Reklama

Jasna Góra: z Żywca dotarła jedna z najstarszych pielgrzymek pieszych

2017-08-30 08:47

rk / Żywiec, Częstochowa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Na Jasną Górę dotarło 29 sierpnia kilkuset wiernych z Żywca. Szli oni w jednej z najstarszych pielgrzymek pieszych w historii przemierzania szlaków pątniczych do Częstochowy. W roku 1608 powstało w Żywcu Bractwo Różańca Świętego. Trzy lata później wspólnota zorganizowała pierwszą pielgrzymkę do Częstochowy. Tegoroczni pątnicy szli już po raz 406.

Żywieccy pielgrzymi, jak co roku, szli tradycyjnie w trzech grupach. Spotkały się one razem w Alejach NMP w Częstochowie i wspólnie udały się do klasztoru ojców paulinów. W sumie przed cudownym obrazem modliło się około tysiąca wiernych z Żywca. Wśród pielgrzymów była również grupa niepełnosprawnych ze stowarzyszenia „Dzieci Serc” z Radziechów. Wszyscy uczestniczyli we Mszy św., a później w Drodze Krzyżowej.

Na błoniach jasnogórskich wiernych powitał bp Piotr Greger, biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej, który sprawował liturgię. W homilii hierarcha przypomniał, że Maryja jest dla człowieka wzorem modlitwy, „bo pokazuje, że trzeba trwać na modlitwie pokornej, jeszcze bardziej ufnej, modlitwie, która jeszcze silniej angażuje ludzkie serca”.

„Siła i skuteczność Jej modlitwy polega przede wszystkim na tym, że Maryja całkowicie podporządkowała się Duchowi Świętego i Bogu wypowiedziała swoje pełne zawierzenie. Maryja dokonała tego, z czym my mamy poważny problem. Jak często brakuje naszego ‘tak’ wypowiedzianego wobec Boga, a więc mojej osobistej deklaracji, która być może jest słaba, ułomna i grzeszna, wciąż jednak skrywana i niewypowiadana. I Maryja jest dla nas wzorem modlitwy właśnie dlatego, że powiedziała Panu Bogu tak, chociaż nie było to dla Niej łatwe, bo musiała zupełnie przemodelować swoje życie. A my mamy z tym poważny problem” – stwierdził duchowny.

Reklama

Trasy obu żywieckich pielgrzymek omijają zatłoczone drogi województwa śląskiego i prowadzą przez malownicze tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Trasa grupy myszkowskiej wiedzie szlakiem podczęstochowskich sanktuariów. Pątnicy zatrzymują się m.in. w byłym klasztorze kartuzów w Kartuzach pod Gidlami i przy źródłach Złotego Potoku.

O początkach Pielgrzymki Żywieckiej wspomniano po raz pierwszy w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego. Autor dzieła, który od 1686 był kolejno burmistrzem i wójtem Żywca, sam organizował kolejne pielgrzymki na Jasną Górę.

Do lat 80. ub. wieku pielgrzymka wychodziła 1 września, jednak w 1983 roku zdecydowano, że pielgrzymka będzie się rozpoczynać 26 sierpnia, w święto Matki Boskiej Częstochowskiej. Pielgrzymkę tworzą trzy człony tzw.: grupa młodzieżowa, myszkowska i grupa pielgrzymów autokarowych. Jako pierwsza – 23 sierpnia z Żywca wyrusza grupa młodzieżowa. Pokonuje ona trasę 170 km w czasie 7 dni. Trzy dni później na szlak wychodzą pątnicy, którzy wyruszają z Myszkowa.

Na początku lat 90. w ostatniej pielgrzymce prowadzonej przez ks. Władysława Szymoniaka, długoletniego kierownika i reformatora pielgrzymki, brała udział rekordowa liczba uczestników – ponad 2 tys. osób.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka pielgrzymka 2017

Muzyka to służba

2018-02-17 14:52

Jolanta Kobojek

Pod hasłem "Otrzymaliśmy w darze Ducha Świętego (por. Dz 2,38) odbywała w sobotę, 17 lutego 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę.

Marian Florek

„Celem spotkania w Sanktuarium była nie tylko prezentacja dorobku poszczególnych ośrodków, ale przede wszystkim odkrywanie i pogłębianie świadomości ich roli we wspólnocie Kościoła” – mówi o. Nikodem Kilnar, paulin, Krajowy Duszpasterz Muzyków Kościelnych przy Konferencji Episkopatu Polski. To właśnie Jasna Góra jako wielowiekowy ośrodek muzyki liturgicznej, podjęła się integracji zarówno samych muzyków, jak i tych, którzy troszczą się o formację i edukację muzyczną w Polsce. W ramach dorocznego spotkania zawierzali się Matce Bożej organiści, dyrygenci, chórzyści i kantorzy oraz członkowie zespołów wokalno-instrumentalnych, a także przedstawiciele muzycznych środowisk akademickich.

Zobacz zdjęcia: 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę

Bp Piotr Greger, przewodniczący Podkomisji ds. Muzyki Kościelnej przy Konferencji Episkopatu Polski wskazywał muzykom przede wszystkim konieczność odnowy wymiaru służebnego: „W Kościele cokolwiek robimy, zwłaszcza wokół liturgii, musi to być przepełnione duchem służby. Jeśli jest inaczej, to jest to tylko zadanie, nawet na wysokim poziomie artystycznym, ale nie ma w tym ducha”.

W tym roku animację muzyczną oraz przygotowanie konferencji zostały powierzone przedstawicielom diec. bielsko-żywieckiej. Prelekcję pt. „Tożsamość muzyka kościelnego” wygłosił ks. dr Sławomir Zawada, dyrektor Diecezjalnego Studium Organistowskiego w Bielsku-Białej. Podkreślił on, jak ważne jest podjęcie refleksji nad swoją tożsamością, aby praca była przeżywana jako służba. Wg prelegenta o tożsamości muzyka kościelnego stanowią: powołanie, wybranie i posłanie. „Tożsamość muzyka kościelnego opiera się na tożsamości chrześcijanina, który uczestniczy w powszechnym kapłaństwie wiernych. Animując śpiew liturgiczny bierze on czynny udział w duszpasterstwie wobec wspólnoty” - dodał ks. dr Lucjan Dyka, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych.

Tegoroczne spotkanie zbiega się z 60. rocznicą 1. Ogólnopolskiego Kongresu Chorału Gregoriańskiego oraz 1. Ogólnopolską Pielgrzymką Organistów na Jasną Górę, która odbyła się w 1958 r. i była wielką manifestacją wiary pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego.

Jasna Góra od wieków jest ważnym ośrodkiem muzyki liturgicznej. Celebracje nabożeństw gromadzących licznych pielgrzymów wymagały od paulinów podjęcia opieki duszpasterskiej, która zakładała m. in. przygotowanie od strony muzyczno-liturgicznej. Od XVI w. działała tu Kapela Jasnogórska a wieku XVIII istniał przy sanktuarium Dom Muzykantów, w którym uczono nie tylko śpiewu i gry na instrumentach, ale także samodzielnego tworzenia kompozycji, co podnosiło ośrodek do rangi akademickiej. Także i dziś Jasna Góra utrzymuje kontakt z ośrodkami muzycznymi nie tylko z Polski, ale z całej Europy. Stowarzyszenia działające przy Sanktuarium prowadzą badania naukowe, zajmują się popularyzacją zbiorów Jasnogórskiej Muzyki Dawnej czy konserwacją i katalogowaniem instrumentarium Jasnogórskiej Kapeli. Wielu muzyków i kompozytorów wiązało z Jasną Górą swoją twórczość, czego przykładem może być Wojciech Kilar, a powołanie do istnienia Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej daje możliwość oddziaływania kulturalnego także na współczesne pokolenie tych, którzy z muzyką liturgiczną wiążą swoją przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków-Mogiła: powstaje Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów

2018-02-20 07:00

led / Kraków (KAI)

W opactwie cystersów w Krakowie-Mogile powstaje Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów wraz z biblioteką gromadzącą unikatowy księgozbiór. Obecnie zakończył się pierwszy etap budowy muzeum. Powstałe w 1222 r. w stylu romańsko-gotyckim opactwo jest dziś uznawane za jeden z najwybitniejszych zabytków sakralnych w Małopolsce.

Janusz Pasik
Opactwo Cystersów w Mogile

Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów oraz Biblioteka powstają w dawnym pałacu opackim i tzw. przeoracie. Obecnie zakończył się pierwszy etap budowy, który polegał na pracach rozbiórkowo - konstrukcyjnych i budowie systemu osuszania zewnętrznego. Teraz przygotowywany jest przetarg na drugą część realizacji obejmującą prace budowlane wewnątrz i na zewnątrz budynku. Otwarcie muzeum i biblioteki zaplanowano na koniec 2019 r.

- Muzeum Duchowości i Kultury Cystersów w Mogile będzie obiektem wyjątkowym w skali kraju i Europy. Będzie miejscem nie tylko krzewienia kultury i tradycji cystersów, ale także edukacji historycznej mieszkańców parafii i turystów, którzy z całego świata przyjeżdżają, by pomodlić się przed wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego. Dlatego przy projektowaniu muzeum szczególny nacisk został położony na czasy współczesne. Okres budowy Nowej Huty i losy jej mieszkańców są nierozerwalnie związane z istnieniem opactwa - o. Wincenty Zakrzewski OCist, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium w Mogile. - Prace archeologiczne przyniosły wiele cennych odkryć, które poszerzają wiedzę na temat średniowiecznych początków lokowania cystersów w Mogile i są także potwierdzeniem wyjątkowej wiedzy ówczesnych zakonników, która znacząco wybiegała poza współczesne wyobrażenia o czasach średniowiecza – podkreślił.

Muzeum będzie składać się z trzech pomieszczeń ekspozycyjnych w piwnicach (piec hypokaustyczny, komora przypiecowa, przepust młynówki). W przyziemiu, czyli dawnej kuźni, przygotowane zostaną cztery sale ekspozycyjne i pomieszczenia techniczne, a w parterze dziewięć sal ekspozycyjnych. Prace archeologiczne w tych pomieszczeniach pozwoliły odkryć kanały, zapomnianą klatkę schodową i piec hypokaustyczny, który już w średniowieczu działał jak współczesne centralne ogrzewanie. To średniowieczne urządzenie grzewcze stanie się elementem ekspozycji muzealnej. Włączona zostanie w nią także późnogotycka klatka schodowa, którą odkryli badacze.

W muzeum prezentowane będą unikatowe zabytki pochodzące z księgozbioru mogilskiego opactwa. Wśród nich będzie m.in. cenny rękopis, zachowany w niezmienionej formie, datowany na 1477 rok, który zawiera teksty wykładów prowadzonych w XV w. na Akademii Krakowskiej przez cystersów. Będzie można podziwiać także XV-wieczny inkunabuł autorstwa Mikołaja z Błonia - „Sacramentale”. Egzemplarz ten został wydrukowany we Wrocławiu, niecałe 25 lat po wynalezieniu druku przez Jana Gutenberga.

Unikat na skalę światową stanowi księga zawierająca XVII-wieczne zapisy nutowe, oprawione w pergamin. Zostały one wydane w Trewirze w 1627 r. przez Joannisa Donfridi. Ten starodruk muzyczny, a częściowo też rękopis to głównie wielogłosowe pieśni maryjne. Do naszych czasów dotrwały tylko trzy egzemplarze księgi: jeden w paryskiej bibliotece narodowej, drugi w Monachium, trzeci - właśnie w opactwie w Mogile.

Na wystawie znajdą się także dzieła sztuki sakralnej, naczynia liturgiczne, obrazy oraz cenne szaty liturgiczne pochodzące z XVII, XVIII i XIX w. i wiele innych pamiątek, które na przestrzeni wieków zgromadzili cystersi. Opowieść o cystersach będą ilustrować m.in. dokumenty klasztorne sprzed około 800 lat. Tematem wystawy będzie duchowość i kultura zakonu cysterskiego. Zwiedzający dowiedzą się też o fenomenie cystersów jako organizacji, która przysłużyła się rozwojowi cywilizacji w Europie. Ukazane zostaną dzieje opactwa w Mogile od jego fundacji aż po czasy współczesne i historia wizerunku Chrystusa Ukrzyżowanego z sanktuarium mogilskiego.

Równolegle z muzeum powstaje biblioteka, która pomieści zbiory dwóch bibliotek klasztornych, znajdujących się obecnie w pomieszczeniach niemożliwych do zabezpieczenia przeciwpożarowego, co stanowi zagrożenie zarówno dla zbiorów jak i dla klasztoru. Biblioteka składać się będzie m.in. z czterech magazynów bibliotecznych. Utworzenie dobrze wyposażonej, ogólnodostępnej czytelni pozwoli na korzystanie ze zbiorów, które nie są wypożyczane.

W nowym muzeum nie zabraknie nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Makieta zabudowań klasztornych wykonana zostanie w postaci wydruku 3D z masy ceramicznej, a specjalne urządzenia pozwolą na podświetlanie modeli tak, by zobaczyć, jak wyglądało codzienne życie za klasztornym murem o różnych porach dnia i roku. Powstanie także opacki ogród ziołowy, a w nim znajdą się rośliny znane z zielnika sprzed kilkuset lat.

Utworzenie Muzeum Cystersów w Mogile wraz z rewaloryzacją otoczenia będzie kosztować 8 mln zł. Prace są współfinansowane z funduszy europejskich w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 oraz z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa w zakresie projektów kluczowych. Muzeum w zabytkowych wnętrzach ma być gotowe do końca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem