Reklama

Warszawa: otwarcie zmodernizowanej Kliniki Onkologii WIM

2017-07-18 17:02

kos / Warszawa / KAI

Maciej Biedrzycki/KPRP/prezydent.pl

Uroczystość otwarcia Zakładu Radioterapii oraz zmodernizowanej Kliniki Onkologii odbyła się dziś z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy, w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM). Zakład oraz klinikę pobłogosławił biskup polowy Józef Guzdek. Nowy ośrodek jest największą inwestycją w historii Wojskowego Instytutu Medycznego. Koszt budowy wyniósł 105 mln złotych.

Uroczystość rozpoczęła się od poświęcenia Zakładu Radioterapii oraz Kliniki Onkologii przez biskupa polowego Józefa Guzdka. – Dziękujmy za tę inwestycję wybudowaną w trosce o dobro bliźniego. Dziękujmy za tych, którzy mieli odwagę zrealizować ten piękny zamysł. Prośmy za cały personel medyczny i tych, którzy będą z tego ośrodka korzystać – powiedział ordynariusz wojskowy. Zebrani odmówili modlitwę Pańską, a biskup polowy poświęcił gmach.

Przybyłych gości powitał gen. dyw. Grzegorz Gielerak. Dyrektor WIM podkreślił, że zakończona inwestycja jest największą w historii instytutu. – Jest przede wszystkim świętem pacjentów z chorobami onkologicznymi, którzy w nowym miejscu będą mogli znaleźć szansę na dłuższe i lepsze życie. Stanowi ona dowód, że działania na rzecz budowy kompleksowego systemu leczenia chorych mają realny wymiar i zawierają się w takiej jak celebrowana dziś inwestycja – powiedział.

W swoim przemówieniu prezydent Andrzej Duda podkreślił, że pacjenci zyskują dzięki otwarciu ośrodka możliwość kompleksowego i nowoczesnego leczenia z nowotworów. Zwrócił też uwagę, że placówka nie będzie tylko leczyć, ale także prowadzić badania nad walką z nowotworami. – Mimo tego, że badania cały czas się toczą - i będą się toczyły w jeszcze większym stopniu tutaj, dzięki temu obiektowi - to choroby onkologiczne, nowotwory, są czymś postępującym, bo są związane także z rozwojem ludzkości, są chorobami cywilizacyjnymi – powiedział Andrzej Duda. Dodał, że nowo otwarty Zakład Radioterapii pozwoli uzyskać coraz lepsze wyniki w leczeniu i zminimalizować liczbę umierających na raka.

Reklama

Podczas uroczystości wygłoszone zostały dwa wykłady „Współczesna Onkologia – wzywaniem XXI wieku” prof. dr hab. n. med. Cezarego Szczylika, kierownika Kliniki Onkologii WIM oraz „Potencjał Zakładu Radioterapii WIM”, prof. dr hab. n. med. Lucyny Kępki, kierownika Zakładu Radioterapii WIM.

Prof. Szczylik podkreślił, że z około 300 tys. zgonów rocznie w Polsce jedna trzecia jest wynikiem choroby nowotworowej. Zauważył, że jest to poważny problem nie tylko medyczny, ale także demograficzny. – Otwarcie Kliniki Onkologii i Zakładu Radioterapii to forma odpowiedzi WIM na wyzwanie jakim jest choroba nowotworowa w Polsce oraz przykładem kompleksowego podejścia do walki z chorobą nowotworową – powiedział.

Para prezydencka i zaproszeni goście zwiedzili Zakład Radioterapii i Klinikę Onkologii. W uroczystości wziął udział minister zdrowa Konstanty Radziwiłł, generałowie WP oraz przedstawiciele NFZ, kadry naukowej i medycznej Wojskowego Instytutu Medycznego. Obecny był także ks. płk Piotr Kowalczyk, kapelan koordynujący posługę duszpasterzy WIM.

Budynek popularnie nazywany „Radioterapią” to największa inwestycja w historii szpitala. Obiekt kosztował 105 mln zł, z czego 100 mln zł pochodziło z budżetu MON, reszta to wkład własny Wojskowego Instytutu Medycznego.

Prace trwały od października 2015 r. do kwietnia 2017 r. W ich efekcie powstał pięciokondygnacyjny obiekt o powierzchni całkowitej ponad 9 tys. mkw. Znalazły się w nim: Zakład Radioterapii oraz Klinika Onkologii z Laboratorium Onkologii Molekularnej oraz Zakład Prewencji Nowotworów. Zakład Radioterapii Składa się z trzech Pracowni: Teleradioterapii, Brachyterapii, Fizyki medycznej oraz Oddziału Klinicznego Radioterapii. Przy Zakładzie funkcjonuje Poradnia Radioterapii.

Zdaniem władz WIM uruchomienie Zakładu Radioterapii pozwoli na przeprowadzenie całego procesu leczenia onkologicznego w jednym miejscu, co zapewne zwiększy komfort pacjenta oraz podniesie jakość oferowanego leczenia.

Tagi:
klinika

Poczta Polska emituje znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży

2018-02-23 13:39

abd, Poczta Polska / Warszawa (KAI)

Znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży wprowadza Poczta Polska z okazji przypadającej w tym roku 75. rocznicy objawień maryjnych na warszawskich Siekierkach. Znaczek o nominale 2,60 zł będzie dostępny od soboty 24 lutego.


Znaczek pocztowy przedstawiający wizerunek Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży zaprojektował Bożydar Grozdew, umieszczając na nim obraz Maryi czczonej pod tym wezwaniem, namalowany przez Marię Wollenberg-Kluzę. Artystka jest autorką dwóch wizerunków, na których przedstawiła pierwsze ukazanie się Maryi na Siekierkach oraz wspólne objawienie się Jezusa i Maryi. Obraz Matki Bożej został przez nią namalowany wg wizji z objawień Władysławy Papis zd. Fronczak z dn. 8 września 1943 r. Wizjonerka w następujący sposób opisała to wydarzenie:

"Zobaczyłam Matkę Najświętszą, ale jakże inaczej wyglądała. Miała około 40 lat. Na białą suknię miała narzucony królewski płaszcz koloru chabrowego obramowany złotym szlakiem, spięty złotą klamrą. Na ręku trzymała Dzieciątko w białej sukieneczce. Włosy miała kasztanowego koloru. Na głowie kopulastą koronę. Dzieciątko też miało koronę. Od całej postaci biła powaga i majestat. To była królowa. Patrzyła na nas z miłością, uśmiechała się".

Objawienia Najświętszej Marii Panny i Jezusa Chrystusa, których świadkiem była jako dziecko Władysława Fronczak od 3 maja 1943 r. do 15 września 1949 r. zapoczątkowały kult Matki Bożej na warszawskich Siekierkach. Od początku tych wydarzeń, mieszkańcy Warszawy gromadzili się w miejscu objawień na wspólną modlitwę.

W 1980 r. kard. Stefan Wyszyński powierzył opiekę nad miejscem objawień wraz z kaplicą zakonowi pijarów, których charyzmatem jest troska o wychowanie dzieci i młodzieży, zwłaszcza ubogich, w duchu mądrości i pobożności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Rachunek sumienia ze wspólnotowości

2018-02-23 19:12

Antoni Szymański

Mija drugi tydzień Wielkiego Postu w którym rozpoczęliśmy refleksję nad własną skłonnością do grzechu. Zło osłabia nie tylko nas samych ale każdą wspólnotę, którą tworzymy.

domagoj8888 / fotolia.com

Otwieram Ewangelię św. Marka i czytam: Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». (Mk 2, 16-17)

Zarzuty religijnych przywódców Izraela podszyte były niczym niezmąconym samozadowoleniem. Przekonani byli, że przestrzeganie odpowiednich przepisów, zachowań i rytuałów, a także skupienie się na osobistej doskonałości, zapewnia im sprawiedliwość w oczach Boga. Tymczasem obok „elity” żyła masa zwyczajnych ludzi, którzy lgnęli do Jezusa, czuli się bezpiecznie i coraz śmielej otwierali na wzajemne zaufanie i więzi.

Aby nie popaść w faryzeizm dano nam właśnie okres Wielkiego Postu. To doskonała okazja do zburzenia samozadowolenia – zarówno w wymiarze osobistym jak i wspólnotowym. Stając w prawdzie zdajemy sobie sprawę, że różnorakie społeczności, które tworzymy dalekie są od doskonałości.

Najdokładniej widzimy to w relacjach rodzinnych. Język, którym się do siebie zwracamy, zdolność do przebaczania, ilość i jakość wspólnie spędzanego czasu – mimo podejmowanych wysiłków często nie odpowiada oczekiwaniom. Nadal nie spada wskaźnik rozwodów i trwają cierpienia dzieci, które wychowują się bez obojga rodziców. Podobnie jest ze społecznościami zawodowymi (w korporacjach, urzędach, fabrykach) – wiemy to i czujemy, że nie jesteśmy nawzajem stuprocentowo lojalni, szczerzy i nie zawsze potrafimy działać zespołowo. Wciąż mamy kłopot z relacjami pracownik – pracodawca, z efektywnym zarządzaniem ludźmi, szacunkiem dla cudzego i własnego czasu.

Jakie są nasze rodziny i zakłady pracy, takie społeczności lokalne. Czy w wystarczającym stopniu odczuwamy odpowiedzialność za przestrzeń naszej ulicy, dzielnicy, miejscowości, czy regionu? Czy często zdarza się nam przedkładanie prywaty nad dobro wspólne oraz podkopywanie dobrego imienia osób i środowisk. Podobnie dzieje się przy budowaniu wspólnot edukacyjnych. Oświatę nierzadko uznajemy za domenę urzędników i dość łatwo dyspensujemy się od odwiedzania szkoły, w której uczą się nasze dzieci i wnuki. Dezerterujemy mimo, że młode pokolenie potrzebuje wspólnego wysiłku rodziców, nauczycieli, administracji i innych dorosłych, aby nauczyć się żyć w świecie wiedzy i wartości.

A jak angażujemy się w funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego? Możliwość wolnego zrzeszania się obywateli i działania w kierunku osiągania zróżnicowanych pozytywnych celów, to sukces przemian społecznych w naszym kraju. Czy potrafimy go docenić i wykorzystać biorąc udział w działaniach różnorakich stowarzyszeń, fundacji, grup nieformalnych czy wolontariatów? Codzienne doświadczenie i badania wskazują, że aktywność obywatelska pozostaje u nas nadal na słabym poziomie. Spoglądamy wreszcie na nasz stosunek do polityki uprawianej w parlamencie i upowszechnianej w mediach – jaki obraz się wyłania? Czy stać nas na wysiłek samodzielnego myślenia i rozróżniania ziarna od plew? Czy potrafimy zachować dobry język, czy nie pozwalamy się podzielić przez poglądy i ideologie?

Te i podobne rozważania – jeśli prowadzimy je uczciwie, z pewnością nakierują nas prędzej czy później na przekonanie, że nie posiadamy wystarczających przesłanek do poczucia wyższości i mówienia o sobie „idealny obywatel”. I to będzie ważny sukces Wielkiego Postu! Być może dopadnie nas przy tym troska i pewnego rodzaju zasmucenie. To też dobry objaw pod warunkiem, że nie prowadzi do pesymizmu. Jeśli zdajemy sprawę jak bardzo jesteśmy niesolidni, niezorganizowani, nieopanowani, leniwi, nietolerancyjni, nieobiektywni, itd. – to znaczy, że do nas właśnie przychodzi Lekarz. Będąc w sytuacji podobnej do celników i grzeszników, uzbrojeni w pokorę, możemy zacząć czynić kroki, by zmieniać siebie i otaczający świat. Takiej właśnie refleksji – przeżycia Wielkiego Postu z pokorną nadzieją na przemianę, życzę w tym czasie nam wszystkim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem