Reklama

Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Węgorzynie

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2004

Adres: 73-155 Węgorzyno, ul. Grunwaldzka 19
Liczba wiernych: 4026
Proboszcz: ks. Karol Wójciak
Wikariusz: ks. Piotr Dzedzej, pomoc: ks. Stanisław Jaszczołt
Kościoły Filialne:
1. Brzeźniak - św. Mikołaja Biskupa,
2. Brzeźnica - Matki Bożej Królowej Polski,
3. Gardno - św. Mateusza Apostoła,
4. Przytoń - św. Marii Magdaleny,
5. Rogówko - Podwyższenia Krzyża Świętego,
6. Podlipce - kaplica Matki Bożej Częstochowskiej
Wspólnoty: Żywy Różaniec (9 róż), ministranci (60), Rada Gospodarcza, Caritas, Chór „Cantylena”, Akcja Katolicka, Schola Dzieci, Młodzieżowa Grupa Modlitewna
Czasopisma: „Arka”, „Cuda i Łaski”, „Droga”, „Miłujcie się”, „Jaś”, „Dominik”, „Gość Niedzielny”, „Mały Gość Niedzielny”, „Rycerz Niepokalanej”, „List”, „Różaniec”, „Niedziela” - 30 egzemplarzy

Węgorzyno i jego okolice słyną z ogromnych walorów przyrodniczych. Miejscowość położona jest w otulinie Ińskiego Parku Krajobrazowego, posiada bogate kompleksy leśne, pełne zwierzyny i roślinności, zachęcające do kontemplacji i zadumy nad dziełem stworzenia świata.
Przejdźmy jednak do poznania duchowego oblicza węgorzyńskiej parafii. Węgorzyno to gród słowiański, znany już między X a XII w. Pierwsza wzmianka (pisana) datowana jest na 1354 r., choć przed 1348 r. Borckowie zbudowali tu już zamek. Węgorzyno zaistniało jako miasto dopiero w 1460 r., kiedy to Borckowie nadali mu prawo lubeckie. W XV w. wybudowano kościół oraz kilkanaście reprezentacyjnych mieszczańskich kamieniczek, a w XVIII w. dobudowano warsztaty kowalskie, bednarskie i stolarskie. W 1873 r. wybuchł wielki pożar, który zniszczył dużą część miasta. W czasie II wojny światowej znajdował się tutaj obóz pracy przymusowej. Po wojnie miasto odbudowano i - co najważniejsze - na terenie gminy zbudowano największy na Pomorzu Kombinat PGR, zatrudniający jednorazowo 1300 osób! (skutki tego przedsięwzięcia pokutują do dzisiaj).
Kościół parafialny wzniesiono z kamienia narzutowego. Po pożarach, szczególnie w 1593 r., zatracił on pierwotną formę. W 1750 r. wzniesiono wieżę z ryglówki, którą wbudowano w korpus świątyni. O wieży i jej współczesnej historii słów parę za chwilę… We wnętrzu kościoła należy zwrócić uwagę na umiejscowione niedawno renesansowe empory, na ich korpus zdobiony ornamentem okuciowym, rzeźbionym w drewnie, a od strony północnej na 3 przypory.
Parafia w Węgorzynie powołana została do życia 28 czerwca 1957 r. Pierwszym proboszczem został ks. Fortunat Sosnowski, który posługiwał tutaj do 1967 r. W 2 lata po erygowaniu parafii, 31 maja 1959 r., bp Jerzy Stroba dokonał poświęcenia kościoła parafialnego. Następcą ks. F. Sosnowskiego został ks. Józef Cieszyński, który pracował tutaj do 1971 r. Przez kolejne 15 lat do 1986 r. obowiązki proboszcza sprawował ks. Józef Mrowiec, następnie przez 2 lata ks. Marian Żechowski, po którym w latach 1988-93, pracę duszpasterską kontynuował ks. Zygmunt Noga. Kolejnym proboszczem był ks. Leszek Konieczny, który przez 6 lat pełnił tutaj swą posługę.
Od 21 sierpnia 1999 r. siódmym w historii proboszczem jest ks. Karol Wójciak. Warto dodać, że ks. Karol jest jednym z laureatów konkursu „Proboszcz Roku 2004”, ogłoszonego przez Katolicką Agencję Informacyjną. Kandydatów do konkursu zgłaszali wierni, biorąc pod uwagę całokształt pracy i postawę społeczną swoich duszpasterzy. Jest to ogromne wyróżnienie ze strony parafian. - Jaka więc jest tutejsza społeczność? - pytam o to ks. Karola.
Tworzą ją wierni, którzy napłynęli tutaj ze Wschodu, z Warszawskiego i południowej Polski. Ewenementem jest jedna z ulic, na której osiedlili się wyłącznie dawni Wilniacy. W Węgorzynie żyje się ciężko, borykając się z typowymi problemami. Kilku rolników indywidualnych, parę małych zakładów to niewielki potencjał rynku pracy, który prowadzi, niestety, do odpływu młodych ludzi, szukających lepszych perspektyw poza Węgorzynem. Momentem jednoczącym całą wspólnotę jest niedzielna Msza św. W kościele parafialnym odprawiana jest ona 3 razy: o godz. 9.30, 13.00 i 18.00. W Brzeźniaku i Rogówku o godz. 11.30, w Gardnie i Przytoniu o godz. 10.30, natomiast w Podlipcach w sobotę. W tygodniu w Węgorzynie Msza św. sprawowana jest o godz. 9.00 i 18.00, w Brzeźniaku i Przytoniu w środy o 16.30, a w Gardnie i Rogówku we wtorki o godz. 16.30. We Mszy św. uczestniczy ok. 25% wszystkich wiernych, do Komunii św. w ciągu roku przystępuje ok. 60 tys. osób. Stałą opieką duszpasterską objętych jest 40 chorych, których kapłani odwiedzają w 2 turach (w pierwszą i ostatnią sobotę miesiąca). Węgorzyńska parafia, co z satysfakcją podkreśla Ksiądz Proboszcz, jest niezwykle rozmodlona. Codziennie przed Mszą św. odmawiana jest 1 tajemnica różańcowa, w środy Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w czwartki Koronką czczone jest Miłosierdzie Boże, a w niedzielę rano śpiewane są Godzinki Maryjne. Ważne dla parafian jest wspominanie objawień fatimskich, od maja do października. Każdego 13. dnia w tych miesiącach, po Mszy św., rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu (co najmniej przez pół godziny w ciszy), następnie odbywa się procesja ze świecami wokół świątyni, która kończy się Apelem Jasnogórskim. W parafii rozwija się także kult Miłosierdzia Bożego, związany ze sprowadzonymi tutaj relikwiami św. s. Faustyny Kowalskiej. 23 listopada 2003 r. delegacja parafii udała się do Łagiewnik, by odebrać relikwie, które zostały uroczyście wprowadzone do świątyni w czasie ubiegłorocznych rekolekcji adwentowych. Relikwiarz umieszczony został przy obrazie Jezusa Miłosiernego, a cała parafia dokonała Aktu Zawierzenia Miłosierdziu Bożemu. Odtąd w pierwsze czwartki miesiąca o godz. 15.00 sprawowana jest Godzina Miłosierdzia Bożego, która kończy się ucałowaniem relikwii. O godną oprawę muzyczną Liturgii w parafii troszczy się aż 3 organistów: Marta Dec, Emilia Szostakiewicz i Daniel Majchrzak. Tradycje muzyczno-śpiewacze w Węgorzynie są niezwykle bogate. Obecnie funkcjonuje 20-osobowy chór „Cantylena”, który założył ks. Henryk Łask, a reaktywował go ówczesny wikariusz ks. Marek Eliasz.
Na terenie parafii znajdują się 3 placówki oświatowe: przedszkole (40 dzieci), szkoła podstawowa (400 uczniów) i gimnazjum (340 uczniów). Pracę dydaktyczną na lekcjach religii prowadzą: ks. Karol Wójciak w SP (10 godz.), ks. Piotr Dzedzej w gimnazjum i przedszkolu (20 godz.), Leszek Doburzyński w SP (22 godz.) i Tomasz Kamiński w gimnazjum (10 godz.). W dniu I Komunii św. organizowana jest loteria fantowa, z której dochód przeznaczony jest na organizację wakacyjnego wyjazdu dzieci w góry (do Piechowic). Również grupa Caritas otacza opieką najuboższych, organizując pomoc w postaci odzieży czy paczek świątecznych. Nowością jest zorganizowany w maju i czerwcu turniej piłkarski o puchar Księdza Proboszcza, który w sportowej rywalizacji zjednoczył młodych z wszystkich miejscowości leżących na terenie parafii.
Na koniec dostrzec trzeba ogromną zmianę, jaka dokonała się w wyglądzie bryły kościoła. Niedawno przybyła w niej nowa wieża wraz z korpusem. Otóż w 1999 r. podjęto decyzję o wymianie dachu. Jednak ks. Karol i zespół doradców z Rady Parafialnej postanowili odbudować wieżę! To, co zdawało się nierealne, jest już faktem. Przy pomocy dokumentów sprzed wojny wykonano wierne odzwierciedlenie projektu Macieja Płochowiaka. Zebrane środki finansowe i bezinteresowna pomoc sprawiły, że obecnie kościół posiada 41-metrową wieżę wraz z hełmem, pokrytą blachą miedzianą oraz nowe empory. Słowa podziękowania należą się: R. Brodzińskiemu, J. Piotrowskiemu, H. Regulskiemu, R. Szlachetce, Z. Gutkowskiemu, firmie A. Jóżwiakowskiego (za prace budowlane) i licznym ofiarodawcom - z lokalnym, gminnym samorządem na czele.
Sporo prac wykonano także w kościołach filialnych: w Gardnie pomalowano dach, wymieniono tabernakulum i stacje Drogi Krzyżowej, w Rogówku doprowadzono prąd, w Brzeźniaku przygotowano dokumentację opiewającą na 300 tys. zł całkowitego remontu kapitalnego kościoła, a w Brzeźnicy wstawiono nowe okna, poprawiono dach i zabezpieczono wejście.
Czas kończyć tę budującą wizytę w Wegorzynie.
Ks. Karol Wójciak pełen twórczego zapału snuje oczywiście swe dalsze duszpasterskie plany. Swą troskę skierować chce szczególnie w stronę małżeństw niesakramentalnych, zależy mu także na większym zaangażowaniu dorosłych w Liturgię, na aktywizacji świadomości znaczenia sakramentów jako odpowiedzialnej decyzji, a nie obowiązku oraz na przygotowaniu do samego przyjmowania sakramentów.
Proboszczowi Roku wypada więc życzyć, by te plany zostały w pełni zrealizowane!

Zmieniły się relacje pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami

2019-02-16 17:29

vaticannews / Jerozolima (KAI)

Administrator apostolski Patriarchatu łacińskiego w Jerozolimie uważa, że wizyta Papieża Franciszka w Abu Zabi miała znaczenie historyczne. Być może dla katolików była to jedna z wielu podróży głowy Kościoła, ale na Bliskim Wschodzie została uznana za wyjątkowe wydarzenie, ponieważ odbyła się w sercu świata islamskiego – stwierdził abp Pierbattista Pizzaballa.

Vatican Media

W wywiadzie udzielonym jednej z niemieckich rozgłośni włoski franciszkanin zauważył, że muzułmanie uważają Papieża za osobę bardzo ważną dla chrześcijan, dlatego fakt, że udał się on na Półwysep Arabski i mówił o znaczeniu ludzkiego braterstwa miał ogromny wpływ na całą społeczność muzułmańską oraz na sposób myślenia ludzi Bliskiego Wschodu.

Hierarcha powiedział, że jego zdaniem historia chrześcijan w Ziemi Świętej, ale również w Europie, jest historią naznaczoną konfliktami pomiędzy różnymi wyznaniami. Potem, na końcu okazywało się, że były to konflikty władzy. Dodał, że dziś większe napięcia występują wewnątrz Kościoła prawosławnego, niż w jego relacji z katolikami. Naszym zadaniem jest zaś podtrzymywanie oraz polepszanie relacji z innymi Kościołami.

Mówiąc o roli katolików w Ziemi Świętej duchowny zaznaczył, że relacje pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań znacznie się poprawiły w ostatnim dziesięcioleciu, szczególnie od czasu, od kiedy trwa wojna w Syrii. Zauważył, że do pewnego stopnia jest niestosowne dyskutowanie o miejscach, porach modlitwy czy o status quo miejsc świętych, w czasie, gdy chrześcijanie są zabijani w Syrii oraz Iraku z powodu noszenia krzyżyka na szyi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. F. Lombardi: ważniejsze jest cierpienie i sprawiedliwość ofiar niż dobre imię instytucji

2019-02-17 17:31

dg, TVP / Warszawa (KAI)

Konieczne jest wprowadzenie również w Kościele nowej kultury, „która będzie miała na celu przede wszystkim nie obronę dobrego imienia instytucji, ale cierpienie i sprawiedliwość osób, które ucierpiały" - powiedział na antenie TVP1 o. Federico Lombardi SJ, były dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podczas spotkania w sprawie ochrony małoletnich w Kościele, które odbędzie się w Watykanie w dniach 21-24 lutego 2019, będzie on moderował posiedzenia plenarne tego zgromadzenia. 17 lutego był on gościem Pauliny Guzik w programie „Między ziemią a niebem”.

Włodzimierz Rędzioch

Włoski jezuita stwierdził, że problem nadużyć seksualnych w Kościele nie rozpoczął się teraz, ale trwa już od wielu lat. Przypomniał kilka bardzo silnych kryzysów związanych z tą sprawą. „Papieże przez ostatnich 15-20 lat mierzyli się z tym problemem. Ale trwa on nadal i mamy do czynienia z nowymi kryzysami, ponieważ sprawa ta wychodzi na światło dzienne w krajach, w których do tej pory nie zbadano jej należycie. Rozumiemy zatem, że jest jeszcze wiele kroków, które należy zrobić, aby zmierzyć się właściwie z tym problemem. Wielu rzeczy już się nauczyliśmy, ale być może tylko w pewnych miejscach, w konkretnych krajach, w diecezjach, ale nie zrozumiano ich jeszcze w sposób wystarczający w całym Kościele we wszystkich częściach świata” – powiedział rozmówca dziennikarki TVP.

Zwrócił uwagę, że szczególnie ważne jest słuchanie ofiar, zrozumienie, jak głębokie są rany i zadane cierpienie w życiu tych osób, które zostały skrzywdzone. "Nie zdawaliśmy sobie wcześniej z tego sprawy w przeszłości. Myśleliśmy, że możemy żyć w kulturze milczenia, że lepiej nie mówić o tych rzeczach w rodzinach, w społeczeństwie, w instytucjach, w Kościele. Nawet jeśli te rzeczy się przydarzały, przechodziliśmy wobec nich milcząco. Trwaliśmy w myśleniu, że milczenie jest najlepszym sposobem na stawienie czoła temu problemowi. Teraz natomiast zrozumieliśmy, że problem jest naprawdę poważny, głęboki, że niesie ze sobą ogromne cierpienie, niesprawiedliwość, które nie mogą zostać pominięte. Należy patrzeć na niego w sposób jasny, wymierzyć sprawiedliwość, należy pomóc osobom skrzywdzonym w głębokim uzdrowieniu wewnętrznym, aby mogły dalej żyć ze spokojem. I to właśnie dla Kościoła jako instytucji jest szczególnie ważne, ponieważ Kościół jest, chce i powinien być nauczycielem moralności, prawdy, właściwego zachowania dla dobra nowych pokoleń. Dlatego jeśli w Kościele zdarzają się takie przypadki, należy z całą pewnością zmierzyć się z nimi i ukarać winnych. Trzeba zrobić wszystko, co tylko możliwe, aby zapobiec temu, aby podobne rzeczy zdarzały się w przyszłości" – zaznaczył o. Lombardi.

Wskazał na konieczność wprowadzenia również w Kościele nowej kultury, „która będzie miała na celu przede wszystkim nie obronę dobrego imienia instytucji, ale cierpienie i sprawiedliwość osób, które ucierpiały. Dlatego należy podjąć wszystkie właściwe kroki, z punktu widzenia zarówno prawnego, jak i wychowawczego i zapobiegawczego. Przede wszystkim jest sprawą arcyważną, abyśmy żyli kulturą ochrony nieletnich i prawdziwą świadomością, w jaki sposób zapobiegać i unikać tych trudnych sytuacji od samego początku”.

Jezuita zaznaczył, że konieczna jest troska o odpowiedni dobór kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego, żeby były to osoby dojrzałe również pod względem psychologicznym i seksualnym, „aby nie było ryzyka, że będą jakieś tendencje czy wręcz realne zachowania związane z pedofilią, które są ogromnym zagrożeniem dla młodych ludzi. Wybór i formacja kandydatów do kapłaństwa są bardzo ważne, także biskupi odpowiedzialni za wspólnoty muszą wiedzieć, w jaki właściwy sposób reagować, gdy pojawiają się takie zbrodnie czy bardzo poważne czyny, aby móc podejmować jak najszybciej odpowiednie decyzje, aby na nowo wprowadzić ład we wspólnocie, aby oddać sprawiedliwość i aby osobom, które ucierpiały, pomóc odnaleźć na nowo spokój”.

Zdaniem gościa programu papież Franciszek ma szeroki ogląd tego problemu. Uważa, że korzeniem problemu jest sposób, w jaki są przeżywane stosunki międzyludzkie, także wewnątrz Kościoła oraz przeżywanie sprawowania władzy jako panowania (przywództwa) a nie jako służby. A zatem, jeśli ktoś przeżywa relacje z innymi jako chęć panowania nad innymi, nad ich sumieniem, ich osobami, ewidentnie może go to doprowadzić do nadużyć, kierując się brakiem głębokiego szacunku, który powinien mieć we wszystkich aspektach życia, włączając w to także wymiar seksualny – powiedział były dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.

Mocno podkreślił przy tym, że nie należy bronić instytucji czy potwierdzać swoją w niej rolę, ale trzeba służyć ludziom przez instytucję Kościoła. „A zatem nieletni, a w szczególności ofiary powinny być w centrum naszej uwagi bardziej niż my sami” - dodał.

Papież Franciszek zwołuje biskupów dlatego, że to oni są pasterzami w Kościele, mają władzę przewodniczenia ludowi Bożemu. A zatem to oni jako pierwsi muszą żyć postawą odpowiedzialności jako służby, aby przekazywać ją także swoim kapłanom i czynić ją żywą także we wspólnocie Kościoła, wśród całego ludu Bożego, z całym wkładem i aktywnym zaangażowaniem także innych osób w Kościele. Ale to biskupi są pierwszymi odpowiedzialnymi za życie wspólnoty Kościoła, dlatego papież chce przez nich przekazać całej wspólnocie Kościoła swoje stanowisko, aby oni je przekazali dalej – wskazał jezuita.

Zaznaczył, że następstwem nadużyć czy błędów obciążających czyjąś odpowiedzialność może być odsunięcie od obowiązków. Wskazał również na konieczność przejrzystości, by zasady postępowania i procedury były jasne dla całej społeczności, co sprzyja współodpowiedzialności i pomocy we wspólnym rozwiązywaniu problemów.

Są kraje, w których biskupi zrobili już bardzo dużo, mają duże doświadczenie w tym zakresie, stworzyli na te potrzeby odpowiednie biura, pomogli bardzo wielu ofiarom, a zatem wiedzą, jak stawić czoła problemowi. Są inne kraje, w których działań tych jeszcze nie podjęte wystarczająco albo zrobiono niewiele i biskupi nie wiedzą dobrze, jak powinni się zachować i jak właściwie reagować na takie przypadki. A więc fakt, że przyjadą biskupi z całego świata, wytwarza wspólną świadomość, solidarność w zmierzeniu się z problemem i pomaga szczególnie tym biskupom, którzy nie są jeszcze świadomi problemu albo nie podjęli jeszcze odpowiednich inicjatyw. Dzięki spotkaniu zostaną doinformowani i otrzymają odpowiednią pomoc w zakresie skutecznych działań związanych z tym problemem.

Papież Franciszek mówił o tym spotkaniu jako o „katechezie”, to znaczy jako o pomocy dla biskupów w nauczeniu się, co mają robić. A gdy wrócą do domu, będą mogli powiedzieć: teraz zrozumiałem, że ponoszę tę odpowiedzialność, zrozumiałem, jak powinienem reagować, jakie są procedury, według których powinienem postępować, jakie są pomoce i konkretne inicjatywy pomocowe, które powinienem powołać w mojej diecezji – wytłumaczył o. Lombardi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem