Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kraków: odbyły się uroczystości pogrzebowe s. Eufrozyny – sekretarki św. Jana Pawła II

2017-08-18 17:31

led, md / Kraków / KAI

RK
Już za tydzień rusza diecezjalna pielgrzymka do Łagiewnik

Uroczystości pogrzebowe s. Eufrozyny Rumian, sercanki, która przez 11 lata pracowała w sekretariacie kard. Karola Wojtyły, a przez kolejnych 27 posługiwała Janowi Pawłowi II jako osobista sekretarka, odbyły się 18 sierpnia w Krakowie. - Dziś mogę powiedzieć, że siostrę Eufrozynę charakteryzowała absolutna wierność i oddanie w służbie Janowi Pawłowi II, który cenił bardzo wysoko przymioty jej umysłu i serca, jej oddanie Kościołowi – mówił w homilii kard. Stanisław Dziwisz.

Msza św. pogrzebowa odbyła się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie przy ul. Garncarskiej, przewodniczył jej kard. Stanisław Dziwisz. W uroczystościach licznie uczestniczyły siostry sercanki, rodzina zmarłej siostry, obecny był m. in. biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej Jan Zając, ks. infułat Jerzy Bryła, duszpasterz środowisk twórczych, prof. Gabriel Turowski, który był członkiem zespołu leczącego Jana Pawła II po zamachu, kapłani archidiecezji krakowskiej oraz pracujący na co dzień w Rzymie, a także mieszkańcy Krakowa. Przybyli też mieszkańcy Raciborowic, gdzie urodziła się s. Eufrozyna.

Na początku Mszy św. o. Rafał Antoszczuk OFMConv, kapelan, posługujący na co dzień w sercańskiej świątyni powiedział, że odejściu siostry towarzyszyło wiele znaków. - Cztery dni przed śmiercią pojechała na swoją pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej i do Wadowic do św. Jana Pawła II. Po powrocie ze spokojem i radością wyznała swojej przełożonej „Ojciec Święty się do mnie uśmiechnął" – powiedział.

"Siostra Eufrozyna zmarła w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jak wiemy, odeszła spokojnie, z głęboką wiarą i nadzieją, że w domu Ojca jest przygotowane dla niej miejsce. Tę wiarę i nadzieję potwierdzała całym swoim długim i pięknym życiem, wypełnionym miłością Boga i człowieka" – mówił w homilii kard. Stanisław Dziwisz.

Reklama

Przypomniał, że s. Eufrozyna przyszła na świat w głęboko katolickiej rodzinie, jej rodzice byli nauczycielami.

"Ukończyła studia farmaceutyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a podczas studiów odbyła także służbę wojskową, za co – po latach, już jako zakonnica – została mianowana majorem Wojska Polskiego w stanie spoczynku. To odznaczenie to chyba jedyny tego rodzaju wypadek w najnowszej historii" - zwrócił uwagę kardynał.

Zdaniem kard. Dziwisza przełomową chwilą w życiu siostry była decyzja wstąpienia do Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego w 1953 r.

"Postanowiła pójść za Jezusem ubogim, czystym i posłusznym, by odtwarzać w swoim życiu Jego najgłębsze postawy, by kochać i służyć w Jego Kościele. Została pilną i gorliwą uczennicą Nauczyciela z Nazaretu. Nigdy tej decyzji nie odwołała w ciągu sześćdziesięciu czterech lat życia zakonnego" - mówił hierarcha.

"Możemy powiedzieć, ze uosabiała charyzmat Zgromadzenia Sióstr Sercanek i dawała przejrzyste świadectwo ideałowi reprezentowanemu przez Zgromadzenie. Możemy powiedzieć, że odchodzi od nas wielkie, szlachetne serce" – wspominał osobisty sekretarz św. Jana Pawła II.

Zdaniem kardynała wyjątkowym rozdziałem w życiu s. Eufrozyny była znajomość i więź, jaka ją łączyła ze św. Janem Pawłem II. "Młody ksiądz Wojtyła poznał ją jeszcze w Raciborowicach. Po pracy na Klimowiźnie i w Łodzi rozpoczęła pracę w krakowskiej Kurii Metropolitalnej i przez dwadzieścia siedem lat w Sekretariacie Ojca Świętego Jana Pawła II" – zwrócił uwagę hierarcha.

Jak wspominał, s. Eufrozyna przyjechała do Rzymu 3 października 1978 roku do pomocy w korespondencji ks. kardynała Wojtyły, który udał się na konklawe.

"Potem przyszedł dzień 16 października, który także zaważył na dalszym życiu i służbie s. Eufrozyny. Po wyborze metropolity krakowskiego na Stolicę Piotrową została wezwana do pracy w sekretariacie Ojca Świętego razem z s. Tobianą" – opowiadał kardynał. "Dodam tylko, jako naoczny świadek i uczestnik kręgu osób pomagających Janowi Pawłowi II, że wspomniane dwie siostry wspólnie z s.Germaną, posługującą w tym czasie w domu ks. arcybiskupa Andrzeja Deskura, oraz z s. Fernandą i s. Matyldą, które są tutaj obecne, tworzyły bardzo zgrany zespół i zgodną wspólnotę" – podkreślił kard. Dziwisz. "Dziś mogę powiedzieć, że Siostrę Eufrozynę charakteryzowała absolutna wierność i oddanie w służbie Janowi Pawłowi II, który cenił bardzo wysoko przymioty jej umysłu i serca, jej oddanie Kościołowi" – dodał.

"Żegnamy się dziś ze świętej pamięci Siostrą Eufrozyną. Dziękujemy Bogu za jej długie i jakże owocne życie, za jej wierną służbę. Dziękujemy jej Rodzinie, która ją przygotowała do tej służby. Dziękujemy Zgromadzeniu Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, w którym Siostra Eufrozyna mogła duchowo wzrastać w szkole miłości Jezusowego Serca, w którym mogła rozwijać swoje talenty i w którym znalazła oparcie" – powiedział kard. Dziwisz.

W trakcie uroczystości odczytano list abp. Marka Jędraszewskiego. "Była dobrą i ofiarną siostrą Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Łącząc się duchowo z rodziną i z rodziną zakonną, a także wszystkimi, których ta śmierć napełniła bólem, pragnę przekazać wyrazy serdecznego współczucia i zapewnić o gorącej modlitwie. Jestem głęboko przekonany, że dobre czyny śp. s. Eufrozyny zostaną trwale zapisane w księdze życia" – mówił metropolita krakowski.

"Trudno dzisiaj znaleźć słowa, ponieważ bardzo przeżywamy śmierć s. Eufrozyny. Pozostanie na zawsze w naszych sercach, szczególnie tych sióstr, które ją znały, które były z nią przez ten długi czas. Ja również miałam okazję być blisko, dlatego jest to dla mnie bardzo duże przeżycie, znać taką osobę, z tak wielkim sercem. Była zawsze pogodna i radosna, tak blisko Boga i zjednoczona z nim cały czas" – mówiła po uroczystościach pogrzebowych m. Olga Podsadnia, przełożona generalna sióstr sercanek.

S. Eufrozyna spoczęła w grobowcu Zgromadzenia Sióstr Sercanek na Cmentarzu Rakowickim.

Teresa Aniela Rumian urodziła się 7 listopada 1925 r. w Raciborowicach. Po ukończeniu studiów uniwersyteckich na wydziale farmacji 21 listopada 1953 r. wstąpiła do Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego gdzie przyjęła imię zakonne Eufrozyna. Pierwszą profesję zakonną złożyła 2 sierpnia 1955 r., a wieczystą 2 sierpnia 1961 r. w Krakowie. Złoty jubileusz życia zakonnego obchodziła 29 czerwca 2005 r. w domu generalnym w Krakowie.

W latach 1967–1978 pracowała w sekretariacie kard. Karola Wojtyły w Krakowie, a od 1978 do 2005 r. w Watykanie posługiwała Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II jako jego sekretarka osobista. Po powrocie do Polski w 2005 r. kontynuowała pracę sekretarki do 2014 r. w biurze metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. Od 21 maja 2014 r. ze względu na stan zdrowia zamieszkała we wspólnocie sióstr sercanek w Domu Macierzystym w Krakowie.

W maju 2004 r. w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II w Watykanie otrzymała nominację na stopień kapitana wręczoną przez abp. Sławoja Leszka Głodzia, wówczas biskupa polowego Wojska Polskiego. W 2006 r. została mianowana przez Ministra Obrony Narodowej na wyższy stopień wojskowy – majora. Medal „Pro Memoria”, jego dyplom i nominację na stopień majora wręczył Siostrze Eufrozynie bp Tadeusz Płoski, ówczesny biskup polowy Wojska Polskiego.

S. Eufrozyna Teresa Rumian zmarła w wigilię uroczystości Wniebowzięcia NMP, 14 sierpnia, w Szpitalu Wojskowym w Krakowie.

Tagi:
pogrzeb siostry

Pożegnanie lwowiaka

2018-02-14 11:09

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 7/2018, str. VI

Irena Markowicz
Ostatnie pożegnanie Bolesława Opałka

O śp. Bolesławie Opałku, tak jak o Lwowie, można powiedzieć „Semper fidelis”, zawsze wierny, taką opinię można było usłyszeć na rzeszowskim cmentarzu Wilkowyja. Tam w styczniowy mroźny dzień odbył się pogrzeb założyciela i długoletniego prezesa oddziału rzeszowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

Urodził się w 1925 r. we Lwowie, w mieście tym żył i dorastał, uczył się w szkołach, również w słynnej, noszącej imię św. Marii Magdaleny, gdzie jego ojciec Mieczysław był ostatnim do wojny, polskim dyrektorem szkoły. I jakby puentę tych wszystkich szkolnych przeżyć i doświadczeń przyniósł rok 2016, jubileusz 200-lecia szkoły nazywanej pieszczotliwie „Magdusią”, podczas którego pan Bolesław był jednym z dwóch przybyłych, najstarszych absolwentów. Jako jeden z pierwszych odpowiedział też na apel o wsparcie finansowe przekazanego obecnym uczniom sztandaru szkoły, z odzyskanym po wielu latach starań historycznym imieniem patronki.

Po latach szkolnych nastał czas Armii Krajowej. Bolesław Opałek przybrał wtedy pseudonim „Żbik”. Wątek żołnierski, nim przeszedł w okres kombatancki, miał jeszcze kilka innych dramatycznych odsłon w czasie pobytu w leśniczówce Wesoła k. Przeworska, również podczas marszu oddziału lwowskiego AK na pomoc walczącym powstańcom warszawskim, zakończonym przedwcześnie w okolicach Rudnika, Leżajska i Grodziska Dolnego.

Do końca odwiedzał dzielnicę rodzinnego miasta, Łyczaków, i kiedy po wojnie nikt z bliskich już tam nie został, bazą stało się zaplecze parafii św. Antoniego, skąd było blisko na zabytkowy cmentarz, z kwaterą obrońców miasta w 1918 i 1920 r. Umiał zorganizować pomoc materialną dla pozostałych na Wschodzie Polaków, zwłaszcza we Lwowie i niedalekich Przemyślanach. Nie tylko w Rzeszowie starał się o upamiętnienia w postaci tablic poświęconych zamordowanym profesorom lwowskim i zasłużonym Kresowiakom. Zabiegał o to, a potem cieszył się, że kilka szkół na Podkarpaciu przybrało imię bohaterskich Orląt Lwowskich.

W pamięci przechowywał ogromną liczbę imion i nazwisk ludzi z rodowodem kresowym. Pracował wiele lat, w okresie intensywnego rozwoju bazy w rzeszowskiej rozgłośni radiowej jako naczelnik administracji.

Przed Mszą św. pogrzebową wojewoda rzeszowski Ewa Leniart wręczyła synowi Zasłużonego Lwowiaka Wiesławowi Opałkowi Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. Pochowany został z honorami wojskowymi, spoczął w grobowcu obok żony Teresy i siostry Aliny, również żołnierzy AK-Lwów, na płycie którego nie zabrakło herbu miasta, z którego pochodził.

W pogrzebie wzięli udział m.in. żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, strzelcy z Rzeszowa i uczniowie rzeszowskiej Szkoły Podstawowej nr 14 im. Orląt Lwowskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktywny dzień z „6-pakiem biegowym”!

2018-02-21 09:24

Anna Buchar

Bieganie stało się we Wrocławiu popularną formą aktywności. Polskie Towarzystwo Psychopedagogiczne postanowiło wykorzystać ten fakt i włączyć się w popularyzacje zdrowego trybu życia. W tym celu zainicjowało „6-pak biegowy”, który odbędzie się 11 marca we wrocławskim Parku Grabiszyńskim.


- Nasz projekt docenia to, co we Wrocławiu najpiękniejsze - zieleń i co za tym idzie parki! Chcemy spotkać się z Wami i zdrowo zmęczyć swoje organizmy. Pragniemy, aby nasze zajęcia dały Wam wiedzę związaną z edukacją zdrowotną i żywieniową – mówi Dawid Kołodziej, prezes Polskiego Towarzystwa Psychopedagogicznego.

Biegi zaplanowano na dwóch trasach: 850 m oraz 650 m. Zapisać się mogą zarówno kobiety, jak i mężczyźni, ale liczy się kolejność zgłoszeń. W każdej z 3 kategorii (U-13, U-18, OPEN) udział wziąć może 40 zawodników. - Ma to pomóc zarówno w sprawnym przeprowadzeniu zawodów, jak i zapewnić bezpieczeństwo uczestników – tłumaczy Paweł Skrob, koordynator akcji, dodając, że biegi to nie wszystko co oferuje ,,6-pak biegowy”: – Przygotowaliśmy mnóstwo dodatkowych atrakcji: porady dietetyczne, fizjoterapeutyczne, pedagogiczne, psychologiczne, a także rozgrzewki przed każdą z kategorii biegowych. W porozumieniu z Policją będziemy chcieli także uruchomić punkt do znakowania rowerów.

W projekt zaangażowało się wiele osób, ale wciąż brakuje wolontariuszy. Jeśli masz ochotę włączyć się w to sportowe wydarzenie, zapraszamy na stronę: http://6pak.psychopedagog.eu/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem