Reklama

Kard. Sarah: Polska ma ogromną misję wobec Zachodu, aby zachować wiarę

2017-07-25 20:46

mip / Teresin-Niepokalanów / KAI

Włodzimierz Rędzioch

Polska ma ogromną misję wobec Zachodu, aby zachować wiarę – stwierdził podczas spotkania z wiernymi w bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie kard. Robert Sarah. Prefekt Kongregacji ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów zachęcił do naśladowania zamordowanego w Auschwitz św. Maksymiliana Kolbego.

Podczas wtorkowego spotkania z wiernymi kardynał Robert Sarach podsumował pięciodniową wizytę w Polsce, którą odbył na zaproszenie zakonu ojców franciszkanów. Gwinejski purpurat pielgrzymował śladami św. Maksymiliana Marii Kolbego.

- Jestem przekonany, że ten sposób naśladowania św. Maksymiliana zaprasza mnie do tego, bym mógł naśladować go do końca mojego życia – stwierdził hierarcha. Podkreślił, że my wszyscy, jako chrześcijanie, musimy również dziś umierać tak jak święty Maksymilian.

Gwinejski kardynał dodał jednak, że nie można naśladować św. Maksymiliana bez osobistego i autentycznego spotkania Jezusa Chrystusa. - Jako chrześcijanie mamy okazję spotkać Boga w Komunii. Dlatego musimy przeżywać liturgię w wielką uwagą i godnością i musimy słuchać słowa Bożego, by żyć nim na co dzień – stwierdził.

Reklama



Zwrócił także uwagę, że zadaniem Polski w Europie jest bronienie wartości chrześcijańskich, które są dziś zagrożone. - Bardzo dużo cierpieliście i teraz, pełni doświadczeń, możecie pomóc odkrywać Zachodowi wartość wiary chrześcijańskiej. Nie lękajcie się. Najpierw jesteście Polakami, potem Europejczykami. Najpierw jesteście chrześcijanami, potem jesteście Europejczykami! – stwierdził prefekt kongregacji liturgicznej. - Dzisiaj niektórzy powtarzają, że nie potrzebujemy Boga w naszym życiu. To wieki błąd, który popełniły zachodnie państwa – dodał.

Zapytany o to, jak dziś wychowywać dzieci, kard. Sarah zwrócił uwagę, że wychowanie dokonuje się przede wszystkim przez przykład. - To co dziecko zobaczy u swoich rodziców, zostanie w nim na całe życie. Dlatego przekazujcie im to, co jest ważne, czyli wiarę i miłość – powiedział kardynał.

Odnosząc się do kwestii nowej ewangelizacji, zwrócił uwagę, nie może być ona propagandą, a powinna być wcieleniem w życie spotkania z Chrystusem i dzieleniem się nim z innymi. Wskazał, że nakierowana jest ona na ludzi szukających Boga i będących daleko od niego. – Trzeba ewangelizować krzyżem – podkreślił. Dzisiaj Europa potrzebuje chrześcijan autentycznych i wytrwałych, którzy mówią „nie” wszystkim, którzy chcą zniszczyć człowieka, małżeństwo, rodzinę – powiedział kard. Sarah.

Wcześniej prefekt Kongregacji ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów odprawił Msze świętą w bazylice Matki Bożej w Niepokalanowie. Purpurat modlił się w ornacie-relikwii po św. Maksymilianie Kolbe.

W Eucharystii uczestniczył także biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser oraz prowincjałowie warszawskiej i krakowskiej prowincji zakonu ojców franciszkanów, oo. Marian Gołąb i Wiesław Pyzio.

Z okazji liturgicznego wspomnienia patrona kierowców św. Krzysztofa kard. Sarah o zakończeniu liturgii pobłogosławił samochody i ich kierowców.

Podczas homilii kardynał przypomniał, że pragnienie, by zająć pierwsze miejsce u boku Chrystusa nie oznacza posiadania prawdy, władzy, racji, sprawiedliwości. – Narzucamy innym, aby inni przyjęli nasz sposób myślenia i i widzenia, bez brania pod uwagę, że każda osoba jest inna – stwierdził purpurat.

Kardynał Sarah przyleciał do Polski w piątek. Oprócz Niepokalanowa odwiedził również miejsce zagłady męczennika-nazistowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau.

Hierarcha w niedzielę odwiedził sanktuarium w Rychwałdzie, które dekretem papieża Franciszka podniósł do godności bazyliki mniejszej. Z kolei w krakowskim klasztorze ojców franciszkanów spotkał się z czytelnikami, by opowiedzieć o najnowszej książce „Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek.

Tagi:
wiara

Wiara i entuzjazm

2019-02-13 07:44

Ks. Grzegorz Socha
Edycja przemyska 7/2019, str. I

Ks. Grzegorz Socha
Jedność w różnorodności

Światowe Dni Młodzieży w Panamie od samego początku, po ogłoszeniu miejsca w Krakowie w 2016 roku, napawały młodych niesamowitym entuzjazmem. Chęć zobaczenia egzotycznego kraju i ludzi tam mieszkających była tak wielka, że nie liczyły się koszty. Jednak to nie tylko ciekawość pchała młodzież, by pojechać, to coś zupełnie innego. Co to było, dowiedzieliśmy się dopiero w Panamie.

Ponad 5 godzin w autokarze, to nie problem, ponad 4 godziny czekania na lotnisku, jeszcze mniejszy. Ponad 12 godzin lotu samolotem – cóż to jest – przecież były i śpiewy, i tańce, i nawet sen przyszedł. Na koniec 5 godzin, by dojechać do celu, było trudno. Zmęczenie, już upał się zaczął.

Dotarliśmy późnym wieczorem. Zza szyby busa dobiegają wrzaski i dudnienie, to młodzi Panamczycy witają młodych z Polski. Oczekiwaliśmy na spokojne pójście do domów na nocleg a tu śpiewy, tańce i zabawa. I tak już pozostało do ostatniego dnia naszego pobytu w parafii Matki Bożej Miłosierdzia w La Arena.

Oczywiście Dni w Diecezji to nie tylko zabawy i tańce, lecz także poranny Różaniec, adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Lectio Divina, Eucharystia głęboko przeżywana przez Panamczyków, Polaków, Meksykan, Brazylijczyków, Australijczyków, Gwinejczyków, Francuzów, Kolumbijczyków, sprawowana przez 5 kapłanów. Była także pielgrzymka do Chitre – diecezjalnego miasteczka, w którym w katedrze ujrzeliśmy wizerunek Czarnej Madonny z Jasnej Góry. Było też sadzenie drzew w myśl Encykliki „Laudato Si” papieża Franciszka, by chronić świat naturalny czy tworzenie pomnika dla tamtejszej społeczności w postaci mapy świata, zaznaczanie krajów pochodzenia uczestników i ich flag narodowych. Każdy pozostawił przy mapie swoją odbitą dłoń na zewnętrznej ścianie miejscowej biblioteki. Niezapomnianym akcentem tamtych dni była tzw. „parada świętych”. Przedstawiciele szkół, urzędów, parafii nieśli swojego patrona, tańcząc i śpiewając na jego cześć.

W godzinach wieczornych miejscowa młodzież gromadziła się w parafialnym kościele przy tabernakulum. Rozmawiali z Jezusem jak z przyjacielem, czasem dziękowali, czasem przepraszali, czasem się kłócili z Panem. Przeważnie mieli oczy pełne łez. Ujmująca za serce była ich wdzięczność na modlitwie za to spotkanie, za młodzież, za wspólne przebywanie, za nasze świadectwo wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzy rady na Wielki Post: nie osądzać, nie potępiać, przebaczać

2019-03-18 12:50

st (KAI) / Watykan

Na konieczność naśladowania Pana Jezusa i Jego miłosierdzia każdego dnia wskazał Papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty odniósł się do wskazań czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 6,36-38), gdzie mowa między innymi: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone”. Podkreślił, że Boże miłosierdzie może nam przebaczyć nawet najokropniejsze czyny.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał historię wdowy, która przyszła oskarżać się do św. Jana Marii Vianneya, bo jej mąż popełnił samobójstwo rzucając się z mostu. Proboszcz z Ars przypomniał jej, że między mostem, a rzeką jest Boże miłosierdzie, aż do ostatniej chwili. Podkreślił, że Pan Jezus daje nam trzy rady, zwłaszcza na Wielki Post: po pierwsze nie sądzić. Przypomniał, że bardzo często grzeszymy obmową. Druga rada Jezusa to potępiać i wreszcie przebaczać, chociaż jest to tak trudne. Papież przypomniał w tym kontekście, że od tego, jak przebaczamy zależy, jak nam będą wybaczone nasze grzechy przez Boga.

Ojciec Święty zachęcił by uczyć się mądrości wielkoduszności, będącej sposobem na wyrzeczenie się „paplaniny”, w której „nieustannie osądzamy, nieustannie potępiamy i niemal nigdy nie wybaczamy”.

„Pan nas naucza: dawajcie. Dawajcie, a będzie wam dane: bądźcie szczodrzy w dawaniu. Nie bądźcie ludźmi o «wężu w kieszeni»; bądźcie hojni w dawaniu ubogim, potrzebującym, a także dawaniu wielu rzeczy: dawaniu rad, dawaniu ludziom uśmiechów. Zawsze dawajcie. «Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie», bo Pan będzie hojny: my damy jedno, a On nam odpłaci stokrotnie więcej, niż to, co dajemy. Taka postawa umacnia wyrzeczenie się sądzenia, potępiania a także wybaczanie. Ważna jest jałmużna, ale nie tylko jałmużna materialna, lecz także jałmużna duchowa; spędzanie czasu z kimś potrzebującym, odwiedzanie osoby niepełnosprawnej, uśmiechanie się”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Konkurs Wiedzy o św. Janie Pawle II

2019-03-18 21:00

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem