Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Główne uroczystości jubileuszu 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

2017-08-22 08:41

Bożena Sztajner/Niedziela

Zawierzenie Najświętszej Maryi Pannie i naśladowanie Jej cnót, abyśmy uwierzyli, że jesteśmy dziećmi Maryi i braćmi między sobą - przesłaniem 300 lat od koronacji Obrazu Matki. Abp Stanisław Gądecki wraz z Przeorem Jasnej Góry, o. Marianem Waligórą zapraszają na główne obchody Jubileuszu 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

Program uroczystości:

9:30 - CZUWANIE MODLITEWNE: „Maryja w dziejach Kościoła i Narodu”– uwielbienie Boga za obecność Matki Bożej w naszej historii

Reklama

11:00 - MSZA ŚWIĘTA DZIĘKCZYNNA na Szczycie Jasnogórskim pod przewodnictwem J.E. Ks. Abpa Salvatore Pennacchiego, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce. Homilia: J.E. Ks. Abp Wojciech Polak, Prymas Polski. Podczas Mszy Św. ODNOWIENIE JASNOGÓRSKICH ŚLUBÓW NARODU.

18:30 - PROCESJA EUCHARYSTYCZNA.

19:00 - MSZA ŚWIĘTA pod przewodnictwem J.E. Ks. Abp Wacława Depo.

21:00–22:30 - WIDOWISKO MUZYCZNE: „Jasnogórska Kana”. Transmisja: TVP1.

23:00–4:00 - CZUWANIE MODLITEWNE w Bazylice Jasnogórskiej. Prowadzą: Organizatorzy „Jezus na Stadionie”.

Widowisko multimedialne „JASNA GÓRA-POLSKA KANA” z okazji 300lecia Koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

W roku 2017 mija 300 lat od koronacji Obrazu Matki Boskiej na Jasnej Górze. W dniu 4 listopada 2016 roku, Senat RP przyjął uchwałę ustanawiającą Rok 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, zatem wydarzenia na Jasnej Górze będą jednymi z najważniejszych w bieżącym roku. Jednym z ważniejszych wydarzeń obchodów Jubileuszu będzie widowisko multimedialne „JASNA GÓRA-POLSKA KANA” zaplanowane i przygotowane przez Zarząd OO. Paulinów, wspólnie z Marcinem Pospieszalskim i Bolesławem Pawicą.

Celem planowanego widowiska jest przybliżenie odbiorcy historii Polski i historii Obrazu Matki Boskiej oraz przypomnienie że jest to historia trwale spleciona. Warto pamiętać, że nie byłoby Polski takiej jaką znamy bez Obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej i że dzieje naszego Narodu są trwale związane z Jasną Górą. Do Obrazu pielgrzymowali prawie wszyscy polscy królowie: Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt Stary z królową Boną, Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski (między innymi przed wyprawą wiedeńską i po Odsieczy Wiednia w 1683 roku). Powierzali losy kraju Jej opiece. Przed Obrazem modlili się Papieże – ostatnio Papież Franciszek podczas wizyty w Polsce. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej wędrował po kraju w czasach socjalizmu utwierdzając wiarę w Polakach i nadzieję na wolność, która udało się odzyskać po 1989 roku. Motyw Matki Boskiej Częstochowskiej spotykamy też w wielu dziełach literatury polskiej.

Podczas wydarzenia opowiemy jak bardzo Obraz Matki Boskiej na Jasnej Górze był ważny dla Polski i Polaków przez wszystkie wieki a w szczególności w chwilach, gdy zagrożona była wolność lub wręcz ją utraciliśmy (potop szwedzki, rozbiory Polski, komunizm). Obraz Matki Boskiej na Jasnej Górze jest niezaprzeczalnie związany z historią Polski i o tym również będziemy opowiadali podczas tego muzycznego i multimedialnego wydarzenia.

Widowisko będzie zrealizowane na najwyższym poziomie światowym z użyciem najnowocześniejszego sprzętu multimedialnego. Rozmach projektu pokazuje ilość miejsc inscenizacyjnych: duża scena wybudowana na Błoniach Jasnogórskich, na której odbędą się wszystkie wykonania muzyczne (ponad 19 utworów); mury jasnogórskie, na których odbędą się wszystkie inscenizacje rekonstrukcyjne (przyniesienie obrazu na Jasną Górę, oblężenie szwedzkie, Koronacja) a także kaplica jasnogórskiej ze Świętym Obrazem, wieża klasztoru i Brama Lubomirskich.

W projekcie weźmie udział ponad 500 artystów w tym m.in: pełny skład orkiestry symfonicznej, cztery chóry: Chór Filharmonii Częstochowskiej; Chór z Rzeszowa; Chór Silesia; Chór Oktoich, wybitni narratorzy, aktorzy i soliści sceny polskiej a także grupy rekonstrukcyjne. Podczas krótkich inscenizacji planujemy również użycie pirotechniki, w tym wybuchy z armat.

Reżyserem wydarzenia jest Bolesław Pawica a dyrektorem artystycznym i autorem scenariusza Marcin Pospieszalski. Telewizja Polska Program 1 będzie transmitowała wydarzenie na żywo.

Tagi:
Jasna Góra

Jasna Góra: paulini o swej posłudze w Kościele i nowych wyzwaniach

2018-02-20 17:08

it / Częstochowa (KAI)

O paulińskiej posłudze w Polsce i w Europie oraz o aktualnych wyzwaniach duszpasterskich rozmawiają na Jasnej Górze przełożeni kilkudziesięciu wspólnot zakonnych. Spotkanie jest próbą odczytania roli Sanktuarium i istoty paulińskiej posługi w służbie Kościołowi i Polsce. Dlatego odbywa się ono z udziałem zaproszonych gości z Konferencji Episkopatu Polski.

Zdzisław Sowiński

Wśród tematów podejmowanych przez paulińskich przełożonych o. Arnold Chrapkowski, generał zakonu wymienił zagadnienia związane z duszpasterstwem ogólnym w nawiązaniu do tematu roku w Kościele w Polsce „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” oraz kwestie dotyczące nowej ewangelizacji. Na spotkanie zaproszeni zostali ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski oraz ks. Artur Godnarski, sekretarz Zespołu Episkopatu ds. Nowej Ewangelizacji.

Rzecznik Episkopatu podkreślał, że „połączenie Jasnej Góry - serca Polski z głównym nurtem duszpasterskim Kościoła w Polsce jest niezwykle ważne a paulini ze swym maryjnym charyzmatem odgrywają wielką rolę”. Dodał, że „ubogacanie programu duszpasterskiego o aspekt maryjny jest bardzo potrzebny, bo Maryja to Oblubienica Ducha Świętego”. - To wpisuje się doskonale w charyzmat Jasnej Góry i paulinów – podkreśla rzecznik.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że jasnogórski charyzmat Paulini realizują w różnych miejscach na świecie. Podkreślił, że wielkim wyzwaniem dla zakonników w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości jest także ukazywanie ducha prawdziwej wolności. – Uczymy się od Maryi wolności, ale nie tylko wolności zewnętrznej, lecz jak mówił Jan Paweł II, wolności wewnętrznej, wolności od grzechu, od zniewolenia – powiedział rzecznik.

Przełożony generalny paulinóaw przypomniał, że „Pawłowy” styl życia a także duchowość krzyża i pobożność maryjna to podstawowy charyzmat Paulinów. Jasna Góra nazywana „konfesjonałem i ołtarzem” wyznacza kierunek zakonnej służby w Kościele.

Na doroczne spotkanie, obok przeorów z różnych klasztorów w Polsce, przybyli zakonnicy m.in. z Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Łotwy, Włoch, Czech, Hiszpanii i Anglii.

- Jesteśmy wspólnotą międzynarodową, dlatego też rozbieżność tematów jest dosyć duża, ale zawsze łączy nas to, co określają nasze konstytucje, nasze powołanie, które w każdym miejscu, niezależnie od kraju, od uwarunkowań duszpasterskich, jest zawsze pełnieniem powołania paulińskiego – zauważył generał paulinów.

Najwięcej placówek paulini mają w Polsce, kilkadziesiąt w innych krajach Europy m.in. na Węgrzech, Chorwacji, Słowacji, w Niemczech i we Włoszech. Są obecni w Australii i Stanach Zjednoczonych, na misjach w RPA i Kamerunie.

Spotkanie, w którym wezmą udział paulińscy przełożeni z całego świata zaplanowane jest na Jasnej Górze w kwietniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dlaczego nie możemy ulec

2018-02-07 10:50

Witold Gadowski, dziennikarz
Niedziela Ogólnopolska 6/2018, str. 15

zeevveez / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Stoimy dziś przed poważnym problemem: Jak ochronić naszą wolność, suwerenność i godność, a jednocześnie przetrwać we współczesnym świecie? Jak zachować godność w świecie, w którym znacząco wzrasta ciśnienie i w którym gwałtownie zmienia się jego porządek? Na Polskę wpływ wywierają dziś różne żywioły: tradycyjnie bardzo silne są tu wpływy i ukryte moce Rosji, tradycyjnie także wielkie wpływy w Polsce mają Niemcy. Teraz – po zmianie rządów w Polsce – wielkie wpływy zdobyły w Warszawie także Stany Zjednoczone i ściśle sprzęgnięta z nimi diaspora żydowska.

Wahania struktury władzy nad Wisłą od 1990 r. niestety – w dużym stopniu – uzależnione są od zmian w hierarchii wpływów zewnętrznych. Mieliśmy zatem rządy wyraźnie ciążące w kierunku Moskwy, koalicje uwzględniające przede wszystkim interesy Berlina, a teraz władzę objęła opcja polityczna wyraźnie czerpiąca inspiracje z Waszyngtonu. Nie może zatem budzić najmniejszego zdziwienia fakt, że wraz ze zwiększeniem amerykańskiej aktywności w Polsce rozbudziły się także postulaty i żądania, które od wielu lat podnoszone są przez światowe ośrodki diaspory żydowskiej.

Atak Tel Awiwu na Polskę był nieprzewidziany tylko dla tych, którzy nie dość pilnie przyglądają się narracji żydowskiej konsekwentnie budowanej wobec Polski, szczególnie przez amerykańską diasporę tego narodu. Do tej narracji przyłączył się obecnie Izrael, władze tego kraju podjęły strategię totalnej konfrontacji z polskim rządem. Komunikat płynący z Tel Awiwu brzmi: Albo całkowicie się poddacie i upokorzycie przed nami, albo zostaniecie wgnieceni w ziemię.

Władze Izraela zaskoczyły Warszawę, gdyż nie da się ukryć, że dzisiejsza Polska należała dotąd do najbardziej przychylnych Izraelowi krajów w Europie. W okresie, gdy lewicowe rządy w europejskich krajach coraz mocniej popierały Palestyńczyków i krytykowały działania Izraela wobec tego kraju, Polska konsekwentnie stała po stronie państwa żydowskiego. Popieraliśmy Izrael i bezwzględnie potępialiśmy działania arabskich organizacji wojskowych i terrorystycznych.

Dziś w Warszawie panuje powszechne zdumienie: Jak wobec oczywistej proizraelskości polskich władz można zrozumieć brutalny i bezczelny atak Izraela na Polskę? Izrael jest tak bardzo przekonany o swojej przewadze i sile w dzisiejszym świecie, że zupełnie nie liczy się ani z polską wrażliwością, ani też z oczywistymi faktami. Polska, która poniosła największe straty w czasie II wojny światowej, teraz jest oskarżana o to, że nieomal pomagała Niemcom w dokonaniu niewyobrażalnych zbrodni.

USA jest dziś u szczytu swojej potęgi, w Waszyngtonie rządzi najbardziej przychylny Izraelowi – od lat – prezydent. To wszystko sprawiło, że niewielkie państwo Izrael rości sobie prawo do dyktowania wydarzeń w Polsce. W tym zamieszaniu nie sposób oczywiście pominąć interesów Rosji i Niemiec. Znaczącym faktem stała się zatem niedawna wizyta premiera Izraela w Moskwie i jego serdeczne uściski wymieniane z Władimirem Putinem. Światowe media tak komentowały to spotkanie: Putin podkreślił, że jest wdzięczny władzom Izraela za postawę wobec historii i dodał: „Jest to szczególnie ważne na tle odbywającego się w niektórych krajach europejskich niszczenia i bezczeszczenia monumentów żołnierzy radzieckich, którzy oddali życie za wyzwolenie więźniów nazistowskich obozów koncentracyjnych, za uratowanie Europy i świata przed nazizmem”.

W tym kontekście odżyły także domysły mówiące o tym, że Niemcy zapłacili już światowej diasporze żydowskiej ogromne kwoty m.in. za to, aby nie były wymieniane już jako sprawca zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej. Wielu publicystów od dawna snuje także domysły, że postępuje proces poszukiwania tzw. winowajcy zastępczego, na którego przerzuci się część niemieckiej winy. Do tego od wielu miesięcy dochodziły wieści że w USA trwają prace nad wprowadzeniem prawa stanowiącego o tym, że mienie ofiar niemieckich zbrodni popełnionych w trakcie II wojny światowej – w całej Europie – powinno być zwrócone diasporze żydowskiej. W tak mało klarownej atmosferze nagle wybucha gwałtowna awantura z Izraelem, w której żydowskie państwo absolutnie nie liczy się z polską godnością i prawdą wynikającą z badań historycznych.

Jak w takiej sytuacji pozostać wolnym krajem, wolnymi obywatelami i jednocześnie nie dać się uwieść łatwej pokusie wzbudzenia w sobie skrajnych emocji i jak nie dać do siebie dostępu najgroźniejszemu uczuciu – nienawiści?! Właściwie – jako państwo, jako naród i jako pojedynczy ludzie – nie możemy już ustąpić. Nie możemy pozwolić na to, aby w naszym kraju główną rolę zaczęli odgrywać obcy. Musimy twardo stać na swoim stanowisku, otwarci na rozmowy, na wymianę argumentów, ale nieustępliwi, jeśli chodzi o prawdę historyczną i naszą narodową wrażliwość. Stanęliśmy na krawędzi – jeśli nasze władze ją przekroczą, to niestety wszyscy poczujemy się po prostu skrzywdzeni i poniżeni.

Jeśli władzom Izraela chodzi dziś o poniżenie Polaków, to muszą się przekonać, że napotkają twardą postawę. Tylko bowiem twarda postawa potrafi skłonić agresorów do przemyśleń i nie rozzuchwali ich w stosunku do naszych interesów. To ważny moment w naszej historii, on przesądzi o tym, czy będziemy w stanie dalej budować suwerenność naszego kraju.

W Polsce może być biednie, możemy mieć poważne problemy z wewnętrznym porozumiewaniem się i z gospodarką, ale nie wolno nam zrezygnować z poczucia własnej wartości, honoru i godności. To konieczny warunek, po spełnieniu którego nasza wspólnota nadal będzie miała potencjał do rozwoju. Jeśli natomiast damy sobie narzucić narrację, w której jesteśmy postrzegani jako współwinni niemieckich zbrodni, to niestety nic lepszego nas już nie będzie czekało.

Godnością i honorem nikogo się nie nakarmi, jednak bez tego etosu polskość będzie karlała i pogrążała się w marazmie, jakiego zwykle doświadczają narody, które dały się złamać i w konsekwencji skazane są już jedynie na karlenie. Narzucenie Polsce roli pomocnika Niemiec w zbrodni Holokaustu sprawi, że przestaniemy wierzyć w sens trudnego wysiłku budowania naszej trudnej niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem