Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

"Miłosierdzie ma zawsze młode oblicze" - Franciszek do młodych w Krakowie

2017-07-26 12:04

mp / Warszawa / KAI

Przypadająca dziś rocznica rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie skłania do przypomnienia głównych wątków orędzia, jakie 2 milionom młodych z całego świata przekazał tam papież Franciszek.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek przyjeżdżając do Krakowa rozpoczyna - już w pierwszym swym przemówieniu do młodych na Błoniach (28 lipca) - od ukazania im prawdziwego piękna młodości, jako czasu marzeń, spotkania z Chrystusem i najważniejszych życiowych wyborów. Stawia przed nimi wysoką poprzeczkę, zachęcając do reformy otaczającego świata w kluczu wartości ewangelicznych. Podczas powitania z młodymi mówi wprost: "Nie ma nic piękniejszego niż podziwianie pragnień, zaangażowania, pasji i energii, z jaką wielu młodych ludzi przeżywa swoje życie". I stąd - wyjaśnia - w każdym z młodych, kryje się wielka, pozytywna siła, zdolna do przemiany świata. Pod jednym wszakże warunkiem, usłyszenia, otwarcia się na wewnętrzny głos, który nas ku temu zachęca. Podobnie jak Jan Paweł II ukazuje młodym, że są nadzieją dla Kościoła i współczesnego świata, że to właśnie dzięki nim świat może być lepszy.

Dlatego, już podczas pierwszego spotkania z 800-tysięczną początkowo rzeszą pielgrzymów na Błoniach, Franciszek wyznaje szczerze, że odczuwa ból, gdy spotyka ludzi młodych, którzy zdają się przedwczesnymi "emerytami". A są to ci, którzy obnoszą się ze "smutną twarzą", jak gdyby ich życie nie miało żadnej wartości. "Ludzie znudzeni... i nudni, którzy zanudzają innych" - konstatuje. Tacy młodzi - ostrzega - są częstym łupem "sprzedawców dymu", czy sprzedawców fałszywych iluzji, które niszczą dzisiejszy świat.

W to miejsce papież proponuje zupełnie inną drogę. Stawia młodym bardzo wysokie wymagania. Nawiązując do kluczowego hasła Światowych Dni Młodzieży: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią", wyjaśnia, że "miłosierdzie ma zawsze młode oblicze". Zachęca więc młodych, aby pozwolili sobie na marzenia, że wiele od nich zależy i że świat może być inny. A tak się dzieje, że "kiedy serce młodego człowieka jest otwarte i potrafi marzyć", a wtedy otwiera się w nim miejsce na miłosierdzie.

Reklama

Zachęca więc młodych do spotkania z miłosiernym Jezusem, co oznacza - jak to ujmuje: "szansę, przyszłość, zaangażowanie, zaufanie, otwartość, gościnność i współczucie". Wyjaśnia, że Jezus Chrystus jest tym, który potrafi obdarzyć nas prawdziwą pasją życia, jest tym, który prowadzi do tego, byśmy nie zadawali się byle czym i dawali to, co w nas najlepsze. Apeluje do młodych z mocą o zaangażowanie w "przygodę miłosierdzia", w przygodę "budowania mostów i burzenia murów", krótko mówiąc o budowanie zupełnie innej kultury, która nie będzie już zimną i bezwzględną "kulturą wykluczenia", lecz zastąpiona zostanie "kulturą spotkania" i budowania wspólnoty.

W ślad za tym pyta młodych wprost: "Czy wolicie wyobcowujące oszołomienie czy moc łaski, moc pełni życia?" I stąd, w czasie sobotniego czuwania na Campus Misericordiae w Brzegach wzywa 2 mln młodych z całego świata, aby nie mylili szczęścia z wygodną, usypiającą kanapą. A konkretnie, Franciszek ostrzega młodych przed paraliżem, ogarniającym tak wielu, który jest konsekwencją "mylenia szczęścia z wygodną kanapą". "Sądzimy - wyjaśnia - że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy, kanapy, która pomoże żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie". A przecież są takie kanapy "nowoczesne, łącznie z masażami uspokajającymi - które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem - kanapy na wszelkie typy bólu i strachu". Ostrzega przed myśleniem, że "szczęście jest synonimem wygody" i że "być szczęśliwym, to iść przez życie w narkotycznym uśpieniu".

Tymczasem logika Ewangelii - wyjaśnia - jest zupełnie inna. Wymaga ona "zejścia z kanapy", założenia pary solidnych butów i podjęcia ryzyka pójścia wraz z Jezusem. A to sprawi, że będziemy chodzić po drogach "o jakich nam nigdy się nie śniło", które otworzą przed nami nowe horyzonty, skłaniające do "zarażania radością", wynikającą z postawy miłosierdzia.

Franciszkowe wezwanie do "zejścia z kanapy" stało się hitem ŚDM Kraków 2016 i do dziś jest powtarzane niczym "wadowickie kremówki" z czasów Jana Pawła II. Hasło to - jak to zazwyczaj bywa - często jest traktowane powierzchownie, bez próby zrozumienia, że oznacza ono wezwanie do budowania zupełnie innej kultury, w logice Ewangelii.

Bo przecież Franciszek, wzywając młodych do generalnego przebudzenia, wyznacza im bardzo dalekosiężne plany wobec współczesnego świata. Podczas tego samego czuwania w Brezgach, nawiązując do świadectwa młodej Syryjki z Aleppo, mówi o wojnie, która "nigdy więcej nie powinna się zdarzyć". Wskazuje, że "nic nie usprawiedliwia krwi brata i nic nie jest bardziej cennego od osoby stojącej obok nas". Mówiąc o roli młodych, wzywa ich do świadectwa miłości: "Nie chcemy pokonać nienawiści większą nienawiścią, przemocy większą przemocą, pokonać terroru większym terrorem". Wyjaśnia, że "nasza odpowiedź na świat w stanie wojny nazywa się przyjaźnią, nazywa się braterstwem, nazywa się komunią".

Tłumaczy młodym, że "dzisiejszy świat chce od was, byście byli aktywnymi bohaterami historii (...) a historia wymaga dziś od nas, byśmy bronili naszej godności i nie pozwalali, aby inni decydowali o naszej przyszłości". A Pan tak jak w dniu Pięćdziesiątnicy, chce "dokonać jednego z największych cudów, jakiego możemy doświadczyć: sprawić, aby twoje ręce, moje ręce, nasze ręce przekształciły się w znaki pojednania, komunii, tworzenia". Zapewnia młodych, że każdy z nich może stać się aktywnym uczestnikiem tego właśnie cudu.

Jedną z najbardziej wstrząsających liturgii ŚDM w Krakowie była piątkowa Droga Krzyżowa na Błoniach, odbywająca się niemal bezpośrednio po pełnej milczenia wizycie Franciszka w Auschwitz-Birkenau. Wyjątkowość tej Drogi polegała na tym, że nie była ona tylko medytacją męki Pańskiej, ale była także Drogą Miłosierdzia. Konkretnym stacjom męki Jezusa odpowiadało ukazanie konkretnych dzieł miłości, realizowanych przez te wspólnoty, które niosą miłosierdzie i pomagają w pełnych dramatu sytuacjach.

Franciszek wypowiada wówczas dramatyczne pytanie: "Gdzie jest Bóg?", stawiane jakże często w obliczu spotkania z niezawinionym cierpieniem i śmiercią, stawianym wobec zła obecnego w świecie. Odpowiada jednoznacznie: "Bóg jest w nich - Jezus jest w nich, cierpi w nich". Tłumaczy, że "sam Jezus postanowił utożsamić się z tymi naszymi braćmi i siostrami doświadczanymi bólem i niepokojem, godząc się przejść drogą cierpienia ku Kalwarii".

Nie poprzestaje na tym, lecz wzywa młodych do solidarności z ludźmi cierpiącymi, wykluczonymi, marginalizowanymi, prześladowanymi czy zmuszonymi do uchodźstwa. A ci ewangeliczni "ubodzy" są wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną. Tłumaczy, że w spotkani z nimi, "tam właśnie znajdziemy Boga, tam możemy dotykać Pana". Dodaje, że "dziś ludzkość potrzebuje mężczyzn i kobiet, a szczególnie ludzi młodych, takich jak wy, którzy nie chcą przeżywać swojego życia połowicznie, młodych gotowych poświęcić swoje życie w bezinteresownej służbie braciom najuboższym i najsłabszym, na wzór Chrystusa, który oddał się całkowicie dla naszego zbawienia".

Proponuje więc młodym wspólne odczytywanie Ewangelii w "kluczu miłosierdzia", by koncentrować się na tym, co najważniejsze i iść drogą błogosławieństw. Mówi, że Ewangelia jest "księgą otwartą", z białymi kartami, które możemy sami zapisać. Zachęca, aby żyć bardziej, szukać prawdziwego szczęścia, z wiarą, że Jezus Chrystus jest najlepszym przewodnikiem.

Działy: Polska

Tagi: ŚDM w Krakowie

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Naszą chlubą nie jest to, co my czynimy dla Chrystusa, lecz to, co On czyni dla nas. Pozwólmy Jemu działać w nas i przez nas, aby wyraźniej odnawiał się obraz Boga we... »
Bp Marian Rojek

Reklama

Kalendarz ścienny 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas