Reklama

Biały Kruk 1

Urodziny Prymasa Wyszyńskiego

2017-08-04 07:33

A. Bugała


3 sierpnia 1901 r. Stefan Wyszyński, przyszły kardynał i Prymas Polski, urodził się w Zuzeli nad Bugiem, na pograniczu Mazowsza i Podlasia, jako syn miejscowego organisty. Mieszkał tu przez dziewięć pierwszych lat życia.

Od kilku lat przy kościele parafialnym, po drugiej stronie ulicy, działa Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa. Zorganizowano je w zrekonstruowanym drewnianym budynku dawnej wiejskiej szkoły. W pomieszczeniu po lewej stronie odtworzono mieszkanie państwa Wyszyńskich, a po prawej izbę szkolną z początku XX w. Maleńkie muzeum dobrze dokumentuje pierwsze lata życia kard. Wyszyńskiego. Opiekuje się nim miejscowy proboszcz, ks. Jerzy Krysztopa, którego numer telefonu możemy znaleźć na drzwiach budynku. Chętni do odwiedzenia miejsca mogą zadzwonić, a życzliwy chętnie otworzy dom i opowie o miejscu i eksponatach. Na szlakach wakacyjnych podróży warto zaznaczyć Zuzelę, miejsce narodzin Prymasa Tysiąclecia.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Kard. Wyszyński – opiekun duszy narodu i mąż stanu

2018-06-06 12:21

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 23/2018, str. VI

Kiedy zaczęła się niepodległa Polska, on był człowiekiem dorosłym. Całe swoje dorosłe życie to stulecie tworzył i dźwigał na swoich ramionach – powiedział kard. Kazimierz Nycz, otwierając konferencję „Prymas Wyszyński a Niepodległa”

Andrzej Tarwid
– Prymas Wyszyński umiał wyjmować motywy pozytywne nawet z wydarzeń uznanych powszechnie za wydarzenia ciemne. Ofiarę krwi sakralizował. Porównywał ją do ofiary Chrystusa na krzyżu – powiedziała dr Ewa K. Czaczkowska

Znana dziennikarka i historyk dr Ewa Czaczkowska jest autorką książki pt. „Kardynał Wyszyński”. Kiedy biografka analizowała nauczanie Prymasa zauważyła, że stałym elementem w jego kazaniach były odwołania do historii narodu.

– Prymas Wyszyński umiał wyjmować motywy pozytywne nawet z wydarzeń uznanych powszechnie za wydarzenia ciemne. Ofiarę krwi sakralizował. Porównywał ją do ofiary Chrystusa na krzyżu – powiedziała podczas konferencji na UKSW dr Czaczkowska.

Prymas pozytywnie oceniał powstania: listopadowe, styczniowe czy warszawskie. Uważał, że były one koniecznym akcentem w dziejach Polski. I to one wpłynęły na sumienia Polaków.

Interesujące jest jednak to, że pozytywna ocena zrywów niepodległościowych z przeszłości nie przełożyła się nigdy na takie samo podejście do bieżących wydarzeń w PRL. Wręcz przeciwnie. Prymas działał „tonująco”. I w ocenie naukowców robił tak właśnie dlatego, aby kolejne powstanie nie wybuchło.

Jak wytłumaczyć rozbieżność w nauczaniu i w postawie kard. Wyszyńskiego? Ona jest pozorna – oceniła dr Czaczkowska i wyjaśniła: – Czym innym jest moralne uznanie i szacunek do ofiary. A czym innym roztropna analiza aktualnej rzeczywistości.

Z perspektywy czasu dobrze widać, że to polemiści kard. Wyszyńskiego mylili się w diagnozie PRL-owskiej rzeczywstości. I jest to niemal powszechna ocena historyków dziejów najnowszych. Błędne zarzuty stawiali krytycy z „Tygodnika Powszechnego” – o czym w trakcie sympozjum na Bielanach mówił red. Roman Graczyk – czy też intelektualiści skupieni wokół paryskiej „Kultury”.

Radykalizm moralny

Gdzie jednak – poza formacją duchową i wybitnym intelektem – szukać przyczyn tego, że to właśnie kard. Wyszyński potrafił trafniej niż inni ocenić kondycję Polaków?

Dr Michał Białkowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w swoim wystąpieniu przypomniał, że ks. Wyszyński po święceniach kapłańskich (1924 r.) podjął studia na KUL, gdzie obronił doktorat na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych. Potem odbył podróż m.in. po Francji, Belgii i Holandii. Za granicą obserwował funkcjonowanie związków zawodowych oraz stowarzyszeń i ruchów katolickich. Do tego doszła własna posługa duszpasterska, był np. pierwszym kapelanem Stronnictwa Pracy. Zdaniem politologa i historyka z UMK to wiedza i doświadczenie wyniesione z tak różnych miejsc wpłynęły na kształt pierwszych ważnych publikacji przyszłego Prymasa.

– Ks. Wyszyński już od końca lat 20. XX wieku podejmował ocenę kondycji Polaków – powiedział dr Białkowski, który zaanalizował publikację autorstwa Stefana Wyszyńskiego w okresie międzywojennym. – A od początku lat 30. podejmował tematykę społeczną i państwową – dodał.

Z tekstów, do których dotarł dr Białkowski, wyłania się m.in. mocny postulat budowy państwa opartego na radykalizmie moralnym. Wynikał on z diagnozy kryzysu gospodarczego lat 30.

XX wieku.

Przyszły Prymas uważał, że kryzys moralny „stoi u kolebki” kryzysu gospodarczego. A załamanie ekonomiczne pogłębia jeszcze kryzys moralny. Patologie sprzęgają się, ciągnąc ludzi ze zdwojoną siłą ku złu. Wyrwać się z tej spirali można przez zdrową synergię między sacrum a profanum.

– Wynika z tego, że relacje między państwem a Kościołem mają być oparte na zasadzie współdziałania w krzewieniu zasad moralnych, pracę charytatywną – powiedział dr Białkowski o tekstach, które ks. Wyszyński napisał w latach 30. XX wieku.

Jednak w kolejnych latach przyszła wojna. A z nią doświadczenie niemieckiego, faszystowskiego totalitaryzmu, który po 1945 r. został zastąpiony przez rosyjski, bolszewicki totalitaryzm.

Odpowiedzialność za naród

W komunizmie nie mogło być mowy „o zdrowej synergii między państwem a Kościołem”. Ks. prof. Wyszyński doskonale zdawał sobie z tego sprawę, o czym świadczą jego dysertacje jeszcze sprzed 1939 r.

Po wojnie zmieniła się też rola ks. Wyszyńskiego, który przestał być tylko naukowcem. W 1946 r. papież Pius XII mianował go ordynariuszem lubelskim, a 22 października 1948 r. został arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

Według prof. Pawła Skibińskiego Prymas uznawał legalność PRL, na co wskazuje chociażby to, że posiadał wydane mu przez ówczesne państwo kolejne dowody osobiste. Ponadto nawoływał katolików do brania udziału w wyborach. A w 1950 r. podpisał porozumienie z władzami PRL.

– Nie ma wypowiedzi Prymasa, że komuniści rządzą nielegalnie. Ale jest dużo wskazujących, że rządzą źle. Wskazywał na brak suwerenności państwowej i zbliżanie się przez komunistów do zdrady głównej – wyliczał prof. Skibiński i na koniec podkreślił: – Zdaniem Wyszyńskiego, PRL był państwem polskim i państwem niesuwerennym zarazem. Dopiero zrozumienie tej koincydencji pozwala zrozumieć działalność Prymasa.

Jednym z najważniejszych priorytetów kard. Wyszyńskiego było takie działanie, które nie doprowadzi do przelania polskiej krwi. Naukowcy zgromadzeni na konferencji przypomnieli m.in. słowa Prymasa o tym, że „dla ratowania narodu poszedłby na kolanach do Komitetu Centralnego”.

– Prymas nigdy nie chciał być politykiem, a jedynie opiekunem duszy narodu. Stał się jednak mężem stanu – ocenił dr Rafał Łatka z Instytutu Pamięci Narodowej.

Program: Człowiek

We wszystkich przedwojennych pracach ks. prof. Wyszyńskiego pojawia się słowo naród. – Po wojnie idea ogólna narodu także znalazła swój wyraz, kiedy Prymas stał się już współodpowiedzialny – powiedział ks. prof. Jerzy Lewandowski.

Zdaniem autora książki „Naród w nauczaniu kardynała Stefana Wyszyńskiego”, pierwocinami teologii narodu w nauczaniu Prymasa były m.in. sobór w Konstancji i mesjanizm chrześcijański. – Naród polski ma dokonać przeobrażenia ludzkości. Jest powołany przez Boga do ukojenia dziejowych bólów ludzkości. Nie przez rewolucję socjalną. Nie przez zniszczenie przeszłości. Tylko przez organiczne przetworzenie wszystkich energii ludzkich. Przez realizowanie głęboko pojętej miłości chrześcijańskiej – tak według ks. prof. Lewandowskiego kształtowała się mesjanistyczna myśl kard. Wyszyńskiego.

W praktyce oznaczało to wielką „rekatolizację” Polaków. Jej kolejnymi elementami były Jasnogórskie Śluby Narodu, Wielka Nowenna oraz obchody 1000-lecia Chrztu Polski.

– Prymas zdiagnozował kondycję moralną narodu jako zatrważającą. Uważał, że narody giną przez grzech. Receptą jest więc powrót do chrzcielnych zobowiązań – powiedział dr Bartłomiej Noszczak.

W zgodnej ocenie naukowców program realizowany przez Prymasa Tysiąclecia miał charakter uniwersalny. Co więc było jego istotą i jednocześnie, co jest najważniejsze z dzisiejszej perspektywy? – Myślę, że tym programem był człowiek – powiedział prezes IPN Jarosław Szarek i podkreślił: – Jeżeli człowiek będzie podlegał swoim słabościom, namiętnościom, wadom, to nie będziemy niepodlegli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zmiany personalne w diecezji

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 27/2010

23 czerwca w siedzibie Kurii diecezjalnej w Sosnowcu bp Grzegorz Kaszak - ordynariusz diecezji sosnowieckiej wręczył kapłanom nowe nominacje

Pierwsze nominacje z rąk Księdza Biskupa otrzymali neoprezbiterzy. I tak: ks. Paweł Gielec rozpocznie pracę w charakterze wikariusza w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu; ks. Łukasz Gładki będzie pracował w parafii św. Wojciecha w Czeladzi; ks. Micha Gogól został skierowany do parafii Miłosierdzia Bożego w Jaworznie; ks. Rafał Gzyl będzie pracował w parafii św. Katarzyny w Wolbromiu; ks. Andrzej Krupa w parafii NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym; ks. Przemysław Szot został skierowany do parafii św. Mikołaja w Targoszycach.
Później przyszedł czas na zmiany na stanowiskach proboszczów i administratorów parafii. Zmiany wikariuszowskie zostały przekazane księżom dziekanom, którzy w swoich dekanatach oznajmili je zainteresowanym księżom.
W sumie w tym roku zmiany personalne objęły 80 księży - proboszczów, wikariuszy, kapelanów. Najwięcej, bo 65 zmian, Biskup sosnowiecki dokonał wśród księży wikariuszy. Na stanowisku proboszcza było 16 zmian. Z wikariatu na administratorów Ksiądz Biskup mianował 7 księży: ks. Krzysztof Miśta został administratorem parafii pw. Świętych Judy i Tadeusza w Sosnowcu-Borze; ks. Jarosław Piekarz będzie pełnił obowiązki administratora w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Łazach; ks. Paweł Rozpiątkowski będzie administrował parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie; ks. Jacek Sablik podejmie się budowy kościoła pw. św. Faustyny w Będzinie; ks. Wojciech Tkacz został administratorem w parafii św. Andrzeja Boboli w Bukownie, ks. Jan Wadas w parafii św. Jana Chrzciciela w Bukownie, zaś ks. Grzegorz Walczak został administratorem parafii w Pyrzowicach.
Pasterz Kościoła sosnowieckiego dokonał także zmiany proboszczów administratorów pomiędzy parafiami. I tak: ks. Mieczysław Miarka został proboszczem parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu; ks. Józef Stemplewski będzie pełnił obowiązki proboszcza w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie; ks. Zygmunt Skipirzepa został administratorem w parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce; ks. Krzysztof Płatek będzie pełnił obowiązki administratora w parafii NMP Wspomożycielki Wiernych w Sosnowcu-Juliuszu; ks. Antoni Kazior został administratorem w parafii Wniebowzięcia NMP w Jeżówce, a ks. Leszek Kleszcz w parafii św. Marcina w Porębie Górnej.
Dwóch księży ze stanowiska proboszcza przeniesionych zostało na urząd kapelanów szpitali w Sosnowcu i Czeladzi. Są to ks. Jacek Doroszewski i ks. Jacek Kalkowski. Z urzędu administratora parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce odwołany został ks. Krzysztof Bendkowski, który pozostaje nadal dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Na emeryturę przeszło 4 proboszczów: ze względu na wiek - ks. Stefan Rogula, ks. Włodzimierz Surmiński i ks. Adam Bartkiewicz, a ze względu na stan zdrowia: ks. Waldemar Gawron.
Ważne zmiany dokonały się w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Nowym rektorem został mianowany ks. Mariusz Trąba. Zastąpił on, piastującego od17 lat tę funkcję, ks. Włodzimierza Skocznego. Z seminarium odszedł również ojciec duchowny - ks. Andrzej Żuławiński. Będzie on pełnił funkcje Duszpasterza Akademickiego w miejsce ks. Pawła Sobierajskiego. Nowym ojcem duchownym został ks. Piotr Madeja. Zaś nowym prefektem seminarium został ks. Konrad Kościk.
Ważkie zmiany zaszły na urzędach diecezjalnych: ks. Tomasz Folga został zastępcą Dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Ks. Michał Borda został wicedyrektorem Wydziału Katechetycznego. Ks. Gabriela Molęckiego skierowano do pracy w Sądzie Biskupim w pełnym wymiarze godzin. Ks. Paweł Pielka oprócz funkcji wikariusza będzie pełnił urząd audytora Sądu Biskupiego. Ks. Stefan Rogula zostanie spowiednikiem przy bazylice św. Andrzeja w Olkuszu. Jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji, to w tym roku na studia został skierowany jeden kapłan: ks. Stanisław Kołakowski będzie zgłębiał duchowość w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: wystawa o wielkim misjonarzu Afryki, ks. kard. Adamie Kozłowieckim SJ

2018-06-25 19:23

Małgorzata Czekaj

W Krakowie w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego 25 czerwca otwarto czasową wystawę „In nomine Domini” o ks. kard. Adamie Kozłowieckim SJ.

Małgorzata Czekaj

Wielki człowiek, zakonnik i misjonarz – w okresie II wojny światowej więziony jako kapłan w niemieckich obozach koncentracyjnych w Auschwitz i Dachau, tuż po wyzwoleniu, w 1946 r. wyjechał na misje do Rodezji Północnej (dzisiejszej Zambii) i spędził tam 61 lat swojego życia, poświęcając się pracy duszpasterskiej i służbie najuboższym, lecząc, edukując, walcząc o prawa Zambijczyków.

Małgorzata Czekaj

W 1955 r. został biskupem i wikariuszem apostolskim w Lusace; w 1998 r. św. Jan Paweł wyniósł go do godności kardynalskiej. Gdy Zambia odzyskała niepodległość, na własną prośbę zrezygnował z urzędu, ponieważ uważał, że suwerenne państwo powinno mieć swojego czarnoskórego przedstawiciela w hierarchii Kościoła. Sam, będąc arcybiskupem, wrócił do pracy duszpasterskiej jako zwykły misjonarz.

Zmarł w Afryce 28 września 2007 r., przeżywszy 96 lat. Wystawa, którą można obejrzeć w Muzeum UJ do 14 lipca, pokazuje życie i posługę kard. Kozłowieckiego. Jej celem jest upowszechnienie wiedzy o tym wyjątkowym, wciąż zbyt mało znanym w Polsce, kapłanie, w Zambii – kochanym, szanowanym i uznanym już za życia za świętego.

Relacja z otwarcia wystawy ukaże się w „Niedzieli” małopolskiej na 8 lipca 2018r.

Małgorzata Czekaj
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem