Reklama

Abp Głódź: Wniebowzięcie Maryi lekcją o godności ludzkiego ciała

2017-08-15 13:32

mip / Gdańsk

Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

Tajemnica Wniebowzięcia mówi o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego przez Boga - powiedział we wtorek abp Sławoj Leszek Głodź. Podczas odprawianej w trójmiejskiej Bazylice Mariackiej Mszy świętej w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny metropolita gdański odniósł się do kwestii ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

W homilii abp Głódź wskazał, że Wniebowzięcie, to wielkie święto maryjne, któremu towarzyszy wielka i radosna tajemnica naszej wiary. - Pokolenia chrześcijan niosły ten skarb wiary, że Maryja z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej. Przekonanie to znajdowało różnorodny wyraz w piśmiennictwie chrześcijańskim, w refleksji teologicznej na Wschodzie i na Zachodzie- przypomniał arcybiskup. Wskazał, że ta wielowiekowa wiara Kościoła znalazła wyraz w ogłoszonym w 1950 roku przez Piusa XII konstytucją pastoralną Munificentissimus Deus dogmacie wiary o chwalebnym Wniebowzięciu Maryi.

Zdaniem metropolity gdańskiego Wniebowzięcie Maryi było wyjątkowym darem miłości Syna Bożego względem jego ziemskiej matki, zjednoczonej z odkupieńczym dziełem swego Syna, włączonej w szczególny sposób do uczestnictwa w Jego Zmartwychwstaniu. - Wniebowzięcie Maryi to szczególny znak uwielbienia ludzkiego ciała, jego godności, należnego szacunku - stwierdził arcybiskup.

Dodał za Janem Pawłem II, że „tajemnica Wniebowzięcia mówi o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego przez Boga, aby stawało się narzędziem świętości i zyskało udział w Jego chwale.

Reklama

- Dogmat o wyniesieniu ciała Maryi do chwały niebios został ogłoszony kilka lat po straszliwej wojnie, której iście szatańską cechą byłą pogarda dla ludzkiego ciała - przypomniał hierarcha.

Wskazał, że na polskiej ziemi znajdowało się wiele miejsc, gdzie ludzkie ciała niszczono, zabijano i pogardzano: Piaśnica, Stuthoff, Auschwitz i Birkenau, czy warszawska Łączka i gdański cmentarz garnizonowy. - Dziś doczesne szczątki tych naszych braci wydobywany z dołów śmierci, z pohańbienia, z braku szacunku - mówił.

Metropolita gdański odniósł się także do ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, a zwłaszcza ciała związanego z Trójmiastem Andrzeja Karwety, o której szczegółach opowiadała kilka dni temu żona zmarłego, Mariola Karweta. - Wstrząsająca relacja o tym, co zawierała trumna oznakowana nazwiskiem jej męża. Ile jeszcze takich wstrząsów doznamy? Ile jeszcze postawimy pytań, na które nie usłyszymy satysfakcjonującej odpowiedzi - pytał arcybiskup.

Abp Sławoj Leszek Głódź przypomniał również, że w tradycji II Rzeczpospolitej uroczystość Wniebowzięcia NMP związała się także ze wspomnieniem wielkiego triumfu oręża polskiego na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 roku. - Dzień 15 sierpnia, został ustanowiony Świętem Żołnierza. Stał się nim także w III Rzeczypospolitej – Świętem Wojska Polskiego - podkreślił hierarcha.

Nawiązał do tego odwiecznego nurtu polskiej tradycji, który trud zapewnienia bezpieczeństwa domowi ojczyzny wiązał z imieniem Maryi, Tej pod której obronę uciekały się polskie pokolenia. - Włączmy w modlitwę dzisiejszego dnia obrońców polskiej wolności, którzy wtedy, w sierpniu 1920 roku, osłonili murem żołnierskich piersi Warszawę i Europę - stwierdził arcybiskup.

Zastrzegł jednak, że byli w naszym narodzie i tacy, co zaprzedali polską duszę, tradycje, tożsamość. Poszli na służbę najeźdźcom.

Przypomniał słowa Stefana Żeromskiego: „Kto na ziemię ojczysta, a chociażby grzeszną i złą wroga odwiecznego naprowadzi, zdeptał ją, splądrował, spalił, (...) ten się wyzuł z ojczyzny. Nie może ona być już nigdy dla niego domem, ni miejscem spoczynku”. - Niech odczytają je ci nasi rodacy, którzy dla naszych polskich spraw szukają obcych arbitrów. Przyklaskują tym – a nawet honorują nagrodami – którzy chcieliby Polskę ukrzywdzić, postawić po pręgierzem opinii, sankcji, krytyki bez znajomości rzeczy - wskazał abp Głódź.

- Jesteśmy z tego pokolenia, córki i synowie naszego narodu, darzącego synowskim uczuciem Matkę Pana – naszą Panią i Królową. Maryję Wniebowzięta. Kolejne ogniwo długiej drogi polskich pokoleń. Niech trwa, niech nie ustaje - stwierdził na koniec hierarcha.

Gdańska bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest największym ceglanym kościół świata, o wymiarach 105 m długości i 66 m szerokości.

Pierwsza świątynia murowana, będąca dziś zachodnim korpusem kościoła, powstała na mocy przywileju Wielkiego Mistrza Krzyżackiego, Rudolfa Koeniga, w latach 1343-1361. Na przełomie XIV i XV wieku kościół przebudowano i znacznie powiększono według planów architekta miejskiego, Heinricha Ungeradina. Formę ostateczną świątynia przybrała dopiero w 159 lat od rozpoczęcia budowy. Wówczas to powstały nawy boczne oraz dekoracyjne sklepienia gwiaździste, jedne z najpiękniejszych w Polsce.

Tagi:
abp Leszek Głódź Gdańsk

Dzieło wybitnego malarza powróciło do Gdańska

2018-07-05 12:34

mkidn.gov.pl, lk / Gdańsk (KAI)

Obraz "Zesłanie Ducha Świętego" wybitnego gdańskiego malarza Izaaka van den Blocke, uznawany przez kilkadziesiąt lat za utracone dobro kultury, po przejściu wieloletniego procesu restytucji został przekazany Muzeum Narodowemu w Gdańsku.

Screenshot/gdansk.tvp.pl
„Zesłanie Ducha Świętego” Izaaka van den Blocke

Dzieło Izaaka van den Blocke, datowane na około 1610 rok, pierwotnie znajdowało się w drugiej kondygnacji niezachowanego, późnobarokowego ołtarza głównego z kościoła św. Brygidy w Gdańsku.

Obraz zaginął po 1945 r., a odnalazł się dopiero w 2007 r. Widniał na liście dzieł utraconych, prowadzonej od 1992 r. przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przeszedł długi i żmudny proces restytucji, dzięki czemu może dziś zostać włączony do zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku.

"Zesłanie Ducha Świętego" to obraz utrzymany w stylu manierystycznym. Dominują w nim odcienie cynobru, grynszpanowych zieleni, błękitów i szarości. Uwagę zwraca delikatny modelunek partii dłoni oraz twarzy, co wskazuje na wysokie umiejętności warsztatowe artysty. Dzieło ma liczne uszkodzenia, ubytki, zabrudzenia, a nawet nosi ślady pożaru. Jego faktura miejscami wygląda tak, jakby została poparzona.

Istnieje różnica między pojęciami dzieło „odnalezione” a „odzyskane”. Odnalezione dobro kultury może stać się dziełem odzyskanym tylko w przypadku pozytywnie zakończonego procesu restytucji, który wymaga przeprowadzenia m.in. badań rekonstruujących i dokumentujących jego pochodzenie.

Nie bez znaczenia jest także kontekst historyczny, ważny szczególnie w przypadku Gdańska - z jego bogatą i złożoną historią oraz licznymi dobrami kultury, które można w tym mieście podziwiać. W wyniku zmian granic po II wojnie światowej Polska na mocy podpisanych umów zyskała prawo do dóbr kultury znajdujących się w publicznych kolekcjach na terenach, których w jej granicach przed wojną nie było.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Anioł Stróż i jego działanie

2018-07-16 20:23

Salve TV

Kim są aniołowie? Czy Siostry od Aniołów mają szczególną relację z aniołami? Czy siostry bezhabitowe mogą się malować, czy nosić biżuterię?

- Wszyscy aniołowie są blisko, ale szczególnie nasi patroni, to Aniołowie Stróżowie. Są dla nas wzorem. Na wzór Anioła Stróża, który jest przy człowieku, który służy Bogu, ale w taki niewidoczny sposób, ukryty - mamy tak samo służyć jak Anioł Stróż - mówila s. Joanna Andruszczyszyna.

- Nasze zgromadzenie liczy około 150 sióstr. Każdy z nas jest ukochany przez swojego anioła stróża. Każdy z nas jest strzeżony na rozkaz Boga przez anioła. Jemu bardzo zależy na to, żebyśmy z nim rozmawiali. On chce nam pomagać - mówiła s. Agnieszka Mazur.

- Mój anioł stróż pomógł mi zdać prawo jazdy. Anioł stróż nie tylko jest karetką pogotowia od takich nagłych wypadków. Pomógł mi też zrealizować moje marzenie - opowiadała.

- Na Syberii jesteśmy jako wspólnota sióstr od Aniołów od trzech lat. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez polskiego księdza. Jest to olbrzymia parafia, jedna z największych na świecie. Terytorialnie co najmniej taka jak trzy razy Polska. Tam, że mogłam tam pojechać, to jest łaska - podkreślała s. Joanna.

- Na Syberii jest dużo katolików, którzy pojechali tam do pracy. Nie mają żadnej opieki duchowej. Na tym terytorium jest dużo miast, gdzie ksiądz dojeżdża i tak odbywa się Msza Święta - zaznaczyła.

- Nasze Zgromadzenie w charyzmacie ma bycie tam, gdzie utrudniona jest posługa kapłanów. Mamy wiele takich miejsc, choćby w Afryce, na Litwie, Białoruś, Ukraina - podsumowała s. Agnieszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem