w Rogozińcu weszli przyszli uczniowie z dwóch klas pierwszej i drugiej z Państwowego Gimnazjum Leśnego w Margoninie. Przeniesieni do Rogozińca, aby kontynuować naukę w Gimnazjum Leśnym, a następnie w Liceum Leśnym I stopnia w Rogozińcu. Gimnazjum funkcjonowało w latach 1948-1949. Pierwszym dyrektorem został mgr inż. Zdzisław Inasiński. Oficjalne uroczyste otwarcie szkoły leśnej w Rogozińcu nastąpiło w dniu 15 lutego 1949 r. z udziałem przedstawicieli Wydziału Szkolenia Departamentu Kadr w Ministerstwie Leśnictwa i władz lokalnych. Powstanie szkoły leśnej wiązało się ze zorganizowaniem cyklu kształcenia, uruchomienia internatu, wyżywienia, noclegów, zapewnienia opieki medycznej. Początkowo dzień w szkole przebiegał wg rytuału quasi wojskowego, zaczynał się pobudką, gimnastyką, potem śniadanie, apel poranny, lekcje, obiad, czas wolny, obowiązkowa nauka własna na stołówce, kolacja i apel wieczorny, cisza nocna. Ten rozkład dnia na przestrzeni lat ulegał znacznym zmianom. Obecnie z dawnego porządku dnia pozostał tylko niecykliczny apel poranny (na, którym omawia się ważne sprawy związane z życiem szkoły) oraz dyżurny internatu i szkoły. W przeszłości każdy dzień w szkole regulowany był zarządzeniem dyrektora.

W 1949 r. Gimnazjum Leśne w Rogozińcu z mocy prawa zostało przekształcone w Liceum Leśne I stopnia w Rogozińcu. Technikum Leśne w Rogozińcu powstało w 1951 r. z mocy ustawy, w związku ze zmianami w systemie oświaty. Do klasy pierwszej technikum przyjmowani byli uczniowie po Liceum Leśnym I stopnia z Rogozińca oraz uczniowie z L.O.S. w Zofiówce k/Lubniewic. W 1959 r. powstał wydział zaoczny w technikum, który funkcjonował do 1979 r. Początek i zakończenie działalności tego wydziału wynikało z prawa oświatowego. W latach: 1967-1968 w technikum maturę zdawali eksterniści NOT-u.

Od 2007 r. szkoła prowadzona jest przez Ministerstwo Środowiska. Obecnie jest to Zespół Szkół Leśnych składających się z technikum leśnego – kształcącego w zawodzie technik leśnik i zasadniczej szkoły zawodowej – kształcącej w zawodzie operator maszyn leśnych.

Od momentu powstania szkoły leśnej w Rogozińcu w szkole dominowała troska o kształcenie praktyczne, będące istotnym elementem doskonalenia zawodowego, zarówno ze strony szkoły, jak i ze strony Lasów Państwowych. W praktycznym kształceniu zawodowym zawsze wykorzystywano wszystkie nowoczesne metody i środki w tym multimedia, a szkoła była systematycznie wyposażana w sprzęt, urządzenia do prac leśnych. W pierwszych latach istnienia szkoły, w lasach dominował ręczny sposób wykonywania prac leśnych, używano, kos ręcznych, tasaków, siekier, pił ręcznych, a głównym środkiem transportu były zaprzęgi konne. W takich warunkach uczniowie uczyli się stosowanego sposobu wykonywania zadań gospodarczych. Gdy do leśnictwa wprowadzono, pilarki, mechaniczne środki zrywkowe, również w Szkole Leśnej w Rogozińcu, ta forma pracy była doskonalona przez uczniów. Zmieniały się narzędzia i urządzenia, wzrastała mechanizacja prac leśnych, zmieniała się forma organizacji pracy. Wszystkie te zmiany powodowały dostosowywanie metod i forma kształcenia praktycznego do rzeczywistych warunków. Obecnie Zespół Szkół Leśnych w Rogozińcu kształcenie praktyczne prowadzi w warunkach typowych dla prac leśnych (uczniowie wykonują zadania gospodarcze zlecane przez Nadleśnictwo Babimost) z wykorzystaniem nowych form organizacyjnych i stosowanych technologii w tym multimedialnych. Koordynacją kształcenia zawodowego między szkołą, a nadleśnictwem zajmuje się oddelegowany pracownik nadleśnictwa p. Rafał Rzeszuto (absolwent 1985 r.). Nadleśnictwo zapewnia transport (do dyspozycji szkoły przeznaczone są cztery pojazdy terenowe (Ladrover-Defender) i VW Buss, sprzęt, (pilarki, tasaki, kosy spalinowe) Na wyposażeniu szkoły jest trenażer przyczepy samozaładowczej, maszyna zrywkowa „żelazny koń”, oraz symulator maszyn wielooperacyjnych COMATSU. Szkoła dysponuje rejestratorami leśniczego, w procesie kształcenia wykorzystywane są z kamery GoPro4 z zestawem łączności głosowej PELTOR, zapewniającej uczniom stały kontakt z nauczycielem (instruktorem), co daje możliwość natychmiastowego instruktażu oraz analizy sposobu wykonania nałożonych zadań na podstawie odtwarzanych nagrań audio-wizualnych. Włączenie wirtualnego sposobu uczenia w proces doskonalenia zawodowego skuteczniej zwiększa korzyści dla:

- uczniów - bo mogą zdobywać nowe umiejętności i wiedzę w świecie dostosowanym do rynku pracy,

- szkoły - bo jej mury opuszczają absolwenci w pełni gotowi do zaspokajania potrzeb rynku pracy,

- gospodarki, bo pojawiają się młodzi ludzie spełniający wymogi rynku pracy,

- pracodawców, bo mają przygotowanych merytorycznie pracowników mogących zacząć pracę od zaraz.

Każdy uczeń zaopatrzony jest w środki ochrony osobistej i otrzymuje posiłki regeneracyjne. W ramach kształcenia praktycznego młodzież uzyskuje uprawnienia UDT do obsługi harwesterów, forwarderów oraz urządzeń hydraulicznych na wysięgnikach, drwala operatora pilarek spalinowych, spawacza, prawo jazdy kat T i B. Szkoła prowadzi owocną współpracę międzynarodową, z Czechami, RFN, Federacją Rosyjską, Francją, Szwajcarią.

Szkoła dysponuje internatem, a młodzież zakwaterowana jest w pokojach dwu do czteroosobowych. Każdy segment posiada część sanitarną z łazienką, w internacie jest stołówka, pracownia multimedialna do nauki języków obcych, strzelnica multimedialna, siłownia, kuchnia dla uczniów, kącik telewizyjny. W szkole działają liczne koła zainteresowań, w tym: ASG, koło łucznicze, kulinarne, koło sokolnicze z ośrodkiem rehabilitacji ptaków szponiastych, zespół sygnalistów myśliwskich „Głos Kniei”, koło; historyczne, przyrodnicze, łowieckie i drużyna harcerska, będąca organizatorem licznych rajdów („Panda”). Prowadzone są konsultacje przedmiotowe, zajęcia fakultatywne. Poza lekcjami pedagog i wychowawcy w internacie prowadzą prace wychowawczą, organizując wyjazdy do kina, wycieczki, spotkania z terapeutami, wolontariat oraz inne formy aktywności pozytywnie wpływające i umilające pobyt w szkole. Ważnym elementem w kształceniu młodzieży jest równie edukacja leśna prowadzona przez uczennice i uczniów szkoły na rzecz przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjalnych i dla seniorów. Młodzież uczestniczy w licznych projektach naukowych, konkursach o zasięgu krajowym.

Zjazd absolwentów z okazji 70. rocznicy powstania szkoły, który obył się w dniach 1-2 lipca 2017 r. pokazał, że szkoła leśna w Rogozińcu tworzy swoisty klimat łączący wszystkie pokolenia, niezależnie od roku ukończenia szkoły. Na zjeździe pojawili się absolwenci lat pięćdziesiątych wśród nich pan Cyryl Jurczyszak, absolwent z 1957 r. i dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego w stanie spoczynku, i absolwenci z 2017 r. oraz profesorowie: Józef Jaśkowski (absolwent 1955) i Wacław Adamski, Marian Przeworski (absolwent 1971 r.). Wszyscy uczestnicy zjazdu byli pod wrażeniem wspomnień, które odżyły w murach szkolnych. Tak ważna rocznica była też okazją do wręczenia odznaczeń. Kordelasem uhonorowani zostali: prof. Józef Jaśkowski, prof. Wacław Adamski, dyr. Antoni Pawłowski. Medalem Komisji Edukacji Narodowej uhonorowani zostali: dyr. Antoni Pawłowski, vice dyr. Sylwia Jagodzińska, prof. Jolanta Augustyniak, prof. Agnieszka Wachowiak, prof. Zuzanna Hołyńska. Szkoła wydała monografię licząca 240 stron autorstwa Ryszarda Kiczor (absolwent 1981), w której zawarte zostały ważne obszary życia szkoły ilustrowane licznymi fotografiami oraz spis absolwentów i pracowników.

Decyzję z 1947 r. Ministerstwa Leśnictwa o utworzeniu Szkołym Leśnej w Rogozińcu (zamiast Leśnego Ośrodka Szkoleniowego) należy uznać za jej narodziny, a zarazem początek długiej drogi „ku przyszłości”, której owocem były dziesiątki absolwentów, jej wkład w służbie dla Lasów Państwowych i Polski, a także w wychowanie wielu pokoleń leśników, a przede wszystkim wartościowych ludzi, którzy pozostają na zawsze w naszej pamięci. Dzisiaj jesteśmy szkołą, która kształci i wychowuje, ale również zapewnia przyszłość pokoleniom. Pamiętamy o historii kraju, historii szkoły, a nade wszystko o młodzieży szkolnej, która dla nas nauczycieli i pracowników szkoły jest darem najwyższym. Losy naszych absolwentów są częścią naszej pracy, a ich sukcesy albo porażki są z nami bezpośrednio związane. Pamiętamy o tych, którzy odeszli na zawsze, o twórcach szkoły leśnej: Wojciechu Wiluszu, nadleśniczym Nadleśnictwa Trzciel, Władysławie Piszczatowskim, o naszych profesorach, uczniach, pracownikach i mimo że nie m ich wśród nas, to pamięć o nich trwa, bo w murach szkoły pozostała cząstka ich obecności.

Tagi:
szkoła jubileusz

Szkoła z wartościami

2018-02-14 11:09

Karolina Mysłek
Edycja częstochowska 7/2018, str. VI

Dziś są dziennikarzami, naukowcami, nauczycielami. Pokazują, jak wysiłkiem i solidną pracą pomóc szczęściu. Przed kilkunastu laty rozpoczęli naukę w częstochowskiej szkole Braci Szkolnych, która świętuje swoje 20-lecie

Zdjęcia: archiwum szkoły
Szkoła dba o wszechstronny rozwój dzieci, organizując wspólne wyjścia na lodowisko, wycieczki do muzeów czy warsztaty

Czy wie pani, że w miejscu, gdzie dziś jest skwer Sokołów i supermarkety, na początku ubiegłego wieku był staw? Dziadkowie naszych uczniów wspominają, że przychodzili tam pływać łódką. A sąsiadujące z nim tereny – obecna dzielnica Trzech Wieszczów – należały do braci szkolnych. No i nasz dom zakonny – to też historia. Najpierw szkoła podstawowa, zlikwidowana w czasie wojny przez hitlerowców i zajęta na wojskowe kasyno. Udało nam się tylko prowadzić dom dziecka dla sierot wojennych i tajne nauczanie, potem budynek przeznaczano na hotel robotniczy, szkołę życia dla dzieci upośledzonych umysłowo. Bracia musieli zmieścić się w czterech pokojach na poddaszu... – opowiada br. Piotr Zielonka, dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. św. Jana de La Salle w Częstochowie.

Wrzesień 1998

Kiedy w końcu w latach 80. ubiegłego wieku budynek przy Pułaskiego 71 wrócił w ręce braci, był tu przez kilka lat nowicjat, aż 1 września 1998 r., po niemal 60 latach, znów na stałe zabrzmiał lasaliański dzwonek szkolny. Budynek wypełniony nowymi uczniami i nauczycielami poświęcił abp Stanisław Nowak. Tego dnia rozpoczęła się przygoda, która trwa od 20 lat i każdego roku zaprasza kolejnych uczniów, którzy w duchu św. Jana de la Salle, XVII-wiecznego wychowawcy, będą zdobywać wiedzę i wrażliwość na drugiego człowieka.

Wszechstronnie

Dzisiaj mury szkolne wypełnia gwar 230 uczniów. Cichnie o 8, gdy zajęcia rozpoczynają się wspólnym pacierzem i modlitwą do Ducha Świętego o błogosławieństwo w nauce. Dzieci obok normalnego trybu uczestniczą w zajęciach warsztatowych. – Naszym dużym atutem jest nauka języków obcych – mówi Agnieszka Gołąbek, nauczyciel języka angielskiego. – Od pierwszych klas uczniowie mają 5 godzin angielskiego tygodniowo, a później dochodzą 4 kolejnego – niemieckiego, francuskiego lub hiszpańskiego i zajęcia z native speakerem. Dzięki temu są laureatami konkursów językowych, a szkoła zajmuje wysokie miejsca w rankingach.

Zgodnie z zamierzeniami założycieli szkołę mają kończyć młodzi ludzie o wszechstronnym wychowaniu, dlatego bracia dbają o ich rozwój również w ramach kół zainteresowań – od informatycznego czy szachowego, przez sportowe i kulinarne, na tanecznym czy chórze kończąc.

A to ważne jest również dla rodziców – odkrywanie talentów i mocnych stron ich dzieci. Cenią też bezpieczną i pełną akceptacji atmosferę. To zresztą potwierdzają dzieci, które dobrze się w niej czują, które po prostu lubią swoją szkołę i swoich nauczycieli.

Signum Fidei

– W naszych szkołach najistotniejsze jest wychowanie dziecka na dobrego człowieka, dobrego chrześcijanina, który kocha Pana Boga i ludzi – tłumaczy br. Piotr. Bracia dbają więc o chrześcijańskie wychowanie uczniów.

Każdego miesiąca mieszkańcy dzielnicy Trzech Wieszczów mijają sznur uczniów charakterystycznie ubranych w granatowe kamizelki lub marynarki z emblematem szkół lasaliańskich „Signum Fidei”. Zmierzają do znajdującego się w sąsiedztwie kościoła Matki Bożej Zwycięskiej na szkolną Mszę św. Z kolei w pierwsze piątki miesiąca na czwartoklasistów czekają tam księża w konfesjonałach – by odpowiedzieć na wezwanie Matki Bożej do odbycia dziewięciu pierwszych piątków miesiąca.

Rozwijają talenty

Bracia de la Salle dewizą swojego założyciela: „Pamiętaj, że Bóg jest z Tobą, aby ci pomagać i inspirować we wszystkim, co robisz”, chcą zarazić swoich wychowanków. Chcą ich przekonać, że dzięki temu, co otrzymują – zdolności, wychowanie, otwarcie na świat – oraz pracy i zaangażowaniu mogą realizować pasje, spełniać marzenia, pomagać innym.

Justyna jest dziennikarką, Kasia ma doktorat z prawa. Wojtek studiuje w Bolonii nauki polityczne, a Joanna psychologię w Berlinie. Szymon jest studentem prawa na UJ, komponuje, uczy grać na pianinie. Michał razem z grupą studentów wydziału lekarskiego na UJ jest laureatem konkursu MNiSW „Najlepsi z najlepszych! 2.0”.

To tylko kilku absolwentów, którymi szczyci się szkoła przy Pułaskiego. Inni w mniej lub bardziej spektakularny sposób wykorzystują to, co otrzymali m.in. na początku swojej przygody z nauką. Niezależnie jednak od tego, jakie zawody wykonują, gdzie żyją, są po prostu szczęśliwymi i spełnionymi ludźmi. Dziś kolejni dopisują swoje karty do 20-letniej historii szkoły braci szkolnych przy Pułaskiego.


Więcej o szkole św. Jana de la Salle na stronie www.delasalle.edu.pl i podczas dnia otwartego – 21 lutego w godz. 16-18.
Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. św. Jana de La Salle, ul. Pułaskiego 71, Częstochowa, tel. 34-324-72-48

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Kamilu, jesteś radością Polski!

2018-02-17 19:41

md / Kraków (KAI)

Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, gratulując polskiemu skoczkowi, który w Pjongczangu obronił dziś tytuł mistrza olimpijskiego. „Bóg zapłać!” – podziękował Stochowi.

Krzysztof Tadej

Pochodzący z podhalańskiego Zębu skoczek narciarski na dużej skoczni w Pjongczangu obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim. Polak uzyskał w dwóch skokach 135 i 136,5 metra. Drugie miejsce zajął Niemiec Adreas Wellinger. Na trzecim miejscu podium stanął Norweg Robert Johansson.

Kard. Stanisław Dziwisz wiernie kibicuje polskim sportowcom, „zwłaszcza tym, którzy są góralami”, jak zaznaczył w rozmowie z KAI. Dziś również z wielkimi emocjami oglądał zmagania skoczków w Pjongczangu. „Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! Bóg zapłać!” – powiedział, gdy Kamil Stoch obronił tytuł mistrza olimpijskiego.

Stoch jako pierwszy reprezentant Polski w sportach zimowych zdobył w karierze trzy złote medale olimpijskie. Dwa złote krążki ma Justyna Kowalczyk. To 21. medal dla Polski w historii zimowych igrzysk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem