Reklama

Walka o życie niepełnosprawnych dzieci

2017-08-17 12:12

Artur Stelmasiak

Zffoto/Fotolia.com

Na jesieni do Sejmu trafi projekt zakazujący zabijania niepełnosprawnych dzieci przed urodzeniem.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcję składa dziś (17 sierpnia 2017 r.) u Marszałka Sejmu zawiadomienie o utworzeniu komitetu oraz projekt nowelizacji ustawy aborcyjnej.

Propozycja zawiera niewielką zmianę w treści ustawy - wykreślenie przesłanki eugenicznej, czyli przepisu zezwalającego na zabicie dziecka z powodu podejrzenia jego niepełnosprawności lub choroby. Teraz Marszałek Sejmu ma 14 dni na przyjęcie zawiadomienia. Gdy to się stanie, ruszy publiczna zbiórka podpisów poparcia dla życia nienarodzonych dzieci.

Mam nadzieję, że podpisów będzie znacznie więcej niż w poprzednich latach, bo tym razem ludzie dobrej woli przygotowali projekt optymalny z największym poparciem społecznym. Fundacja Życie i Rodzina odrobiła również zeszłoroczną lekcję, gdy upadł projekt całkowitego zakazu aborcji. Wtedy podzielone było nawet środowisko pro-life, a od radykalnego zapisu karania kobiet zdystansował się także Episkopat Polski. Projekt wywołał falę protestów ulicznych mocno zmanipulowanych kobiet i w efekcie większość posłów Prawa i Sprawiedliwości opowiedziała się za jego odrzuceniem.

Reklama

Teraz jest inaczej, bo do Sejmu trafi projekt nowelizacji ustawy w wersji "light", który nie będzie w takim stopniu rozgrzewał masowych emocji. Można nawet powiedzieć, że jest to projekt tolerancyjny oraz równościowy, bo postuluje równe prawa dla osób zdrowych oraz niepełnosprawnych i chorych. Każdy, kto teraz w proteście wyjdzie na ulicę będzie więc jednocześnie opowiadał się za dyskryminacją niepełnosprawnych w Polsce. Będzie też odpowiadał za śmierć ok. trzech dzieci dziennie, z których miażdżąca większość to dzieci z Zespołem Downa.

Składany w Sejmie projekt ustawy jest w wersji szeroko akceptowanej, bo zakazuje jedynie zabijania dzieci ze względów eugenicznych, czyli takich, które nie przejdą pozytywnie "kontroli jakości" w gabinetach ginekologicznych. Nie ma w niej mowy o dzieciach poczętych w wyniku gwałtu czy też ciąż zagrażających zdrowiu i życiu matki. Feministki nie będą mogły więc krzyczeć o tym, że ktoś "skazuje je na gwałcicieli", "na pewną śmieć" i na "więzienie".

Projekt nowelizacji jest bardzo prosty i zakłada tylko wykreślenie przesłanki eugenicznej, a cała reszta ustawy będzie funkcjonowała bez żadnych zmian. Chciałbym powiedzieć, że jest to za mało, ale jednak może być to znaczący postęp w obronie bezbronnych, bo ocali życie ok. 1000 dzieci rocznie i ograniczy tzw. legalną aborcję aż o 96 proc. Jako kolejny argument dodam tylko, że projekt #ZatrzymajAborcję ma poparcie praktycznie wszystkich środowisk pro-life oraz Konferencji Episkopatu Polski, czego potwierdzeniem jest czerwcowy komunikat KEP.

Gdy identyczny projekt ustawy trafił w 2013 r. do Sejmu, to posłowie Prawa i Sprawiedliwości poprali go jednogłośnie, a reprezentująca inicjatywę obywatelską Kaja Godek witana była przez cały klub owacją na stojąco. Politycy PiS powinni o tym pamiętać, a przede wszystkim liczyć się z katolikami, którzy na nich nadal liczą. Już teraz powinni zacząć pracować nad tym, by prawo do życia dzieci niepełnosprawnych miało jak największe poparcie na etapie zbierania podpisów. W trakcie ich prawie dwuletniej władzy doskonale widać, że potrafią z determinacją walczyć o sprawy, na których im zależy. Wówczas Sejm proceduje nocami i uruchomiana jest cała machina medialna związana z obozem rządzącym. Czy tak będzie tym razem?

Przypomnę tylko, że poprzedni obywatelski projekt ustawy został odrzucony 6 października 2016 roku. Według mojej wiedzy tego dnia podczas posiedzenia klubu PiS prezes Jarosław Kaczyński powiedział swoim posłom, że wróg okazał się zbyt silny. Dał polecenie do odwrotu, aby zyskać czas na przegrupowanie. Obiecał jednak, że ustawa o ochronie życia będzie przynajmniej w zakresie zakazu eugeniki. Teraz więc PiS ma kolejną szansę, by się z tych deklaracji wywiązać. Im bliżej wyborów, tym trudniej podejmuje się odważne decyzje. Jeśli tego nie załatwią teraz, to trudno będzie mówić, że PiS szczerze odwołuje się do wartości chrześcijańskich i pod tym względem różni od Platformy Obywatelskiej.

Tagi:
komentarz życie

Spór o gdański model równości

2018-06-14 14:18

Antoni Szymański Senator RP

torbakhopper/ Foter CC-BY ND

Mimo coraz silniej wyrażanego sprzeciwu prorodzinnych środowisk obywatelskich, część gdańskich urzędników forsuje uchwalenie dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania”. Dokument w obecnym kształcie zawiera kontrowersyjne zapisy godzące w prawa rodziców.

Deklarowanym celem dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania” jest wyznaczanie kierunków dla wieloletniej polityki społecznej władz Gdańska w aspekcie równościowym. Obejmuje on zagadnienia takie jak równe traktowanie obywateli pod względem płci, wieku, pochodzenia etnicznego, wyznawanej religii i światopoglądu, niepełnosprawności oraz tzw. orientacji seksualnej.

Jak łatwo się domyślić najwięcej kontrowersji wzbudza ostatni z wymienionych obszarów. Dokument zawiera diagnozę aktualnej sytuacji, opartą na dość wąskiej bazie badawczej. Większość tez wyprowadzona jest z domniemań, szacunków (min. zawyżona liczba obywateli homoseksualnych), pojedynczych relacji oraz presupozycji ideologicznych. Z ustaleń wynika, że miasto Gdańsk nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa i równego traktowania osobom z grupy tzw. LGBT (lesbijkom, gejom, osobom biseksualnym i transpłciowym). W związku z tym rekomenduje się podjęcie wzmożonych działań edukacyjnych, mających zmienić zaistniałą sytuację.

Autorzy dokumentu rekomendują: opracowanie i wdrożenie w szkołach zajęć dostarczających rzetelną wiedzę o osobach LGBT+ oraz podnoszących kompetencje rodziców, nauczycieli/ek, uczniów i uczennic m.in. w zakresie przeciwdziałania przemocy i reagowania na przemoc, które to zajęcia będą uwzględniały wiedzę o przemocy motywowanej uprzedzeniami, w szczególności ze względu na płeć, orientację seksualną oraz tożsamość płciową (rekomendacja 38). W innym miejscu dokument postuluje przygotowanie personelu szkolnego w zakresie praw i wsparcia transpłciowych dzieci i młodzieży oraz dzieci LGB (np. poprzez warsztaty i szkolenia w zakresie wsparcia dzieci i młodzieży LGBT+) (rekomendacja 39).

Tego typu postulaty niepokoją coraz liczniejszych grupę rodziców, środowisk obywatelskich i religijnych. Jak twierdzi jeden z liderów protestów Krzysztof Kęsicki mała grupka osób z UM Gdańska wraz z mniejszościami seksualnymi chce przeprowadzić w naszym mieście tęczową rewolucję spod znaku LGBT. Jacek Barzowski członek Rady ds. Rodziny przy Marszałku Województwa Pomorskiego potwierdza: Jako Ojciec i mąż z niepokojem obserwuję jak pod hasłami „równościowymi” planuje się dewastację rodzin, wprowadza się cenzurę wypowiedzi i zakazy manifestowania oraz planuje się wprowadzenie modeli edukacji „równościowej”, które w znaczny sposób mają ograniczyć władze rodzicielską, a dodatkowo zaburzają prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży.

Środowiska skupiające się wokół hasła „Odpowiedzialny Gdańsk” organizują pikiety, protesty, wydają oświadczenia (por. www.odpowiedzialnygdansk.pl) . Najnowszą aktywnością był udział w gorącej dyskusji, która odbyła się 12 czerwca 2018 r. podczas obrad Komisji Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia Rady Miasta Gdańska. Mieszkańcy zadawali radnym trudne pytania i starali się wyrazić swój niepokój. Chodzi głównie o obawę przed podważeniem praw rodzicielskich, które wszak zagwarantowane są przez liczne ustalenia międzynarodowe (min. Deklaracja Praw Człowieka z 1948r. Art. 26 ust.3, Protokół nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw człowieka i podstawowych wolności z 1952r.; Deklaracja Praw Dziecka z 1959; Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966r. Art. 18 ust. 4; Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966r. Art. 13 ust. 3; Karta Fundamentalnych Praw Unii Europejskiej z 2000r. Art. 14 ust. 3 i inne). Rodzice nie chcieliby, aby w szkole do której uczęszcza ich dziecko promowana była ideologia godząca w rodzinę, relatywizująca wartości i rozmywająca tożsamość instytucji małżeństwa.

Trudno powiedzieć jakie będą losy dokumentu. Zapewne jego autorzy będą dążyć, by został on uchwalony przez Radę Miasta w obecnym kształcie jeszcze w bieżącej kadencji. Czy działania środowisk upominających się o prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami odniosą skutek? Jakkolwiek się sprawy potoczą, należy z satysfakcją odnotować, że zainteresowanie tematem a także liczba środowisk włączonych w czynną troskę o gdańskie rodziny rośnie. I co ciekawe podejmowane wysiłki mają charakter ponadwyznaniowy, co podkreślam gdyż wszelkie porozumienia ponad podziałami uważam za szczególnie cenne. Zakończę słowami listu otwartego, wystosowanego do prezydenta miasta Pawła Adamowicza przez gdańskich pastorów:

Wyrażając sprzeciw wobec działań promujących rozwiązłość i stawiających znak równości pomiędzy nią, a przymierzem małżeńskim pragniemy jednocześnie wyrazić przekonanie, że prywatne sprawy powinny pozostać w prywatnych miejscach. (…) Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. Nie chcemy dołączać do niechlubnych miast z historii, w których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnego i cywilizacyjnego upadku.

Mając to na uwadze będę z uwagą śledził dalsze losy sporu o gdański model równości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chile: abp Ch. Scicluna ujawnił, jak będzie działało Biuro ds. Nadużyć

2018-06-20 14:53

kg (KAI/ilsismografo) / Santiago

Wymiar sprawiedliwości i Kościół mają obowiązek badania i wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych wobec nieletnich w Chile, aby w ten sposób poznać prawdę. Oznajmił o tym specjalny wysłannik papieża abp Charles Scicluna na zakończenie swej drugiej wizyty w tym kraju 19 czerwca w Santiago. Ujawnił również kilka szczegółów Biura ds. Nadużyć, która ma tam powstać przede wszystkim w celu słuchania ofiar i ściśle współpracować z władzami państwowymi i kościelnymi.

Bożena Sztajner/Niedziela

Arcybiskup podziękował wszystkim, z którymi spotkał się w czasie tego pobytu w Chile, łącznie z przedstawicielami ofiar, duchowieństwa i środków przekazu. Mówiąc o przyszłym Biurze, zaznaczył, że ma ono kontynuować to, co zrobiła delegacja watykańska podczas swych dwóch podróży do tego kraju (pierwsza była w lutym br.). Nowy organ będzie podlegał Krajowej Radzie Zapobiegania Nadużyciom i komisji ds. Towarzyszeniu Ofiarom w łonie tamtejszego episkopatu.

Towarzyszący arcybiskupowi prał. Jordi Bertomeu z Kongregacji Nauki Wiary potwierdził i zapewnił, że wszystkie stwierdzone przypadki seksualnego wykorzystywania nieletnich zostaną przekazane bezpośrednio do Watykanu.

Abp Scicluna odmówił podania nazwisk członków nowo powołanego Biura, zastrzegając, że jest to tajemnica i nie może udzielać szerszych informacji. Podkreślił jedynie, że „będą to świeccy z dużym doświadczeniem”, dodając, że „ufa profesjonalizmowi tych osób”. Zwrócił również uwagę, że powierzone im zadanie ma charakter przejściowy, bo „nie jesteśmy w stanie wysłuchać wszystkich”. „Jest to proces zgodny z naszą misją duszpasterską, jest to służba na rzecz osób, które kontaktowały się z nami, ale z czysto ludzkiego punktu widzenia nie można było ich wysłuchać” – wyjaśnił wysłannik Ojca Świętego.

W odróżnieniu od swego pierwszego pobytu w Chile w lutym br., gdy delegaci watykańscy odwiedzili kilka miast w tym kraju, a nawet Nowy Jork, gdzie także rozmawiali z jedną z ofiar nadużyć, tym razem przebywali oni niemal wyłącznie w Osorno na południu kraju. Biskupem tego miasta jeszcze do niedawna był Juan Barros, najbardziej krytykowany hierarcha chilijski, oskarżany o ukrywanie przypadków pedofilii, których dopuszczał się ksiądz jego diecezji Fernando Karadima.

Abp Scicluna oświadczył, że obecna jego wizyta ma rozpocząć proces pojednania oraz poprosił ofiary nadużyć o wybaczenie tego grzechu Kościołowi. Przekazał też miejscowym wiernym od papieża wyrazy solidarności i nadziei o przyszłość Kościoła w tym kraju południowoamerykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zjazd absolwentów PWT

2018-06-21 13:20

Anna Buchar

Dokładnie pół wieku temu Stolica Apostolska uznała Papieski Wydział Teologiczny za kontynuację Wydziału Teologii Katolickiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Od tego czasu Wydział posiada prawo nadawania stopni akademickich jako kościelna wyższa uczelnia.

mat. prasowe

Obchody złotego jubileuszu Papieskiego Wydziału Teologicznego odbędą się już w ten weekend. Od 22 do 24 czerwca obędzie się międzynarodowa konferencja naukowa "Teologia w świecie nauki". Dodatkowo w sobotę, 23 czerwca uczelnia organizuje zjazd swoich absolwentów. Dawni studenci będą mieli możliwość zwiedzenia budynku i sal wykładowych, a podczas spotkania przy grillu powspominają dawne czasy.

Zjazd absolwentów rozpocznie się o godz. 11.00 w Auli PWT.

Serdecznie zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem