Reklama

Archidiecezja szczecińsko-kamieńska: ksiądz utonął podczas łowienia ryb

2017-08-29 10:29

lk / Klępicz / KAI

www.parafia-klepicz.pl/

Proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Klępiczu (archidiecezja szczecińsko-kamieńska) ks. Leszek Lubiniecki utonął w poniedziałek wieczorem podczas łowienia ryb na miejscowym jeziorze. Parafianie są zdruzgotani nagłą śmiercią duchownego.

Ks. Lubiniecki wypłynął na jezioro Klępicz koło Morynia w poniedziałek wieczorem, aby łowić ryby. Krótko po godz. 21.00 miejscowe służby zostały zawiadomione przez świadków, że na jeziorze dryfuje łódka, a duchowny, którego auto zaparkowano obok akwenu, zniknął z pola widzenia.

Na miejsce zdarzenia w celu poszukiwania kapłana udała się policja, zastępy straży pożarnej, pogotowie i ratownicy WOPR. Tuż po godz. 23.00 z jeziora wyłowiono unoszące się zwłoki, które - jak się okazało po wstępnych oględzinach - należą do ks. Leszka Lubinieckiego. Na miejsce tragedii przybył także prokurator. Przyczyny tragedii mają być znane po dzisiejszej sekcji zwłok.

Na miejscu tragedii zgromadziło się wczoraj wielu mieszkańców Klępicza. Do ostatniej chwili mieli nadzieję, na odnalezienie księdza żywego. Wielu z nich mówiło, że to bardzo dobry kapłan i pasterz, mieli do niego ogromny szacunek.

Reklama

Teraz parafianie są zdruzgotani tragicznym wydarzeniem. Ks. Lubiniecki lubił wędkować, dlatego nikt nie był zdziwiony, że wieczorem wypłynął na akwen. - To nasz proboszcz. Jeździł sobie często na ryby, tu obok jest jezioro - powiedziała KAI gospodyni z plebanii kościoła pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika. - Na razie niewiele wiadomo, rodzice [księdza] pojechali na komendę - dodała zapłakanym głosem.

Ks. Leszek Lubiniecki miał 53 lata. Proboszczem parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Klępiczu był od 2002 roku. Niedawno obchodził 25-lecie kapłaństwa.

Tagi:
ksiądz kapłan kapłan

Posłowie odrzucili petycję ws. obniżenia wynagrodzeń dla księży

2018-06-07 14:25

Artur Stelmasiak

sejm.gov.pl

Sejmowa komisja do Spraw Petycji jednoznacznie odrzuciła petycję o zmianie Karty Nauczyciela, by osoby duchowne otrzymywały za lekcje religii jedynie 10 proc. dotychczasowego wynagrodzenia.

Posłowie ze wszystkich ugrupowań parlamentarnych byli zgodni i żaden polityk nie opowiedział się za dalszym procedowaniem nad postulatem radykalnego obniżenia wynagrodzenia dla kapłanów. Tym razem nawet posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej byli zgodni z opinią resortu edukacji. - Pani minister negatywnie odnosi się do propozycji zawartej w tej petycji - mówiła na komisji Ewa Staniszewska z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Wiceprzewodnicząca komisji poseł Urszula Augustyn (PO) mówiła, że petycja jest niezgodna z Kodeksem Pracy, który jednoznacznie podkreśla, iż każdy pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Prawo Pracy zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji. - Zakazuje tego również artykuł 32 konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe, jak antydyskryminacyjna konwencja genewska w zakresie zatrudniania z 1958 roku - mówiła Augustyn. - Zakładamy więc, że nauczyciele wykonujący tę samą pracę powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie i tutaj kwestia rasy, płci, czy stanu duchownego nie może wchodzi w rachubę. Dlatego nie powinniśmy zajmować się dalej tą petycją i postuluję, aby uznać jej niezasadność.

Również stały doradca prawny komisji wskazał na niekonstytucyjność postulatów zawartych w petycji, bo za tę samą pracę przysługuje wynagrodzenie liczone według tych samych zasad. - Nie może być mowy o gorszym traktowaniu żadnych nauczycieli. A zatem jest rekomendacja, by nie uwzględniać tej petycji. Czy są jakieś uwagi? - pytał poseł Sławomir Piechota, przewodniczący komisji. - Nie ma żadnych uwag. Zatem komisja uznała, iż nie uwzględnia żądania będącej przedmiotem petycji w sprawie zmiany art. 30 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela w zakresie zasad wynagradzania nauczycieli będących osobami duchownymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej

2018-07-23 07:17

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

- To, co jest zapisane w Słowie, nieustannie wydarza się w naszym życiu - także tych wszystkich, którzy znaleźli się tutaj, na Kalwarii. Jezus zaprasza nas na to miejsce pustynne, gdzie znajduje się około tysiąca osób. To miejsce pustynne, w którym możesz odpocząć, w którym może odpocząć w tobie to wszystko, co cię przerasta - mówił w homilii o. Marcin Drąg OFMConv podczas Mszy św. w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej, która rozpoczęła w niedzielę 31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

W niedzielę 22 lipca 2018 r. już po raz 31. rozpoczęło się w Kalwarii Pacławskiej najstarsze ogólnopolskie spotkanie dla młodzieży o charakterze religijnym - Franciszkańskie Spotkanie Młodych - organizowane przez ojców franciszkanów z Krakowskiej Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię oraz Biuro Franciszkańskich Spotkań Młodych.

Zobacz zdjęcia: 31. Franciszkańskie Spotkanie Młodych w Kalwarii Pacławskiej

Wydarzenie, które w tym roku odbywa się pod hasłem "Tchnienie", rozpoczęła Msza święta w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej, której przewodniczył dyrektor Franciszkańskiego Spotkania Młodych, o. Marcin Drąg OFMConv.

W swojej homilii odniósł się najpierw do słów z Ewangelii według Świętego Marka, gdzie Pan Jezus mówi do uczniów, by udali się na pustkowie i tam wypoczęli. Porównał sytuację apostołów do uczestników spotkania, którzy przybyli do Kalwarii Pacławskiej.

- To, co jest zapisane w Słowie, nieustannie wydarza się w naszym życiu - także tych wszystkich, którzy znaleźli się tutaj, na Kalwarii. Jezus zaprasza nas na to miejsce pustynne, gdzie znajduje się około tysiąca osób, na jednej górze. To miejsce pustynne, w którym możesz odpocząć, w którym może odpocząć w tobie to wszystko, co cię przerasta.

Kapłan wskazał tym samym na aktualność i ponadczasowość Ewangelii oraz słów Chrystusa, które wypowiedział kiedyś nie tylko do swoich uczniów, ale kieruje je nieustannie także do nas - tu i teraz. Zakonnik podkreślił, że człowiek nadal doświadcza tego, co Bóg wypowiedział w przeszłości, choć sytuacje te przybierają dzisiaj inną formę. - To, co Bóg kiedyś powiedział, teraz się wydarza, ale już inaczej.

Następnie, kapłan odwołał się do fragmentu Ewangelii, w którym mowa jest o tym, iż Jezus po wyjściu z łodzi ujrzał wielki tłum i zlitował się nad nim, bo był jak owce, nie mające pasterza.

- Jezus zobaczył masę ludzi i współodczuwał z nimi. (...) Słowa są ważne, ale czy w sytuacji, gdy ktoś przeżywa jakiś dramat życiowy i wypowiadamy słowa „współczuję ci", tak naprawdę współodczuwamy to, co ten człowiek przeżywa?

Wskazał tym samym, o jakim współodczuwaniu mówi Jezus w Ewangelii i czym ono jest.

- Współodczuwanie Jezusa to nie jest jakieś emocjonalne wyrażenie, którego używamy. Dzisiaj możemy sobie pomyśleć, co porusza Jezusa, kiedy nas widzi tutaj, przed tym ołtarzem, co dostrzega w każdym z nas. Jezus widzi cały przekrój twojego życia i tego, co ty przeżywasz. On widzi głębiej. Współodczuwa, czyli czuwa, jest obecny. Współodczuwam, czyli jestem przy tobie i wiem, co przeżywasz, co jest w twoim sercu. Ja wiem, czego ci brakuje, jakie masz deficyty.

- Bóg jest w stanie wchodzić we wszystkie miejsca mojego życia. Jemu nie jest obojętna żadna sekunda mojego życia, On dotyka tego wszystkiego. Jezus chce wchodzić w twoje życie, w twoją historię, chce razem z tobą współtworzyć świat - dodał.

Zakonnik zauważył również, że Bóg przez to, iż jest z nami nieustannie i pragnie nam towarzyszyć w codzienności, podnosi nas z upadkó oraz zaprasza do współdziałania z Nim, do życia w miłości w życiu codziennym. - Wyrywa nas z osamotnienia i będzie uczył nas jak żyć w Jego obecności - podkreślił.

Na zakończenie homilii przypomniał o tym, jak ważne jest, by żyć Słowem Boga, które także dzisiaj potrafi zmienić życie każdego człowieka. - Słowo to nie jest przeszłość, to jest teraźniejszość. To Słowo wyprowadza nas z osamotnienia, z wszelkich deficytów i braków. Życzę, aby to spotkanie było czasem nasycania się Jego Słowem, Eucharystią, spotkaniami i rozmowami z tymi, którzy tutaj są.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W sobotę rusza z Helu najdłuższa polska pielgrzymka na Jasną Górę

2018-07-23 14:28

nak / Warszawa (KAI)

W ciągu 19 dni przejdą 640 km – najdłuższa polska pielgrzymka na Jasną Górę wyruszy z Helu w sobotę, 28 lipca i dotrze do celu 12 sierpnia. Uczestnikom 37. Pielgrzymki Kaszubskiej towarzyszy w tym roku hasło „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Pątnicy dziennie będą mieli do przebycia średnio 35 km. W ubiegłym roku z Helu do Częstochowy powędrowało ok. 200 osób.


Pielgrzymka wyruszy w najbliższą środę o godzinie 6 rano z kościoła Bożego Ciała na Helu. W codziennym programie będzie jutrznia, Msza św., modlitwa, konferencje w drodze oraz nocne czuwanie podczas apelu jasnogórskiego wraz z goszczącymi rodzinami.

"Udział w Kaszubskiej Pielgrzymce stanowił dla mnie wyzwanie, ze względu na jej długość - powiedział KAI Mariusz z Olsztyna. - Wzajemna pomoc uczestników, spotkania z mieszkańcami oraz wielokulturowość jaka występuje w Polsce to elementy, które zostaną w mojej pamięci na długie lata" - dodaje.

Kaszubską pielgrzymkę wyróżnia nie tylko to, że jest najdłuższą w Polsce, ale również to, że kultywuje kaszubskie tradycje i dba, aby na flagach czy koszulkach znalazły się motywy z kaszubskim haftem. - Dzięki pielgrzymce nauczyłem się zwrotów w nowym języku oraz hymnu "Kaszebsko Królewo", który w podziękowaniu za gościnę śpiewałem przyjmującym nas gospodarzom – mówi Mariusz.

Piesza Pielgrzymka Kaszubska po raz pierwszy wyruszyła ze w 1982 r. Pomysłodawcą pielgrzymki był śp. ks. Zygmunt Trella. Chcąc uczcić 600-lecie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, kapłan postanowił zebrać grupę pątników i przejść wraz z nimi ponad 600 km na Jasną Górę.

W szczególnych okolicznościach pielgrzymi wydłużali trasę. Stało się tak np. z okazji 25–lecia swojego istnienia, gdy kaszubska pielgrzymka przedłużyła trasę aż do krzyża na Giewoncie, natomiast na 35-lecie – do Krakowa, aby uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży i spotkaniu z papieżem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem