Reklama

Film: kulisy pracy komitetu organizacyjnego ŚDM

2017-07-28 15:53

Katarzyna i Michał Król

Film dokumentalny, który przedstawia kulisy pracy komitetu organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016

Śledzimy losy czterech bohaterów:

Ks. Adam Parszywka - Dyrektor Departamentu Komunikacji - był odpowiedzialny za to by o ŚDM w Krakowie mówiło się na całym świecie. Jakie ma plany na następne ŚDM w Panamie?

Małgorzata Krupnik - Sekcja Rejestracji - przez jej ręce przeszło dziesiątki tysięcy zgłoszeń pielgrzymów. Setki godzin spędziła na infolinii pielgrzyma, a o co zapytała Papieża Franciszka podczas wspólnego obiadu?

Reklama

Peter Szarkowski - przypadkowo dołączył do ekipy TV ŚDM - ale jak mówi, od zawsze uwielbiał telewizję. Co dała mu ta praca?

Fatima - Na ŚDM przyleciała z dwójką rodzeństwa z Nowej Zelandii. W Krakowie spędziła kilka miesięcy. Czego nauczyła się od polskiej młodzieży?

Tagi:
film ŚDM w Krakowie

Ukraina: polski film dokumentalny nagrodzony na festiwalu międzynarodowym w Dnieprze

2019-02-06 17:53

kg (KAI) / Dniepr

Film “Pielgrzymka pojednania do Rosji” polskiego dokumentalisty Krzysztofa Żurowskiego zdobył 3 lutego nagrodę specjalną X Międzynarodowego Zgromadzenia Filmowego nad Dnieprem. W tym roku na ten 4-dniowy przegląd, poświęcony tematyce duchowej, nadesłano 22 prace z Ukrainy, Polski, Rosji, Białorusi, Serbii, Gruzji i Armenii.

YouTube

Dzieło K. Żurowskiego opowiada o pielgrzymce, jaką niemiecki ksiądz katolicki Manfred Deselaers z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, odbył z grupą Polaków do Kazania i Moskwy. Paweł z rosyjskiego “Memoriału” oprowadza ich “szlakiem terroru stalinowskiego” w rejonie stołecznej Łubianki. Na dawnym poligonie NKWD w podmoskiewskim Butowie pielgrzymi oglądają groby polskich i rosyjskich “nowych męczenników”. Pod Moskwą uczestnicy pielgrzymki spotykają się z Bractwem Przemienienia, które pokutuje za “błędy rewolucji sowieckiej” w ramach “Akcji Narodowej Pamięci”.

Pokaz filmu wywołał gorącą dyskusję a nawet kontrowersje wśród publiczności. Dla niektórych widzów zaskoczeniem była główna jego myśl i nie do przyjęcia jego idea, że “jesteśmy odpowiedzialni za to, co zrobili nasi rodacy” i że “dobrze jest wyrazić skruchę za dokonane przez nich zło”.

Organizatorem festiwalu był i jest Ośrodek kultury Prawosławnej “Lestwica” [Drabina] w mieście Dniepr (dawny Dniepropietrowsk) przy poparciu ludowego deputowanego Ukrainy Adrija Szypki. Pokazy filmów odbywały się w sali miejscowej filharmonii pod hasłem “Dobre, prawdziwe DNKino”. 10. wydanie imprezy rozpoczęło się filmem “Ławra Kijowsko-Pieczerska. Fotografia tysiąclecia”. Łącznie wyświetlono 22 filmy z Ukrainy, Polski, Rosji, Białorusi, Serbii, Gruzji i Armenii. Honorowymi gośćmi wydarzenia byli czołowi reżyserzy, operatorzy, scenarzyści i pisarze z Ukrainy i zagranicy. Międzynarodowemu jury,w którego skład wchodził m.in. polski reżyser Jerzy Kalina, przewodniczył białoruski reżyser i operator Jurij Gorulew.

Główną nagrodę – Grand Prix-Złotą «Lestwicę» Filmową – zdobył gruziński reżyser Wachtang Kuncew-Gabaszwili za film “Przezroczysty świat”. Pierwszą nagrodę, czyli “Srebrną Lestwicę”, przyznano Arsenowi Arakelianowi z Armenii za obraz “W zwierciadle”, drugą nagrodę – “Szmaragdową Lestwicę” – otrzymali autorzy Anton Nikitin i Olga Marikuca oraz reżyser Lusine Wardanian z Ukrainy za wspomnianą “Ławrę Kijowsko-Pieczerską” i trzecią – “Brązową Lestwicą” – nagrodzono film “W twoich rękach” reżyserki Milany Majar z Republiki Serbskiej w Bośni i Hercegowinie. Ponadto wszyscy organizatorzy tego wydarzenia otrzymali nagrody zwierzchnika promoskiewskiego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego metropolity Onufrego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech - dla tych, którzy lubią walentynki

2019-02-14 14:35

Agnieszka Bugała

pixabay

Chrystus oczekuje, że Mu zaufasz. Wtedy wszystko staje się możliwe. Każdy sukces. Każda zmiana na lepsze. Zwłaszcza wszelka rehabilitacja. Już wtedy, gdy ma się kilkanaście lat, a nawet dwadzieścia, cóż dopiero mówić o omszałej sześćdziesiątce, ciągnie się za sobą - niczym jakaś kometa - spory ogon zła.

Nie ma się co czarować. Nikt z nas nie może powiedzieć: jestem czysty. I każdemu zależy, żeby to uczynione zło jakoś zakryć, aby się nie rzucało w oczy. Ono niestety wciąż wyłazi na wierzch, jak grzyb spod farby. Ludzie nam to i owo pamiętają, sami jesteśmy świadkami własnego bezeceństwa. Rano się budzisz i nagle jęknie w tobie sumienie na przypomnienie wyrządzonego zła. Może tabletkę weźmiesz na uspokojenie i pomoże? Ale następnym razem jęknie o 10.00 wieczór, albo w środku nocy. I tabletka nie pomoże. Trzeba będzie pomyśleć o rehabilitacji. O powrocie do przyzwoitości.

Patrzcie na Piotra. Jemu się udało! Po tym, co zdarzyło się na dziedzińcu u Kajfasza zmienił się radykalnie. Ani śladu zdrady! W niektórych kościołach na wieży pod krzyżem umieszczony jest kogut. Dlaczego? A bo to Piotrowy Kościół. Opiera się na Piotrze, jak na opoce. Kogut przypomina, że piał, kiedy się Piotr trzy razy zaparł Chrystusa, ale kogut nie określa istoty Piotra. Nie dlatego pamiętamy Piotra, że się zaparł, ale dlatego, że kochał Pana Jezusa „bardziej niż inni”. Dlatego dał mu Pan Jezus klucze pierwszeństwa wśród apostołów. Zrehabilitował się więc Piotr całkowicie. Jak? Przez miłość.

I nie ma innej drogi rehabilitacji. W końcu tylko miłość się liczy. Nie zło. Miłość! To z niej będziemy wszyscy sądzeni u kresu naszego życia. Ona nie jest tak trudna w praktyce, jakby się mogło zdawać, ponieważ zdolność do niej jest zakodowana w każdym człowieku. Przychodzimy na świat z gotowością kochania i z wielką jego potrzebą. Miłość jest naszą ojczyzną. Jeżeli się pytamy o sens życia - ten najgłębszy - musimy sobie odpowiedzieć, że poczęliśmy się najpierw - zanim nas spłodzili rodzice - w zamyśle Boga. Z miłości nas stworzył. Po śmierci zawoła nas do siebie, bo tęskni. Pragnie, jak każdy kochający rodzic, aby ukochane dziecko wróciło, było blisko. Tak więc to Miłość Przedwieczna jest naszą pierwotną ojczyzną - z niej się wywodzimy i do niej wracamy. To jest sens człowieczego życia. Czy to nie jest radosne? Że się gdzieś tam nie pogubisz? Że nie jesteś jak ten liść na wietrze, jesienią miotany przez burze, a wiosną ginący bez śladu? Oprócz ducha mamy też i ciało, które również ma wejść z duszą do wiecznej egzystencji w Miłości. Ono też jest ważne. Nie jest tylko przyczepką do duszy. Jak to zrobić, żeby wrócić do pierwotnego sensu naszego życia, żeby poczuć się dobrze w ojczyźnie miłości?

Jak to zrobić, żeby poczuć się zrehabilitowanym, jak Piotr, i wyzbyć się poczucia winy? Trzeba - jak Piotr - odpowiedzieć Jezusowi na to jedno pytanie, jedno jedyne: „Czy kochasz?” To był jedyny Piotra egzamin. Więcej pytań mu Pan Jezus nie stawiał. „Czy Mnie kochasz?” To pytanie czeka na każdego z nas. Ono nie wisi jak miecz Damoklesa. Ono trwa pełne nadziei. Nieśmiało zadawane wciąż od nowa, czeka na odpowiedź. Pytania o wzajemność w miłości nie zadaje się z tupetem. Wie o tym, każdy, kto pytał dziewczynę, chłopaka: „czy kochasz?”... I wie, z jaką nieśmiałością się je zadaje. Z drżeniem serca, z lękiem, czy się nie będzie wyśmianym, odrzuconym...

Tak pytał Chrystus wtedy, tak pyta dziś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Papież: nie bójcie się być gościnnymi i otwartymi na innych

2019-02-15 19:33

vaticannews.va, pb (KAI) / Sacrofano

Jesteśmy wezwani, aby przezwyciężyć strach i otworzyć się na spotkanie innych. Aby to uczynić nie wystarczy racjonalne wytłumaczenie, czy statystyczna kalkulacja. Trzeba zawierzyć Bogu, który mówi do nas: „Nie bójcie się” – to słowa homilii, którą papież wygłosił otwierając spotkanie w Sacrofano poświęcone migrantom.

Grzegorz Gałązka

Odniósł się w niej do sytuacji Żydów, którzy wychodząc z Egiptu, ścigani byli przez wojska faraona i stanęli przed przeszkodą, która wydawała się nie do przezwyciężenia: Morzem Czerwonym. Wtedy Bóg powiedział do nich: „Nie bójcie się”, jestem z wami. Podobne słowa wypowiedział Jezus do swoich uczniów, którzy, gdy zobaczyli Go kroczącego Go po jeziorze, przelękli się. Myśleli bowiem, że to zjawa.

Franciszek zaznaczył, że także i my wobec zła i brzydoty naszych czasów jesteśmy kuszeni, aby porzucić nasz sen o wolności. Zamykamy się wtedy w sobie, licząc na własne siły, w kręgu osób, które kochamy. To zachowanie sprawia – dodał – że rośnie strach przez obcym, nieznanym, wykluczonym.

Papież wezwał więc do przezwyciężenia strachu i do zawierzenia Panu. On nas nigdy nie opuści. To otwarcie na innych jest tym pilniejsze, że spotykając drugiego spotykamy samego Jezusa. To On puka do naszych drzwi głodny, spragniony, nagi, chory. I mówi do nas: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Na zakończenie papież zachęcił wszystkich tych, którzy odrzucili strach i otwarli się na innych, aby podzielili się tym doświadczeniem z innymi, aby im pomóc w takim samym zachowaniu.

Msza św. pod przewodnictwem Franciszka zainaugurowała spotkanie włoskich instytucji przyjmujących imigrantów. Odbywa się ono w dniach od 15-17 lutego z inicjatywy fundacji Migrantes, Caritas Włochy i jezuickiego ośrodka Astalli w Rzymie.

Witając papieża w imieniu 500 zgromadzonych sekretarz generalny Włoskiej Konferencji Biskupiej bp Stefano Russo podziękował mu za to, że zachęca, byśmy się nie lękali przyjmować braci stojących u naszych drzwi.

Na zakończenie liturgii Franciszek otrzymał w prezencie ikonę Chrystusa, który wyciąga z wody tonącego Piotra. Papież podziękował uczestnikom spotkania za wszystko, co robią na rzecz migrantów, za „małe kroki”, które składają się na „wielką drogę historii”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem