Reklama

Abp Głódź: od dzieciństwa pracowałem na roli

2017-08-13 16:21

mp / Bobrówka / KAI

Episkopat

- Co roku biorę udział w żniwach w rodzinnym gospodarstwie w Bobrówce - wyznaje w rozmowie z KAI abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański zakłada wówczas robocze ubranie, siada za sterami kombajnu i pracuje wraz z rolnikami. Przypomina, że "żniwa mają wymiar ewangeliczny" i błogosławi z tej okazji wszystkim polskim rolnikom.

"W wakacje, kiedy jadę do Bobrówki, to dołączam do prac polowych i jest to dla mnie najlepszy relaks" - wyznaje. Informuje, że wyjątkiem był tylko rok ubiegły, gdyż akurat w czasie żniw wypadły Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, z udziałem Ojca Świętego.

Abp Głodź opowiada, że w tym roku, kiedy na dwa dni udało mu się wpaść do rodzinnego gospodarstwa w Bobrówce, kombajn był nieco lepszy, gdyż miał kabinę z klimatyzacją. "Ale przez to nie było ani kurzu, ani silnego zapachu zboża, który tak bardzo lubię" - przyznaje.

Episkopat

"Moja wieś, Bobrówka na Podlasiu - wyjaśnia - to dla mnie nie tylko miejsce urodzenia, ale - tak jak mówił Adam Bień - ja się tu stałem. Stąd wyniosłem zręby mojej tożsamości, kultury i sposobu życia. Znam tych ludzi i znam tę ciężką pracę. Od dzieciństwa, razem z całą rodziną, pracowałem na roli. A na pierwszy obóz wypoczynkowy wyjechałem dopiero w trzeciej klasie liceum".

Reklama

Abp Głodź informuje, że ma uprawnienia do prowadzenia kombajnu, licencję i certyfikat. Wyjaśnia, że wbrew pozorom prowadzenie kombajnu to bardzo ciężka praca, gdyż jest to skomplikowana maszyna, gdzie jest i młocarnia, i kosiarka, i wiele innych elementów. Trzeba wiedzieć kiedy co należy włączyć. "A bywa, że kombajn się zatyka i trzeba natychmiast zejść na dół i na polu umieć odkręcić odpowiednie części a potem to wszystko złożyć" - dodaje.

Episkopat

"Solidaryzuję się ze wszystkimi rolnikami. Szanuję ich ciężką pracę" - dodaje abp Głódź. "Pozdrawiam rolników i wszystkim im błogosławię. Niech św. Izydor, patron rolników ma ich w opiece" - dodaje.

Przy okazji podkreśla, że praca na roli, to nie tylko zbieranie zbóż, ale jest też hodowla bydła, a więc i sektor mleczny. "Niestety za litr mleka rolnik dostaje zaledwie 1,30 zł, podczas gdy litr wody kosztuje 3 zł. To duża niesprawiedliwość" - podkreśla z bólem.

Tagi:
abp Głódź

Abp Głódź: wracamy do Konstytucji jako źródła wody żywej

2018-05-03 19:31

dg / Gdańsk (KAI)

W roku stulecia odzyskania Niepodległości wracamy do Konstytucji jako źródła wody żywej. Czerpali z niego Ci, którzy nie tracili z oczu idei Niepodległej Ojczyzny. Wolnej od zewnętrznego ucisku. Idącej starym ojców szlakiem - mówił abp Sławoj Leszek Głódź podczas homilii wygłoszonej w bazylice Mariackiej w Gdańsku. Przewodniczył on uroczystej Mszy św. w intencji ojczyzny, w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

Publikujemy pełną treść homilii.

Bracia w biskupstwie Wiesławie i Zbigniewie! Wielebny Księże Infułacie Stanisławie! Drodzy kapłani na czele z ks. prałatem Ireneuszem Bradtke, proboszczem i kustoszem Bazyliki Mariackiej! Siostry Zakonne i członkowie wspólnot życia konsekrowanego! Bracia i Siostry w służbie Ojczyzny – w parlamencie, samorządach, różnorodnych instytucjach życia narodu! Czcigodni weterani zbrojnych walk o Niepodległość, a także protestów przeciw zniewalaniu polskiego ducha w latach PRL-u! Ludzie Solidarności, która wznieciła wielki wicher wolności! Poczty sztandarowe symbolizujące różnorodne wspólnoty w służbie Boga i Ojczyzny! Drodzy harcerze i harcerki! Umiłowani Diecezjanie, którzy zebraliście się, aby głosić chwałę i oddać cześć Matce Chrystusowej – Królowej Polski! Umiłowani Bracia i Siostry! Wszyscy, którzy dziś, w dniu święta Ojczyzny, przywołujecie słowa pieśni przodków naszych: Witaj majowa jutrzenko, Świeć naszej polskiej krainie!

Dziś Ewangelia prowadzi nas na Golgotę. Pod Chrystusowy Krzyż. Słyszymy słowa Zbawiciela: „Niewiasto, oto syn Twój”. „Oto Matka twoja”. Skierowane do tych, którzy towarzyszyli Jego ostatniej godzinie. Do Maryi, Jego ziemskiej Matki. Do apostoła Jana, umiłowanego ucznia.

Oto Matka twoja – uczniu Janie, osierocony przez swego Mistrza. A poprzez Ciebie – Matka ludzkości odkupionej Chrystusową ofiarą krzyża. Matka tych, który zawierzyli Jej Synowi. Poprzez chrzest święty włączyli się w Jego śmierć i chwalebne zmartwychwstanie. Oto Matka twoja – święty, powszechny i apostolski Kościele. Królowa nieba i ziemi ustanowiona przez Boga. Pośredniczka łask, trwająca w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Obecna na dziejowej drodze polskiego narodu. Towarzyszy jego drogom od tamtej godziny, kiedy do kraju księcia Mieszka I w 966 roku przyszła „pełnia czasu’ (Gal 4,4). Rozpoczął się chrzest praojców naszych. Duchowy kamień węgielny pod fundament Kościoła, który nieprzerwanie towarzyszy dziejom narodu.

To Maryja, Matka Wcielonego Słowa, jest Matką polskich pokoleń. Kształtuje polską religijność. Wpływa na kształt polskiej kultury, obyczaju, duchowości, polskiego etosu. Więcej, na duszę naszego narodu, który, niczym dziecko, garnie się ku swej Matce Bogurodzicy Dziewicy – Bogiem sławienej Maryi!

I. Wypleń ziarno niezgody Była i jest znakiem polskiej Ojczyzny. Obecna wyraziście w misterium Kościoła, który prowadzi polskie pokolenia drogami zbawienia. Bywało, drogami trudnymi, najeżonymi przeciwnościami. Biegły także przez dzieje Gdańska. Przypomniał o tym w tej świątyni, w millenijnym kazaniu wygłoszonym 29 maja 1966 roku, kardynał Stefan Wyszyński. Może jest wśród was ktoś, kto tego kazania słuchał, w tamtej uroczystości uczestniczył? „Wymowne jest to spotkanie w świątyni Mariackiej – mówił 52 lata temu Prymas Tysiąclecia – Przypomina ono spotkanie z Góry Kalwaryjskiej. Był czas w dziejach tego miasta i tej świątyni, gdy Chrystus w swoim Kościele jak gdyby skonał, skłaniając swą omdlałą głowę w uściskach śmierci. Ale jak pod Krzyżem Chrystusa na Kalwarii stała wytrwale i czuwała Jego matka, tak i nad tym miastem czuwały zawsze wyniosłe mury świątyni, której nikt nie śmiał odmówić nazwy: kościół Mariacki (…) aż doczekały się chwili, gdy Chrystus, jak obudzony olbrzym, rozpoczął w Kościele – swoim mistycznym Ciele – potężny bieg przez ulice miasta i ziemi gdańskiej”. Jesteśmy dziś, Bracia i Siostry, czcicielami i świadkami Chrystusa, „obudzonego olbrzyma”. Obecnego w naszym diecezjalnym Kościele.

Także świadkami i czcicielami Jego Matki, Gwiazdy Morza. Zaprasza na modlitewne spotkanie, na duchową rozmowę do gdańskich i pomorskich świątyń – maryjnych sanktuariów. Do Bazyliki Mariackiej z figurą Matki Bożej Pięknej. Do Matemblewa, do Matki Bożej Brzemiennej. Do Swarzewa, domu Maryi Królowej Polskiego Morza. Do Trąbek Wielkich do Matki Boskiej Trąbkowskiej. Do Wejherowa do Matki Bożej Wejherowskiej. Zaprasza do świątyń sławnych Jej cudownymi wizerunkami. Gdańskiej Bazyliki św. Mikołaja z obrazem Matki Boskiej Zwycięskiej, który tułaczym szlakiem przybył tu ze Lwowa. Do św. Katarzyny w Gdańsku, przystani kresowych wizerunków Matki Bożej Bołszowieckiej i Trembowelskiej. Do św. Piotra i Pawła w Gdańsku, gdzie króluje obraz Najświętszej Maryi Panny Łaskawej z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie. Do kaplicy Matki Bożej Szkaplerznej przy gdańskim kościele św. Józefa. A także do nowych maryjnych sanktuariów, pośród nich Bazyliki Archikatedralnej z obrazem Matki Bożej Oliwskiej, do kościoła Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku Żabiance. To nasz gdański, pomorski szlak obecności Maryi.

„Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo”. Wielbimy dziś Jej królewskie panowanie. „Ciebie dziś za Patronkę moją i za królową państw moich obieram”. Niesie się przez stulecia echo pamiętnej proklamacji króla Jana Kazimierza, wypowiedzianej 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej w czasie trwogi i nieszczęścia szwedzkiego „potopu”. Obranie Maryi Królową Polski potwierdzili Biskupi Polski Niepodległej 27 lipca 1920 roku, w czasie zagrożenia najazdem bolszewickim. „Odrzuć wroga od granic naszej ojczyzny, wróć krajowi naszemu upragniony pokój, ład i porządek, wypleń z serc naszych ziarno niezgody” – pisali w Odezwie do przejętego trwogą narodu. Niebawem przyszło zwycięstwo, które zahamowało pochód bolszewicki na zgubę Polski i Europy. „Cud nad Wisłą”, przypisywany wstawienniczej mocy Maryi. Stanęły świątynie-wota dedykowane matce Bożej Zwycięskiej. Miejmy nadzieję, że w stulecie Bitwy Warszawskiej stanie w Stolicy upamiętnienie tamtego wiekopomnego zwycięstwa.

Także po wojnie, 8 września 1946 roku, Pasterze Kościoła w Polsce potwierdzili królewski tytuł Maryi. Rozpoczynała się trudna droga Kościoła i narodu wszczepionego w sowiecki system polityczny. Przez ten trudny czas prowadził Kościół i Naród Prymas Tysiąclecia. Miliony rodaków powtarzały słowa Jasnogórskich Ślubów Narodu, przyrzekając „uczynić wszystko co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym Królestwem Twoim i Twojego Syna” . Jednoczyły się w pragnieniu otwartego, odważnego wyznawania katolickiej wiary. Obecności ewangelicznych zasad w życiu zawodowym, społecznym, narodowym i państwowym”.

II. Tchnienie matczynej miłości Potrzeba nam dziś tej jednoczącej mocy. W obliczu wyzwań i zagrożeń naszej epoki. Zagłuszania Ewangelii hałasem różnorodnych pseudo nowoczesnych ideologii, pozbawionych etycznego podłoża. Etycznym relatywizmem. Prymatem utylitaryzmu i egoizmu w społecznym życiu. Tępieniem wrażliwości na tchnienie sacrum.

Umiłowani! W uroczystość Matki Bożej Królowej Polski w duchowy sposób stajemy przed Tronem Łask na Jasnej Górze. Tam gdzie bije serce narodu w sercu Matki. Tam gdzie zawsze byliśmy wolni.

Odczytujemy oddziaływanie duchowej opiekuńczej siły, dzięki której naród potrafił trwać zjednoczony z Chrystusem. Olbrzymiej duchowej energii emanującej z tego skrawka polskiej przestrzeni uświęconej modlitwą milionów pielgrzymów. Pośród nich tych, co zdążają tam w dorocznych pielgrzymkach od Helu, Jastarni, Gdańska… Modlitwą Piotrów naszych czasów: św. Jana Pawła II, który był Totus Tuus – cały Twój, Maryjo, Benedykta XVI, Franciszka. Modlitwą świętych i błogosławionych naszego narodu, którzy w swej drodze do niebieskiej ojczyzny przychodzili tu, do Matki.

Do Polskiej Kany Maryja zaprasza wszystkich. Obdarowana zbawieniem i łaską, pomaga poznać Chrystusa, którego jako człowieka poczęła w swym przeczystym łonie. Nie stawia barier. Nie przepytuje z poglądów, zapatrywań. Otwiera swe ramiona dla wszystkich, którzy się do niej uciekają.

Kilka tygodni temu byłem świadkiem takiego wzruszającego spotkania z Matką. Pierwsza pielgrzymka Żołnierzy Wyklętych – Żołnierzy Niezłomnych. Przez lata spychanych w cień głęboki, nieobecnych w przestrzeni publicznej. Wcześniej wzgardzonych, tępionych, skrytobójczo mordowanych. Przynieśli Królowej Polski wiano swych przeżyć, czasem tragicznych w imię polskiej wolności. Wreszcie obdarowani przez ojczyznę wieńcem sprawiedliwości. Należnej sławy i chwały. Wdzięczności i szacunku.

Z polskiej Kany, z Jasnej Góry Zwycięskiej, rozprzestrzenia się na Polskę tchnienie matczynej miłości przemieniającej ludzkie serca. Kruszącej mury wrogości i zacietrzewienia. Niech dotrze do serc tych naszych braci, którzy zamiast miłować – złorzeczą. Zamiast budować wspólnotę – pogłębiają rowy wrogości i uprzedzeń.

III. Konstytucja polskiej nadziei Umiłowani Bracia i Siostry! Z uroczystością ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski splata się narodowe święto – pamiątka Konstytucji 3 maja. Zajmuje ważne miejsce w historii polskiego i europejskiego konstytucjonalizmu. Stanowi świadectwo siły ducha i woli tych, którzy ją tworzyli i uchwalili. I to w czasie trudnym. Potrafili się wznieść ponad horyzont własnych ambicji i interesów stanowych.

Podjęli dzieło naprawy Rzeczypospolitej. Gmachu państwa, systemu prawnego, urządzeń społecznych, narodowej siły zbrojnej. Ocalenia ojczyzny zagrożonej przez zaborczych sąsiadów. Podjęli walkę z wewnętrznymi problemami: polityczną arogancją, atrofią obywatelskich sumień, gotowością do narodowego zaprzaństwa,

Konstytucja ogłoszona w Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Nie kłaniała się epoce rozpychającego się libertynizmu, aroganckiego stosunku do Kościoła. Wyrosła z ducha narodu, z jego wielowiekowej drogi.

Jan Paweł II mówił o tym znamiennym dokumencie, że „zdumiewa dojrzałością zawartej w nim prawdy i mądrości. Przemawia w nim dusza narodu – a raczej wielu narodów, które stanowiły wraz z Polakami ówczesną Rzeczpospolitą – narodu, który czuje zagrożenia pochodzące nie tylko od zewnątrz, ale także z wnętrza własnych poczynań i działań” (8 czerwca 1991).

Konstytucja polskiej nadziei. Tak na nią patrzono, kiedy Rzeczpospolita zniknęła z mapy Europy. Także w pamiętanych przez wielu z nas latach komunistycznego zniewolenia.

Niezgasła o niej pamięć. Choć przez wrogów Ojczyzny, zaborców, komunistów była rugowana, spychana w cień. Wciąż niebezpieczna, dla systemów autorytarnych. Bo wyrażała imperatyw wolności. Powstawała z myślą o Polsce niepodległej. Rządnej, sprawiedliwej, silnej mocą wiary i swej historycznej tożsamości. I tak było, jeszcze stosunkowo niedawno. Wystarczy wspomnieć gdańskie manifestacje w dniu 3 maja, rozpoczęte w latach siedemdziesiątych. Wyruszały stąd, z Bazyliki Mariackiej. Po Mszy św. w intencji Ojczyzny celebrowanej przez śp. Ks. Stanisława Bogdanowicza. Kapłana wedle Serca Jezusowego i serca Ojczyzny. Pamięta je wielu z was, uczestników tej Mszy świętej.

IV. Źródło wody żywej Umiłowani! W roku stulecia odzyskania Niepodległości wracamy do Konstytucji jako źródła wody żywej. Czerpali z niego Ci, którzy nie tracili z oczu idei Niepodległej Ojczyzny. Wolnej od zewnętrznego ucisku. Idącej starym ojców szlakiem.

Pamiątkę Konstytucji 3 maja obchodzi się od lat uroczyście. To święto państwa i narodu. Jego godziny przechodzą na tle biało-czerwonych flag, którymi wczoraj Polska rozkwitła. I Gdańsk rozkwitł. I całe Pomorze Gdańskie. Ta biało-czerwona flaga to znak naszej niepodległości i wolności. Wielkich darów Boga.

Konstytucja 3 maja to niezagasłe wezwanie i zadanie stawiane polskim pokoleniom. Dedykujemy wspomnienie 3-majowej Konstytucji naszym czasom, politycznym elitom, ludziom odpowiedzialnym za dziś i jutro Polski. Odwróćcie oczy od potępieńczych swarów! Spójrzcie ku tym, którzy uchwalili Konstytucję 3 maja. Wspólnym wysiłkiem dążyli do naprawy instytucji państwa, rozwiązania ważkich problemów społecznych. Wbrew fali kosmopolitycznych trendów i mód, pragnęli ten tak ważny dla drogi narodu dokument wesprzeć o historyczną pamięć, chrześcijańską tożsamość. To do nich można odnieść wypowiedziane prawie dwa wieki później słowa Papieża-Polaka: „Prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby i daru z siebie”.

Bracia i Siostry! Przed Polską zapowiadana debata konstytucyjna. W przestrzeni publicznej coraz głośniej o potrzebie nowej konstytucji. Na miarę nowych potrzeb, wyzwań, problemów. Trzeba przecież konstytucyjnych zabezpieczeń w obliczu ataków na rodzinę, małżeństwo, świętość ludzkiego życia. Jasnego, motywowanego imperatywem niepodległości sprecyzowania relacji z Unią Europejską. To ledwie dwa przykłady. Oby była to debata racjonalna, odpowiedzialna, dyktowana dobrymi uczuciami ku Polsce. Umiłowani! W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski stajemy do duchowego apelu wdzięczności i miłości. Nasza gdańska archidiecezja i Polska cała. Także nasi rodacy z rozległej przestrzeni polskiej historii – dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. I ci rozproszeni po całym świecie. Złączeni węzłem miłości i pamięci z rodzinną polską.

Ku Maryi Wniebowziętej, Królowej Polski, Matce naszego narodu, z Bazyliki Mariackiej, kierujemy słowa pieśni, która wyraża pragnienia polskich serc: „Weź w opiekę naród cały, który żyje dla twej chwały, niech rozwija się wspaniały, Maryjo”. „Matko z nami bądź. Do Syna swego nas prowadź”. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

2018-05-23 07:50

Jolanta Kobojek

Ostatnie lekcje mieli z końcem kwietnia, na początku maja przystąpili do zdawania egzaminów maturalnych, a w niedzielę, 20 maja oficjalnie zakończyli szkołę. Mowa o 11 absolwentach, którzy przez ostatnie 3 lata uczyli się w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej.

Weronika Kamińska, Dawid Borciuch

Uroczystości związane z otrzymaniem świadectw rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w Bazylice Archikatedralnej pw. Św. Rodziny. Eucharystii przewodniczył rektor NSD, ks. Jerzy Bielecki.

„Tak się złożyło, że akurat w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kiedy rodzi się nowy Kościół, możemy ucieszyć się tymi 11 absolwentami. Wiemy, że przeżywamy obecnie pewien kryzys, gdy chodzi o powołania kapłańskie, że w seminariach jest mniej niż zwykle, tym bardziej potrzeba tej modlitwy i troski o to, ażeby Kościół mógł dalej rosnąć, bo przecież to dzieje się przez Eucharystię , która sprawują właśnie kapłani” – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Bielecki.

Zobacz zdjęcia: Pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

Druga część spotkania miała miejsce w budynku seminarium, znajdującym się w bliskim sąsiedztwie katedry. Uczniowie, nauczyciele i rodzice uczestniczyli w uroczystej akademii, gdzie padło wiele podziękowań i słów wywołujących wzruszenia.

„Przyszliśmy tu trzy lata temu. Świat wtedy wydawał nam się całkiem inny. Wszystko wokół było piękne i pełne kolorów. Wychodzimy stąd dojrzalsi, pełni doświadczeń, posiadając większy bagaż wiedzy. Teraz już dostrzegamy cienie tych pięknych, wyrazistych kolorów. Przez ten czas odbyliśmy podróż, podczas której to właśnie Wy nauczyliście nas, jak żyć i jak wykorzystywać własne zdolności. Za to Wam z całego serca dziękujemy” - mówił w imieniu tegorocznych maturzystów Bartłomiej Kaprzyk. Dziekan szkoły zwrócił uwagę na fakt, że chociaż szkoła kończy pewien dotychczasowy etap, to jednocześnie otwiera drzwi do dorosłości: „Choć chwila ta zamyka pewien rozdział naszego życia, nie możemy mówić tu o końcu. Teraz możemy powtórzyć słowa Winstona Churchilla: „To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca, to dopiero koniec początku”. Wchodzimy w nowy etap naszego życia, lecz na zawsze zapadnie nam w pamięć ta szkoła. Każdy teraz uda się do swoich domów i zacznie nowe życie, zacznie pisać nowy rozdział książki, która nosi tytuł: moje życie”.

Zakończenie klas trzecich to także okazja do podziękowań wyrażonych przez rodziców. Ojciec absolwenta, Kamila Szczerbaka zdradził: „Pamiętam wielkie wrażenie, jakie podczas przyjazdu na pierwsze zebranie zrobił na mnie widok uczniów elegancko ubranych w garnitury, a później w komże i wspólny udział we Mszy św. Pamiętam również atmosferę ciepła, zrozumienia i dobra. tego nie czuje się w innych szkołach. Jeśli dodamy do tego życie we wspólnocie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne wykonywanie codziennych prac, z których uczniowie często byli zwalniani w domach, to przekonujemy się, że jest to rzeczywiście Niezwykła Szkoła”.

Swoją wypowiedz Pan Szczerbak zakończył słowami: „Księże Rektorze, to dzięki Wam to miejsce jest niezwykłe, ale jednocześnie wszyscy tu pracujący jesteście za tę niezwykłość odpowiedzialni. Musicie się o nią troszczyć, pielęgnować ją, by kolejne roczniki absolwentów mogły ją poczuć. Dlatego proszę Was, nie szukajcie dróg na skróty, uproszczeń i ułatwień, które zmieniłyby charakter tego miejsca. Trwajcie w tym, co robicie, bo wykonujecie tu kawał dobrej roboty”.

Niższe Seminarium Duchowne to szkoła z internatem. Wszyscy uczniowie mieszkają przez 3 lata wspólnie i tylko co dwa tygodnie wyjeżdżają na weekend do domu. To powoduje, że rodzi się między nimi wiele przyjaźni. Już podczas tegorocznego zakończenia klas trzecich czuło się, że trudno było im kończyć ten etap młodzieńczego życia. Maturzyści, którzy tworzyli klasę niesamowicie utalentowaną artystycznie skomponowali specjalnie na ten dzień piosenkę o NSD. Ich koledzy z klasy drugiej przygotowali natomiast prezentację multimedialną charakteryzującą poszczególnych maturzystów.

Podziękowaniom i wspomnieniom wydawało się, że nie ma końca. Po zakończeniu części oficjalnej, przeniosły się one do seminaryjnego refektarza. Tam jeszcze przez długi czas padło wiele miłych słów kierowanych pod adresem księży, nauczycieli, rodziców i kolegów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Szykuje się rewolucja w prawie aborcyjnym w Irlandii?

2018-05-23 10:50

KAI

EPA

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju - ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja.

Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji - napisał abp Martin.

Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami.

Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte - powiedział prymas Irlandii.

Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum - dodał prymas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem