Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Timmermans: "Dajemy Polsce miesiąc na rozwiązanie problemów"

2017-07-27 07:27

wpolityce.pl

ec.europa.eu
Frans Timmermans

Kolegium komisarzy europejskich poświęcone sytuacji w Polsce przyjęło kolejną - już trzecią - rekomendację dla Polski, z miesięcznym terminem na wykonanie zaleceń przez polskie władze - poinformował wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Będziemy cierpliwie czekać na odpowiedź, będziemy czekać i wtedy podejmiemy kolejne działania. Nie chcę przesądzać, jaka będzie reakcja polskich władz. Dajemy szansę na reakcję i dopiero później będziemy działać - powiedział Frans Timmermans.

Chcę powiedzieć jasno: z art. 7 możemy skorzystać niezależnie od tego, jaka będzie reakcja na nasze zalecenie dotyczące niezawisłości sądów w Polsce - zaznaczył wiceprzewodniczący KE.

Mam nadzieję, że reakcja Polski będzie pozytywna. Będziemy potem zdawać relacje z postępowania. Chcemy, żeby Polska wróciła do dialogu z Komisją Europejską i mam nadzieję, że po przerwie wakacyjnej będziemy mogli wrócić do rozmów i że będzie jakiś postęp w tej sprawie - dodał Timmermans.

Reklama

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował, że KE wyraża zaniepokojenie zmianami w polskim sądownictwie. KE daje Polsce miesiąc na dokonanie zmian w związku z systemowym zagrożeniem dla rządów prawa.

Frans Timmermans przyznał także, że „niektóre rzeczy w Polsce się zmieniły, natomiast inne nie”. Wyraził zadowolenie z zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw dotyczących sądownictwa. Zwrócił jednak uwagę na to, że inne ustawy zostały podpisane i dlatego - powiedział - „musimy jasno wyrazić nasze zaniepokojenie”.

Komisja Europejska omówiła dziś planowane zmiany w sądownictwie w Polsce. Chodzi o podpisaną przez prezydenta ustawę o ustroju sądów powszechnych oraz dwie, które Andrzej Duda zawetował: o Sądzie Najwyższym i KRS.

Środowe posiedzenie kolegium komisarzy jest ostatnim przed wakacyjną przerwą. 28 komisarzy ponownie zbierze się dopiero pod koniec sierpnia, a we wrześniu wróci do regularnych, cotygodniowych spotkań.

Komisja Europejska w ubiegłą środę oznajmiła, że jest bliska uruchomienia artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, dopuszczającego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. - Znoszą one niezależność sądów i zagrażają rządom prawa w Polsce - oświadczył wówczas Timmermans.

Tagi:
polityka Unia Europejska

KPP

2018-08-21 12:26

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 34/2018, str. 43

Radio Maryja

Skrót ten przez dziesięciolecia kojarzono z Komunistyczną Partią Polski, którą Józef Wissarionowicz Stalin „rozwiązał” w 1938 r. Konkretnie to zaprosił jej głównych działaczy do Moskwy i kazał rozstrzelać. Dla śledzących rozwój Unii Europejskiej KPP to jednak przede wszystkim skrót Karty Praw Podstawowych. Dziewięć lat temu zyskała ona osobowość prawną w związku z wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego (TL). Ach, pamiętam tę wrzawę. Ówczesny premier Polski Donald Tusk robił wszystko, aby przyjąć TL, czyli minieurokonstytucję, a prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej

Lech Kaczyński sprzeciwiał się KPP. Ostatecznie uzgodniono, że w zamian za podpis prezydenta pod TL premier zrezygnuje z KPP. Zresztą z problemem tym nasz prezydent w Unii nie borykał się sam. Przeciwko KPP protestowali Brytyjczycy. Do Traktatu Lizbońskiego dołączono więc specjalny protokół, w którym zapisano zasadę opt-out, która wyłącza Polskę i Wielką Brytanię spod jurysdykcji UE w zakresie KPP. Podpisali się wszyscy stosowni przedstawiciele państw członkowskich UE. Zdawało się, że w Polsce pożegnaliśmy ten temat, gdy nagle, całkiem niedawno, odświeżył go Sąd Najwyższy. Nasz, polski. Jego sędziowie, pozostający w dziwnym sporze z polskim parlamentem i prezydentem, uważając, że są dyskryminowani ze względu na osiągnięty wiek, postanowili odwołać się do najwyższej unijnej jurydycznej instancji. Skreślili więc 5 pytań do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu. Zastosowali, przewidziany przez TL, tryb „prejudycjalny”. „Jaki kamień, taki cios – nie dziwi nic” – śpiewała Edyta Geppert, ale tu zdziwiły mnie akurat pytania: pierwsze, drugie, czwarte i piąte. W nich m.in. wniosek o interpretację artykułu 47 KPP. Nie jestem prawnikiem, ale chyba mogę zapytać: Po co polskiemu Sądowi Najwyższemu interpretacja jednego z artykułów dokumentu, który Polski nie obowiązuje wprost? W tym kontekście przypomniałem sobie sytuację sprzed lat, gdy pracującą w kadrach wyższej uczelni koleżankę przełożona personalna pytała o męża – muzykologa, organistę. Wprawdzie nie miało to żadnego związku z wykonywaną przez moją koleżankę pracą, ale przełożona chciała wiedzieć, czy jej mąż gra na Mszach św. w kościele Franciszkanów. A że przedmiot zainteresowań sam był absolwentem tejże uczelni, osobiście przybył i zapewnił personalną, że tam nie gra. To nie uspokoiło przełożonej jego żony, i zażądała, aby przyniósł z rzeczonej parafii poświadczenie na piśmie, że tam nie gra. – Łaskawa pani – odparł kolega – ale ja nie gram też u Dominikanów ani u Jezuitów w archikatedrze, ani w parafii na Czechowie. Czy od wszystkich mam brać zaświadczenia? To jakiś absurd, komunizm – żalił się w rozmowie ze mną.

Czy przypadkiem w tych kategoriach nie należy odczytywać nieobowiązującej nas wprost KPP, a przynajmniej niektórych jej zapisów? KPP ma 54 artykuły, a Sąd Najwyższy pytał o 47. Może jednak warto czytać dalej. Mój ulubiony to art. 51 ust. 2, więc zacytuję w całości: „Niniejsza Karta nie rozszerza zakresu zastosowania prawa Unii poza kompetencje Unii, nie ustanawia nowych kompetencji ani zadań Unii ani też nie zmienia kompetencji i zadań określonych w traktatach”. Uff... Po co więc ta KPP?  – chciałoby się zapytać. Czyżby należało w ogóle ją „rozwiązać”?

Mirosław Piotrowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Porządki w małżeństwie

2018-09-18 10:42

Agnieszka Bugała

Warsztaty o rozmowach, kłótniach i pojednaniu w małżeństwie poprowadzą Ania i Benek Banaszakowie. Na spotkania trzeba zaplanować pięć kolejnych poniedziałków października i przyjść do parterowego budynku katechetycznego za plebanią kościoła św. Henryka przy ul. Glinianej. Początek 1.10. o godz. 17.00. Każde spotkanie potrwa do godz. 19.30.

arch. A.B. Banaszakowie

Udział w warsztatach jest bezpłatny.

Ania i Benek Banaszakowie są szczęśliwym małżeństwem od 30. lat, z radością wychowują pięcioro dzieci. Od lat studenckich formują się w Ruchu Światło- Życie, obecnie w jego gałęzi rodzinnej – Domowym Kościele. Od wielu lat spotykają się z młodzieżą, narzeczonymi, małżonkami, posługują na rekolekcjach, dzielą się swoim świadectwem, prowadzą konferencje i rozmowy indywidualne. Jako pedagog, doradca rodzinny – Ania pracuje w Archidiecezjalnej Specjalistycznej Poradni Rodzinnej prowadząc spotkania konsultacyjno - terapeutyczne z zakresu problemów małżeńskich, rodzinnych i wychowawczych. Małżonkowie prowadzą rekolekcje i warsztaty tematyczne pt. „Geniusz kobiety, geniusz mężczyzny”, „Jak kochać i być kochanym?”, „Odchwaszczanie małżeńskiego ogródka”, itp. Bardzo leży im na sercu troska o kształt osobowości młodego człowieka, ale również o świętość małżeństwa i piękno relacji rodzinnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Young Caritas przygotuje młodych liderów wolontariatu

2018-09-18 19:47

km / Koszalin (KAI)

W Koszalinie rusza projekt Young Caritas, którego celem jest formacja liderów działających w ramach Szkolnych Kół Caritas. Chodzi nie tyle realizację kalendarza akcji charytatywnych, ile o twórcze podejście do form pomagania i umiejętność tworzenia zespołu. Nagrodą w programie będzie wyjazd do Rzymu i spotkanie z papieżem Franciszkiem.


- Potrzebujemy liderów w Szkolnych Kołach Caritas, ale zależy nam, żeby nie byli nimi katecheci czy nauczyciele będący ich opiekunami. Chcemy, by młodzi sami wzięli na siebie odpowiedzialność za akcje na rzecz potrzebujących - powiedziała Marlena Woźniak, koordynatorka projektu. - By sami wpadali na to, co i jak zorganizować. A przede wszystkim otwierali oczy, komu w ich środowisku pomoc jest potrzebna.

Young Caritas jest skierowany głównie do młodzieży gimnazjalnej i licealnej. - Young to młodość, jako Caritas inwestujemy w tych, którzy mają być naszą przyszłością. Chcemy by młodzi potraktowali to nie jako kolejną akcję, lecz przygodę życia - powiedział Paulina Kaźmierczak z CDKK.

Zadania, które młodzi podejmą w ramach projektu w kolejnych miesiącach, dotyczyć będą wspierania osób potrzebujących z różnych grup społecznych, zarówno w skali lokalnej, jak i ogólnopolskiej.

- Zamierzamy zaktywizować młodzież do pomocy seniorom, niepełnosprawnym, rodzinom wielodzietnym i innym. Chcemy pokazać wolontariuszom, co mogą zrobić w tym względzie, np. odwiedzić chorych w hospicjum, znaleźć w swojej okolicy osoby niesamodzielne, pobawić się z dziećmi - wyjaśnia Woźniak.

Caritas przygotowała zadania, które młodzi będą realizować w miesięcznych cyklach. Każdy zespół, który się tego podejmie, będzie swoją pracę dokumentował, a udostępnienie tego na fanpage'u otworzy innym możliwość głosowania na najlepsze pomysły. Po wielomiesięcznej pracy najlepszy zespół SKC - wyłoniony głosami internautów - pojedzie do Rzymu i spotka się tam z papieżem Franciszkiem.

Co ciekawe do projektu mogą przystąpić nie tylko osoby wierzące. - Wiemy, że są młodzi niewierzący, którym podobają się nasze działania charytatywne. Zapraszamy także ich do szkolnych Caritasów i potem staramy się uczyć ich wiary - dodaje Kaźmierczak.

Pomocą we wdrożeniu się w nowy styl wolontariatu Caritas będzie obóz "Noc przygody", który odbędzie się w Koszalinie 28-29 września. Zapisy na obóz przyjmowane są do 26 września drogą mailową: mwozniak@caritas.pl) lub telefonicznie pod nr 500 398 444.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem