Reklama

Bp Kusy o sytuacji w RŚA: odbudować zranione serca ludzi

2017-07-22 09:09

rk / Cieszyn / KAI

John Steven Fernandez / Foter.com / CC BY

„Sytuacja społeczno-polityczna w Republice Środkowoafrykańskiej nie poprawia się i wciąż jest bardzo napięta. Jest gorzej niż było” – stwierdził bp Tadeusz Kusy OFM, ordynariusz diecezji Kaga-Bandoro, w której, jak zauważył, przybywa ludzi bez dachu nad głową, ofiar konfliktu. „Trzeba budować lub odbudować dom duchowy ludzkiego serca” – podkreślił w rozmowie z KAI polski biskup, wspominając o duchowych skutkach trwającej w RŚA wojny.

Bp Kusy przypomniał, że w jego diecezji w październiku ubiegłego roku nastąpił atak muzułmańskich rebeliantów na obozowisko uciekinierów, którzy schronili się nieopodal parafii katedralnej. „Spalili niemal całość obozowiska, znajdującą się za domem sióstr, zabili kilkudziesięciu ludzi, dokonali zniszczeń i rabunków. W efekcie, mieszkańcy uciekli w kierunku bazy wojskowej, aby tam się schronić” – wyjaśnił pochodzący z Cieszyna biskup. Dodał, że około 15 tys. uciekinierów mieszka w warunkach trudnych do przeżycia. Szczególne w porze deszczowej, jak teraz, sytuacja staje się dramatyczna.

RŚA jest pogrążona w chaosie, spowodowanym przez walki rywalizujących ze sobą muzułmańskich grup rebelianckich od 2013 roku. 19 czerwca br. strony konfliktu podpisały porozumienie pokojowe. Nadal jednak dochodzi do walk, w wyniku których cierpi ludność cywilna.

Bp Kusy zauważył, że nawet wojskowe siły oenzetowskie w RŚA nie są w stanie zagwarantować w kraju pokoju i powrotu do normalności.

Reklama

„W kwietniu i maju tego roku nastąpiły ataki na terenie wschodnich diecezji, a w sąsiadującej z naszą Bambari, gdzie ordynariuszem jest od marca br. dominikanin, ojciec Bertrand Guy Richard Appora-Ngalanibé, dochodzi do walki między rebeliantami, którzy chcą opanować strategiczne miejsca bogate w diamenty i złoto. Z kolei w diecezji Bangassou oddziały miejscowej samoobrony dokonały odwetu nie tylko na wojskowych, ale także na cywilach. Ludzie schronili się przy biskupstwie, niższym seminarium i szkole. W innej diecezji, Alindao, doszło do ataków muzułmańskich Nomadów. Wyparli miejscową ludność o 3-4 kilometry. Powstało skupisko uciekinierów, liczące około 20 tys. osób” – wyliczył biskup.

Wskazał też na zachodnią część RŚA, gdzie pojawiły się nowe grupy zbrojne, wypierające miejscową ludność.

Zdaniem biskupa Kusego, konieczne jest znalezienie jakiejś drogi pokoju. Nawiązał tym samym do apelu, jaki niedawno wystosował episkopat RŚA, wzywając do „rozbrojenia serc, aby nie być narzędziami śmierci”.

Biskup poinformował, że w RŚA pracuje obecnie 35 polskich misjonarzy i misjonarek. W najbardziej dramatycznych momentach konfliktu siostry szukały schronienia w innych krajach i wyjeżdżały na pewien czas. Potem wracały.

Podstawowy program ewangelizacyjny, jaki bp Kusy obecnie stara się realizować w swojej diecezji, polega na "odbudowie serca człowieka". „Chodzi o budowę lub odbudowę domu duchowego serca. Dom taki miałyby wspierać 4 filary: słowo Boże, modlitwa – jako odpowiedź na słowo usłyszane i przyjęte, przeżywanie bliskości w sakramentach i życie w miłości i przebaczeniu” – wyjaśnił bp Kusy, wskazując, jakich zniszczeń dokonała wojna w relacjach międzyludzkich.

„Podstawowym tematem, na którym się skupiamy w naszych katechezach, jest rodzina, jako miejsce nauczania miłości. Staramy się adresować nauczanie do młodych” – dodał.

Bp Kusy przypomniał, że jego diecezja w wyniku konfliktu ucierpiała też materialnie. Zniszczono i skradziono samochody i motocykle, bez których niemożliwa jest normalna praca duszpasterska. „Zwróciłem się do MIVA Polska o pomoc w zakupie samochodu terenowego, 3 motocykli dla kapłanów oraz 30 rowerów dla katechistów” – przyznał.

„Byłem wczoraj (20 lipca) w biurze MIVA w Warszawie i już mogę dziękować Panu Bogu i ofiarodawcom. Otrzymałem 8 tys. euro na samochód, na 3 motocykle - 3,5 tys. euro i na rowery - 4 tys. euro” – podkreślił, wyrażając wdzięczność dla ks. Jerzego Kraśnickiego, dyrektora MIVA Polska.

Przy tej okazji duchowny zachęcił do włączenia się w dniach od 23-30 lipca w obchodzony XVIII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa, patrona kierowców. Z tej okazji po raz kolejny przeprowadzona zostanie „Akcja św. Krzysztof – podaruj 1 grosz za 1 km szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy”.

Biskup zaapelował także o modlitwę w intencji misjonarzy. „Czuję osobiście, że taka modlitwa wielu ludzi mnie niesie, pomaga. Zachęcam szczególnie do modlitwy różańcowej” – dodał. „Zachęcam do takiej jedności serca osoby, które wspomagają misje modlitwą i cierpieniem. Nieśmy Jezusa innym” –wezwał franciszkanin.

Bp Tadeusz Zbigniew Kusy OFM kieruje diecezją Kaga-Bandoro w Republice Środkowoafrykańskiej od 3 lat. W 2014 roku papież Franciszek mianował go koadiutorem diecezji, a rok później ordynariuszem. Kapłan studiował w seminarium franciszkanów w Katowicach oraz w Instytucie Nauk i Teologii Religii w Paryżu, gdzie uzyskał licencjat z teologii. W 1979 r. wyjechał na misje, najpierw do Demokratycznej Republiki Konga, a później do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Tagi:
Afryka

Franciszek zachęcił biskupów Afryki do dialogu z islamem

2018-06-17 12:33

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Pokojowe współistnienie chrześcijan i muzułmanów zagrożonych w Afryce coraz bardziej radykalnymi działaniami islamskich fundamentalistów znalazło się w centrum spotkania papieża Franciszka z biskupami Gambii, Sierra Leone i Liberii. Przybyli oni do Watykanu z tradycyjną wizytą ad limina Apostolorum.

Grzegorz Gałązka

„To było braterskie spotkanie. Franciszek zachęcał nas do zadawania mu pytań. Bardzo interesował się codziennością naszych wspólnot, szczególnie zagrożeniem jakie niesie dla nich rozwój fundamentalizmu islamskiego w Afryce” – mówi Radiu Watykańskiemu abp Charles Edward Tamba.

Metropolita Freetown zauważa, że muzułmańscy dżihadyści atakują coraz to kolejne kraje na Czarnym Lądzie. „Bardzo trudna sytuacja jest w Mali. Burkina Faso, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Nigrze i Nigerii. Zastanawiamy się, kto będzie następny” – podkreśla abp Tamba.

„Zadaliśmy papieżowi naprawdę wiele pytań. Rozmawialiśmy m.in. o narastającym w Afryce problemie islamskiego fundamentalizmu. Franciszek zachęcał nas byśmy nie dali się zdominować logice strachu, byśmy nie tracili nadziei. Podkreślał, że cały czas trzeba starać się prowadzić dialog z umiarkowanymi muzułmanami. Jako przykład podał swoje rozmowy z przedstawicielami uniwersytetu al-Azhar w Egipcie – mówi Radiu Watykańskiemu abp Tamba. – Powiedział nam, że wspólnie przygotowują dokument o wzajemnej współpracy i dialogu międzyreligijnym, który może przyczynić się do budowania pokoju i braterstwa między chrześcijanami i muzułmanami na świecie. To jest dla nas bardzo ważny temat ponieważ obawiamy się rozlania islamskiego dżihadu na kolejne kraje Afryki. Poprosiliśmy też Ojca Świętego, by zechciał nas odwiedzić”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: każda rodzina powinna być sanktuarium życia

2018-06-24 12:34

st (KAI) / Watykan

Ludzkie życie jest i pozostaje tajemnicą, a rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii (Łk 1,57-66.80), czytanego w dzisiejszą uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Grzegorz Gałązka

Mówiąc o nieoczekiwanym już poczęciu św. Jana Chrzciciela Franciszek podkreślił, że napełniło ono radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie, przekraczało bowiem ludzką logikę i możliwości. „Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię” – zauważył papież.

Zaznaczył, że całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest "radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności". Papież zachęcił do rachunku sumienia: jaka jest moja wiara, czy jest radosna, otwarta na zaskoczenia i czy w duszy pojawiła się wdzięczność.

„Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia” – zakończył swoje rozważanie papież.


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj liturgia zachęca nas do obchodzenia uroczystości Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Jego narodziny to wydarzenie, które rzuca światło na życie jego rodziców, Elżbiety i Zachariasza, ogarniając radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie. Ci podeszli wiekiem rodzice wymarzyli a także przygotowywali ten dzień, ale już się go nie spodziewali: czuli się wykluczeni, upokorzeni, rozczarowani: nie mieli dzieci. W obliczu zapowiedzi narodzin syna (por. Łk 1, 13), Zachariasz pozostał niedowiarkiem, bo prawa naturalne na to nie pozwalały: byli starzy, w podeszłym wieku. Zatem Pan sprawił, że był niemy przez cały okres ciąży (por. w. 20). To znak. Ale Bóg nie jest uzależniony od naszej logiki i naszych ograniczonych ludzkich możliwości. Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię.

A teraz, gdy wydarzenie ma miejsce, gdy Elżbieta i Zachariasz doświadczają, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37), ich radość jest wielka. Dzisiejszy fragment Ewangelii (Łk 1,57-66.80) ogłasza narodziny, a następnie koncentruje się na momencie nadania dziecku imienia. Elżbieta wybiera imię obce tradycji rodzinnej i mówi: „ma otrzymać imię Jan” (w. 60), co oznacza „Bóg okazał łaskę”. I rzeczywiście Jan, darmo dany i już nieoczekiwany dar, będzie świadkiem i zwiastunem Bożej łaski dla ubogich, którzy wyczekują z pokorną wiarą Jego zbawienia. Zachariasz niespodziewanie potwierdza wybór tego imienia, pisząc je na tabliczce – był bowiem niemy - i „natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga” (w. 64). Całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności: ludzie ogarnięci są świętą bojaźnią Bożą i „w całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło” (w. 65). Bracia i siostry, wierny lud zdaje sobie sprawę, że stało się coś wielkiego, chociaż pokornego i ukrytego, i zastanawia się: „Kimże będzie to dziecię?” (w. 66).

Wierny lud Boży jest zdolny do przeżywania wiary z radością, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Ale spójrzmy na tych ludzi, którzy dobrze mówili o tej cudownej rzeczy, o tym cudzie narodzin Jana, i czynili to z radością, byli szczęśliwi, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Patrząc na to, zadajmy sobie pytanie: jaka jest moja wiara? Czy jest to wiara radosna, czy też wiara zawsze taka sama, wiara płaska? Czy mam poczucie zadziwienia, gdy widzę dzieła Pana, kiedy słyszę o ewangelizacji lub życiu jakiegoś świętego, lub kiedy widzę tak wielu ludzi dobrych: czy odczuwam w swoim wnętrzu łaskę, albo też nic w moim sercu się nie porusza? Czy potrafię odczuć pociechę Ducha Świętego, czy też jestem na to zamknięty? Niech każdy z nas postawi sobie pytanie w rachunku sumienia: „Jaka jest moja wiara? Czy jest radosna? Czy jest otwarta na niespodzianki Boga, bo Bóg jest Bogiem niespodzianek? Czy zakosztowałem w duszy poczucia zadziwienia jakie sprawia obecność Boga, tego poczucia wdzięczności?”. Pomyślmy o tych słowach, które są duszą wiary: radości, poczucia zadziwienia, poczucia niespodzianki i wdzięczności.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia, a każde narodziny dziecka niech rozbudzają radość, zadziwienie i wdzięczność.



"Wczoraj w Asunción w Paragwaju została ogłoszona błogosławioną Maria Felicja od Jezusa Eucharystycznego, imię świeckie Maria Felicia Guggiari Echeverría, zakonnica zakonu karmelitanek bosych. Żyła w pierwszej połowie XX wieku, entuzjastycznie przyłączyła się do Akcji Katolickiej i opiekował się starszymi, chorymi i więźniami. To bogate doświadczenie apostolstwa, wspierane przez codzienną Eucharystię, doprowadziło ją do poświęcenia się Panu. Zmarła w wieku 34 lat, z pogodzona ze swoją chorobą. Świadectwo tej młodej błogosławionej jest zaproszeniem dla wszystkich młodych ludzi, zwłaszcza Paragwajczyków, do życia z hojnością, łagodnością i radością. Nazywano ją `Chiquitunga`, tzn. „Maleńka”" - powiedział Franciszek i poprosił aby osobę nowej błogosławionej uczcić brawami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jubileusze kapłańskie w Domu Księży Emerytów w Częstochowie

2018-06-25 17:20

Ks. Mariusz Frukacz

„W sakramencie święceń Chrystus przyniósł nam nie tylko jakąś łaskę, ale On dał nam samego siebie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 25 czerwca przewodniczył Mszy św. w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Częstochowie, z racji jubileuszy kapłanów obchodzących 70-lecie, 60-lecie i 50-lecie swoich święceń kapłańskich.

Ks. Mariusz Frukacz
Ks. Mariusz Frukacz

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. ks. prał. Czesław Mendak dyrektor Domu Księży Emerytów oraz kapłani jubilaci.

W uroczystościach wzięli udział m. in. siostry ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia pracujące w Domu Księży Emerytów.

Ks. Mariusz Frukacz

- Warto dbać o dobrą pamięć, która jest świadomością przebytej drogi i radością z osiągniętych celów. Każdy jubileusz wpisuje się w budowanie takiej dobrej pamięci. Jubilaci dzisiaj dziękują za to, że w duchu wiary mogą oglądać owoce swojej pracy kapłańskiej - mówił na początku Mszy św. ks. prał. Czesław Mendak.

Rozpoczynając Mszę św. abp Depo podkreślił, że „każde wejście w tajemnice jubileuszowe jest rodzajem zawierzenia. Jest to pragnienie zawierzenia Bogu we wszystkim” - Tajemnica kapłaństwa jest tajemnicą Serca Jezusa – dodał abp Depo.

Ks. Mariusz Frukacz

W homilii metropolita częstochowski cytując słowa antyfony: „Moje serce cieszyć się będzie z Twojej pomocy Panie, będę śpiewał Bogu, który obdarzył mnie dobrem” podkreślił, że „są one w duchu Magnificat” - W tym samym duchu chcemy dzisiaj dziękować Bogu za lata wiernej służby kapłańskiej i uczyć się na nowo myślenia i życia zgodnego z duchem Ewangelii. Tego uczy nas Maryja rozważając w sercu wielkie rzeczy Boga – mówił metropolita częstochowski.

Arcybiskup przypomniał, że „Eucharystia głęboko i nierozerwalnie złączona jest z sakramentem kapłaństwa.”

- Świat uczy nas kroczenia własnymi drogami jakiejś samowystarczalności. Te drogi są nieraz wprost wolnością od Chrystusa i wolnością od Jego Kościoła – kontynuował arcybiskup.

- W sakramencie święceń Chrystus przyniósł nam nie tylko jakąś łaskę, ale On dał nam samego siebie. I poświęcił w ofierze samego siebie, aby każdy kto w Niego uwierzy i Jemu zawierzy nie zginął, ale miał życie wieczne – podkreślił abp Depo i dodał: „Na tej drodze potrzebna jest zawsze łaska wiary, która nie jest rodzajem samoubezpieczenia na życie, lecz łaską osobistego spotkania i przylgnięcia do Chrystusa.”

Metropolita częstochowski przypomniał, że „pierwszym zadaniem kapłana jest być człowiekiem wiary, ale nie wiary określonej jako zespół informacji, a nawet dogmatów, ale osobistych związań z Chrystusem” - A to oznacza trudne nieraz zobowiązania. Są nimi: wierność łasce na co dzień, posłuszeństwo, które nie jest ślepym posłuszeństwem, ale wnikaniem w wolę Boga, czystość serca i dyspozycyjność w służbie Kościoła – dodał metropolita częstochowski.

- To nie są zadania ponad siły człowieka. Wszystko jest na miarę ludzkiego serca, które zdolne jest odpowiedzieć Bogu na całe życie, do końca, a nie na próbę – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski podał również przykład, że kiedyś zaproszono na jubileusz kapłański bardzo dobrego aktora i zadano mu, żeby przeczytał psalm 23. Kiedy odczytał te piękne słowa, to wtedy rozległy się brawa. Potem podszedł do mikrofonu sam jubilat i z pamięci mówił te same słowa. Kiedy skończył nastała głęboka cisza. Nikt nie klaskał. Zapytano się, dlaczego była tak różnica pomiędzy deklamacją a wypowiedzeniem tych słów psalmu przez samego jubilata. Jedna odpowiedź była bardzo znacząca, bo aktor odczytał tekst w sposób mistrzowski, ale wykonał rolę, a jubilat wypowiedział tekst, bo on spotkał Pasterza. I mówił swoim przeżyciem spotkania i przylgnięcia do Pasterza.

- Życzę każdemu z Was nowego dotknięcia Chrystusa. I odpowiedzenia na pytanie, które Chrystus postawił: Czy kochasz mnie więcej? I życzę odpowiedzi: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Ty jesteś moim Pasterzem na życie i na wieczność – mówił arcybiskup, który także podziękował pracującym w Domu Księży Emerytów siostrom: „Wiele spraw, które się tutaj dokonuje jest tajemnicą waszych serc i waszych rąk.”

Przed końcowym błogosławieństwem w imieniu jubilatów podziękował ks. Adam Bartkiewicz - Każdy z nas biegnąc myślą do początków życia kapłańskiego mógłby powiedzieć słowami ks. Jana Twardowskiego: „Kto wezwał? Kto przywołał? Skąd sny co tu przygnały? Przed własną tajemnicą przyklękam taki mały...” – podkreślił ks. Bartkiewicz.

- Tylko wtedy kapłańskie życie jest szczęśliwe, kiedy w sercu kapłana palio się ofiarny płomień – kontynuował ksiądz jubilat.

Jubileusze święceń kapłańskich obchodzili: ks. Marian Wojtasik (70. rocznicę kapłaństwa), ks. Adam Bartkiewicz, ks. Kazimierz Karoń, ks. Wacław Kuflewski (60. rocznicę kapłaństwa) oraz ks. Jan Zdulski (50. rocznicę kapłaństwa).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem