Reklama

Kalendarz katolika patrioty 2019

Abp Hoser: Bez Boga Europa nie przetrwa

2017-08-09 19:21

mag / Studzianna

RAZEM TV

Bez Boga Europa nie przetrwa – ostrzegł abp Henryk Hoser. Zgodnie z tradycją we święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, Edyta Stein – dziewicy i męczennicy, patronki starego kontynentu bp warszawsko-praski spotkał się z uczestnikami Pieszej Praskiej Pielgrzymki Rodzin Totus Tuus w sanktuarium Świętej Rodziny w Studziannej, gdzie odprawił dla nich uroczystą mszę św.

W homilii abp Hoser zachęcał do budowania swojego życia osobistego i rodzinnego w oparciu o wartości chrześcijańskie. Podkreślił, że jest to jedyna gwarancja szczęścia małżeńskiego. – Nasz życie osobiste i rodzinne jest dziś coraz bardziej chwiejne i szybko ulega rozpadowi ponieważ nie liczymy już na Bożą pomoc w codziennych sprawach. - Nie umiemy przekuć tego co było przedmiotem przysięgi małżeńskiej na nasze proste zwyczajne gesty i słowa. Tymczasem właśnie z nich składa się nasze wspólne życie – zwrócił uwagę duchowny.

Nawiązując do czczonego w sanktuarium w Studzianne obrazu Świętej Rodziny zachęcał on pątników do budowania kultury życia rodzinnego. Jako jedną w istotnych przestrzeni kształtowania wzajemnych relacji wskazał wspólny posiłków. – Stół rodzinny jest miejscem które scala. Siadając bowiem razem możemy nie tylko wymienić nasze myśli czy doświadczenia mijającego dnia ale również poznać głębiej drugą osobę, czym ona żyje, co ją trapi – zwrócił uwagę kaznodzieja.

Wspomniał również o potrzebie wspólnej modlitwy. – Jest ona dla rodziny niczym codzienny chleb, bez którego trudno przeżyć – stwierdził. Abp Hoser dodał jednocześnie, że nie wystarczy kazać dzieciom odmówić pacierz. - One muszą wiedzieć modlących się rodziców – zauważył.

Reklama

Bp warszawsko-praski ostrzegał, że cicha apostazja mieszkańców Europy prowadzi do nieuchronnej zagłady całej kultury atlantyckiej. – Możemy dziś obserwować to do czego zmierzał poprzez swoją politykę Hitler i Stali. Podczas gdy im się nie udało tego do końca osiągnąć, współcześnie ludzi niczym nie przymuszeni sami odchodzą od Boga i chrześcijańskich wartości. Jeżeli jednak Europa daje będzie szła tym nurtem - nie przeżyje. Będzie tylko miejscem geograficznym a nie kontynentem mającym swoją kulturę i cywilizację – stwierdził abp Hoser. Zaapelował jednocześnie do pątników by poprzez świadectwo swojego życia byli ‘gwarantem ciągłości chrześcijańskiej Europy która kiedyś była nauczycielką narodów podczas gdy obecnie jest przedmiotem zgorszenia”. – Niech św. Teresa Benedykta od Krzyża, Edyta Stein - zamordowana jako Żydówka w Auschwitz-Birkenau będzie naszą orędowniczką w tych trudnych czasach – zaapelował.

Beatyfikacji a następnie kanonizacji Św. Teresa Benedykta od Krzyża, patronki Europy dokonał w roku 1998 roku papież Jan Paweł II.

34 Piesza Praska Pielgrzymka Rodzin Totus Tuus wyszła z Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie 5 sierpnia. Na Jasną Górę pątnicy dotrą 14. sierpnia. Wraz z nimi podąża po raz 11-ty Ogólnopolska Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych. W tym roku pątnikom przyświeca hasło „Idźcie i głoście”. W poniedziałek na wałach Jasnej Góry pielgrzymów diecezji warszawsko-praskiej powita bp Marek Solarczyk.

Tagi:
Warszawa abp Henryk Hoser

Abp Hoser: wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół

2018-09-16 19:43

mag / Warszawa (KAI)

Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół - podkreślił abp Henryk Hoser przypominając, że nie jest to instytucja socjologiczna, ale Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, które tworzą wszyscy ochrzczeni.

Bożena Sztajner/Niedziela

Biskup senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył uroczystościom odpustowym w prowadzonej w stolicy przez ojców pasjonistów parafii św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, gdzie wznoszony jest kościół pw. św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej i młodych świętych. Ma on być w przyszłości diecezjalnym sanktuarium dla młodzieży.

W homilii abp Hoser przypomniał istotę Kościoła, apelując, by patrzeć na Niego w perspektywie wiary. – Prawdziwe oblicze Kościoła ukazuje Jego najgłębsza warstwa nie widoczna dla oczu. Wszyscy, którzy żyją w łasce uświęcającej tworzą bowiem Mistyczne Ciało Chrystusa. Kościół nie jest powołany przez ludzi, ale przez Zbawiciela. To On jest jego Głową. Do takiego Kościoła – czystego i bez zmazy - Jezus zaprasza wszystkich ludzi – mówił abp Hoser.

Podkreślił, że kluczem do poznania Kościoła jest osobiste spotkanie z Chrystusem. - W dzisiejszym świecie jest wiele osób, które nie znają Jezusa, widząc tylko socjologiczną stronę Kościoła, która jest również obliczem grzeszników którzy w nim są. W konsekwencji ludzie gorszą się i chcą odchodzić. Tymczasem Święty Piotr w takim momencie powiedział: „ Do kogóż Panie pójdziemy! Ty masz Słowa Życia Wiecznego” – przypomniał abp Hoser.

Przestrzegł przed kłótliwością, mówiąc, że jest to w naszym kraju jeden z poważniejszych problemów. – Upieranie się przy swoim zdaniu oraz próby narzucania go drugiemu rodzą podziały, począwszy od naszych rodzin aż po całe społeczeństwo. Plaga ta jest również jednym z powodów rozpadu związków małżeńskich – zwrócił uwagę hierarcha, apelując o wzajemny szacunek i zrozumienie.

Podkreślił, że Kościół wtedy jest jednością, kiedy wszyscy pełnią tę samą misję apostolską. - Prorok Izajasz ukazuje nam rozmaitość posług. Nie myślmy jednak, że dotyczy to jedynie kapłanów i osób konsekrowanych. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół. Wszyscy powołani są do tego, by być apostołami, ewangelizatorami, nauczycielami, w zależności od tego, jakie dary otrzymaliśmy od Boga i jak nas poprowadzi Duch Święty – powiedział kaznodzieja.

Nawiązując do patronów wznoszonego kościoła abp Hoser przypomniał, że świętość jest tak naprawdę powołaniem każdego ochrzczonego. Przyznając, że są różne kategorie. - Obok sprinterów, jak młodzi święci, są również długodystansowcy. Oni biegną wolniej, ale dłużej - dojrzewając przez długie lata dochodząc w końcu do mety stając się wielkimi świętymi – powiedział biskup senior diecezji warszawsko-praskiej. Dodał, że to jak szybko osiągniemy świętość, zależy w dużej mierze od współpracy z Bożą łaską.

Kościół pw. św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej i młodych świętych będzie zbudowany na planie krzyża a swoją architekturą będzie nawiązywał do stylu gotyckiego. Będą w nim dwie boczne kaplice. Jedna z adoracją Najświętszego Sakramentu, druga przeznaczona na spowiedź. Zgodnie z planem budowa nowej świątyni ma zakończyć się za rok. Mimo to już trwają specjalne spotkania formacyjne dla dzieci i młodzieży zwana "Domkiem Młodych". - Obok teorii można tam nauczyć się praktycznych rzeczy, taki jak: rozpalanie ogniska, czy pierwszej pomocy. W planach są także warsztaty elektrotechniczne, plastyczne oraz matematyczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nauka i praca odciągają młodych od Kościoła

2018-10-18 19:11

(KAI/vaticannews) / Pekin

Nauka i praca skutecznie odciągają młodych od Kościoła – twierdzi ksiądz Ruohan Shen Fu, pracujący w środkowych Chinach. Oba te czynniki są ważne, bo wpływają na rozwój człowieka i społeczeństwa, ale w Chinach stały się one przyczyną kryzysu wiary wśród młodych ludzi.

KATARZYNA WOYNAROWSKA

Czas młodych skupia się jedynie na nauce. Wakacje są pojęciem teoretycznym. Przysługują one jedynie dzieciom w szkole podstawowej. Rozpoczynając zajęcia rano, a opuszczając szkołę o 22.00, wakacje są prawie niemożliwe – oświadczył chiński kapłan. Zaznaczył, że w dodatku niewielu z tych młodych ludzi ma później dostęp do wykształcenia wyższego. Wskazał, że rozwijanie wiary i praca duszpasterska w takich warunkach są bardzo trudne.

Mówi się o wzrastającej liczbie osób uczęszczających do Kościoła w większych miastach. Według ks. Shen Fu jest to spowodowane migracją młodych ludzi, którzy opuszczają swoje domy na terenach wiejskich, aby uczyć się i pracować w mieście. W tej sytuacji kościoły wiejskie praktycznie opustoszały z młodych i dzieci. Ze względów ekonomicznych udział w niedzielnej Mszy św. stało się dla nich wyczynem niemal heroicznym – powiedział duchowny chiński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem