Reklama

Biskupi Grecji do papieża Franciszka: jesteśmy z Tobą w obliczu przeciwności

2017-08-08 14:59

pb (KAI/settimananews.it) / Ateny

Grzegorz Gałązka

Katoliccy biskupi Grecji wysłali do papieża Franciszka list, w którym zapewniają go o swej solidarności z nim i jego nauczaniem w obliczu przeciwności, jakie napotyka w pełnieniu posługi Piotrowej, „niekiedy także ze strony tych, którzy powinni być jego współpracownikami”.

Piszą o smutku, jaki wywołują „sprzeciwy wobec jego słów pasterza Kościoła powszechnego, ale także sprzeciwy wobec jego linii duszpasterskiej, która powinna stać się linią duszpasterską całego Kościoła, gdyż jest linią przepojoną duchem Ewangelii”.

Greccy biskupi współodczuwają ból, jaki to papieżowi sprawia oraz modlą się o siły i Boże wsparcie dla niego. Deklarują, że przyjmują nauczanie Franciszka wyrażone zarówno słowami, jak i konkretnymi czynami, gdyż to jego „Duch Święty, za pośrednictwem konklawe, dał swemu ludowi” jako „widzialny fundament jedności w wierze i komunii w miłości”.

Przyjmują szczególnie papieskie nauczanie o małżeństwie i rodzinie, wyrażone „w sposób autorytatywny w posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Podkreślają że jest ono „w pełni zgodne z nauczaniem Apostołów i świętych Ojców Wschodnich, podzielanym w tej dziedzinie także przez wschodnie Kościoły prawosławne”.

Reklama

Dodają, że nie tylko biskupi, ale także księża, zakonnicy, zakonnice i wierni świeccy kochają papieża i z szacunkiem przyjmują jego słowa. Podziwia go również „lud prawosławny”, który jest zdumiony jego działaniami na rzecz ubogich, najsłabszych i natychmiastowym kontaktem, jaki nawiązuje on z wiernymi.

- Ojcze Święty, dziękujemy Ci za wszystko, co dajesz całemu Kościołowi - napisali greccy biskupi.

Ich list, datowany 11 lipca, został opublikowany 8 sierpnia przez włoski portal settimananews.

Tagi:
Grecja biskupi Franciszek

Katolicki arcybiskup Aten: Grecja na drodze do zagłady

2017-02-22 21:33

RV / Ateny / KAI

Polityka wspólnoty międzynarodowej względem Grecji musi ulec zmianie, ponieważ prowadzi do zagłady całego kraju i wszystkich jego mieszkańców – uważa rzymskokatolicki arcybiskup Aten Sevastianos Rossolatos.

Kostas Koufogiorgos/pl.fotolia.com

Podkreśla on, że wskutek popełnionych w ostatnich latach błędów gospodarka tego kraju została wyniszczona, a państwo doprowadzone do bankructwa. „Podnosi się opodatkowanie i tnie się wydatki. W ten sposób wszyscy stali się żebrakami” – podkreśla katolicki hierarcha. Przyznaje on, że również Kościół nie ma już środków na prowadzenie działalności duszpasterskiej i charytatywnej. Żyje dzięki pomocy napływającej z innych krajów Europy. Co znamienne, jak zaznaczył abp Rossolatos, najbardziej hojne okazują się episkopaty najbiedniejszych krajów naszego kontynentu.

„Cierpimy na skutek dyktatury, która wysysa z nas krew. Sami już nie wiemy, co robić dalej. Oczywiście, reformy są niezbędne. Obawiamy się jednak, że zanim dojdzie do reform, wszyscy wymrzemy. Osobiście nigdy nie mogę wyjść z domu bez pieniędzy, bo na każdym kroku napotykam bezdomnych i żebraków. Nie mogę się do nich obracać plecami. Ludzie są zrozpaczeni. Wiele rodzin, wielu młodych żyje jedynie dzięki emeryturom rodziców i dziadków. A emerytury są nieustannie obniżane. Na skutek kryzysu Grecję opuściło już 400 tys. młodych, niemal wszyscy z wyższym wykształceniem. A zatem my kształcimy kadry dla innych krajów. To pokazuje, w jak rozpaczliwej sytuacji znajduje się nasze państwo” – powiedział Radiu Watykańskiemu katolicki arcybiskup Aten.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Piacenza: w życiu kapłana mogą być trudne chwile

2018-07-22 14:36

vaticannews / Watykan (KAI)

Na trudny kontekst kulturowy, który może prowadzić do problemów w życiu kapłana oraz na potrzebę modlitwy osobistej każdego księdza, a także ludu w intencji swoich pasterzy zwrócił uwagę kard. Mauro Piacenza, komentując papieską intencję modlitewną na ten miesiąc.

Bożena Sztajner

Franciszek prosi – przypomnijmy – „aby kapłani, którzy w trudzie i samotności żyją swoją pracą duszpasterską, czuli się wspomagani i pokrzepiani przez przyjaźń z Panem i braćmi”. Emerytowany prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa podkreślił, że Jezus chce być blisko swojego ludu, szczególnie poprzez kapłanów. Aby to było możliwe, kapłani muszą się czuć wspomagani i pokrzepiani przez przyjaźń z Jezusem i braćmi, o co apeluje Papież w intencji na lipiec. Życie kapłana bywają też bowiem chwile bardzo trudne.

"Kapłan przeżywa też momenty bardzo trudne, ale nie dlatego, że kapłaństwo już się przeżyło. Wynika to bowiem także z kontekstu kulturowego, gdzie wszystko jest relatywne i nic nie jest absolutne, gdzie nie patrzy się w górę. W takiej sytuacji wszystko może wydawać się wielkim chaosem, a kapłan osobą niepotrzebną – stwierdzi kard. Piacenza w rozmowie z Radiem Watykańskim.

Zdaniem purpurata konieczna więc jest przede wszystkim modlitwa, która podtrzymuje i umacnia, a potem także uwrażliwia, na co zwraca uwagę obecna intencja modlitewna, aby pomyśleć o kapłanie, który w tym kontekście może się poczuć samotny. "W takiej atmosferze kapłan może być uważany za osobę niemal zbędną, a on sam może czuć się niepotrzebny. Byłoby to dla niego wielką tragedią” - powiedział kardynał.

Kard. Piacenza przestrzegł także kapłanów przed utratą relacji z Bogiem. Kiedy jej zaczyna brakować łatwo o upadek. W tym kontekście podkreślił więc ogromną rolę osobistej modlitwy każdego kapłana, której szczyt stanowi Eucharystia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem