Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Watykan: abp V. Paglia nie wyklucza kanonizacji bł. Oskara Romero w przyszłym roku

2017-08-12 19:09

(KAI/RV) / Watykan/San Salvador / KAI

pl.wikipedia.org
Oscar Romero

Być może już w przyszłym roku bł. Oskar Arnulf Romero zostanie ogłoszony świętym. Nie wykluczył tego w rozmowie z Radiem Watykańskim abp Vincenzo Paglia, prezes Papieskiej Akademii „Pro Vita”, a zarazem postulator sprawy kanonizacyjnej salwadorskiego arcybiskupa i męczennika. Znany z obrony praw ludzi ubogich zginął on właśnie z tego powodu podczas odprawiania Mszy św. w katedrze w San Salvadorze 24 marca 1980, a na ołtarze został wyniesiony w stolicy kraju 23 maja 2015.

Ta właśnie postawa abp. Romero w ówczesnym kontekście politycznym uczyniła go osobistością kontrowersyjną, nawet po męczeńskiej śmierci przy ołtarzu. Tymczasem, jak podkreśla abp Paglia, opowiedzenie się przez zamordowanego hierarchę po stronie ubogich było wyborem ewangelicznym, choć rzeczywiście mającym pewne zabarwienie polityczne. Ale chrześcijaństwo nie może być neutralną, prywatną pobożnością oderwaną od życia, ale musi przemieniać świat – zaznaczył postulator.

„Romero zrozumiał, że aby zmienić świat, trzeba było zacząć, jak to napisano w Ewangelii, od miłości do ubogich. Wielu sądziło, że taki wybór miał charakter polityczny, może nawet był dyktowany analizą marksistowską. Ale to nie było tak: wybór miłości do ubogich, by zmienić świat, jest tym samym, którego dokonał Jezus. Tak samo postąpił Romero i wielu tego nie zaakceptowało do tego stopnia, że go zabito. Sprzeciwili mu się ci, którzy niby jako chrześcijanie byli dyktatorami czy starali się podporządkować sobie najuboższych, wykorzystać ich i zniewolić. Tymczasem właśnie taki Kościół wybrał Romero i dlatego tak wielu wokół niego się gromadziło. Chciano go zabić, aby go uciszyć. Dzisiaj Romero swoją ofiarą życia nadal przemawia” – powiedział abp Paglia.

Reklama

Pytany o postępy procesu kanonizacyjnego zapewnił, że znajduje się on w dobrym punkcie i że obecnie analizowana jest sprawa uzdrowienia za wstawiennictwem błogosławionego. „Chodzi o cud, który dotyczy ciężarnej kobiety i jej dziecka. Oboje, jak sądzimy, zostali cudownie uzdrowieni za wstawiennictwem abp. Romero. Zakończył się proces na szczeblu diecezjalnym i sprawa trafiła do Rzymu, gdzie zaczęliśmy rozpatrywanie cudu. Mam nadzieję, że proces szybko się zakończy. Jeśli tak będzie, to już w przyszłym roku można przewidywać uroczystość kanonizacyjną" – stwierdził abp Paglia.

Opinia postulatora szybko dotarła do Salwadoru. Powtórzona przez kard. Gregorio Rosę Cháveza wywołała entuzjazm wśród pielgrzymów zmierzających do rodzinnej miejscowości błogosławionego - Ciudad Barrios. Purpurat, który współpracował i przyjaźnił się z abp. Romero, wezwał, by jego dzieło kontynuować w obliczu takich wyzwań współczesności, jak niewolnictwo, wykorzystywanie dzieci i migrantów czy przemoc wobec kobiet. Zaproponował też, aby gminie, gdzie 15 sierpnia 1917 urodził się przyszły męczennik, nadać oficjalnie nazwę „Ciudad Romero”.

Tagi:
Watykan

Kard. Parolin: niebawem może dojść do porozumienia z Pekinem

2018-09-21 06:53

st (KAI) / Watykan

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin potwierdził, że bliska jest finalizacja rozmów z Pekinem w kwestii mianowania biskupów w Chinach.

www.catholic.by

Pytany przez dziennikarzy o tę sprawę kard. Parolin stwierdził: „Mamy nadzieję, że uda nam się to osiągnąć w krótkim czasie, nad tym pracujemy”. Jednocześnie dodał, że Watykan zachowuje w tej kwestii wiele dyskrecji. Wykluczył, aby w najbliższym czasie doszło do papieskiej wizyty w Chinach.

Internetowy serwis „Global Times”, odzwierciedlający stanowisko władz w Pekinie poinformował, że w tym miesiącu Stolica Apostolska może podpisać układ z władzami ChRL w sprawie mianowania biskupów katolickich w tym kraju i uregulowania sytuacji miejscowego Kościoła. Według tego źródła ewentualne przyszłe porozumienie ma dotyczyć jedynie spraw kościelnych, bez nawiązywania oficjalnych stosunków dyplomatycznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Stowarzyszenie Wiosna odniosło się do zarzutów

2018-09-20 14:38

dg / Kraków (KAI)

Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy – napisał Zarząd Stowarzyszenia Wiosna w oświadczeniu odnoszącym się do reportażu Janusza Schwertnera na portalu onet.pl. Publikujemy pełny tekst oświadczenia.

Leszek Ogrodnik

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele WIOSNY,

w związku z publikacją traktującą o pewnych aspektach funkcjonowania naszego Stowarzyszenia, która dzisiaj pojawiła się w portalu Onet.pl, czujemy się w obowiązku odnieść się do tez zawartych w owym artykule i wyjaśnić poruszane w nim kwestie.

Jest nam bardzo przykro, że dla osób wypowiadających się w tekście, praca w WIOŚNIE była trudnym doświadczeniem. Przykro nam również, że artykuł przedstawia wyłącznie opinie osób, które pracę w WIOŚNIE zapamiętały w ten sposób. Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy. Z autorem chcieli również porozmawiać byli i obecni współpracownicy ks. Jacka Stryczka, których opinia na temat pracy z nim jest diametralnie inna. Niestety również ich głos nie został uwzględniony w materiale, przez co nie jest to tekst, który przedstawia pełny i prawdziwy obraz pracy w WIOŚNIE.

Nie chcemy pozostawiać Was z poczuciem, że WIOSNA ma coś do ukrycia. Nasza odpowiedź nie jest również obroną. Jesteśmy głęboko przekonani, a nawet więcej – z własnego doświadczenia po prostu to wiemy – że funkcjonowanie organizacji pozarządowej, która każdego dnia nie tylko stara się jak najlepiej realizować swoje cele społeczne i nieść mądrą pomoc, ale również – zupełnie dosłownie – walczy o finansowe przetrwanie, bywa bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia z zewnątrz niż się to na pozór wydaje.

I stąd potrzeba tego wyjaśnienia.

WIOSNA istnieje od 2001 roku. Jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce o tak dużej skali działania zaczynaliśmy od zera – bez wsparcia z zewnątrz. Budowaliśmy WIOSNĘ siłą naszych pomysłów, zaangażowaniem, energią i pasją. Rozwijaliśmy się, zmienialiśmy się i się uczyliśmy. Z niewielkiej, działającej lokalnie grupy idealistów przeistoczyliśmy się w organizację o strukturze, która pozwala co roku zarządzać kilkunastoma tysiącami wolontariuszy, nieść pomoc kilkudziesięciu tysiącom rodzin i dzieci, inspirować do działania setki tysięcy darczyńców.

Ta zmiana nie dokonała się sama.

Nasz rozwój stał się możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu setek ludzi, którzy uznali i przekonali się, że ideały WIOSNY są zbieżne z ich wartościami. Jak każda ważna zmiana, również i ta nie zawsze dokonywała się bez trudności.

W obliczu szczególnie dużego wyzwania stanęliśmy kilka lat temu. Specjaliści nazywają taką sytuację kryzysem wzrostu. WIOSNA stała się zbyt duża i odpowiedzialna za zbyt wiele projektów, by nadal dało się nią zarządzać w sposób, który sprawdzał się, gdy była gronem pasjonatów „grzejących na ideałach”. Okazało się, że część osób, które z konieczności wzięły na siebie ciężar zarządzania, nie do końca były w stanie poradzić sobie w zmieniających się warunkach funkcjonowania Stowarzyszenia. Sam entuzjazm i pasja, przy rosnącej z roku na rok skali działania i stopniu skomplikowania projektów, przestały wystarczać. Równocześnie, reagując na coraz większe potrzeby, zatrudnialiśmy w tym czasie wiele osób, dla których – w ogromnej części – praca w WIOŚNIE była pierwszym kontaktem z rynkową rzeczywistością.

Wiele z tych osób jest z nami do dziś. To wspaniali – wciąż – młodzi ludzie, którzy dzięki WIOŚNIE rozwinęli się i wiele nauczyli. I którzy równie dużo dali jej w zamian. Wśród tych osób były jednak i takie, dla których skala wyzwań i model pracy w WIOŚNIE okazały się zaskoczeniem. Przychodzili do nas z wyobrażeniem, że praca w organizacji pozarządowej, to zajęcie, w którym wystarczy pasja, a wymagania odbiegają od realiów znanych ze świata biznesu. A w WIOŚNIE – przyznajemy to – jest inaczej. Działamy jak każda firma walcząca o wskaźniki, a przy tym co roku walczymy o przetrwanie. Co roku robimy też wszystko, by pomóc jak największej liczbie osób.

Jasne, pewnie czasem chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Niestety, w rzeczywistości, w jakiej funkcjonują w Polsce organizacje pozarządowe, to wciąż marzenie, którego realizację trzeba odłożyć na daleką przyszłość.

Nie ukrywamy tego, że mogło dochodzić w WIOŚNIE do sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort. Każdego, kto tego doświadczył, przepraszamy. Jednocześnie stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy.

Stale pracujemy nad tym, by WIOSNA była coraz lepszym miejscem do pracy. Regularnie pytamy naszych pracowników o to, jak się im pracuje, czego potrzebują i co powinniśmy zmienić, by pracowało im się lepiej.

W 2017 roku dzięki zaangażowaniu ponad 12 tys. Wolontariuszy przekazaliśmy wsparcie ponad 20 tys. potrzebujących rodzin w całej Polsce, a wartość materialna mądrej pomocy przygotowanej przez Darczyńców SZLACHETNEJ PACZKI sięgnęła 54 mln zł. Wierzymy, że tegoroczne edycje SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI przyniosą co najmniej tyle samo radości i pomogą zmienić na lepsze historie życia tysięcy Polaków.

Mamy nadzieję, że publikacja artykułu nie zagrozi kontynuacji naszych programów społecznych. SZLACHETNA PACZKA i AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI są w dobrych rękach oddanych i profesjonalnych pracowników.

Wszystkim, którzy są z nami, Wolontariuszom, Darczyńcom, Pracownikom i Przyjaciołom WIOSNY – serdecznie dziękujemy.

Zarząd Stowarzyszenia WIOSNA

Kraków, 20 września 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XVII Dni Długoszowskie

2018-09-21 22:33

Sławomir Błaut

W kościele św. Marcina w Kłobucku 21 września metropolita częstochowski abp Wacław Depo przewodniczył Mszy św. odprawionej w ramach XVII Dni Długoszowskich.

Magda Nowak/Niedziela

Modlitwa zanoszona podczas Dni Długoszowskich, jak przypomniał w homilii abp Wacław Depo jest okazją, aby po raz kolejny wyrazić Panu Bogu wdzięczność za osobę i dzieło arcybiskupa nominata Jana Długosza.

Przypomniał m.in., że najwybitniejszy kronikarz w dziejach polskiego średniowiecza tworzył w krakowskim domu przy ul. Kanoniczej, na którym do dziś wyryta jest łacińska sentencja: „Nil est in homine bona mente melius”, co oznacza „Nic nie ma lepszego w człowieku ponad rozum” lub „Nic nie ma lepszego w człowieku nad dobrą myśl”. Te słowa doskonale podsumowują jego życie i twórczość.


Po zakończeniu Mszy św., w pobliżu świątyni odsłonięto kamienny obelisk, na którym umieszczona jest tablica ozdobiona polskim orłem z wpisanym w niego wizerunkiem Matki Bożej. Obelisk poświęcony przez abp Wacława Depo powstał w celu upamiętnienia 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Inicjatywa ta została objęta niezwykle prestiżowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Obchodzona w naszej Ojczyźnie wyjątkowa rocznica znalazła swoje odbicie również w innych wydarzeniach XVII Dni Długoszowskich, których jednym z patronów medialnych jest Tygodnik Katolicki „Niedziela”. 20 września w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku miała miejsce seria bardzo ciekawych wykładów związanych ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Prelegentami byli znakomici naukowcy: prof. dr hab. Andrzej Chwalba oraz prof. dr hab. Antoni Jackowski – obaj z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, a także pani rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie – prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska.

XVII Dni Długoszowskie, ubogacone programem zarówno o charakterze sportowym, rekreacyjnym, jak i doskonałą strawą dla ducha, zakończą się w niedzielę 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem