Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Różaniec do Granic

2017-07-20 13:09

ar, abd / Warszawa / KAI

Jiri Hera/fotolia.com

Różaniec Do Granic to projekt, którego głównym założeniem jest otoczenie całej Polski modlitwą różańcową. W święto Matki Bożej Różańcowej (7 października), na zakończenie obchodów 100. rocznicy objawień fatimskich, Polacy udadzą się na granice kraju, by modlić się o ratunek dla swojej Ojczyzny i całego świata.

- Dokładnie 140 lat temu w Polsce w Gietrzwałdzie objawiła się Matka Boża i powiedziała „odmawiajcie codziennie różaniec”, 40 lat później w Fatimie powtórzyła to wezwanie – podkreśla Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta, która jest główny organizatorem wydarzenia.

Różaniec Do Granic to kontynuacja ubiegłorocznej Wielkiej Pokuty i nawiązanie do obchodzonego w tym roku jubileuszu 100-lecia objawień fatimskich. W ramach tej inicjatywy 7 października wzdłuż polskich granic ma stanąć "żywy łańcuch" osób modlących się na różańcu.

- Pragniemy odpowiedzieć na zaproszenie Matki Bożej do odmawiania różańca i wziąć udział w duchowym działaniu na rzecz przyszłości naszej, naszych dzieci, naszego kraju i całej Europy. Ostatnie wydarzenia w kraju jeszcze wyraźniej uzmysławiają nam, że potrzebna jest nam pomoc Stwórcy, który jest jedynym, prawdziwym gwarantem miłości, jedności i pokoju. Dlatego chcemy za wstawiennictwem Maryi prosić Go o pomoc – dodał Bodasiński.

Reklama

W dniu wydarzenia punkty modlitwy będą zlokalizowane co jeden kilometr wzdłuż całej granicy Polski, liczącej ponad 3,5 tys. km. Jak tłumaczą organizatorzy, w Polsce są 22 diecezje graniczne, a w 18 z nich, są już wyznaczani koordynatorzy projektu oraz kościoły stacyjne, w których 7 października odbędzie się Msza Święta i nabożeństwo Maryjne dla osób, które będą modlić się tego dnia na granicach. To właśnie w kościołach stacyjnych, po Eucharystii nastąpi rozesłanie do punktów modlitwy na granicach.

– Chcemy prosić o włączenie się w przygotowanie tego wydarzenia w swoich diecezjach i parafiach, organizowanie grup na konkretne punkty modlitwy, wszystkich, których serce poruszy się na wieść o tej inicjatywie. Wiemy, że to wydarzenie będzie wymagało odwagi, wysiłku i determinacji, ale wierzymy, że uda nam się w ten sposób odpowiedzieć Maryi na wezwanie do ratowania świata przez Różaniec – zachęca inicjator wydarzenia.

Więcej informacji nt. inicjatywy można znaleźć na stronie internetowej: www.rozaniecdogranic.pl

Tagi:
modlitwa Różaniec do granic

Toruń: międzynarodowa konferencja akademicka o doświadczeniu modlitwy

2018-06-14 21:30

rc (KAI) / Toruń

Człowiek szuka Boga, wyczuwając w Nim miłosierdzie i dobroć – powiedział ks. prof. dr hab. Dariusz Kotecki, dziekan Wydziału Teologicznego UMK, otwierając 14 czerwca kolejną, szóstą już edycję Teologiczno-Etnologicznej Konferencji Akademickiej, zatytułowaną „A human: prayer and meditation”. Odbyła się ona na tym wydziale i w tym roku była poświęcona doświadczeniu modlitwy w życiu człowieka.

EVERST/fotolia.com

Ks. dziekan we wstępie zauważył, że modlitwa towarzyszy doświadczeniu ludzkiemu od samego początku, i to nie tylko chrześcijanom. Na dowód tego przytoczył dwie starożytne modlitwy: Egipcjanina proszącego o odzyskanie wzroku i mieszkańca Mezopotamii, pragnącego wyzwolenia z dramatycznej sytuacji.

Obrady toczące się w języku angielskim otworzył dr Rafał Beszterda z Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej UMK. Wskazał on, że człowiek, zagubiony we wszechświecie, poszukuje Absolutu i Mistrza. Scharakteryzował również krótko modlitwę medytacji i kontemplacji.

W wykładzie zatytułowanym „Spirituality in Polish psychology” dr hab. Paweł Izdebski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy przedstawił wiele współczesnych definicji duchowości i religijności, kładąc nacisk na ich aspekt personalny. Zaznaczył, że człowiek niejednokrotnie szuka sensu swojego życia, poczucia bezpieczeństwa, poza sobą samym – stąd potrzeba nawiązania relacji z siłą wyższą. Opisując narzędzia badawcze, służące opisywaniu duchowości, zwrócił uwagę na to, że polska psychologia w dużej mierze korzysta z doświadczeń badaczy zagranicznych, często protestanckich. Postulował, aby wypracować takie narzędzia, które w lepszym stopniu uwzględniać będą nasz kontekst kulturowy.

Doc. dr Saša Horvat z Wydziału Teologicznego w Rijece rozpatrywał doświadczenie ludzkiej modlitwy z perspektywy nauki, filozofii i wiary. Przedłożył on m.in. wyniki eksperymentu na temat pracy mózgu u osoby modlącej się. Okazało się, że podczas modlitwy intensywnie pracuje ośrodek odpowiedzialny za mowę. Tak jak przypominał papież Benedykt XVI, człowiek jest „capax Dei” – otwarty na Boga, na wejście z Nim w relację. Z drugiej jednak strony, choć na temat modlitwy można wypowiadać się z perspektywy wielu gałęzi nauki, pozostaje ona w jakimś stopniu tajemnicą - podkreślił prelegent.

"O modlitwie najwięcej ma do powiedzenia ten, kto się modli" – zauważył ks. prof. dr hab. Mirosław Mróz z WT UMK. Przedstawił on myśl św. Tomasza z Akwinu - mistrza duchowego, egzegety, kapłana i poety - zawartą w komentarzu do Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan i będącą swoistą „szkołą modlitwy”. Akwinata charakteryzuje w nim modlitwę prośby, dziękczynienia i uwielbienia. Prelegent zaznaczył, że istotą modlitwy u św. Tomasza jest relacja z Bogiem jako Ojcem. Święty postuluje przejście od postawy niewolniczej do postawy zaufania i pokory, wymienia też wiele powodów, za które człowiek może dziękować swemu Stwórcy. Zaznacza on także ważną rolę modlitwy za innych.

Kolejną częścią konferencji były trzy panele dyskusyjne. Pierwszy z nich był spojrzeniem na modlitwę z perspektywy psychologicznej i dotyczył m.in. nerwicy eklezjogennej, roli modlitwy w wychodzeniu z uzależnień oraz popularności Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie. W drugim panelu prelegenci pochylili się nad doświadczeniem modlitwy u takich osób, jak św. Faustyna, św. Charbel czy też Tomasz Merton i Adrienne von Speyr. Trzeci z paneli dotyczył przełożenia modlitwy na praktykę, m.in. radzenia sobie z rozproszeniami, potrzeby angażowania się chrześcijan w życie społeczne, ale też roli modlitwy w zachowaniu tożsamości narodowej czy kształtowaniu postaw modlitewnych przez odbiór dzieł sztuki sakralnej. Każdy z paneli zakończył się dyskusją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Górzyński: Zagubienie wolności wewnętrznej może grozić utratą wolności narodu!

2018-06-17 16:06

rozmawiał Marcin Przeciszewski / Olsztyn (KAI)

Podczas Dnia Pokutnego 30 czerwca br. w Gietrzwałdzie dokonamy osobistego rachunku sumienia z wolności: jak my dziś wolność rozumiemy i na ile ją szanujemy – mówi KAI abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, zapraszając jednocześnie wszystkich do udziału w tym wydarzeniu, organizowanym w nawiązaniu do 100-tnej rocznicy niepodległości.

Wojciech Łączyński/archidiecezja.warszawa.pl

Marcin Przeciszewski (KAI): W końcu czerwca odbędzie się w Gietrzwałdzie Dzień Pokutny „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, skoncentrowany wokół sakramentu pokuty. Jaki jest jego zamysł?

Abp Józef Górzyński: Będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś, w nawiązaniu do przesłania, jakie pozostawiła tu Matka Boża w swych objawieniach z 1877 r. Jest to nasz wkład w 100-lecie niepodległości. Chodzi o lepsze poznanie i przeżycie orędzia z Gietrzwałdu z , w którym zbiegają się ściśle dwa konteksty: historyczny i aktualny. Wezwania Matki Bożej pokazywały, że droga do odzyskania utraconej wolności jest drogą duchowa: poprzez walkę z nałogami i zniewalającymi nas wadami narodowymi. Ukazywały, że drogą do uzyskania wolności Polski jest odzyskanie najpierw wolności wewnętrznej przez Polaków.
Ten kontekst historyczny jest niezwykle interesujący. Można wykazać olbrzymi wkład objawień z Gietrzwałdu w kształtowanie postaw Polaków, które doprowadziły do odzyskania wolności narodowej. A służyło temu najpierw – jak już powiedzieliśmy - odzyskanie wolności wewnętrznej, duchowej. Badania prowadzone przez historyków ukazują, w jak znacznej mierze fakt tych objawień wpłynął na zmianę otaczającej rzeczywistości. I nie tylko na Warmii, ale także w innych częściach Polski, w pozostałych zaborach, do których wieść o objawieniach szybko dotarła. Historycy dość zgodnie stawiają tezę, że Gietrzwałd był jednym z najistotniejszych czynników, które przyczyniły się do odzyskania naszej narodowej niepodległości.

- A czy dziś, pomimo odzyskania wolności zewnętrznej, wciąż nie jesteśmy ludźmi za mało wolnymi?

- Z punktu widzenia duchowego tak. Wszyscy mamy pewien grzech zaniedbania. Polega on na tym, że rachunku sumienia pod tym kątem nie czynimy, albo robimy go za rzadko.
Rolą Kościoła jest dbać o człowieka wolnego i towarzyszyć mu na drodze wolności. I nawet wtedy, kiedy istnieje niewola zewnętrzna, fundamentalna sprawą dla człowieka jest wolność wewnętrzna. W tym momencie pojawia się pojęcie prawego sumienia, bez którego wolność nie jest możliwa. Jest to wciąż wołanie o człowieka sumienia, tak jak to zrobił Jan Paweł II w Skoczowie w 1995 r.

- I właśnie Dzień Pokutny w Gietrzwałdzie ten wątek podnosi na nowo: związek wolności wewnętrznej z zewnętrzną?

- Tak i towarzyszy temu odczytanie wciąż aktualnego dziś aspektu objawień z Gietrzwałdu. Jest to wezwanie, abyśmy byli wewnętrzne wolni i nie ulegali takim czy innym duchowym i moralnym zniewoleniom, zagrażającym nam w sytuacji wolności. Musimy pamiętać, że wolność nigdy nie jest dana na wieli i możemy w łatwy sposób ją utracić. Chodzi więc najpierw o to, abyśmy stali się wewnętrznie wolni. Bez tego nie da się prawidłowo przeżywać daru wolności w wymiarze społecznym i narodowym. Jeśli bowiem damy się wewnętrznie zniewolić, stwarzamy zagrożenie dla zewnętrznej wolności naszej ojczyzny.
Kontekst 100-lecia niepodległości sprzyja ponownemu odczytaniu orędzia z Gietrzwałdu w tym właśnie kontekście. I nie możemy go przegapić w roku obchodzonego hucznie jubileuszu odzyskania niepodległości. Nie wyobrażam sobie więc, aby Gietrzwałd mógł nie zaistnieć na mapie rocznicowych wydarzeń związanych z odzyskaną wolnością. I temu ma służyć pokutna celebracja „Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej”, jaka odbędzie się tutaj 30 czerwca.

- Czy – krótko mówiąc - będzie to narodowy rachunek sumienia w przededniu 100-lecia niepodległości?

- Nie, będzie to indywidualny rachunek sumienia z tego, jak wykorzystujemy wolność dziś. Zachęcamy doń każdego indywidualnie. A chodzi o właściwie rozumianą wolność, tę wewnętrzną. Nie stawiamy sprawy w ten sposób, że chcemy zrobić narodowy rachunek sumienia innym: np. naszym wrogom czy tzw. „zdrajcom”, jak to nieszczęśliwie jest mówione. To byłoby całkowicie sprzeczne z duchem objawień z Gietrzwałdu, z wolą Matki Bożej.
Gietrzwałd jest fenomenem w drodze Polski do wolności. Maryja wzywała tutaj, aby każdy z nas zajął się najpierw sobą, stanem swego sumienia, a nie okupantem. Dlatego dziś chodzi nam o osobisty rachunek sumienia każdego Polaków w kontekście wolności: jak my ją dziś rozumiemy i na ile szanujemy? A przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy nie narażamy wolności ojczyzny, dlatego, że gubimy gdzieś naszą wolność wewnętrzną. To jest największe zagrożenie dla Polski dziś, i stąd w roku niepodległości musimy o to apelować.

- Koresponduje z ważnym wątkiem naszej historiografii, który twierdził, że najistotniejszą przyczyną rozbiorów Polski była utrata wolności wewnętrznej…

- Dokładnie tak. Nim doszło do utraty zewnętrznej wolności Rzeczypospolitej, najpierw wolność straciliśmy wewnętrznie. Gietrzwałd i orędzie stąd płynące inspiruje nas w pierwszym rzędzie odbudowania tej właśnie, wewnętrznej wolności.

- A w ślad za tym romantyczny nurt wolnościowy w XIX w., poczynając od Mickiewicza i wileńskich filomatów powtarzał, że „odrodzenie wewnętrzne, moralne doprowadzi do odrodzenia narodowego”.

- I ten nurt znalazł dobitne potwierdzenie w objawieniach Matki Bożej z Gietrzwałdu w 1877 r. Gietrzwałd stał się jednym z fundamentalnych impulsów, które tę myśl na nowo postawiły i rozpropagowały, tak by dotarła ona do Polaków ze wszystkich zaborów.
Dlatego dziś, u progu stulecia niepodległości, chcemy spowodować taką okoliczność, wydarzenie, podczas której będziemy mogli się spytać: jak my dziś, ciesząc się z wolności, tę wolność szanujemy. Czy przypadkiem tego wielkiego daru odzyskanej wolności nie narażamy poprzez nasze wewnętrzne zniewolenia? I temu właśnie służyć ma pokutna celebracja, jaka odbędzie się na błoniach Gietrzwałdu 30 czerwca.

- Myśl znakomita i potrzebna. Ale tak to konkretnie Ksiądz Arcybiskup chce przeprowadzić?

- Zasadniczym wydarzeniem w tym dniu będzie wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty i pojednania, której towarzyszyć będzie adoracja Najświętszego Sakramentu, a następnie dziękczynienie i Eucharystia. Pozwala to nam połączyć te elementy, o których mówiliśmy wcześniej. Po pierwsze spojrzeć na siebie w świetle objawionego Słowa Bożego i przeprowadzić rachunek sumienia. Powtarzam, chodzi o własny rachunek sumienia, a nie przeprowadzenie go komuś: narodowi czy rządzącym. Wreszcie, dokonać dziękczynienia Bogu za odzyskaną wolność, co zwieńczy Dzień Pokutny.
Do tej spowiedzi tysięcy ludzi na błoniach gietrzwałdzkich chcemy zmobilizować wszystkich duchownych archidiecezji warmińskiej oraz innych przybyłych z wielu stron Polski. Spowiedź będzie odbywać się w warunkach polowych: ”tam gdzie jest ksiądz, tam jest spowiedź”. Podobnie jak to bywało podczas papieskich pielgrzymek czy Światowych Dni Młodzieży. Po czym rozpocznie się Eucharystia: moment szczytowy spotkania, wyrażający dziękczynienie za dar wolności. Dzień Pokutny zakończy wspólne uwielbienie wraz z zespołem „Deus Meus”. Całość trwać będzie od 9 do 18-tej na błoniach rozciągających się wokół sanktuarium w Gietrzwałdzie.

- Kto przyjedzie, jak wielkie rzesze?

- Zapraszamy całą Polskę. Cieszymy się ponieważ coraz więcej osób się zgłasza. Liczymy na obecność Episkopatu, władz państwowych i lokalnych oraz wiernych świeckich. Od całego Episkopatu otrzymałem duże wsparcie duchowe.
Największy odzew mamy ze strony samych wiernych, zgłaszają się dosłownie ze wszystkich stron Polski. Sadzę, że liczba pielgrzymów będzie nie mniejsza niż podczas ubiegłorocznych uroczystości jubileuszu 140-lecia objawień.

- Powiedział Ksiądz Arcybiskup przed chwilą, że utratę wolności zewnętrznej poprzedziła utrata wolności wewnętrznej. Jak tę lekcję historii należy rozumieć dzisiaj? Czy dramatyczna wizja ponownej utraty niepodległości nie towarzyszy Księdzu Arcybiskupowi?

- Nie chciałbym, abyśmy akcent Dnia Pokuty przenieśli na sferę polityczną. Kościołowi chodzi o sferę wewnętrzną, o duchowe życie Polaków oraz o ich sumienia. Nasze przesłanie ukierunkowaliśmy więc na refleksję wokół wolności wewnętrznej, gdyż rolą Kościoła jest wewnętrzna formacja człowieka i jego wolności. Kościół kształtuje człowieka wewnętrznie wolnego i stąd wnosi tak wielki wkład w budowanie wolności narodowej. Wolność jest związana z wewnętrzną wolą kształtowania ludzkiego sumienia. Jeśli człowieka uformujemy jako człowieka prawego i wewnętrznie wolnego, będzie to człowiek, który będzie potrafił walczyć o wartości w życiu zewnętrznym.

- Na Warmii w te wakacje będzie miało miejsce inne znamienne wydarzenie, jakim jest jubileusz koronacji Obrazu Matki Bożej w Świętej Lipce. Jakie stamtąd popłynie przesłanie?

- 11 sierpnia w Świętej Lipce będziemy obchodzić 50-lecie koronacji tamtejszego obrazu Matki Bożej. Dokonał jej kard. Stefan Wyszyński z udziałem kard. Karola Wojtyły. Rocznica koronacji będzie wydarzeniem ogólnopolskim i odbędzie się z udziałem Episkopatu. Przewidziano bardzo bogaty program obchodów, m. in. wpisuje się w nie także 125-lecie zakończenia edukacji w szkole muzycznej wybitnego polskiego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego.
Z jubileuszem koronacji zbiega się 400-lecie przyłączenia Świętej Lipki do katolickiej Warmii. Dokonał tego Zygmunt III Waza w 1618 r. Odtąd jest ona katolickim sanktuarium, funkcjonującym jednak w otoczeniu protestantyzmu.

- W związku z tym, mówi si o roli Świętej Lipki w budowaniu jedności międzychrześcijańskiej.

- Tak. Warmia jest szczególnym regionem, gdy chodzi o przenikanie się dwóch chrześcijańskich tradycji: katolickiej i protestanckiej. Warmia była enklawą katolickości w otoczeniu protestanckim. Towarzyszyły temu jednak nie wojny religijne, ale przeciwnie, wzajemne przenikanie się i wzbogacanie protestantyzmu i katolicyzmu. Do sanktuarium w Świętej Lipce przybywali zatem licznie katolicy, ale i protestanci. Jest to charakterystyczne dla tego sanktuarium. Protestanci przyjeżdżali nawet na Świętolipskie odpusty, mimo, że Kościoły protestanckie je odrzuciły.
Dzisiaj, w nawiązaniu do tej bogatej tradycji, sanktuarium to nosi tytuł sanktuarium jedności chrześcijan. Przesłanie do budowania jedności, jakie stamtąd płynie jest wciąż aktualne.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Raba Wyżna: Eucharystia przy kapliczce św. Huberta

2018-06-18 15:30

Paulina Arendarczyk - prezes KSM w Rabie Wyżnej

archiwum KSM

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży już po raz siódmy zaprasza na Mszę św. przy kapliczce św. Huberta, na polanie Jana Pawła II. Najbliższe wydarzenie rozpocznie się już w sobotę 23 czerwca o godz. 16.30.

Msza św. będzie sprawowana jako błagalna o błogosławieństwo Boże na czas wakacji, urlopów i początku sezonu turystycznego dla pracujących w lasach oraz w intencji zmarłej p. Beaty Kacwin, która co roku tworzyła z nami to wydarzenie. Podziękujmy tego dnia za jej Bożą radość wśród nas.


Po Eucharystii zapraszamy do wspólnego biesiadowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem