Reklama

Kard. Macharski to wielka postać Kościoła

2017-08-02 10:00

BP KEP / Warszawa / KAI

T. Warczak

Kard. Franciszek Macharski to wielka postać Kościoła w Polsce, ale także i powszechnego; był zawsze blisko ludzi, szanował ich – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w pierwszą rocznicę śmierci metropolity krakowskiego w latach 1979-2005.

Kard. Macharski zmarł 2 sierpnia 2016 r. w szpitalu w Krakowie po długiej chorobie. Był następcą i przyjacielem kard. Karola Wojtyły. Kilka dni przed śmiercią odwiedził go papież Franciszek, który przebywał w Polsce w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży.

„Kard. Franciszek Macharski to wielka postać Kościoła w Polsce, ale także i powszechnego. Jako pasterz Kościoła krakowskiego był godnym następcą kard. Karola Wojtyły. Kard. Macharski był zawsze blisko ludzi, szanował ich, był pomiędzy ludźmi, otwarty na ich sprawy i problemy, także dotyczące codziennego życia. Potrafił roztropnie stawiać czoła trudnościom z jakimi spotykał się Kościół” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik KEP przypomniał, że papież Franciszek po śmierci kard. Macharskiego podkreślał, że przewodził on Kościołowi w Krakowie w niełatwych czasach politycznych i wykazał się mądrością, zdrowym dystansem do rzeczywistości, dbając o poszanowanie godności każdego człowieka i zachowanie wiary.

Reklama

Kard. Franciszek Macharski urodził się 20 maja 1927 roku w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 2 kwietnia 1950 roku z rąk kard. Adama Stefana Sapiehy. Studiował też teologię we Fryburgu w Szwajcarii.

29 grudnia 1978 r. został mianowany biskupem, dzień później – arcybiskupem metropolitą krakowskim. Sakrę biskupią przyjął 6 stycznia 1979 roku z rąk papieża Jana Pawła II. Uroczysty ingres do katedry wawelskiej odbył się 28 stycznia 1979 r. 30 czerwca 1979 roku został kreowany kardynałem.

W latach 1979-1994 kard. Macharski był wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Pełnił funkcje przewodniczącego Komisji ds. Nauki Katolickiej i Komisji ds. Apostolstwa Świeckich. Należał do watykańskich kongregacji: ds. Biskupów, ds. Duchowieństwa, ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz ds. Wychowania Katolickiego.

Brał udział w Konklawe w wyniku którego kardynałowie wybrali papieża Benedykta XVI. Na emeryturę przeszedł w 2005 roku. Od tego czasu mieszkał na terenie sanktuarium Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie.

Tagi:
episkopat

Medialne biuro polskiego Kościoła

2018-09-19 10:25

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 15

Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski swoimi korzeniami sięga 1968 r. Jest więc okazja do wspomnień i świętowania jubileuszu 50-lecia

Artur Stelmasiak
Urodzinowy tort został pokrojony przez sekretarza generalnego KEP bp. Artura Mizińskiego, pierwszego rzecznika KEP ks. Adama Schulza SJ i obecnego rzecznika ks. Pawła Rytel-Andrianika

Pół wieku temu Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski miało zupełnie inne zadania niż teraz. Korzystało też z zupełnie innych środków technicznych niż obecnie. W 1968 r. podstawą były radio, taśmy magnetofonowe i maszyna do pisania, na której przepisywano 100 egzemplarzy biuletynu. Dziś Biuro Prasowe KEP m.in. prowadzi stronę internetową: www.episkopat.pl, obecne jest w mediach społecznościowych i komunikuje się z mediami ogólnopolskimi i międzynarodowymi.

Biuletyn wolny od cenzury

Pierwszą publikacją Biura Prasowego KEP było „Pismo Okólne”. Co ciekawe, było traktowane jak listy, a więc jego rozpowszechnianie omijało obowiązkową cenzurę. – To był głos wolności w czasach komunistycznych – mówi ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik prasowy KEP. Podczas konferencji prasowej w Sekretariacie Episkopatu pokazywał on, jak wyglądały pierwsze publikacje Biura Prasowego.

Jego poprzednikiem w latach

60. XX wieku był ówczesny kierownik Biura Prasowego, dziś biskup senior diecezji łowickiej – ks. Alojzy Orszulik. To on za zgodą prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego rozpoczął wraz z niewielkim zespołem wydawanie pierwszego Biuletynu Informacyjnego Kościoła w Polsce. Egzemplarze były wysyłane do biskupów, diecezjalnych urzędów i do prowincjałów zakonów męskich. Biuletyn przewożony na różne sposoby za granicę stanowił przez długi czas jedyne źródło informacji o życiu Kościoła w Polsce, m.in. dla Radia Wolna Europa. – Jako wzór do redagowania posłużył mi biuletyn PAP. Diecezje dostarczały wiadomości na specjalnym papierze z podpisem korespondenta i z pieczątką. Chodziło o zabezpieczenie się przed podrzucaniem nam fałszywych wiadomości przez Służbę Bezpieczeństwa – wspomina bp Orszulik na stronie: episkopat.pl.

Początkowo niewielki biuletyn rozrastał się, a raz w miesiącu wychodził w języku francuskim. A przecież wszystko było ręcznie przepisywane na maszynie przez siostry. – Ks. Orszulik co tydzień jeździł na lotnisko i prosił różne osoby o przewiezienie biuletynu do Watykanu – mówi ks. Rytel-Andrianik.

Burzliwe lata 90.

Kolejne zmiany nadeszły po 1989 r., kiedy zniknęła cenzura, a Kościół mógł już swobodnie realizować swoją misję. – Lata 90. to dosyć burzliwy okres, jeśli chodzi o media. W tym okresie Kościół próbuje się odnaleźć już nie jako ten, który mówi w imieniu zniewolonego społeczeństwa, ale jako funkcjonujący w społeczeństwie demokratycznym – wspomina ks. Adam Schulz SJ, który był rzecznikiem prasowym KEP w latach 1998 – 2003. – W 1993 r. dużą część zadań Biura Prasowego KEP przejęła nowo powstała Katolicka Agencja Informacyjna, która wzięła na siebie główny ciężar informowania o życiu Kościoła w Polsce i na świecie.

W latach 1993-98 Biuro Prasowe praktycznie nie miało zespołu redakcyjnego, a głos w imieniu Konferencji Episkopatu Polski zabierał bp Tadeusz Pieronek – jako sekretarz generalny KEP. Funkcja rzecznika prasowego KEP została powołana dopiero w 1998 r. Pierwszym rzecznikiem został mianowany jezuita ks. Adam Schulz. – Cała sztuka polegała na tym, żeby nie sprowadzić tej rzeczywistości prezentacji Kościoła do odpowiadania i reagowania na skandale, ale na wskazaniu na pewne dobro Kościoła, które w nim się dzieje – mówi „Niedzieli” ks. Schulz. – Myślę, że dobrym czasem, by poprawić obraz Kościoła w mediach, był wielki Jubileusz roku 2000. Ale także co kilka lat mieliśmy w prezencie bardzo pozytywny przekaz z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski.

W miejsce „Pisma Okólnego” Biuro Prasowe zaczęło wówczas wydawać poranny przegląd prasy, zwany ogólnie Biuletynem. W 1999 r. powstała oficjalna strona internetowa Konferencji Episkopatu Polski, którą redaguje Biuro Prasowe. W 2003 r. rzecznikiem został ks. Józef Kloch z Tarnowa. W dużej mierze dzięki jego staraniom we wszystkich diecezjach i zgromadzeniach zakonnych mianowani zostali rzecznicy prasowi. Ich ważnym elementem było przygotowanie rzeczników do profesjonalnego reagowania w sytuacjach kryzysowych w Kościele.

Od okólnika do Twittera

Od 2015 r. Biurem Prasowym kieruje rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik, który jest odpowiedzialny za strategię komunikacyjną KEP, ustalaną z biskupami. – Biuro Prasowe jest do dyspozycji Konferencji Episkopatu Polski, wyraża głos i nauczanie księży biskupów. Jest ono otwarte na potrzeby dziennikarzy i codziennie stara się sprostać ich oczekiwaniom – mówi ks. Rytel-Andrianik i dodaje: – Ważną częścią naszej działalności jest komunikacja w języku angielskim prowadzona na Twitterze, rozsyłane są także informacje prasowe z ważnych wydarzeń w Kościele w Polsce do katolickich agencji zagranicznych w kilku językach. Ściśle współpracujemy z KAI i Radiem Watykańskim.

Oprócz codziennie aktualizowanej strony internetowej z informacjami prasowymi, komunikatami i oficjalnymi dokumentami Biuro Prasowe prowadzi profile na Twitterze, Facebooku, YouTube i Flickrze. Informacje dostępne są także w języku angielskim na twitterowym profilu@churchinpoland. – Można powiedzieć, że to kontynuacja „Pisma Okólnego” dostosowana do współczesnej rzeczywistości medialnej, ale ewangeliczne DNA, czyli treść i cele tych informacji, pozostaje takie samo – podkreśla ks. Paweł Rytel-Andrianik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Para prezydencka dołączyła do akcji modlitewnej CZYŚCIMY CZYŚCIEC

2018-09-24 18:58

Źródło: Biuro Prasowe Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej

Pod tym hasłem przebiegała akcja duszpasterska, która rozpoczęła się w sobotę 22 września 2018 roku o godz. 21.37 w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze i trwała cały kolejny dzień.

Archiwum

Jeśli się modlimy za dusze czyśćcowe i za nas będzie się ktoś modlił. Tak Święty Ojciec Pio zachęcał swoich duchowych synów i córki do nieustannej modlitwy za tych, którzy w czyśćcu oczekują na spotkanie z Panem Bogiem. Dzisiaj my, czciciele Świętego Ojca Pio i ludzie dobrej woli, włączamy się do wielkiej modlitwy Kościoła – w tych słowach br. Roman Rusek, krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio, zwrócił się do osób zgromadzonych na Jasnej Górze oraz śledzących na żywo transmisję z czuwania.

Czciciele Świętego Ojca Pio jak również wszyscy łączący się z jasnogórskim sanktuarium polecali miłosierdziu Bożemu bliskich zmarłych oraz tych, którzy zginęli w obronie naszej Ojczyzny.

Do wspólnej modlitwy, prowadzonej w Pałacu Prezydenckim przez ks. kan. Zbigniewa Krasa, włączyli się również prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Niech nasze wspólne wołanie nie ustaje - nadal CZYŚĆMY CZYŚCIEC ofiarując uczestnictwo w Eucharystii, modlitwy, cierpienia i wyrzeczenia w intencji dusz oczekujących pełnego zjednoczenia z Panem Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek na Łotwie: jest to kraj dialogu i spotkania

2018-09-24 21:28

kg, tom, st, mp / Ryga (KAI)

Trzeci dzień wizyty Franciszka w Krajach Bałtyckich przebiegał na Łowie: w Rydze i w Agłonie. W stolicy Ojciec Święty spotkał się z władzami kraju, a następnie miało miejsce ekumeniczne spotkanie z przedstawicielami 10 Kościołów w katedrze luterańskiej. Po południu udał się do narodowego sanktuarium w Agłonie, gdzie czczona jest Matka Boża. Franciszek mówił o Łotwie jako miejscu "dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość".

Julia Bernacka

Spotkanie z władzami

Po wylądowaniu na łotewskiej ziemi i krótkim powitaniu na lotnisku Franciszek udał się do pałacu prezydenckiego w Rydze, gdzie najpierw rozmawiał prywatnie z głową łotewskiego państwa, prezydentem Raimondsem Vējonisem.

Następnie w swym przemówieniu do najwyższych władz łotewskich i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego Franciszek mówił o znaczeniu Łotwy, jako miejsca dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość.

Przypomniał, że Łotwa obchodzi stulecie niepodległości, która „wiele kosztowała i była możliwa dzięki korzeniom stanowiącym naród łotewski”. Zaznaczył, że do korzeni stanowiących naród łotewski należy także chrześcijaństwo, z całym bogactwem współpracy ekumenicznej.

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Okaż się nam matką” Papież zaznaczył, że owo „macierzyństwo” Łotwy wyraża się w zdolności do promowania strategii, które byłyby skuteczne i ukierunkowane na konkretne rodziny, osoby starsze, dzieci i młodzież - bardziej niż na prymat ekonomii nad życiem.

«Macierzyństwo» Łotwy winno przejawiać się również w zdolności do tworzenia możliwości zatrudnienia tak, żeby nikt nie musiał emigrować, by tu na miejscu zbudować swoją przyszłość” – zaznaczył papież, nawiązując do poważnego problemu Łotwy, jakim jest masowa emigracja, skutkująca dość gwałtowanym zmniejszenie liczby ludności.

Podkreślił przy tym, że rozwój wspólnot „nie dokonuje się, ani się nie mierzy potencjałem posiadanych dóbr i zasobów, ale także pragnieniem rodzenia życia i tworzenia przyszłości”.

Następnie udał się pod Pomnik Wolności, złożył bukiet kwiatów i spotkał się z młodzieżą. W ceremonii wzięli udział prezydent Łotwy, przedstawiciele rządu, łotewski episkopat oraz sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin. Papież przywitał się tam także z ok. 200 osobową grupą przedstawicieli młodzieży, m. in. gimnazjum katolickiego i rodzin z reprezentacją Spotkań Małżeńskich.

Na spotkaniu ekumenicznym: niech stale brzmi muzyka Ewangelii

Spod pomnika papież przez ryskie stare miasto przejechał do gotyckiej katedry ewangelicko-luterańskiej, gdzie wziął udział w modlitewnym spotkaniu ekumenicznym z udziałem ponad tysiąca osób. Powitał go luterański arcybiskup Rygi Jānis Vanags, oraz dziesięciu zwierzchników głównych wyznań chrześcijańskich na Łotwie.

Papież po wejściu do katedry przez chwilę modlił się przy grobie jednego z apostołów kraju św. Meinarda (Meinhard; ok.1130-96).

Witając Ojca Świętego arcybiskup Vanags podkreślił, że choć katedra jest poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, to stanowi miejsce modlitw i spotkań chrześcijan różnych wyznań. Przypomniał, że wspólne życie chrześcijan nie zawsze było wolne od rywalizacji, konfliktów, a nawet przemocy, ale w czasach sowieckich prześladowań zapanował tu prawdziwy ekumenizm. „Ciężkie pół wieku pod sowieckim jarzmem ateistycznym boleśnie przypomniało, o co poprosiliśmy naszego Pana: «Aby wszyscy stanowili jedno” – podkreślił.

Warto przypomnieć, że na niespełna 2 mln mieszkańców kraju ponad 1 mln 440 tys. to osoby deklarujące się jako wierzący, przy czym prawie połowa z nich to luteranie, następnie prawosławni i katolicy. Według najnowszych danych społeczność luterańska liczy ponad 700 tys. Znacznie spadła natomiast liczba katolików: z ponad 415 tys. w 2015 r. do 337 tys. Na drugie miejsce wyszli prawosławni, których jest ok. 370 tys. Inne wyznania to: staroobrzędowcy, baptyści, zielonoświątkowcy, ewangeliczni chrześcijanie, Adwentyści Dnia Siódmego i Świadkowie Jehowy.

Franciszek w swym słowie wyraził uznanie dla szacunku, współpracy i przyjaźni między różnymi Kościołami chrześcijańskimi Łotwy. „Odważę się powiedzieć, że jest to «ekumenizm żywy» i stanowi jedną z cech charakterystycznych Łotwy”.

Podkreślił, że jedność do której Chrystus wzywa swoich uczniów jest zawsze jednością w kluczu misyjnym, wymagającą od chrześcijan wyjścia i dotarcia do serca postmodernistycznego społeczeństwa, w którym żyjemy. „Uda nam się zrealizować tę misję ekumeniczną, jeśli pozwolimy, aby przeniknął nas duch Chrystusa, który jest w stanie rozbić uciążliwe schematy, w których zamierzamy Go uwięzić, i zaskakuje nas swą nieustanną boską kreatywnością” – stwierdził papież.

Przypomniał aktualność modlitwy Jezusa, aby wszyscy jego uczniowie stanowili jedno, „aby świat uwierzył” (J 17, 21). „Misja wciąż wzywa nas do jedności i domaga się od nas jedności” – powiedział , dodając, że domaga się ona, aby muzyka Ewangelii nie przestała rozbrzmiewać na naszych placach.

A wskazując na znajdujące się we wnętrzu katedry jedne z najstarszych organów w Europie, zauważył, że dla mieszkańców są one częścią tożsamości, a dla turystów obiektem artystycznym, który trzeba poznać i sfotografować. Przestrzegł jednak, by wierzący nie zamieniali się w turystów, dla których istotne elementy tożsamości „stają się jedynie muzealną atrakcją, nie poruszającą już serca”.

„Możemy przestać czuć się chrześcijanami będącymi u siebie i stać się turystami”. A wówczas cała tradycja chrześcijańska może zostać sprowadzona „do obiektu z przeszłości, zamkniętego w murach kościołów. Nie będzie już melodią zdolną do poruszenia i inspirowania życia i serca tych, którzy jej słuchają” - ostrzegał.

Podkreślił, że chrześcijanie powołani wciąż są do ukazywania innym piękna swej wiary. Ostrzegł, że „w przeciwnym razie światu grozi zatracenie nadziei, radości, ufności, zdolności do pojednania, do walki o godność człowieka. Grozi mu zamknięcie w samotności i izolacji”.

W związku z tym zaapelował o przeżywanie Ewangelii „z radością, wdzięcznością i radykalizmem”. Zachęcił, by nie dać się pokonać przez strach. „Jeśli Chrystus uznał nas za godnych, abyśmy śpiewali melodię Ewangelii, czy przestaniemy to czynić?” – zapytał.

„Niech nie przestaje brzmieć pośród nas muzyka Ewangelii! Niech nie przestaje rozbrzmiewać to, co pozwala naszemu sercu, by nadal marzyło i dążyło do pełnego życia, do którego Pan powołuje nas wszystkich: bycia Jego uczniami-misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy” – apelował na zakończenie.

Do osób starszych: bądźcie wzorem wytrwałości i nadziei

Z luterańskiej katedry Franciszek pojechał do leżącej nieopodal katolickiej katedry św. Jakuba, gdzie miało miejsce spotkanie z ok. 300 osobami w podeszłym wieku. Byli wśród nich także ci, dzięki którym Kościół katolicki przetrwał 50 lat komunistycznych prześladowań. Papieża powitał przy głównym wejściu proboszcz. Ojciec Święty ucałował krucyfiks, a przy ołtarzu z obrazem Matki Boskiej złożył bukiet kwiatów. Odmówiono modlitwę "Ojcze nasz".

Witając widzialną Głowę Kościoła, katolicki arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz zaznaczył, że katolicy na Łotwie są „jak mała trzódka i podobnie jak sól, czy zaczyn mogą wnieść odnowioną jakość w procesach kulturowych i gospodarczych swej ojczyzny”.

Franciszek, zwracając się do obecnych podkreślił, że „ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w waszych sercach wiary, a w przypadku niektórych z was, nie odwiodło to od poświęcenia się życiu kapłańskiemu, zakonnemu, czy podejmowania różnych posług kościelnych, wiążących się z narażeniem życia”.

„Wy, którzy przeżyliście wiele, nie zapominajcie, że jesteście korzeniami ludu, korzeniami młodych pędów, które muszą rozkwitać i przynosić owoce. Brońcie tych korzeni, utrzymujcie je przy życiu, aby dzieci i młodzież wszczepiły się w nie oraz zrozumiały, że wszystkie kwiaty na drzewie pochodzą z tego, co jest pod ziemią” – wezwał papież.

A snując szerszą refleksję zauważył, że często osoby starsze czują się zapomniane, są poddane ostracyzmowi, ubóstwu i wykluczeniu, a nawet nędzy. „Jeśli tak się dzieje, to tak zwany pociąg wolności i postępu ciągnie za sobą, jako ostatni wagon, tych, którzy walczyli o zdobycie praw, a którzy stali się obserwatorami świętowania innych ludzi, zaszczycanymi i wyróżnianymi, ale zapomnianymi w życiu codziennym” – z goryczą powiedział papież.

Po obiedzie z biskupami w Archidiecezjalnym Domu Świętej Rodziny Franciszek helikopterem przemieścił się z Rygi do sanktuarium maryjnego w Agłonie.

Agłona: Msza w narodowym sanktuarium

W Mszy św. na błoniach przed sanktuarium w Agłonie – pomimo zimna i deszczu - wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów, nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Franciszek w swej homilii wskazał na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa. A nawiązując do motta łotewskiego etapu swej podróży „Okaż się nam Matką!”, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją za matkę umiłowanemu uczniowi.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził w mocnych słowach.

Ukazując postać Maryi Franciszek podkreślił także konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał, dodając, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Przypomniał też postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Na zakończenie głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna, gdzie spędzi nocleg w nuncjaturze a jutro rano uda się do Estonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem