Reklama

Prezydent RP: Zdecydowałem...

2017-07-24 11:51

wpolityce.pl

KPRP

Zdecydowałem, że zwrócę z powrotem do rozpatrzenia Sejmowi, czyli zawetuję ustawę o Sądzie Najwyższym jak również ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, albowiem Sejm doprowadził do tego, że są one powiązane. Powiedziałem, że sędziowie do KRS nie mogą być wybierani zwykłą większością głosów. Na to się nie zgadzam. Jestem absolutnym zwolennikiem reformy wymiaru sprawiedliwości, ale musi być to reforma mądra - podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Czuje jako prezydent, że ta reforma, w tej postaci poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości w Polsce nie zwiększy - dodał prezydent.

Ustawy o SN i KRS nie staną się częścią polskiego systemu prawnego. Te ustawy muszą zostać naprawione tak, aby mogły zostać przyjęte przez wszystkich. Nie mogą one wzbudzać kontrowersji. Biorę na siebie tę odpowiedzialność, że przygotuję te ustawy. Chcę dokonać poprawy tych ustaw w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej, aby Polska była lepsza, bardziej przyjazna dla swoich obywateli, żeby była bezpieczna i taka, w której ludzie będą się dobrze czuli - mówił Andrzej Duda.

W czasie kampanii prezydenckiej podkreślałem, że prezydent jest wybrany wyborach powszechnych przez naród. To daje mu bardzo silny mandat. Mówiłem również, że prezydent powinien służyć narodowi i polskiemu państwu. Mówiłem, że bardzo trudno te dwie służby rozerwać. Mówiłem także o sprawiedliwej, silnej Polsce, o państwie, które obroni obywatela i zapewni mu spokój i stworzy warunki do budowania zamożności. W tym elemencie wymiar sprawiedliwości odgrywa rolę podstawową - podkreślił prezydent.

Reklama

W ostatnich latach postulat reformy wymiaru sprawiedliwości powtarza się wielokrotnie. Wielu ma poczucie skrzywdzenia. Z całą pewnością wymaga naprawy i to na wielu płaszczyznach, na proceduralnej, formalnej ale także na etycznej i to w wielu przypadkach. Mówię o tym przy każdych nominacjach sędziowskich. Żeby byli etyczni i krystalicznie uczciwi, a immunitet sędziowski był tylko kwestią techniczną. Przypominam im, żeby wydawali wyroki bezstronnie i żeby pamiętali, że wymierzają wyroki wobec ludzi. To bardzo ważne. Nie tylko dla tych, którzy stanęli przed sądem, ale dla całego społeczeństwa - mówił prezydent Duda.

Chcę dokonać poprawy tych ustaw w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej. Tak, aby polski wymiar sprawiedliwości i życie w tym zakresie w Polsce było naprawiane. Żeby Polska była lepsza, bardziej przyjazna dla swoich obywateli, a jednocześnie żeby mogła stawać się coraz silniejszym państwem, ale sprawiedliwym, bezpiecznym i takim, w którym ludzie będą się dobrze czuli. To moja odpowiedzialność jako prezydenta. Mam nadzieję, że przy pomocy ekspertów te ustawy uda się przygotować w ciągu 2 miesięcy - poinformował prezydent Andrzej Duda.

Jak wyjaśnił, w Polsce nie ma tradycji konstytucyjnej, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę SN, nie wspominając już o pracy sędziów.

W polskiej konstytucji i polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad SN. Oczywiście miał, większy lub mniejszy nadzór nad sądami powszechnymi. Zwiększenie nadzoru nad sądami powszechnymi było zresztą znanym postulatem wszystkim tym, którzy czytali program PiS, ale nie nad SN. Nie było tam takiego postanowienia. Nie było też postanowienia, że prokurator generalny będzie decydował w przemożnym stopniu o tym, kto może być sędzią SN, a kto nie. Nie było też powiedziane, że o sposobie pracy, regułach pracy i funkcjonowaniu SN będzie w przemożnym stopniu decydował prokurator generalny poprzez ustalanie regulaminów dla tego sądu. Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie. Nie ma u nas tradycji, żeby prokurator generalny w jakikolwiek sposób mógł ingerować w prace i funkcjonowanie SN jako instytucji, nie wspomnę już o sędziach i zgadzam się z tymi wszystkimi którzy twierdzą, że tak być nie powinno i nie wolno do tego dopuścić - wyjaśnił prezydent Andrzej Duda.

Tagi:
sąd

„Niedziela” pozwana do sądu

2018-02-15 09:24

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 7/2018

Jarosław Dąbrowski, były polityk Platformy Obywatelskiej, były wiceprezydent Warszawy oraz wieloletni burmistrz Bemowa wytoczył proces o zniesławienie za tekst, który w 2014 r. ukazał się na łamach „Niedzieli w Warszawie”

Fotolia.com

Złożony po trzech latach pozew odczytujemy jako próbę zastraszenia „Niedzieli”, a przy okazji innych mediów, które będą opisywać kampanię samorządową na jesieni 2018 r.

Nasze zainteresowanie kampanią samorządową Jarosława Dąbrowskiego z 2014 r. wzmógł atak jego komitetu wyborczego na najmłodszą parafię w dzielnicy, pw. św. Jana Pawła II. W takich sytuacjach Tygodnik Katolicki „Niedziela” zawsze broni i będzie bronił Kościoła, jako wspólnoty ludzi, którzy mają prawo do budowania świątyni i opieki duszpasterskiej w parafii, która jest w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

Pozew Jarosława Dąbrowskiego dotyczy tekstu pt. „Recydywa afery na Bemowie?”, w którym opisana została specyfika samorządowej kampanii wyborczej prowadzonej przez „Komitet Wyborczy Wyborców Jarosław Dąbrowski burmistrzem DLA BEMOWA” (cały artykuł z 27 listopada 2014 r. dostępny jest w Internecie). Publikacja „Niedzieli” była starannie przygotowana w oparciu o rozmowy indywidualne, a przede wszystkim o treść wyników kontroli na Bemowie w 2014 r., które potwierdziły liczne nieprawidłowości i uchybienia w dzielnicy.

Jarosława Dąbrowskiego reprezentuje w sądzie jego były zastępca i wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak. Domagają się oni całostronicowych przeprosin na łamach „Niedzieli w Warszawie” oraz zadośćuczynienia finansowego. Ich zdaniem, tytuł oraz lead tekstu godzą w dobre imię Jarosława Dąbrowskiego. Dowodem na to ma być Postanowienie Prokuratury Okręgowej z dnia 30 czerwca 2015 r. o umorzeniu śledztwa.

W tym miejscu należy przypomnieć, że tekst był oddany do druku 19 listopada 2014 r., czyli na wiele miesięcy wcześniej przed decyzją prokuratury. Co więcej, w trakcie rozmowy telefonicznej w listopadzie 2014 r. prokurator Przemysław Nowak, ówczesny rzecznik Prokuratury Okręgowej, potwierdził, że „toczy się wielowątkowe postępowanie” ws. afery bemowskiej.

Umorzenie jednego wątku śledztwa prokuratorskiego z dnia 30 czerwca 2015 r. nie oznacza, iż wszystkie postępowania ws. afery bemowskiej zostały umorzone. Do dziś trwa postępowanie ws. nieprawidłowości np. w bemowskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, które zostało wyodrębnione z głównego śledztwa.

Także po kampanii wyborczej z 2014 r. zostało złożonych wiele zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w spawie których nadal toczą się postępowania w prokuraturze. Jedno z nich dotyczy wątku, który został opisany właśnie w wyżej wymienionym tekście.

Więcej szczegółowych informacji, nowe fakty i dokumenty w tej sprawie opublikuję w Internecie.


PRÓBA KNEBLOWANIA PRASY

Artur Stelmasiak
Mec. Jerzy Kwaśniewski

Pozew wytoczony przez Jarosława Dąbrowskiego utrwala powszechny w społeczeństwie wizerunek polityków, jako osób najbardziej przewrażliwionych na punkcie swojego dobrego imienia. Tę właściwość dostrzegło także orzecznictwo sądów polskich oraz Trybunał w Strasburgu. Wyroki w sprawach licznych dziennikarzy potwierdzały, że faktycznym celem podobnych pozwów jest często zablokowanie krytyki polityka i zastraszenie prasy. Tzw. efekt mrożący ma zmuszać dziennikarzy do autocenzury własnych publikacji na temat osób publicznych, byle nie narazić się na dolegliwe postępowania sądowe oraz odszkodowania. Aby chronić prawo społeczeństwa do rzetelnej, dziennikarskiej informacji o politykach, sformułowano tzw. prawo do krytyki osób publicznych. Jak orzekł trzy lata temu Sąd Apelacyjny w Katowicach, „wobec polityków dopuszczalne jest używanie twardszych słów, bardziej stanowczych ocen, ostrzejszej satyry”.

Sprawa redaktora Artura Stelmasiaka jest doskonałym przykładem próby kneblowania prasy w przededniu wyborów samorządowych. Lokalny i kontrowersyjny polityk, świadomy możliwej krytyki ze strony dziennikarza biegłego w meandrach samorządowych układów, wytacza na rok przed wyborami sprawę o ochronę dóbr osobistych (rzekomo naruszonych trzy lata wcześniej). Dociekliwy obserwator zapyta pewnie, co takiego zatrzymało powoda przed dochodzeniem jego praw przed sądem przez całe trzy lata? Moim zdaniem, odpowiedź może być jedna – rzeczywistym celem pozwu jest wyeliminowanie krytyki prasowej w czasie nowej kampanii wyborczej.

obec oczywiście bezzasadnego ataku na wolność słowa i prasy, przysługujące dziennikarzowi „Niedzieli”, Instytut Ordo Iuris podjął się poprowadzenia obrony Pana Redaktora. Mam nadzieję, że nasza interwencja pozwoli ocalić prawo do krytyki lokalnych polityków. Bez tego samorządowe układy będą mogły zakneblować w czasie kampanii wyborczych każdego dziennikarza i każdą niekorzystną dla siebie informację.

Mec. Jerzy Kwaśniewski prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mamy medal!

2018-02-19 15:16

Polacy zdobyli brązowy medal w konkursie drużynowym na dużej skoczni.

Twitter.com

W rundzie finałowej Maciej Kot lądował na 133 metrze, Stefan Hula na 134 m, Dawid Kubacki na 135,5m.

Kamil Stoch uzyskał wynik 134, 5 metra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Wielki Post z ks. Dolindo

2018-02-19 17:34

Agnieszka Bugała

Autorka bestselleru pt. „Jezu, Ty się tym zajmij! o. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda” Joanna Bątkiewicz-Brożek nie zawiodła i na Wielki Post przygotowała prawdziwą perłę: rozważania drogi krzyżowej z ks. Dolindo. Książka powstała na podstawie przekładu nieznanych w Polsce, włoskich dzieł Padre z Neapolu, czerpie z zapisków jego lokucji wewnętrznych.


Autorka w kilku miejscach podkreśla zgodność przekazu ks. Dolindo z wizjami bł. Katarzyny Emmerich, niemieckiej stygmatyczki i wizjonerki, której w mistycznych widzeniach dane było uczestniczyć w bolesnej Męce Jezusa Chrystusa – ks. Dolindo w trakcie rozmów z Matką Bożą otrzymywał takie zapewnienie.

W życiu ks. Dolino umiłowanie Jezusowego Krzyża nie było literalnym wyznaniem, ale rzeczywistym podążaniem za Mistrzem, w Jego upokorzeniu, odrzuceniu i doświadczeniu pogardy, również od ludzi Kościoła. Fizyczne i duchowe cierpienia własne ks. Dolindo łączył z brutalnym ukrzyżowaniem Jezusa, podkreślając jednak miłość Pana i przebaczenie płynące dla oprawców z Krzyża. Rozważania Drogi Krzyżowej z ks. Dolindo są dla tych, którzy w ciszy (najlepiej przed Najświętszym Sakramentem) chcą podążać za Chrystusem w Jego Męce i adorować sercem Tego, który oddał za nas życie.

Książka wpisuje się w wielkopostną akcję „Niedzieli” pod hasłem „Odejdź od ekranu, idź się pokaż Panu!”. Idź, stań przed nim z Drogą Krzyżową wg ks. Dolindo i zanurz się w adoracji Jego Męki.

Przeczytaj także: Odejdź od ekranu, idź się pokaż PANU!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem