Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Zmarła wielki obrońca życia – Galina Maslennikowa

2017-08-09 15:09

Ewa H. Kowalewska

W szpitalu św. Aleksieja w Moskwie 7 sierpnia 2017 r. zmarła Galina Maslennikowa. Była wielkim obrońcą życia, terapeutą rodzinnym, zaangażowanym nauczycielem naturalnych metod rozpoznawania płodności. Uratowała przed aborcją tysiące dzieci, wiele małżeństw uchroniła przed rozwodem. Przez lata prowadziła Centrum Rodziny w ramach Duszpasterstwa Rodzin w Koście katolickim w Moskwie. Założyła też Niezależny Instytut Rodziny i Demografii, którego była dyrektorem. Blisko współpracowała z prawosławnymi obrońcami życia. Przez ponad 20 lat reprezentowała Human Life International w Rosji.

Galina Maslennikowa

Polub nas na Facebooku!

Z Taszkientu przez Chiny do Nowosybirska

Historia życia Galiny jest zadziwiająca. Jej ojca skazano na roboty w syberyjskich kopalniach za zatajenie szlacheckiego pochodzenia, gdy starał się o przyjęcie na studia. Jej matka dobrowolnie pojechała mężem. Po wybuchu wojny ojca Galiny zrehabilitowano, rodzice wrócili do Leningradu i trafili na najgorszy czas oblężenia i głodu. Przeżyli cudem. Po wojnie ojciec dostał nakaz pracy i jako geolog szukał złóż uranu w Uzbekistanie. Galina urodziła się w Taszkiencie. Towarzyszyła rodzicom w wyprawach geologów przez góry Ałtaj. Chodziła nawet do chińskiego przedszkola. Jednak zesłanie pozostawiło ślady na zdrowiu ojca. Zmarł na zawał serca, gdy Galina miała 14 lat. Mama poszła szybko za nim. Galina została sama, wychowywał ją komsomoł.

O Panu Bogu nie wiedziała nic

Reklama

Była bardzo zdolna, więc skierowano ją na wyższe studia cybernetyki do Nowosybirska. Tam poznała swojego męża. Nakaz pracy zmusił ją do zamieszkania we Lwowie. Miała dwie córki: Oksanę i Aleksandrę. Cywilne małżeństwo się rozpadło, była kompletnie zagubiona, bo w rodzinnym domu dla bezpieczeństwa nie rozmawiano o wierze. Znalazła miejsce wytchnienia w lwowskiej katedrze. Nie miała odwagi wejść do środka, stała tylko w cieniu pod chórem przy wejściu. Mówiła: dla mnie tam był kosmos, wolna przestrzeń i świeży powiew. Stawała tam, szukając prawdy i pocieszenia, przez 17 lat!

Przyszły czasy pierestrojki i Kościół zaczął się odradzać. Galina odczuwała potrzebę chrztu, jako Rosjanka uznała, że jej miejsce jest w Kościele prawosławnym. Przygotowywała się do chrztu w cerkwi, w końcu jednak zwróciła się do księdza katolickiego. Wówczas pracowali tam franciszkanie. Galina rozpoczęła katechumenat. Chrzest Galiny z córkami odbył się w dniu św. Mikołaja w katedrze lwowskiej.

List do Matki Bożej

Niedługo później oo. franciszkanie zorganizowali pielgrzymkę do Częstochowy. Galina po raz pierwszy w życiu znalazła się przed obliczem Ikony Jasnogórskiej. Zawsze mówiła, że to jedyne miejsce na świecie, gdzie można napisać list do Matki Bożej. Prosiła w nim o wiele, ale najważniejszą prośbą była odpowiedź na pytanie: kim ja jestem i co powinnam robić? Jak wspominała, szybko dostała to, o co prosiła. Wtedy do Lwowa przyjechał dr Antun Lisec z Chorwacji z misją pro-life. Tak zaczął się kontakt Galiny z Human Life International i jej misja.

Skończyła studia zaoczne z psychoterapii, zaliczyła szkolenia, prowadzone przez HLI – Europa w Polsce. Została pierwszym instruktorem naturalnego planowania rodziny w Rosji. Human Life International dofinansowało jej naukę w Podyplomowym Studium Rodziny na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Po ukończeniu studium na kilka dni przyjechała do Gdańska, aby omówić dalszą współpracę z HLI Polska. Okazało się wówczas, że dzieje się z nią coś niedobrego i trafiła do szpitala. Po zbadaniu krwi, lekarze zdziwili się, że ona jeszcze żyje. Okazało się, że jedzenie rozdawała dzieciom w sąsiedztwie, bo były głodne. Przez rok żywienia się tylko chlebem i herbatą miała dramatyczną anemię. Przyjazd do Gdańska był opatrznościowy.

Kim jestem?

Mówiła: Prosiłam Maryję, aby mi dała znać, kim jestem. Nie można żyć bez narodowości. Każdy ma prawo mieć swoją ojczyznę. Zrozumiała, że jej ojczyzną jest Rosja i chciała tam wrócić. Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, Ukraina stała się osobnym państwem, a Galina jej obywatelką. Problem polegał na tym, że urodziła się w Uzbekistanie, a do pracy skierowano ją na Ukrainę, nie miała więc prawa do powrotu do Rosji. Napisała podanie, ale jej odmówiono. Wtedy podarowała konsulowi swój wiersz zaczynający się od słów: I co powinnam robić, kiedy jestem Ruska? Wiersz był złożony z samych idiomów i pełen typowej rosyjskiej nostalgii. Konsul się wzruszył i wysłał ten list razem z odwołaniem. Galina z córkami mogła przenieść się do Moskwy.

Centrum Rodziny

Galina od razu zaangażowała się w pracę dla Duszpasterstwa Rodzin przy parafii katedralnej Niepokalanego Poczęcia NMP w Moskwie. Było wiele trudności, dużo niezrozumienia, ale też wiele satysfakcji i sukcesów. Najpierw do dyspozycji miała jedno pomieszczenie w podziemiu kościoła. Później, gdy powstał budynek kurii, miała swój gabinet. Tam mógł przyjść każdy. Zawsze też prowadziła elementarną ewangelizację. Tłumaczyła, otwierała ścieżki. Tysiące małżeństw mają jej wiele do zawdzięczenia. Potrafiła pochylić się nad cierpiącym, poranionym człowiekiem. Rozumiała go, bo sama wiele przeszła. Organizowała też konferencje, sympozja i różne warsztaty poświęcone rodzinie. Była znakomitym wykładowcą i niezastąpionym ekspertem.

Galina była niestrudzona. Podróżowała po Rosji, ale też wielokrotnie odwiedzała Polskę, występowała w Radio Maryja, dając świadectwo swojego nawrócenia i swojej pracy. Prowadziła kursy w Kazachstanie, Uzbekistanie, na Białorusi, na Łotwie, na Ukrainie, a nawet w Niemczech. W Kirgistanie przeszkoliła wszystkich lekarzy rodzinnych. Przez ostatnie 20 lat przeszkoliła według systemu Human Life International Europa kilkadziesiąt tysięcy liderów, a może i więcej.

Związała świat fatimskim różańcem

Głęboka wiara była dla niej drogą i tarczą. A trudności i przeciwności nie brakowało. Nie wszyscy ją rozumieli, bo dla nich była zbyt uczciwa, nie zabiegająca o pieniądze, za poważnie traktująca swoją wiarę i obronę życia, o trudnej do pojęcia dla osób postronnych głębokiej, mistycznej duchowości.

Peregrynacja Ikony Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu” przez świat w obronie życia była dla Galiny niezwykle ważnym wydarzeniem. Była obecna na Jasnej Górze podczas poświęcenia peregrynującej Ikony i składała w języku rosyjskim Akt Powierzenia Matce Bożej Ochrony Cywilizacji Życia i Miłości. Z własnej inicjatywy pojechała z Matką Bożą aż do Władywostoku, jak mówiła, aby ktoś cały czas odmawiał różaniec. Stając z Ikoną nad brzegiem Oceanu Spokojnego wrzuciła do wody różaniec, który dostała w upominku w Fatimie.

Uratowała tysiące dzieci!

Pracowała dla Pana Boga często bez wynagrodzenia, żyjąc bardzo ubogo, nawet nie dojadając. Jej wielkie dzieło było budowane w pokorze i bez rozgłosu. Zwłaszcza ruchy pro-life w wielu krajach Europy Wschodniej i byłego Związku Radzieckiego mają jej bardzo wiele do zawdzięczenia. Chorowała i zmarła w wielkim cierpieniu, ale jeszcze w czerwcu pojechała na Łotwę, aby tam kontynuować prowadzenie szkolenia dla liderów. To był ostatni prowadzony przez nią kurs.

Zaczynała, gdy aborcja w Rosji była najpopularniejszą metodą planowania rodziny, a przeciętna kobieta miała 7 aborcji w swoim życiu. Dzisiaj w Rosji wiele osób rozumie, że przerywanie ciąży jest wielkim złem. Mówi o tym przede wszystkim Kościół prawosławny. Wprowadzono zmiany w prawie ograniczające prawo do aborcji, ale problem nadal pozostaje otwarty.

Żegnaj Galinko!

Niechaj Pan Bóg wprowadzi Cię do Krainy Życia!

W imieniu KPLŻ

Ewa H. Kowalewska

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia

Human Life International - Polska

Działy: Społeczeństwo

Tagi: zmarli

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Polityk, który pozostał człowiekiem EDYTORIAL

Wszystko, co ludzi integruje w dobrym doświadczeniu miłości jest istotne. Panu Bogu zależy, byśmy byli jedno i ciągle nam daje szanse zebrania się do wspólnoty – wokół... »
Abp Grzegorz Ryś

Reklama


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas