Reklama

Polska sztafeta z medalem na zakończenie mistrzostw w Londynie

2017-08-13 22:33

eMeM/Grzegorz Sowa

Aleksandra Szmigiel/REPORTER/EAST NEWS

Osiem medali to dorobek polskich lekkoatletów na Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Londynie.

Na zakończenie mistrzostw polskie biegaczki wywalczyły w pięknym stylu brązowy medal w sztafecie na dystansie 4 x 400 m. Mistrzyniami świata zostały Amerykanki, a drugie miejsce zajęły Brytyjki. Polki biegły w składzie: Aleksandra Gaworska, Justyna Święty, Małgorzata Hołub i Iga Baumgart.

Osiem medali (2 złote, 2 srebrne, 4 brązowe) wywalczonych przez polskich reprezentantów pozwoliło nam zająć 8. miejsce w klasyfikacji medalowej, najlepsi okazali się sportowcy z USA, którzy pozostawili daleko w tyle pozostałe reprezentacje.

Podsumowanie Mistrzostw Świata

Reklama

Polska zajęła ósme miejsce w klasyfikacji medalowej lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie. Z państw Europy wyprzedziła nas tylko Francja i Wielka Brytania. W sobotę siódmy krążek dla Biało-Czerwonych - brązowy - zdobyła Kamila Lićwinko a w niedzielę na zakończenie lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie, Małgorzata Hołub, Iga Baumgart, Aleksandra Gaworska i Justyna Święty sięgnęły po brązowy medal sztafety kobiecej 4x400 . Na nasz dorobek - obok tych zdobyczy - składają się wyniki: Anity Włodarczyk, Malwiny Kopron (złoto i brąz, obie rzut młotem), Piotra Liska (srebro w skoku o tyczce), Pawła Fajdka, Wojciecha Nowickiego (złoto i brąz, obaj rzut młotem) oraz Adama Kszczota (srebro w biegu na 800 metrów).

Dwa lata temu w Pekinie Biało-Czerwoni wywalczyli także osiem krążków. W klasyfikacji medalowej zajęliśmy szóstą lokatę. Jednak zdobyśliśmy mniej punktów w klasyfikacji generalnej. Podczas tegorocznych mistrzostw już przed ich ostatnim dniem rywalizacji jasnym stało się, że nasza reprezentacja niemal na pewno będzie się mogła poszczycić najwyższym dorobkiem punktowym w swojej historii. Tak też się stało- impreza na Wyspach jest najlepsza, jeżeli chodzi o dorobek punktowy.

Tabela punktowa mistrzostw świata uwzględnia miejsca w czołowej ósemce zawodów. Za wywalczenie pierwszego miejsca zdobywa się osiem punktów, drugiego - siedem, trzeciego - sześć, i tak dalej aż do pozycji ósmej, za którą reprezentacja otrzymuje jedno "oczko". Zdaniem ekspertów to właśnei tabela punktowa lepiej oddaje potencjał danej reprezentacji niż ta medalowa.

Naszym sportowcom serdecznie gratulujemy i czekamy na jeszcze lepsze występy za dwa lata na mistrzostwach świata w Katarze.

Tagi:
sport

Reklama

Złoty początek marca

2019-03-06 10:18

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 56

W niedzielę 3 marca zakończyły się w Seefeld w Tyrolu w Austrii Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym 2019. Skoczkowie Dawid Kubacki i Kamil Stoch zdobyli dla Polski dwa medale – złoty i srebrny – na normalnej skoczni. Tego dnia zakończyły się także 35. Halowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce 2019 w Glasgow w Wielkiej Brytanii, z których przywieźliśmy aż 7 krążków (w tym 5 złotych) i zajęliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej

PAP/Grzegorz Momot

Zacznijmy od Glasgow. Właśnie tam powtórzyliśmy sukces sprzed dwóch lat z Belgradu (stolica Serbii), gdzie również zwyciężyliśmy w tego typu zawodach w końcowej klasyfikacji medalowej. Wtedy Polacy 12 razy stawali na podium i aż 7 na najwyższym.

Tym razem było podobnie. Wyprzedziliśmy na ostatniej prostej gospodarzy – Wielką Brytanię i Hiszpanię. I tak nasi złoci medaliści to: Michał Haratyk (pchnięcie kulą), Paweł Wojciechowski (skok o tyczce), Ewa Swoboda (bieg na 60 m), Marcin Lewandowski (bieg na 1500 m), Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Justyna Święty-Ersetic (sztafeta kobieca 4 x 400 m). Do tego srebra dołożyli: Sofia Ennaoui (bieg na 1500 m) oraz Piotr Lisek (skok o tyczce). Wielkie gratulacje dla naszych lekkoatletów!

Czegóż można sobie życzyć więcej? Chyba kontynuacji wspaniałych sukcesów w kolejnych zawodach, a szczególnie na przełomie września i października tego roku w Ad-Dausze w Katarze, gdzie odbędą się mistrzostwa świata.

Jeśli chodzi o naszych narciarzy, a konkretnie skoczków, to raczej spodziewaliśmy się ich dobrych występów. Ba! Nawet oczekiwaliśmy więcej, w wiadomości zatem o tym, że mamy mistrza i wicemistrza świata, nie byłoby niczego sensacyjnego, gdyby nie pewien istotny szczegół, który na zawsze wpisał się w sportowe annały.

Ad rem. Otóż po pierwszej serii skoków Dawid Kubacki, przyszły mistrz świata na skoczni normalnej, prawie zamykał stawkę pretendentów do miejsca na podium. Zajmował bowiem 27. lokatę. Kamil Stoch był natomiast 18. W drugiej serii doszło do niewyobrażalnego wydarzenia. Czegoś takiego jeszcze nie było w skokach narciarskich. Dawid Kubacki został samodzielnym liderem do końca zawodów, a Kamil Stoch uplasował się tuż za nim.

Chyba nie było nikogo zarówno wśród komentatorów, jak i kibiców sportowych, nie wspominając nawet o samych skoczkach, kto mógłby przypuszczać, że tak właśnie potoczy się rywalizacja w Seefeld. Owszem, warunki pogodowe, które panowały 1 marca podczas zawodów, w pewnym sensie miały wpływ na końcowy rezultat. Niemniej jednak, jeśli chodzi o drugą serię, były one mniej więcej sprawiedliwe. Dlatego też naszym medalistom należą się jeszcze większe i gorętsze gratulacje oraz życzenia, by do końca sezonu (24 marca – słoweńska Planica) odnosili wiele takich spektakularnych sukcesów i nam – kibicom – dostarczali niezapomnianych wzruszeń i wrażeń.

Nie byłbym sobą, gdym nie wspomniał o naszych piłkarzach, którzy 21 marca zmierzą się z Austrią w eliminacjach Euro 2020. Jesteśmy z tą reprezentacją w grupie G, w której zagramy jeszcze z Izraelem, Słowenią, Macedonią Północną oraz Łotwą. Obecnie dysponujemy jednym z najlepszych ataków świata – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. Wydaje się więc, że nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłym roku (12 czerwca – 12 lipca) po prostu zaistnieć w Europie co najmniej tak spektakularnie jak nasi lekkoatleci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: Narodowy Marsz Życia

2019-03-24 14:59

mip (KAI) / Warszawa

Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci, to postulaty Narodowego Marszu Życia, który przeszedł w niedzielę ulicami Warszawy. Pierwszy ogólnopolski pochód, którego celem było połączenie setek lokalnych inicjatyw w kraju, odbył się z okazji obchodzonego w niedzielę Narodowego Dnia Życia.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Na początku zgromadzenia odśpiewano hymn państwowy i odczytano list Andrzeja Dudy. Prezydent podziękował w nim organizatorom wydarzenia za determinację w działaniach na rzecz ochrony ludzi od poczęcia do naturalnej śmierci. Przypomniał także słowa św. Jana Pawła II, w których Ojciec Święty dopominał się od rządów państw, by w imię nowej cywilizacji, nie umniejszać troski o najsłabszych i najbardziej potrzebujących, którymi są dzieci poczęte.

Zobacz zdjęcia: Narodowy Marsz Życia

"Mamy w Polsce dziesiątki marszów lokalnych: miejskich, parafialnych, diecezjalnych, natomiast potrzebny jest marsz narodowy. Dlatego podejmujemy go w obchodzony po raz 15. Narodowy Dzień Życia. Niech ten dzień stanie się początkiem nowej ogólnokrajowej tradycji - powiedział KAI Marek Jurek, inicjator Narodowego Marszu Życia. Polityk podkreśla, że takie inicjatywy mają dawać wyraźne świadectwo, że "Polska jest po stronie życia".

Podczas pochodu ogłoszono Deklarację Narodowego Marszu Życia. Upomniano się w niej o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci. Przypomniano w niej również nauczanie Jana Pawła II na temat ochrony wartości chrześcijańskich w współczesnych państwach. "Dekalog fundamentem wolnej Polski" - przypomnieli inicjatorzy Marszu słowa papieża Polaka wypowiedziane podczas pielgrzymki do Polski w 1993 roku.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, a zarazem inicjator ruchu 4 Marca, zaapelował do władz Warszawy o wycofanie się z podpisanej przed kilkoma tygodniami Karty LGBT. "Jesteśmy tu dla tego, że kochamy życie. Kochamy życie, bo kochamy Tego, który jest Drogą Prawdą i Życiem. Musimy być temu wierni" - podkreślił Grabowski w przemówieniu wygłoszonym do uczestników pochodu.

Organizatorzy marszu apelowali też o szybsze przyjęcie przez Sejm obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli. Marek Jurek docenił w tym względzie starania Kai Godek. Przypomniał, że jest ona nie tylko przedstawicielką tysięcy Polaków, ale także urzędową reprezentantką inicjatywy ustawodawczej, dlatego "nie może być ignorowana przez przedstawicieli władzy".

Postulatem uczestników Marszu było również wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. "Oczekujemy od rządzących przyjęcia prorodzinnej konwencji i promowania jest wśród rządów innych państw europejskich, zwłaszcza krajów Europy Środkowej" - apelowali.

"Marsz musi trwać każdego dnia, dlatego, że mamy do czynienia z wojną cywilizacyjną z rodziną i życiem. Instytucje międzynarodowe wypowiedziały tę wojnę cywilizacji chrześcijańskiej, dlatego musimy każdego dnia przypominać, jak ważne jest życie od momenty poczęcia do naturalnej śmierci. Musimy dopominać się o prawa rodziców do wychowywania swoich dzieci zgodnie ze swoim sumieniem. Musimy walczyć o rodzinę" - przekonywali organizatorzy marszu.

W pochodzie wzięli udział nie tylko mieszkańcy Warszawy. W kilkutysięcznym tłumie można było dostrzec transparenty z nazwami wielu polskich miast, m.in. Łodzi, Gdańska, Krakowa, Bytomia, Opola. Uczestnicy marszu nieśli transparenty z hasłami: „Kocham Cię życie”, „Tak dla życia”, „Jesteśmy Polakami, mamy odpowiadać za Polskę”, „Genderyzm to dewiacja” czy „Ręce precz od naszych dzieci”. W wydarzeniu uczestniczą liczne rodziny oraz organizacje pro-life z całej Polski.

Z uznaniem o polskiej inicjatywie wypowiedział się włoski minister ds. rodziny i niepełnosprawności Lorenzo Fontana. W odczytanym podczas marszu liście przekonywał, że podobne wydarzenia są potrzebne, by przyszłość rodziny stała w centrum debaty publicznej. "Żyjemy w chwili szczególnej, bo ochrona rodziny i rodzicielstwa - najzwyczajniejszych wartości naszego życia - coraz częściej staje się obiektem niegodziwych ataków" - napisał włoski minister.

Pochód poprzedziła Msza święta sprawowana w stołecznym kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu.

Okazją do pochodu ulicami Warszawy był obchodzony 24 marca Narodowy Dzień Życia. Został uchwalony polski sejm w 2004 roku.

Organizatorem pierwszego Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, którego inicjatorem jest poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek. Patronat nad wydarzeniem objęła Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja św. Benedykta.

T.P.

Deklaracja Narodowego Marszu Życia RP 2019

Niepodległą Polskę odbudujemy na fundamencie Dekalogu, bo tylko w tym jest życie naszego narodu.

Dekalog nie jest opinią, jest zbiorem zasad życia, jest warunkiem cywilizacji życia.

Życie nie jest wartością ostateczną, ale jest – jak powiedział święty Jan Paweł II – wartością przedostateczną, warunkującą wszystkie pozostałe.

Rodzina nie jest prywatnym związkiem, jest wspólnotą od której zaczyna się społeczeństwo i bez której społeczeństwo się rozpada!

Dlatego wzywamy władze publiczne do wyraźnego umocnienia prawa do życia w naszym ustawodawstwie. Do wypełnienia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja RP 1997! Do przyjęcia społecznego projektu ustawodawczego Zatrzymaj Aborcję!

Wzywamy władze do realizacji wszystkich przepisów prawa chroniących życie, do czynnej walki z przestępczością aborcyjną!

Wzywamy do oficjalnego odrzucenia antywychowawczych zaleceń WHO!

Wzywamy władze Stolicy do odwołania tzw. warszawskiej Karty LGBT!

Wzywamy wszystkie władze publiczne do poszanowania Konstytucji i realizacji jej art. 72: każdy ma prawo żądać od władz publicznych przeciwdziałania demoralizacji młodzieży. I my tego żądamy!

A wszystkich polityków, szczególnie nieobecnych – bo obecni mówią to razem z nami – wzywamy do aktywnego i systematycznego popierania w debacie publicznej i pracach ustawodawczych zasad cywilizacji życia. Promocja dobra wspólnego narodu, kształtowanie w jego duchu opinii publicznej, to Wasz pierwszy obowiązek!

I wszystko to zobowiązujemy się wypełniać.

Tak nam dopomóż Bóg!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz św. Józefa Kaliskiego w Kostrzynie n. Odrą

2019-03-25 22:53

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego peregrynuje na pograniczu polsko-niemieckim. Już dziś dotarł do parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Kostrzynie nad Odrą.

Grzegorz Zawada
Obraz św. Józefa dotarł do parafii NMP Matki Kościoła w Kostrzynie n. Odrą
Zobacz zdjęcia: św. Józef w Kostrzynie nad Odrą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem