Reklama

Wakacje z wartościami

2017-07-18 17:03

ar / Warszawa / KAI

Archiwum KSM

Spotkania młodych, festiwale muzyki chrześcijańskiej, rekolekcje, wyjazdy ewangelizacyjne - propozycji na ciekawe wakacje spędzone w duchu katolickim nie brakuje. Część z nich już się odbyła, gromadząc tysiące młodych wiernych, na inne wciąż trwają zapisy. Niezmiennie największym zainteresowaniem cieszą się piesze pielgrzymki na Jasną Górę, w których co roku wędruje ok. 250 tys. osób.

"Dieta cud!" - to hasło tegorocznego Międzynarodowego Saletyńskiego Spotkania Młodych (MSSM) w Dębowcu, które miało miejsce od 9 do 13 lipca i zgromadziło prawie 1500 uczestników z Polski, a także obcokrajowców z Francji i Holandii.

W ramach wydarzenia młodzi uczestniczyli m.in. w konferencjach, koncertach, spotkaniach grupowych oraz Eucharystiach. Mszy św. będącej zwieńczeniem wyjazdu, przewodniczył przełożony polskich saletynów - ks. Andrzej Zagórski. W kazaniu duchowny zaznaczył, że najlepszą "dietę cud" oferuje człowiekowi Jezus Chrystus, karmiąc wiernych swoim Ciałem i Krwią.

Celem inicjatywy organizowanej co roku przez Zgromadzenie Księży Misjonarzy Saletynów, jest zaproponowanie młodzieży dobrego i głębokiego przeżycia czasu wakacji.

Reklama

- To dni refleksji, modlitwy, muzyki i radości. To dla młodych możliwość spotkania się we wspólnocie, by umocnić swoją wiarę, znaleźć odpowiedź na trudne pytania i problemy, odkryć swoje życiowe powołanie i poznać nowych Przyjaciół Jezusa i Maryi i naładować swoje duchowe akumulatory - zachęcają pomysłodawcy inicjatywy.

W tym samym czasie, w dniach 10-14 lipca, pod hasłem "Smak nawrócenia" odbyło się Spotkanie Młodych w Wołczynie. Głównym organizatorem był brat Artur Borkowski z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.

Uczestników wydarzenia, na które co roku przybywa ok. 1000 osób, odwiedził biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, który zachęcał młodych, by otwierali swoje serca na Bożą miłość.

Każdego dnia odbywały się Msze św., modlitwy i konferencje, głoszone m.in. przez: Magdalenę Vodkę - psycholog pracująca z młodzieżą, Mateusza Ochmana - specjalistę ds. social mediów, Ulę Melę - autorkę książki „Bóg dał mi kopa w górę”. Spotkaniu towarzyszyły koncerty zespołów: „Tau”, „KapEL’a”, „Rock&Fire”.

Rekolekcje ludzi kultury – pełne spotkań, muzyki, dyskusji i konferencji, pod nazwą Strefa Chwały Festiwal 2017, odbyły się w dniach 29 czerwca - 4 lipca w Starym Sączu i zgromadziły blisko 700 osób z kilku krajów. Program spotkania oprócz konferencji, wypełniony był muzycznym uwielbieniem i wspólną modlitwą. Organizatorami wydarzenia było Stowarzyszenie Muza Dei.

Co roku od ponad 20 lat w trzecim tygodniu lipca, łąka przy klasztorze w Hermanicach rozkwita kolorowymi namiotami i rozbrzmiewa głośnym śmiechem dzieci. A dzieje się tak za sprawą corocznego Spotkania Rodzin i Narzeczonych, które w tym roku odbyło się w dniach od 9 do 16 lipca.

- Zakochani, narzeczeni, małżeństwa - wszyscy razem spotykają się, by posłuchać mądrych porad życiowych p. Jacka Pulikowskiego oraz jego licznych gości. Odbywają się tu wykłady i warsztaty, jest czas na modlitwę osobistą i wspólnotową, a także na spotkania przy stole - relacjonują organizatorzy.

Spotkania te mają również formę kursu przedmałżeńskiego. Obejmują naukę Naturalnych Metod Planowania Rodziny, poradnię rodzinną i inne zajęcia dla par. Uczestnicy mogą otrzymać zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego. Małżeństwa mają możliwość powierzenia dzieci powyżej trzeciego roku życia pod opiekę wychowawców, zapewnioną przez organizatorów Spotkania.

- Miłości się nie kupuje. Na miłość się nie zapracowuje. Miłość otrzymuje się jako dar. Czy jesteście gotowi przyjąć tę miłość, jaką Bóg was kocha? – pytał młodych modlących się 3 czerwca w Lednicy bp Grzegorz Ryś. W tym roku według danych organizatora spotkanie pod Bramą Rybą zgromadziło 80 tys. osób.

Młodych powitał tam prymas Polski abp Wojciech Polak, który przekonywał jak ważna w życiu człowieka jest prawdziwa wspólnota i obecność. Głównej Eucharystii przewodniczył metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Homilię wygłosił bp Grzegorz Ryś. - Jesteście gotowi prosić Boga, by usunął w was wszystkie blokady? Wpuścicie Go do siebie? Bez tego nie będziecie żyli. To jest doświadczenie miłości – idź i kochaj! – zachęcał duchowny.

W Polańczyku 17 lipca rozpoczęła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów - tygodniowa akcja ewangelizacyjna organizowana przez Szkołę Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Przemyskiej. Przez najbliższe dni świeccy wierni z całej Polski będą głosić Ewangelię na bieszczadzkich ulicach i szlakach.

Ewangelizatorzy będą dzielić się swoją wiarą m.in. na zaporze solińskiej. Organizatorzy przygotowali pantomimy i krótkie uliczne przedstawienia, które mają zwrócić uwagę i sprowokować turystów do rozmowy na temat wiary.

Ewangelizacja zakończy się w przyszłą niedzielę Eucharystią sprawowaną przez abp. Adama Szala.

Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów to akcja, która ma już kilkunastoletnią tradycję. W latach 90. ks. Janusz Marszałek z młodymi ze wspólnoty ewangelizacyjnej Adonai, przemierzali bieszczadzkie szlaki i tam rozmawiali o Chrystusie z napotkanymi ludźmi. Z czasem, akcja nabrała tempa i rozszerzyła się także na okolice jeziora Solińskiego. W ewangelizację włączają się ludzie świeccy z całej Polski, reprezentujący różne wspólnoty Kościoła.

Wiele wakacyjnych wydarzeń nawiązuje do zeszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Na terenie klasztoru księży filipinów na Świętej Górze koło Gostynia blisko 400 osób wzięło udział w spotkaniu, pod nazwą „Paradiso”. Młodzi wysłuchali konferencji głoszonych przez biskupów (bp. Marka Solarczyka, bp. Krzysztofa Włodarczyka i bp. Damiana Bryla) pomagających zgłębić kerygmat oraz uczestniczyli w warsztatach i koncertach muzyki chrześcijańskiej. Jak podkreślają organizatorzy, wydarzenie to stanowiło kontynuację ŚDM.

W ciągu dnia uczestnicy brali udział w rozmaitych warsztatach, m.in. biblijnych, łuczniczych, teatralnych, sportowych oraz tanecznych. Wydarzenie obfitowało w muzyczne akcenty np. koncert zespołu TGD i Soudarion.

Mszy św. na zakończenie „Paradiso” przewodniczył abp Stanisław Gądecki. W zamyśle organizatorów „Paradiso” - archidiecezji poznańskiej, świętogórskiej Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri i archidiecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży „Jordan”, „Paradiso” ma odbywać się na Świętej Górze cykliczne.

W Boże Ciało na Małopolskiej Arenie Lekkoatletycznej w Wieliczce odbył się koncert „Solne Uwielbienie” w ramach podziękowania za zeszłoroczne święto młodych w Krakowie, podczas którego wystąpili m.in. Krzysztof Iwaneczko i raper Arkadio. Gościem specjalnym był Krzysztof Ziemiec, który podzielił się swoim świadectwem wiary.

Kolejnym spotkaniem nawiązującym do ŚDM był Festival BODY, który odbył się 17 czerwca w Szydłowcu. Wydarzenie rozpoczęła procesją, podczas której młodzi nieśli replikę krzyża Światowych Dnia Młodzieży, figurę Matki Bożej z Fatimy oraz relikwie św. Zygmunta.

Młodzi mogli obejrzeć pantomimę nawiązującą do hasła "Idźcie i głoście". W programie była również Koronka do Bożego Miłosierdzia dla Świata, Kwadrans dla Świętego Jana Pawła II i adoracja, którą zakończył bp Piotr Turzyński.

Natomiast oficjalna rocznica Światowych Dni Młodzieży odbędzie się w dniach 29-30 lipca. Rejestracji na wydarzenie zorganizowane przez archidiecezję krakowską, można dokonać na stronie internetowej: http://rejestracja.krakow2016.com.

W ramach obchodów w sobotę 29 lipca od godziny 14:00 w kościele oo. Pijarów w Krakowie odbędzie się katecheza, a następnie o godzinie 18:00 w Tauron Arena Kraków rozpocznie się koncert „Młodość – projekt życia”. W niedzielę 30 lipca w Sanktuarium Jana Pawła II o godzinie 12:30, abp Marek Jędraszewski będzie przewodniczył uroczystej Mszy Świętej.

W obchody rocznicy ŚDM w Krakowie zaangażowani są znani artyści z Polski i zagranicy, wśród nich - Ambasadorzy ŚDM, dyrygent Adam Sztaba, TGD, Krzysztof Iwaneczko, Arkadio, Anita Lipnicka. Wieczór poprowadzą m.in. Marika i Jasiek Mela.

W trakcie koncertu abp Marek Jędraszewski wręczy Nagrodę Metropolity Krakowskiego „Młodość – projekt życia”, przyznawaną młodym ludziom, którzy ofiarnie i twórczo angażują się w życie Kościoła oraz środowisk lokalnych, podejmując inicjatywy służące pomocy drugiemu człowiekowi, promocji kultury i edukacji, projektom społecznym oraz ożywieniu życia religijnego we wspólnotach parafialnych i duszpasterstwach.

Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży Niniwa zaprasza na Festiwal Życia - spotkanie adresowane do młodzieży oraz rodzin z małymi dziećmi, które odbędzie się w dniach 24-30 lipca. Motto wydarzenia brzmi: "Antyhejt - bądź dobry jak chleb".

W planach Festiwalu organizatorzy przewidują, m.in. dzień sportu, konferencje, warsztaty, pokaz filmu "Wszystko będzie dobrze", modlitwę o uzdrowienie i ewangelizacyjną grę plenerową.

Odbędzie się również impreza "antyhejt" z grillem i biesiadą. Gośćmi specjalnymi będą: Jan Mela - polski podróżnik i działacz społeczny, bp Antoni Długosz - biskup senior archidiecezji częstochowskiej i Tomasz Budzyński - polski wokalista rockowy, malarz i poeta.

Na rolkach, konno, biegiem lub po prostu pieszo - sezon pielgrzymkowy na Jasnej Górze rozpoczął się już na dobre. Codziennie do Częstochowy przybywają kolejne grupy pielgrzymów. Wśród nich znajdują się już chociażby uczestnicy XXVI Szczecińskiej Pielgrzymki Rowerowe, której uczestnicy (ok. 250 osób) przejechali ok. 600 kilometrów.

W drugiej połowie lipca do Częstochowy przybędą: 32. Piesza Pielgrzymka z Wadowic, 41. Piesza Pielgrzymka Skałeczna, 35. Piesza Pielgrzymka Tyska, 13. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bydgoskiej i 36. Piesza Pielgrzymka Góralska.

Wielu pielgrzymów wyruszy w drogę dopiero w sierpniu.

Pątnicy co roku przemierzają łącznie ponad 15 tys. kilometrów szlaków, przecinających całą Polskę. Do Częstochowy docierają na obchodzone 15 sierpnia uroczystości święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Natomiast na zakończenie wakacji, od 24 do 27 sierpnia, po raz 24. w Legnickim Polu odbędzie się Spotkanie Młodych, w którym uczestniczyć będą.: o. Leon Knabit, ks. Mariusz Rosik – biblista, Radosław Pazura – aktor, Paweł Cwynar – pisarz, były gangster dający świadectwo swojego nawrócenia.

Tagi:
wakacje

Wakacyjne wspomnienia z parafii Konarzewo

2017-10-04 10:52

Jolanta Mruk
Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2017, str. 6

Jolanta Mruk

Czas wakacyjny mobilizował parafian do wielu form aktywności, o które zadbał ks. prob. Marcin Smoliga wspólnie z wiernymi. Z okazji imienin poprzedniego proboszcza ks. kan. Mariana Nohanowicza, który obecnie przechodzi rekonwalescencję po chorobie, parafianie zaprosili księdza wraz z najbliższą rodziną do Konarzewa. Solenizant uczestniczył w Mszy św. z wiernymi w kościele filialnym w Sadlnie, następnie w kościele parafialnym w Konarzewie. We wspólnej modlitwie wierni polecali Matce Najświętszej solenizanta, prosząc o zdrowie i siły potrzebne w dalszym posługiwaniu. Po modlitwie odbyło się spotkanie ks. Mariana z parafianami w świetlicy wiejskiej przy słodkim poczęstunku. Był czas na rozmowy, wspomnienia i chwile wzruszenia. Ksiądz Marian posługiwał w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Konarzewie prawie 20 lat. Na koniec wakacji ks. Marian ponownie odwiedził naszą parafię z okazji odpustu w kościele filialnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sadlnie.

W lipcu parafianie, goście oraz turyści wypoczywający w naszej parafii mogli uczestniczyć w koncertach muzyki dawnej. Na zaproszenie ks. Marcina przybył zespół Tiboryus ze Świeradowa-Zdroju, który przeniósł słuchaczy w czasy średniowiecza oraz gościły zespoły Gaudium Laudentem, Picolo Arte i Integri, prezentując muzykę renesansową. Koncerty odbywały się w ramach ogólnopolskich spotkań z muzyką dawną Kamień Pomorski 2017 rok.

Na koniec lipca grupa dzieci i młodzieży z parafii wraz ks. Marcinem uczestniczyła w pielgrzymce na Podhale. Uczestnicy pielgrzymki odwiedzili wiele wspaniałych miejsc, takich jak: Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska, Dębno, Zakopane, Murzasichle, Ochotnica i Zubrzyca. Pielgrzymka mogła odbyć się dzięki sponsorom, którym przekazujemy podziękowania za okazane serce.

Parafia w sierpniu włączyła się w akcję „Tornister pełen uśmiechów”. Otrzymaliśmy 20 plecaków, które szybko zostały wyposażone w przybory szkolne i na koniec miesiąca tuż przed pierwszym dzwonkiem zostały przekazane dzieciom w parafii i dzieciom z domu dziecka.

Czas wakacji minął bardzo szybko wypełniony różnymi atrakcjami i inicjatywami podejmowanymi przez parafian i ks. prob. Marcina Smoligę. Wszystkim dziękujemy za udział, wkład i poświęcony czas w realizację działań. W planach są już następne pomysły i zadania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. prof. Mazurkiewicz: Kościół przyjmuje nowe standardy ochrony danych osobowych

2018-04-20 10:38

Rozmawiał Łukasz Kasper / Warszawa (KAI)

Ta inicjatywa wyszła od Unii Europejskiej, a jej intencją było podniesienie standardów ochrony danych osobowych w związku z rozwojem nowych technologii i potrzebą zagwarantowania w tym zakresie praw obywatelom. Kościół przyjmuje te nowe standardy - mówi w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek powołanego przez Episkopat Polski zespołu ekspertów, który pracuje nad dostosowaniem zasad ochrony danych w Kościele katolickim w Polsce do nowych przepisów. Ekspert zapowiada również powołanie urzędu Kościelnego Inspektora Ochrony Danych.

sdecoret/fotolia.com

Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo w zakresie przetwarzania danych osobowych do przepisów nowego dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu wszelkiej ich autonomii.

Kluczowy dla kościelnego przetwarzania danych osobowych jest art. 91 unijnego rozporządzenia. Mówi on, że jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.
Jeśli Kościoły nie stworzą własnego urzędu, to ich zadania przetwarzania danych osobowych przejmie GIODO jako organ państwowy. Nad utworzeniem takich wewnetrznych urzędów, oprócz Kościoła katolickiego, pracują też mniejsze Kościoły mniejszościowe i związki wyznaniowe w Polsce.
Wewnętrzną procedurę przygotowawczą Kościoła katolickiego w Polsce do nowych przepisów zawiera „Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim”. Dokument uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej i w najbliższym czasie zostanie on ogłoszony. Dzięki dekretowi nastąpi ujednolicenie zasad stosowania przepisów, które istnieją w Kościele w Polsce przynajmniej od kilkudziesięciu lat, a dotyczą ochrony danych osobowych.
W dokumencie opisano m.in. zasady i standardy przetwarzania danych przez kościelne jednostki organizacyjne, takie jak diecezje, parafie czy zgromadzenia zakonne. Wyszczególniono także obowiązki administratora danych, zarówno wobec danych zwykłych, jak i danych wrażliwych. Jeden z rozdziałów normuje ponadto status KIODO, czyli kościelnego inspektora ochrony danych osobowych - niezależnego organu nadzoru w tym zakresie.
Poniżej tekst rozmowy z ks. prof. Piotrem Mazurkiewiczem, członkiem (powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski) Zespołu Roboczego ds. Opracowania Wewnątrzkościelnych Regulacji Ochrony Danych Osobowych:

- Łukasz Kasper (KAI): Dostosowanie kościelnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych do unijnego rozporządzenia RODO to formalność, czy gruntowna zmiana?

- Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz: Zmianie ulegają unijne regulacje na temat ochrony danych osobowych. Dojdzie do dość głębokiej zmiany w tym zakresie w całej Unii Europejskiej. Po raz pierwszy przepisy te będą miały bezpośrednie zastosowanie, gdyż do tej pory obowiązywała unijna dyrektywa [dyrektywa 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych – KAI], wymagająca implementacji do prawa krajowego za pomocą ustawy.
Mimo znajomości przepisów RODO trudno przewidzieć, jak głęboko zmieni się codzienna praktyka przetwarzania danych i ile przy tej okazji – przynajmniej na początku – pojawi się zapewne zamieszanie. Odpowiedzialność za zagwarantowanie odpowiedniej ochrony danych osobowych została przerzucona bezpośrednio na tego, kto je przetwarza. Z wprowadzeniem zmian zmaga się Ministerstwo Cyfryzacji i urząd Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Można także zaobserwować niepokój np. ze strony przedsiębiorców i wszystkich innych podmiotów, którzy przetwarzają dane. Co faktycznie muszą zrobić, aby być przygotowani na moment wejścia w życie nowego prawo?
Aby Kościół mógł zachować swoją autonomię w ochronie osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, dotychczasowy kościelny system ochrony tych danych musi być dostosowany do standardów rozporządzenia unijnego. Dla Kościoła jest bardzo ważne utrzymanie tej autonomii, tzn. np. możliwości samodzielnego decydowania o wpisach do ksiąg parafialnych lub ewentualnych w nich zmianach oraz o tym, kto może mieć wgląd do tego typu danych. Wymaga to takiego przeorganizowania działania instytucji kościelnych, aby poziom ochrony danych był analogiczny do gwarantowanego w instytucjach świeckich.

- Mówi o tym art. 91 unijnego rozporządzenia RODO: jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.

- Z punktu widzenia prawa unijnego – mówi o tym art. 17 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – jest oczywiste, że Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji do tego, aby wpływać na status prawny Kościołów w państwach członkowskich. Poważne zmiany w zakresie mechanizmów ochrony danych osobowych w Kościołach w istotny sposób wpływałyby na ten status. Gdyby zatem nie było możliwości skorzystania z art. 91 w wielu krajach relacje państwo-Kościół zmieniłyby się w sposób istotny pod wpływem rozporządzenia.

- Państwo przejęłoby wówczas od Kościołów i związków wyznaniowych pieczę nad ochroną danych osobowych?

- Modele relacji państwo-Kościół w poszczególnych krajach unijnych są bardzo różne, ukształtowane historycznie. W Polsce był moment, gdy władza komunistyczna rekwirowała księgi parafialne.
Jeśli zatem Unii nie wolno zmieniać statusu prawnego Kościołów, muszą one mieć daleko idącą swobodę co do rozstrzygnięć dotyczących przetwarzania danych osobowych. Art. 91 mówi, że jeśli w państwie członkowskim szczegółowe zasady ochrony danych osobowych w Kościele funkcjonowały przed 2016 rokiem [data wejścia w życie rozporządzenia RODO – KAI], to - po niezbędnym dostosowaniu ich do rozporządzenia - mogą one funkcjonować tworząc autonomiczny system. Ten przepis potencjalnie musi być możliwy do zastosowania we wszystkich krajach członkowskich, gdyż w przeciwnym razie powstałoby podejrzenie, że prawodawca świadomie chce dyskryminować niektóre państwa członkowskie.
Mamy świadomość, że o ile Kościół katolicki w Polsce jako Kościół większościowy miał przed 2016 rokiem rozbudowany system ochrony danych osobowych, choć działał on w postaci szeregu rozproszonych aktów prawnych, to w mniejszych Kościołach – które również zamierzają skorzystać z tej możliwości – ten system był dużo mniej rozbudowany. Istotne jest jednak to, by i one miały prawo skorzystania z art. 91.

- W Polskiej Radzie Ekumenicznej powstała nawet koncepcja utworzenia jednego wspólnego urzędu ochrony danych osobowych, ale ostatecznie tak się nie stanie.

- Kościoły zrzeszone w Radzie Ekumenicznej mają prawo podejmować własne decyzje. Przepis jest dość ogólny, nie zawiera zbyt wielu wskazówek, odnośnie konkretnych praktycznych rozwiązań. Nie jest także przewidziana żadna instancja, która miałby możliwość decydowania o tym, który z kościołów ma prawo skorzystać z art. 91. Po prostu trzeba mieć system ochrony danych, zapewniający określone w rozporządzeniu standardy.

- Procedury dostosowawcze Kościoła katolickiego w Polsce do rozporządzenia RODO zostały opisane w specjalnym dekrecie Konferencji Episkopatu Polski, który uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej. Po 25 maja br. zakres spraw podejmowanych w ramach kościelnego przetwarzania danych zmieni się?

- Zasadniczo nie. Inicjatywa zmiany dotychczasowych przepisów wyszła bowiem nie od Kościoła, ale od Unii Europejskiej. Kościół w tym wypadku reaktywnie dokonuje zmian koniecznych do tego, aby utrzymać gwarantowaną mu konstytucyjnie i konkordatowo autonomię. Ochrona danych była w Kościele na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego nie było konieczności jakiejś nagłej zmiany. Natomiast intencją Unii Europejskiej było podniesienie standardów ochrony danych osobowych i zagwarantowane w tym zakresie praw obywatelom. Spowodowane to było, z jednej strony, komercjalizacją samych danych, a z drugiej, wyzwaniami związanymi z rozwojem nowych technologii. Kościół przyjmuje te nowe standardy, mając świadomość, że w swojej pracy również wykorzystuje te technologie. Mamy nie tylko księgi pisane na papierze, ale też cyfrowe zbiory danych i musimy myśleć, jak je zabezpieczać.
Różnicę w podejściu kościelnym i świeckim widać np. w odmiennym stosunku do kwestii profilowania danych. Pamiętamy o ostatniej aferze Cambridge Analytica. Dane są dziś towarem, mają pewną wartość finansową i zdajemy sobie z tego dobrze sprawę. Ale są też towarem politycznym. Jesteśmy blisko momentu, w którym demokratyczne wybory będzie można po prostu kupić. Dostęp do sprofilowanych danych osobowych może się przełożyć na kapitał polityczny, czyli na możliwość zdobycia władzy. W demokratycznych państwach jest to zatem towar wrażliwy. Tam, gdzie panuje dyktatura, z pomocą nowych technologii co najwyżej można w jeszcze doskonalszy sposób wcielać system represji. W państwach demokratycznych uznajemy, że wybory są wtedy demokratyczne, gdy ludzie podejmują świadome i dobrowolne decyzje. Jeśli istniałaby możliwość „wyłączenia” ich świadomości i dobrowolności w momencie podejmowania decyzji wyborczych, trudno byłoby uznać takie wybory za demokratyczne.
Reasumując, przepisy RODO regulują ów proces dopuszczalnego profilowania danych. W dekrecie kościelnym nie ma w ogóle takiego działu, gdyż Kościół tego nie robi. Z założenia nie chce w ten sposób postępować z danymi swoich wiernych.

- Nie ma zatem obaw, że Kościół przystąpi do realizowania unijnego rozporządzenia nieprzygotowany?

- Czasu na dostosowanie się nie było dużo, bo zaledwie dwa lata. Przejście przez kościelne procedury wymagało czasu. Prace angażowały nie tylko Konferencję Episkopatu Polski, ale konieczne było także uzgodnienie i ostateczne zatwierdzenie dekretu przez Stolicę Apostolską.
Na mocy dekretu Episkopatu, zostanie powołany urząd Kościelnego Inspektora Ochrony Danych. Jest to wymagany przez RODO urząd niezależnego nadzoru nad danymi osobowymi. Osoba, która go obejmie jako pierwsza, siłą rzeczy nie będzie mieć dużego praktycznego doświadczenia w tym zakresie. Organizacja tego urzędu będzie wymagała czasu.

- Jak zdaniem Księdza Profesora, do nowych przepisów przygotowane są diecezje, parafie, zgromadzenia zakonne czy kościelne organizacje różnego typu?

- Kościół jest w nieco trudniejszej sytuacji niż państwo. Choć przepisy RODO są znane od prawie dwóch lat, to na razie nie ma jeszcze rządowej ustawy w zakresie dostosowania się do nowej regulacji. Widać zatem, że i dla instytucji państwa okres na przygotowanie się nie był nadmiernie długi. W przypadku Kościoła dwa lata przygotowań poświęcone zostały na przygotowanie dekretu. Podmioty kościelne muszą się zatem dostosować do aktu prawnego, który zostanie ogłoszony w najbliższych dniach, ale którego na razie nie znają.

- Nie stwarza to wrażenia chaosu?

- Zobaczymy, co się będzie działo w świecie świeckim. Przypuszczam, że w Kościele chaosu będzie dużo mniej. Dlaczego? Kościół ma długą praktykę ochrony prywatności, poczynając od czegoś, co może mało kojarzy się z ochroną danych osobowych, czyli od tajemnicy spowiedzi. Jest świadomość, że informacje o wierze człowieka są informacjami wrażliwymi, dlatego duchowni mają szczególnie wyczucie w tym zakresie. Większego uporządkowania będzie być może wymagało postępowanie w przypadku danych zwykłych. Trudno powiedzieć, czy wszystko pójdzie bezproblemowo i jak wielu trudnym wyzwaniom będzie musiał sprostać Kościelny Inspektor Ochrony Danych, ale nie jest też tak, żebyśmy startowali od zera.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem