Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent: Proponuję, by członków KRS wybierać większością 3/5 głosów

2017-07-18 18:42

prezydent.pl

Maciej Biedrzycki/KPRP/prezydent.pl

Prezydent Andrzej Duda zadeklarował we wtorek 18 lipca 2017 r., że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, nad projektem której obecnie pracuje Sejm, dopóki nie zostanie uchwalona zgłoszona przez niego zmiana w ustawie o KRS.

Oświadczenie Prezydenta RP:

Proszę Państwa, jak doskonale wiemy, jak wie opina publiczna, toczy się w tej chwili w Sejmie, w parlamencie debata na temat zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym. Jest to debata bardzo gorąca, bardzo zdecydowana i jako Prezydent Rzeczypospolitej chcę powiedzieć jedno: mam pełną świadomość od lat, mocno ugruntowaną w czasie kampanii wyborczej, kiedy bezpośrednio spotykałem się z moimi rodakami, wyborcami, jak i teraz kiedy jestem prezydentem i także się spotykam, a jest tych spotkań wiele, że Polacy nie są zadowoleni z funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości; Polacy mają wiele zarzutów pod adresem wymiaru sprawiedliwości i wymiar sprawiedliwości wymaga w naszym kraju zmian.

Zobacz także:

Reklama

Prezydencki projekt ustawy o KRS

Wiele powinno się także zmienić w środowisku sędziowskim, w mentalności niektórych sędziów, bo sędziowie nie są najważniejszą kastą. A 10 tysięcy, to nie jest ledwo pensja, która pozwala ledwo na przeżycie. Bo bardzo wielu, zdecydowana większość Polaków żyje na co dzień za nieporównywalnie mniejsze pieniądze. I przede wszystkim należy im się szacunek, także temu, co uzyskują ze swojej pracy.

Ale wymiar sprawiedliwości jest kwestią bardzo poważną i wymaga reformy, ale wymaga mądrej reformy. Zgadzam się z tym, że potrzebna jest reforma Krajowej Rady Sądownictwa, zgadzam się z zasadniczymi kierunkami tej reformy. Jestem przekonany, że potrzebna jest także reforma Sądu Najwyższego, ale powinna być to reforma przeprowadzana mądrze i spokojnie.

I dzisiaj wobec debaty, która się w tej chwili się toczy, wobec głosów, które w tej dyskusji padają, biorąc pod uwagę także ustawę zmieniającą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, która jest u mnie w tej chwili i na której podpisanie lub niepodpisanie mam jeszcze czas, chcę powiedzieć jedno: Zgłosiłem dzisiaj do marszałka Sejmu, korzystając z prezydenckiej prerogatywy jaką jest inicjatywa ustawodawcza, ustawę zmieniającą ustawę zmieniającą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa – bardzo krótką, składającą się z dwóch przepisów, gdzie jest jasno i wyraźnie powiedziane, że członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa Sejm będzie wybierał większością 3/5 głosów. Powtarzam jeszcze raz. Była już taka propozycja. 3/5 będzie wymagane do tego, aby kandydat –sędzia, podkreślam – sędzia, został wybrany na członka Krajowej Rady Sądownictwa.

Szanowni Państwo,

Ten projekt ma zapobiec – w efekcie, po jego uchwaleniu – twierdzeniom, że Krajowa Rada Sądownictwa jest upartyjniona tylko poprzez jedno ugrupowanie, że w związku z tym działa pod dyktatem politycznym. Nie może być takiego wrażenia w polskim społeczeństwie. Nie może być takiego odbioru. Nie może być możliwości używania tego argumentu. Nigdy nie było jeszcze takiej sytuacji, żeby jedno ugrupowanie w polskim parlamencie, w polskim Sejmie miało samodzielnie 3/5. Przyznam szczerze, że na razie nie sądzę, żeby taka sytuacja się zdarzyła. W związku z powyższym wydaje się, że ta większość jest wystarczająca, aby zapewnić, że nie tylko jedno ugrupowanie, nie tylko jeden obóz polityczny będzie decydował o składzie Krajowej Rady Sądownictwa.

Proszę Państwa,

Chcę powiedzieć jeszcze jedno, wszystkim liderom politycznym przede wszystkim, szanownym Państwu posłom i moim Rodakom: Otóż nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, nawet jeżeli takowa zostanie uchwalona w polskim parlamencie, jeżeli wcześniej ta ustawa złożona dzisiaj przeze mnie jako prezydencki projekt nie trafi na moje biurko uchwalona przez polski parlament i nie stanie się w efekcie częścią polskiego systemu prawnego, po złożeniu przeze mnie podpisu. Powtarzam jeszcze raz: nie podpiszę tej ustawy o Sądzie Najwyższym, nad którą w tej chwili pracują w Sejmie, dopóki moja, ta maleńka ustawa, której projekt dzisiaj złożyłem w Sejmie nie zostanie uchwalona i nie znajdzie się na moim biurku. Dziękuję bardzo.

Tagi:
oświadczenie

Oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP ws. nowelizacji ustawy o IPN

2018-01-28 20:48

prezydent.pl

Na prośbę strony izraelskiej, Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski spotka się w poniedziałek z Ambasador Izraela Anną Azari, w celu omówienia sytuacji związanej z dyskusją wokół nowelizacji ustawy o IPN.

Artur Stelmasiak
Pałac Prezydencki

Oświadczenie Kancelarii Prezydenta

W związku z pojawiającymi się opiniami i ocenami związanymi z uchwaleniem przez Sejm RP ustawy „o zmianie ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i niektórych innych ustaw”, Kancelaria Prezydenta RP pragnie oświadczyć co następuje:

Prace parlamentarne nad wspomnianymi przepisami ustawowymi nie są zakończone, dlatego Prezydent RP przedstawi swoją finalną ocenę procedowanych przepisów prawnych, po zakończeniu prac parlamentarnych i wnikliwej analizie ostatecznego kształtu ustawy. Prezydent RP respektuje w tej sprawie autonomię prac legislacyjnych w polskim parlamencie.

Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni publicznej głosów, pragniemy zwrócić uwagę, że celem ustawy jest zapobieganie kłamstwom i fałszywym oskarżeniom skierowanym w stronę Narodu i Państwa Polskiego, o czym mówi wprost przepis projektowanej ustawy. Jeśli zatem głosy krytyków projektu wynikają jedynie z ich troski o prawdę o Holokauście, to ustawa ta wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom, a nie jest z nimi sprzeczna. Poszukiwanie i dokumentowanie prawdy oraz ściganie i piętnowanie kłamstwa, to działania zbieżne i mające ten sam cel. Mamy wspólne, polsko-żydowskie ważne osiągnięcia w tej kwestii, jak choćby nadanie przez UNESCO właściwej historycznie nazwy Niemieckiemu Nazistowskiemu Obozowi Koncentracyjnemu i Zagłady Auschwitz-Birkenau. Działaliśmy w tej sprawie razem i razem osiągnęliśmy potwierdzenie tej prawdy. Dlatego dzisiaj każdy, kto używa dla tego i innych obozów kłamliwego terminu „polski obóz śmierci” nie tylko bezcześci pamięć jego ofiar, ale także zatruwa świadomość kłamstwem, co powinno być piętnowane i karane. Jednocześnie każdy, kogo osobista pamięć lub badania historyczne zawierają prawdę o zbrodniach i zachowaniach niegodnych, jakie miały w przeszłości miejsce z udziałem Polaków, ma pełne prawo do tej prawdy.

Ubolewamy, że krytyczne głosy dotyczące projektowanej ustawy pojawiły się w kraju i za granicą w dniu obchodów 73. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, które miały miejsce w obecności ocalałych więźniów tego niemieckiego obozu, w tym Polaków i Żydów, gdyż szczególnie niektóre z ich treści i formy nie służyły spokojnemu wyjaśnieniu sytuacji, a jedynie wzbudziły niepotrzebne, emocjonalne reakcje.

Apelujemy równocześnie o to, by politycy i komentatorzy dyskutujący o tej sprawie w Polsce, zachowali dyscyplinę intelektualną i wspólnie przyczyniali się do wyjaśnienia właściwych intencji projektowanej ustawy, służąc prawdzie i troszcząc się o dobrą opinię o Polsce i Polakach.

Krzysztof Szczerski

Szef Gabinetu Prezydenta RP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muzeum w Markowej apeluje o rzetelny przekaz o rodzinie Ulmów

2018-02-20 12:25

pab / Markowa (KAI)

W dyskusji nad tekstem nowelizacji ustawy o IPN powielane są błędne informacje o rodzinie Ulmów i ekspozycji muzealnej – podało w specjalnym oświadczeniu Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Muzeum w Markowej
Wiktoria i Józef Ulmowie oraz ich dzieci zostali zamordowani 24 marca 1944 r. za pomoc Żydom

Przykład muzeum w Markowej w ostatnich tygodniach bardzo często przywoływany jest w dyskusji nad tekstem nowelizacji ustawy o IPN. Dyrekcja placówki zauważa, że w publikacjach często dochodzi do podawania nieprawdziwych informacji.

Jedną z nich jest ta, że rodzina Ulmów została sprzedana przez polskich sąsiadów. „Dziwi i smuci nierzetelność przekazu, bo przecież wystarczy zapoznać się z monografiami lub zwiedzić muzealną ekspozycję, by wiedzieć, że Ulmów zdradził najprawdopodobniej Włodzimierz Leś – granatowy policjant z Łańcuta. Cytowane błędy, pojawiające się wyjątkowo często w ostatnim czasie, zdarzały się i wcześniej” – czytamy w oświadczeniu.

Inną zdarzającą się pomyłką jest ta, że muzeum znajduje się na miejscu domu Ulmów, podczas gdy lokalizacja ta jest zupełnie inna.

„Jako Muzeum mieliśmy okazję przekonać się, zwłaszcza w ostatnich dniach, jak krzywdzące bywają nie tylko tego rodzaju błędy merytoryczne, ale też uogólnienia i uproszczenia formułowane – paradoksalnie – często przez tych, którzy przed nimi przestrzegają” – zauważa dyrekcja placówki.

Jak czytamy w oświadczeniu, w jednym z tekstów zarzuca się muzeum w Markowej, że dąży do prezentowania całej nacji jako „narodu ratujących”. „Statut Muzeum wyraźnie precyzuje zadanie Muzeum, którym jest „ukazanie historii ratowania Żydów przez Polaków podczas II wojny światowej, polsko-żydowskich relacji w czasach Holokaustu, oraz upowszechnianie wiedzy o losach Rodziny Ulmów z Markowej”. Realizujemy je nie pomijając bynajmniej wątków negatywnych, co widoczne jest i na ekspozycji, i w ofercie warsztatowej, i w organizowanych wydarzeniach” – podkreśla muzeum.

„Zarzut jednostronności równie dobrze można formułować wobec tych, którzy w dyskursie o pełnym spektrum postaw Polaków wobec Zagłady Żydów odmawiają zasadności akcentowaniu pozytywnych przykładów, a jednocześnie w pełni akceptują epatowanie przykładami negatywnymi. Sam pomysł upamiętnienia polskiej pomocy prześladowanej w czasie niemieckiej okupacji ludności żydowskiej ratujących Żydów w formie dedykowanego im muzeum też nie powinien nikogo bulwersować. Wszak analogiczne muzea poświęcone bohaterom łotewskim, francuskim, włoskim czy niemieckim powstają w całej Europie (Rydze, Le Chambon-sur-Lignon, Nonantola, czy Berlinie) i nie wywołują takiej lawiny krytyki. Tam również ekspozycje poświęcone są bohaterom, bo z zasady to im, a nie złoczyńcom, stawia się pomniki” – czytamy w oświadczeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem