Reklama

Niemcy: M. Schulz jeszcze „nie uporządkował wewnętrznie swego stosunku do religii”

2017-08-09 21:08

ts (KAI) / Berlin

Foto-AG Gymnasium Melle/pl.wikipedia.org
Martin Schulz

Socjaldemokratyczny kandydat na kanclerza Niemiec Martin Schulz ma ciągle „niestabilny stosunek do religii”. Podczas jednego z przedwyborczych spotkań w Berlinie przyznał, że „wewnętrznie jeszcze się nie uporządkowałem, gdy chodzi o wiarę”. Jeden z czołowych niemieckich polityków i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego zaznaczył, że w swoim życiu „był już daleko od wiary”, teraz jest „nieco bliżej”, nadal jednak poszukuje „właściwej formuły”.

Oświadczył ponadto, że jeszcze się nie zdecydował, czy po ewentualnym zwycięstwie w wyborach, podczas zaprzysiężenia w Bundestagu użyje religijnej formuły „Tam mi dopomóż Bóg”. „Z jednej strony skłaniam się do tego, żeby wypowiedzieć te słowa, z drugiej myślę, że jeśli Bóg mi w tym pomoże, to nie będzie źle” – zastanawia się lewicowy polityk niemiecki.

Kandydat na kanclerza pochodzi z rodziny o tradycjach katolickich i jako uczeń mieszkał w katolickim internacie jezuitów.

Reklama

Według najnowszych sondaży, po szybkim osiągnięciu wysokiej pozycji na liście kandydatów do urzędu kanclerskiego, obecnie jego szanse są znacznie mniejsze niż ubiegającej się o wybór na czwartą już kadencję obecnej kanclerz Angeli Merkel, kandydatki z ramienia CDU/CSU.

Tagi:
polityka Niemcy

Kościół katolicki w Niemczech: więcej wystąpień, ale też więcej nowych członków

2018-07-21 15:55

ts (KAI) / Bonn

Po raz pierwszy od 2014 roku liczba wystąpień z Kościoła katolickiego w Niemczech znowu nieco się zwiększyła. W 2017 wystąpiło z niego 167.504 katolików, o 5 411 więcej niż w 2016, poinformowała 20 lipca w Bonn Konferencja Biskupów Niemieckich. Według episkopatu, choć liczba wystąpień nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, to jednak jest znacznie niższa od dotychczasowego „negatywnego rekordu” z 2014, kiedy to z Kościoła wystąpiło 217 716 katolików. Należy zaznaczyć, że w Niemczech odejście z Kościoła nie jest równoznaczne z apostazją, czyli „wyrzeczeniem się wiary”, lecz oznacza zaniechanie płacenia obowiązkowego podatku kościelnego.

vege/pl.fotolia.com

W 2017 Kościół katolicki w Niemczech liczył ok. 23,3 mln. członków, co stanowi 28,2 proc. ludności kraju. Rok wcześniej było ich jeszcze 28,5 proc.

Bardzo stabilne pozostaje przyjmowanie sakramentów: liczba chrztów w 2017 wyniosła 169.751 (2016: 171.531), lekko wzrosła liczba osób przystępujących do pierwszej Komunii św.: w 2017 r. nieco ponad 178 tysięcy, w 2016 – ok. 176 tys.

Zmniejsza się natomiast systematycznie liczba osób uczęszczających do kościoła – z 10,2 proc. w 2016 do 9,8 proc. w 2017 roku, z czego wynika, że w 2017 na niedzielną liturgię uczęszczało 2,3 mln katolików. Mniejsza jest też liczba duszpasterzy: statystyka za 2017 wykazała 13 560 księży, w 2016 było ich 13 856. Jednocześnie wzrosła liczba diakonów oraz referentów duszpasterskich i parafialnych.

“Ogólnie liczby te wskazują, że żyjemy w świecie przełomu i musimy szukać nowych dróg dotarcia do ludzi tak, abyśmy mogli im towarzyszyć i być blisko nich”, skomentował najnowsze statystyki sekretarz generalny Konferencji Biskupów Niemieckich, ks. Hans Langendörfer SI.

Niemiecki jezuita przyznał, że liczba wystąpień z Kościoła jest bolesna. Mimo to nadal czuje się „wielki potencjał wspólnoty”. Dał temu dowód chociażby zorganizowany w maju br. Katholikentag – zjazd katolików niemieckich. Organizator 101. Katholikentagu w westfalskim Münster - Centralny Komitet Katolików Niemieckich (Zdk) poinformował, że w debatach, warsztatach, koncertach i nabożeństwach wzięło udział ponad 50 tys. stałych uczestników i 20 tys. odwiedzających. Był to największy zjazd niemieckich katolików w jego historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Mam klucze do „watykańskiego raju”

2018-07-10 12:29

Z Giannim Creą – szefem kluczników Muzeów Watykańskich – rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 14-15

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – W jaki sposób organizowane są wizyty w Muzeach Watykańskich w towarzystwie klucznika?

Gianni Crea: – Turyści w grupie od jednej do dwudziestu osób spotykają się z przewodnikiem o godz. 5.55 przy monumentalnym wejściu do Muzeów (dziś jest tam wyjście), gdzie w obecności żandarma klucznik lub strażnik przeprowadza kontrolę. Następnie cała grupa udaje się na placyk przy wejściu zwanym Quattro Cancelli, skąd można podziwiać panoramę Ogrodów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra. Najpierw idziemy do Muzeum Pio-Clementino, następnie przechodzimy przez długi ciąg galerii: Kandelabrów, Arrasów i Map. Dochodzimy do dawnego apartamentu papieskiego (Stanze Rafaela), by w końcu dotrzeć do Kaplicy Sykstyńskiej. W Sykstynie zwiedzający uczestniczą w zapaleniu świateł – to niezapomniane widowisko, gdy z ciemności wyłaniają się największe arcydzieła malarstwa renesansowego, które można podziwiać w ciszy pustej jeszcze kaplicy. Następnie przechodzimy przez galerię Biblioteki i wychodzimy na dziedziniec Szyszki, gdzie można zjeść śniadanie.

– Ile jest kluczy do wszystkich drzwi w Muzeach Watykańskich?

– Łącznie jest 2797 kluczy, które mają specjalną numerację. Muzea są podzielone na jedenaście sektorów, a każdy z nich ma swoją numerację. Klucze z numerami od 1 do 99 odpowiadają sektorowi wyjścia, klucze od 100 do 199 otwierają drzwi w Muzeum Misyjno-Etnologicznym, od 200 do 299 – w Muzeum Gregoriano Profano, od 300 do 399 – w Pinakotece, od 400 do 499 – w Muzeum Egipskim i Muzeum Pio-Clementino, od 500 do 599 – w Muzeum Etruskim, od 600 do 699 – to numery kluczy do Stanz Rafaela, Kaplicy Sykstyńskiej i galerii, itd. Dzięki takiej numeracji nie można popełnić błędu. Klucz numer 1 jest kluczem do dawnego monumentalnego wejścia do Muzeów, które obecnie służy jako wyjście. Najstarszym kluczem, którego używamy, jest natomiast klucz numer 401 z XVIII wieku, który służy do drzwi Sali Okrągłej w Muzeum Pio-Clementino.

– Ilu potrzeba kluczników, by otworzyć wszystkie pomieszczenia Muzeów?

– Kompleks muzealny jest podzielony na cztery sektory – każdy klucznik jest odpowiedzialny za jeden sektor.

– Ile kilometrów mają w sumie trasy zwiedzania Muzeów Watykańskich?

– Trasy we wszystkich Muzeach mają w sumie siedem i pół kilometra. Musimy do tego jeszcze dodać różne magazyny, biura i inne zamknięte pomieszczenia, które sprawdzamy.

– Wieczorem powtarzacie tę samą procedurę, aby wszystko pozamykać?

– Tak, procedura jest mniej więcej taka sama. Otwarcie zajmuje nieco ponad godzinę, natomiast na zamknięcie potrzeba więcej czasu, ponieważ trzeba sprawdzić wszystkie pomieszczenia, w tym biura, łazienki i schowki, aby się upewnić, że nikogo nie ma w środku. Następnie żandarmeria włącza alarmy.

– Gdzie przechowywane są te wszystkie klucze?

– Na dziedzińcu Szyszki znajduje się specjalny bunkier, w którym przechowujemy klucze. Jest w nim specjalny klimatyzator, który chroni klucze przed rdzewieniem. Tutaj jest też jedyny klucz Muzeów Watykańskich, który nie ma numeru – to klucz do Kaplicy Sykstyńskiej, przechowywany w specjalnym małym sejfie. Drugi klucz do kaplicy mają papieski mistrz ceremonii liturgicznych oraz pracownicy papieskiej zakrystii.

– Dla wielu zwiedzających Kaplica Sykstyńska to jedynie skarbnica sztuki. A czym jest dla Pana?

– Dla mnie Kaplica Sykstyńska jest szczególnym miejscem: przede wszystkim jest to miejsce kultu, dlatego gdy tam wchodzę, czynię znak krzyża. Kaplica przypomina mi również ceremonie chrztu, które Jan Paweł II zaczął celebrować w tym miejscu, co stało się już tradycją. Jest to także miejsce konklawe, a my mamy szczególne zadanie – przed konklawe klucznik wraz z kompetentnymi władzami zamyka wszystkie drzwi między Muzeami a Kaplicą Sykstyńską, po czym przekazuje nasze klucze żandarmerii. Do końca konklawe klucz do głównych drzwi pozostaje tylko w rękach mistrza ceremonii. Po wyborze papieża wszystkie klucze zostają nam zwrócone.

– Pracuje Pan w Muzeach Watykańskich od ponad 20 lat, przeżył Pan dwa konklawe...

– Tak, pierwszym było konklawe po śmierci św. Jana Pawła II w 2005 r. Był to moment wielkiej żałoby, ponieważ dla mnie, podobnie jak dla wielu innych ludzi, Papież był jak ktoś z rodziny, jak dobry dziadek. Konklawe było przygotowywane w atmosferze smutku po utracie bliskiej osoby. Drugie konklawe natomiast – w 2013 r. odbyło się w innej atmosferze, ponieważ zostało przygotowane, gdy poprzedni papież, Benedykt XVI, przebywał w Castel Gandolfo. Stało się tak po raz pierwszy i zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy świadkami prawdziwie historycznego momentu. My, klucznicy Muzeów, żyjemy zanurzeni w historii – historii sztuki i Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

50-lecie "Humanae vitae": sobór w życiu małżeńskim

2018-07-22 14:33

vaticannews / Watykan (KAI)

Z okazji przypadającej w tym miesiącu rocznicy ogłoszenia encykliki "Humanae vitae" Pawła VI przebadane zostały archiwa watykańskie. Pokazują one ogrom pracy, konsultacji i zmagań, które towarzyszyły powstaniu tego dokumentu, a zarazem świadome nawiązanie do soborowej antropologii.

East News

W tym miesiącu przypada 50. rocznica ogłoszenia encykliki Pawła VI "Humanae vitae". Podejmuje ona temat ludzkiej rozrodczości i kontroli urodzin. Dla samego Pawła VI była ona jednym z najtrudniejszych dokumentów pontyfikatu. Pracował nad nim pięć lat. Jak sam przyznał – na audiencji ogólnej po jej ogłoszeniu - okupił ją wielkim cierpieniem, długimi zmaganiami i konsultacjami. Miał jednak żywą świadomość, że jako Następca Piotra musi zająć jasne stanowisko w sprawie metod kontroli urodzin.

Żmudny proces powstawania encykliki "Humanae vitae" odsłaniają przeprowadzone ostatnio badania w archiwach watykańskich. Poprowadził je ks. Gilfredo Marengo z nowego Papieskiego Instytutu Jana Pawła II ds. Nauk o Małżeństwie i Rodzinie. Jednym z elementów, które wyłaniają się z tych badań jest związek nauczania Pawła VI z doktryną Soboru Watykańskiego II. Encyklika jest w istocie aplikacją soborowej antropologii do realiów życia małżeńskiego.

"`Humanae vitae` została w pewnym sensie zapowiedziana już w czasie Soboru, kiedy Paweł VI oświadczył, że metodami regulacji płodności Sobór nie ma się zajmować. Z drugiej strony to właśnie na Soborze po raz pierwszy w oficjalnym dokumencie Kościoła uznaje się odpowiedzialne rodzicielstwo za wartość i cnotę. W `Gaudium et spes` małżonków wzywa się bowiem do odpowiedzialności. Paweł VI rozwija ten nowy krok uczyniony przez Sobór, zajmując się już konkretnie środkami, metodami i kryteriami, którym mają się posługiwać małżonkowie w urzeczywistnianiu tego odpowiedzialnego rodzicielstwa. A zatem związek między `Huamanae vitae` a Soborem jest jasny i bezpośredni" - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Marengo.

Na ten soborowy motyw odpowiedzialności małżonków zwrócił też uwagę sam Paweł VI na audiencji ogólnej po ogłoszeniu encykliki. Podkreślał wówczas, że bardzo mu zależało, by "Humanae vitae" nie było postrzegane jako zakaz, lecz jako nauczanie pozytywne.

"Uznaliśmy właściwą małżonkom odpowiedzialność, odpowiedzialność rodzicielstwa, a także ich wolność jako szafarzy zamysłu Boga w odniesieniu do ludzkiego życia, interpretowanego przez nauczanie Kościoła dla dobra ich samych, ich dzieci oraz społeczeństwa – mówił Paweł VI. – Przyświecała nam główna intencja, którą kieruje się Kościół w swym nauczaniu i działalności, a mianowicie służyć ludziom, bronić ich godności, zrozumieć ich i wspierać w trudnościach, wychowywać ich do poczucia odpowiedzialności, do panowania nad sobą, stanowczego i pogodnego, do odważnej koncepcji wielkich i wspólnych powinności życiowych, a także do poświęceń, których wymaga życie poczciwe oraz budowanie płodnej i szczęśliwej rodziny.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem