Reklama

Pielgrzymkowe menu dla malucha - rady ekspertów

2017-08-07 15:37

irb, tk / Warszawa

fotolia.com

Rodzice planujący zabrać na pielgrzymkę dzieci w wieku przedszkolnym powinni zadbać o odpowiednie posiłki jakie maluchy będą spożywać po drodze - przypominają eksperci ds. żywienia. Ważne, by były one pełnowartościowe, zróżnicowane i dodawały energii - podkreślają edukatorzy żywieniowi programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy”. Publikujemy garść praktycznych porad dotyczących pielgrzymkowego menu dla malucha

Dawka energii

„By zwiększyć swoją wydajność energetyczną, korzystne będą pełnowartościowe posiłki, które składają się z białka, złożonych węglowodanów, witamin i dodatku tłuszczu. Mogą to być kanapki z razowego chleba z naturalnym masłem, dobrej jakości szynką czy domowej roboty pastą: jajeczną lub warzywną. Zawsze warto wzbogacić je liściem sałaty, kawałkiem pomidora, rzodkiewki czy ogórka. Doskonale sprawdzą się również naleśniki z mąki razowej w wersji wytrawnej lub na słodko z twarożkiem i owocami” – radzi edukator żywieniowy programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy” Maria Paluczek.

By uzupełnić energię podczas długiej wędrówki, uczestnicy pielgrzymek często sięgają po łatwo dostępne przekąski w postaci słodyczy. Chętnie spożywają je nie tylko dzieci, ale także rodzice. Niestety słodycze nie dostarczają organizmowi nic poza „pustymi kaloriami”, których należy unikać, ponieważ sprzyjają m.in. odkładaniu tkanki tłuszczowej.

Reklama

„Zamiast kolejnego batonika, alternatywą mogą być orzechy, ziarna słonecznika lub suszone owoce. Jako przekąska doskonale sprawdzą się też świeże warzywa i owoce. Pomagają podnieść poziom glukozy we krwi w czasie marszu. Nie brakuje ich latem, a jednocześnie stanowią dobre źródło energii między posiłkami. Oczywiście owoce i warzywa należy dokładnie umyć przed spożyciem” – podkreśla edukator żywieniowy Bożena Moćko. Warzywa są niezbędnym elementem zbilansowanej diety małego dziecka. Dzieci po 1. roku życia powinny spożywać ich 5 porcji dziennie. Tymczasem, według wyników najnowszego badania przeprowadzonego przez Instytut Matki i Dziecka, prawie 90% dzieci w tym wieku otrzymuje w codziennej diecie za mało warzyw.

Pielgrzymkowy plecak pełen pyszności

Dobrym rozwiązaniem na krótką, jednodniową pielgrzymkę z maluchem jest uprzednie przygotowanie posiłków w domu. W tym przypadku rodzice decydują jakie produkty spakują i w pełni kontrolują ilość przypraw stosowanych podczas gotowania. „Przyrządzając posiłki na drogę, warto wybrać świeże półprodukty. Wówczas straty witamin i składników mineralnych są mniejsze, a przygotowany posiłek będzie zdatny do spożycia przez dłuższy okres” – radzi Bożena Moćko. Doskonałym rozwiązaniem w czasie wędrówki z małym dzieckiem jest bezpieczna żywność przeznaczona specjalnie dla niemowląt i małych dzieci, która posiada oznaczenie wieku na opakowaniu. Takie posiłki są gwarancją odpowiedniej jakości, a ich skład i konsystencja są dopasowane do specjalnych potrzeb malucha.

Fast food omijaj szerokim łukiem

Budki z jedzeniem typu fast food to typowe, często oblegane punkty na trasie wędrówki. Jednak, szczególnie będąc z dzieckiem, należy je omijać. Spożywanie hot-dogów, frytek czy hamburgerów przy wzmożonym i długotrwałym wysiłku jest niewskazane w przypadku dorosłych, a tym bardziej w przypadku małych dzieci. Bożena Moćko przypomina dlaczego powinniśmy wykluczyć tego typu produkty z pielgrzymkowego menu. „Ta specyficzna grupa kalorycznej, wysoko przetworzonej żywności, obfitującej w tłuszcze typu trans, jest uboga w błonnik, składniki mineralne czy niezbędne witaminy. Będzie sprzyjała kłopotom trawiennym i nie pomoże zregenerować utraty sił. W czasie obróbki termicznej w żywności o wysokiej zawartości skrobi powstaje akryloamid (w produkcji frytek czy chipsów), który naukowcy uznali za substancję rakotwórczą. We frytkach znajduje się duża ilość izomerów trans kwasów tłuszczowych (6,4%), które występują także w pizzy (1,32%) oraz w hamburgerach (0,46%). Zwiększone spożycie tłuszczów trans przyczynia się do rozwoju chorób dietozależnych. Za wykluczeniem z menu malucha tego typu dań przemawia też ilość dodawanej do nich soli. Jedna porcja żywości typu fast food (80 g) może zawierać odpowiednio 1,2-2,6 g soli kuchennej. Jednocześnie jej spożycie nie powinno przekraczać 3-4 g na dzień. W przypadku spożycia jednego kawałka pizzy dzienna norma jest realizowana w około 24%, a gdy zjedzona zostanie cała pizza – aż w 144%. Zatem zanim pozwolimy dziecku sięgnąć po produkt typu fast food, warto zastanowić się, czy chcemy narażać jego zdrowie na szereg związków, które mogą bardzo negatywnie odbić się na jego zdrowiu teraz (m.in. nadwaga, otyłość, różne zaburzenia wynikające z niedoborów witamin i składników mineralnych) i w dorosłym życiu”.

Woda, woda i jeszcze raz woda!

„To, o czym nie można zapomnieć pakując torbę na pielgrzymkę, to woda – szczególnie w upalne dni. Aby zachęcić dzieci do picia wody można przelać ją do kolorowej butelki, kubeczka ze słomką lub do bidonu (np. z ulubioną postacią z bajki), dodać miętę, cytrynę lub dorzucić świeże owoce, np. truskawki lub kawałki arbuza” – radzi Maria Paluczek. Czysta woda jest najlepsza do zaspokojenia pragnienia. Ważne, by zawsze była pod ręką. Dzięki temu w każdej chwili rodzic i dziecko będą mogli zaspokoić pragnienie. Kolorowe napoje czy soki owocowe nie powinny zastępować wody, gdyż ze względu na dużą zawartość cukrów mogą hamować apetyt, a w nadmiarze powodować otyłość czy próchnicę.

***

Program „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy” współtworzony jest przez Fundację Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego, Fundację NUTRICIA, Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Instytut Matki i Dziecka oraz Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości.

Celem programu jest wzrost świadomości na temat roli żywienia w 1000 pierwszych dni już od poczęcia wśród pracowników żłobków i przedszkoli oraz rodziców, promowanie zrównoważonej diety oraz kształtowanie u dzieci właściwych nawyków żywieniowych.

Program „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy” jest laureatem prestiżowego konkursu „Edukacyjne działania biznesu. Lista najbardziej znaczących inicjatyw” na inicjatywy edukacyjne 2016. Placówka może dołączyć do programu przez zarejestrowanie się na stronie internetowej www.zdrowojemy.info.

Tagi:
dzieci jedzenie pielgrzymka 2017

Dzieci, które potrzebują miłości

2018-04-21 21:01

Pan Kazimierz Szałata odwiedził Wybrzeże Kości Słoniowej i spotkał się 21 kwietnia br. w miejscowości Divo z dziećmi chorymi na najbardziej zjadliwą postać trądu "ulcère de Buruli".

Archiwum Kazimierza Szałaty
Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z Wybrzeża Kości Słoniowej

Z dziećmi, które pragną uwagi i ciepła, spędził cały dzień. – Warto było spędzić 14 godzin w samolocie do Abidżanu, a później jeszcze kilka godzin w samochodzie po bezdrożach Afryki - pisze p. Kazimierz Szałata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Senator Jackowski: Jestem wstrząśnięty słowami posłanki PiS o aborcji

2018-04-25 07:00

ARTUR STELMASIAK: - Koleżanka z Pana klubu parlamentarnego Joanna Lichocka zaatakowała obywatelski projekt ustawy Zatrzymaj Aborcję i jego przedstawicielkę Kaję Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Artur Stelmasiak

Dr Jan Maria Jackowski, senator klubu PiS: - Ta wypowiedź poseł Joanny Lichockiej mną wstrząsnęła, bo ona nawet nie odnosiła się do materii proponowanej ustawy i zostały użyte w niej sformułowania, które są niedopuszczalne. Wnioski płynące ze słów pani poseł są jasne: eugeniczne ludobójstwo jest lepszym sposobem na rozwiązywanie problemów, niż dbałość o prawa człowieka, każdego człowieka.

- Przypomnę kilka użytych sformułowań, których użyła poseł Joanna Lichocka podczas swojego weekendowego wystąpienia, bo w mediach społecznościowych pochwaliła się zapisem całej swojej wypowiedzi na portalu www.bochnianin.pl. Stwierdziła, że "obecna ustawa bardzo dobrze chroni życie" i mówiła, że Zatrzymaj Aborcję jest skazywaniem kobiet na "donoszenie ciąży potworkowatej". Zadeklarowała, że obywatelski projekt jest nieludzki i nie będzie za nim głosować. Czy nie jest to język skrajnej lewicy i czarnych protestów?

- Dlatego kierownictwo PiS powinno stanowczo zareagować, bo takie wypowiedzi posła tej partii powodują, że wśród ludzi wierzących i innych wrażliwych na sprawy ochrony życia, rządzące ugrupowanie staje się niewiarygodne. Przecież mamy większość w obu izbach parlamentu i możemy projekt Zatrzymaj Aborcję przegłosować, a prezydent Andrzej Duda deklarował dla niego poparcie i obiecał, że tę ustawę podpisze.

- Od pewnego czasu obserwuję jednak dystansowanie się niektórych polityków PiS wobec tej ustawy, ale teraz posłanka tego ugrupowania przeprowadziła totalny atak. Czy to nowa strategia PiS?

- Mam nadzieję, że nie. Przypomnę że czołowi politycy PiS oraz sam prezes Jarosław Kaczyński mówili, że przesłanka eugeniczna jest absolutnie do wyeliminowania z polskiego prawa.

- Teraz działacze pro-life przynieśli do sejmu prawie milion podpisów popierających deklarację szefa rządzącej partii, ale nie widzę zachwytu wśród polityków PiS.

- Tak. Ta ustawa jest dokładnie taka, o jakiej mówił prezes Jarosław Kaczyński. I dlatego nie dziwię się, że wyborcy oraz osoby, które popierają życie czują się zniecierpliwione, a nawet oszukane przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie dziwię się też, że w obecnej sytuacji poparcie dla partii rządzącej spada. Jestem wręcz zaskoczony, że nie ma reakcji kierownictwa PiS na wypowiedzi posła tej partii. Te słowa powodują słuszne oburzenie katolików, którzy są elektoratem PiS i wynieśli tę partię do władzy.

- A czy słowa posłanki Lichockiej nie są znakiem tego, że PiS skręca na lewo?

- Nie chcę się wypowiadać w tej kwestii. Powiem tylko tyle, że część zawiedzionych wyborców utwierdza się w przekonaniu, że PiS nie doprowadzi do poprawy ochrony życia w Polsce, a jeżeli ono nastąpi to tylko w wyniku Trybunału Konstytucyjnego, a nie głosowań w Sejmie.

- Ale przecież Kaja Godek w 2013 roku reprezentowała w Sejmie taki sam projekt zakazu aborcji eugenicznej. Wówczas posłowie PiS jej słowa skwitowali owacją na stojąco. Co się od tego czasu zmieniło w polityce Prawa i Sprawiedliwości?

- Niestety to zestawienie pokazuje, że jest tendencja w partii rządzącej, by instrumentalnie posługiwać się elektoratem konserwatywnym. I dlatego kierownictwo PiS powinno się zastanowić dlaczego spada poparcie dla obozu dobrej zmiany.

- Wcześniej pani marszałek Renata Mazurek z PiS arogancko wypowiadała się o Kai Godek. Teraz inna ważna posłanka partii rządzącej przeprowadza frontalny atak na ustawę popartą przez wszystkich polskich biskupów. Czy mówienie, że ta ustawa jest "nieludzka" nie jest pośrednim atakiem na nauczanie Kościoła?

- Te coraz częstsze ataki są dla mnie bardzo bolesne, bo przecież pani Kaja Godek była niegdyś bardzo szanowana w szeregach PiS.

- Tuż przed wyborami w 2015 roku PiS jednogłośnie poparł dużo lepszą ustawę o całkowitym zakazie aborcji. Kilka tygodni później wygrał wybory, a Polacy dali im samodzielną większość.

- Z tego przykładu władze PiS powinny wyciągnąć odpowiednią lekcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Fundacja Mamy i Taty organizuje protest w obronie Alfiego Evansa

2018-04-25 11:25

lk / Warszawa (KAI)

Fundacja Mamy i Taty organizuje trzydniowy wieczorny protest w obronie 2-letniego Alfiego Evansa, chłopczyka z poważnym uszkodzeniem mózgu, którego odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Protest odbędzie się pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. Protest będzie miał charakter pokojowy, a jego organizatorzy chcą pokazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka. - Warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego - powiedział KAI Marek Grabowski z Fundacji Mamy i Taty.

Alfie Evans/Facebook

"Protest ma charakter spontaniczny, powstał po moich rozmowach ze znajomymi. Wszystkich nas poruszyła sprawa tego małego chłopca. Pomyśleliśmy, jak sami byśmy zareagowali jako rodzice, gdyby spotkała nas taka sytuacja. Nie możemy pojechać do Wielkiej Brytanii, ale uznaliśmy, że warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego, a najlepszy miejscem do wyrażenia tego będzie ambasada Wielkiej Brytanii" - powiedział KAI Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja apeluje, by przybyć na protest prywatnie, bez barw partyjnych, a nawet przynależności do organizacji pozarządowych. Odbywać się on będzie codziennie od środy do piątku od godz. 22.00 do godz. 1.00 w nocy pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przy ul. Kawalerii 12 w Warszawie.

"Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji pozarządowych. Alfie Evans - jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live" - apelują na Facebooku organizatorzy protestu.

Protest ma charakter pokojowy, nie są przewidziane żadne wystąpienia. Organizatorzy rozważają jedynie skierowanie na ręce urzędników ambasady symbolicznego listu, w którym wyrażają swoje poparcie dla rodziców Alfiego Evansa i dla samego chłopca. - Chcemy, aby po naszym proteście pozostał ślad w postaci odnotowania go w notatce służbowej przesyłanej do kraju, tak aby ambsasada nie mogła przejść wobec tego faktu obojętnie - dodał Marek Grabowski.

"Chcemy wskazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka, zwłaszcza w sytuacji, gdy inne placówki medyczne oferowałyby pomoc. Uważamy, że jest to wyjątkową niesprawiedliwością, czy wręcz podłością, aby tego im zabraniać" - podkreślił prezes Fundacji Mamy i Taty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem