Reklama

Kard. Sarah: osobom homoseksualnym należy się prawda przekazana z miłością

2017-09-01 13:45

st (KAI) / Watykan

Magdalena Miła

- „Osobom LGTB należy się prawda przekazana z miłością, zwłaszcza ze strony duchowieństwa wypowiadającego się w imieniu Kościoła na temat tego złożonego i trudnego tematu” – napisał kardynał Robert Sarah. Artykuł prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów został opublikowany na łamach dzisiejszego wydania „The Wall Street Journal”. Kardynał przypomina zarazem osobom homoseksualnym, że "dla osób niezamężnych czy też nieżonatych - niezależnie od ich pociągu seksualnego - wierność czystości wymaga powstrzymania się od pożycia seksualnego".

Poniżej publikujemy treść artykułu w tłumaczeniu na język polski:

Kościół katolicki jest krytykowany z wielu stron, w tym przez pewnych jego członków za swoją reakcję duszpasterską względem wspólnoty LGBT. Ta krytyka zasługuje na odpowiedź nie po to, aby odruchowo bronić praktyk Kościoła, lecz ale by ustalić, czy my, jako uczniowie Pana, skutecznie docieramy do tej grupy znajdującej się w potrzebie. Chrześcijanie muszą zawsze dążyć do przestrzegania nowego przykazania, które Jezus dał podczas Ostatniej Wieczerzy: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem" (J 13,34).

Kochać kogoś, tak jak Chrystus nas umiłował, oznacza kochanie tej osoby w prawdzie. „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37) - powiedział Jezus do Poncjusza Piłata. Katechizm Kościoła Katolickiego odzwierciedla ten nacisk na uczciwość, stwierdzając, że przesłanie Kościoła do świata „powinno wyrażać w sposób bardzo jasny radość i wymagania drogi Chrystusa” (KKK 1697).

Reklama

Ci, którzy mówią w imieniu Kościoła, muszą być wierni niezmiennym naukom Chrystusa, ponieważ tylko poprzez życie zgodne z Bożym planem stwórczym ludzie odnajdują głębokie i trwałe spełnienie. Jezus opisał swoje orędzie w Ewangelii Jana w następujących słowach: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15,11). Katolicy wierzą, że Kościół prowadzony przez Ducha Świętego określa swoje nauczanie na podstawie prawdy orędzia Chrystusa.

Wśród księży katolickich jednym z najbardziej zagorzałych krytyków orędzia Kościoła w odniesieniu do seksualności jest amerykański jezuita, ojciec James Martin. W swojej opublikowanej na początku bieżącego roku książce „Building a Bridge", powtarza on częstą krytykę, że katolicy są bardzo krytyczni wobec homoseksualizmu, ignorując znaczenie uczciwości seksualnej pośród wszystkich swoich członków. Ojciec Martin ma rację, twierdząc, że nie powinno się stosować podwójnych standardów w odniesieniu do cnoty czystości, która, niezależnie od tego, że jest trudna, stanowi część dobrej nowiny Jezusa Chrystusa dla wszystkich chrześcijan. Dla osób niezamężnych czy też nieżonatych - niezależnie od ich pociągu seksualnego - wierność czystości wymaga powstrzymania się od pożycia seksualnego.

Może to wydawać się wzniosłym standardem, zwłaszcza dzisiaj. Jednakże sprzeczne z mądrością i dobrocią Chrystusa byłoby wymaganie czegoś, czego nie można osiągnąć. Jezus wzywa nas do tej cnoty, ponieważ uczynił nasze serca dla czystości, tak jak uczynił nasze umysły dla prawdy. Dzięki łasce Bożej i naszej wytrwałości czystość jest nie tylko możliwa, ale stanie się także źródłem prawdziwej wolności.

Nie trzeba daleko szukać, by zobaczyć smutne konsekwencje odrzucenia Bożego planu odnośnie ludzkiej intymności i miłości. Promowane przez świat wyzwolenie seksualne nie przynosi tego, co obiecuje. Przeciwnie rozwiązłość jest powodem wielu niepotrzebnych cierpień, złamanych serc, samotności i traktowania innych jako środków do osiągnięcia przyjemności seksualnej. Kościół jako matka stara się chronić swoje dzieci przed szkodami spowodowanymi przez grzech, co jest wyrazem jego miłości duszpasterskiej.

W swoim nauczaniu o homoseksualizmie Kościół prowadzi swoich wyznawców, odróżniając ich tożsamość od ich pociągu płciowego i działań. Po pierwsze są ludzie, którzy zawsze są dobrzy, ponieważ są dziećmi Boga. Następnie istnieje pociąg do tej samej płci, który nie jest grzeszny, jeśli nie jest chciany, czy też realizowany, ale jest jednak sprzeczny z naturą ludzką. I wreszcie są stosunki homoseksualne, które są poważnie grzeszne i szkodliwe dla dobra tych, którzy biorą w nich udział. Ludziom którzy utożsamiają się z członkami wspólnoty LGTB należy się prawda przekazana z miłością, zwłaszcza ze strony duchowieństwa wypowiadającego się w imieniu Kościoła na temat tego złożonego i trudnego tematu.

Modlę się, aby świat wreszcie usłyszał głos chrześcijan, którzy doświadczają pociągu homoseksualnego i odkrywają pokój i radość, żyjąc prawdą Ewangelii. Miałem szczęście spotkać się z nimi, a ich świadectwo poruszyło mnie głęboko. Napisałem wstęp do jednego z takich świadectw, do książki Daniela Mattsona: „Why I Don’t Call Myself Gay: How I Reclaimed My Sexual Reality and Found Peace”, mając nadzieję, że przyczynię się do lepszego wysłuchania jego głosu i innych podobnych.

Ci mężczyźni i kobiety są świadkami mocy łaski, szlachetności i wytrwałości ludzkiego serca oraz prawdy nauczania Kościoła dotyczącego homoseksualizmu. W wielu przypadkach przez pewien okres żyli oni z dala od Ewangelii, ale pojednali się z Chrystusem i Jego Kościołem. Ich życie nie jest łatwe ani wolne od poświęceń. Ich skłonności do tej samej płci nie zostały unicestwione. Ale odkryli piękno czystości i czystych przyjaźni. Ich przykład zasługuje na szacunek i uwagę, ponieważ mogą wiele nauczyć każdego z nas - jak lepiej przyjmować i towarzyszyć naszym braciom i siostrom w autentycznej miłości duszpasterskiej.

Tagi:
Watykan homoseksualizm

Filadelfia: duchownym nie wolno błogosławić związków homoseksualnych

2018-02-11 16:39

st (KAI) / Filadelfia

„W żadnym wypadku kapłan lub diakon archidiecezji nie może uczestniczyć, być świadkiem lub pełnić jakiekolwiek obowiązków w związku cywilnym osób tej samej płci, ani też w żadnej ceremonii religijnej, która usiłuje pobłogosławić takie wydarzenie” – napisał do duchownych archidiecezji filadelfijskiej abp Charles J. Chaput.

Guillaume Paumier / Foter.com / CC BY

W swoim dokumencie metropolita Filadelfii zaznaczył, że jego decyzja nie ma na celu odrzucenia osób dążących do zawarcia takiego związku, ale raczej wynika z konieczności jasnego wyrażenia prawdy o naturze małżeństwa, rodziny oraz godności ludzkiej płciowości. Nawiązując do niedawnych wypowiedzi niektórych przedstawicieli Kościoła niemieckiego, dopuszczających możliwość jakieś formy błogosławienia związków homoseksualnych w określonych przypadkach, podkreśla swój niepokój związany z brakiem roztropności osób wypowiadających takie opinie. Wskazuje, że ewentualne ceremonie tego typu oznaczają w istocie wsparcie dla ludzi w ich aktualnej sytuacji życiowej – czyli życia w związku homoseksualnym. „Nie ma miłości ani miłosierdzia bez prawdy, tak jak nie ma miłosierdzia bez sprawiedliwości uzasadnionej i kierującej się prawdą” – przypomniał abp Chaput.

Metropolita Filadelfii zaznaczył, że należy traktować wszystkich ludzi z szacunkiem i troską duszpasterską, na jaką zasługują jako dzieci Boże z przyrodzoną godnością, co obejmuje także osoby o skłonnościach homoseksualnych. Ponadto nie ma prawdy, żadnego prawdziwego miłosierdzia i autentycznego współczucia w błogosławieniu postępowania, które oddala ludzi od Boga. Abp Chaput dodał, że każda osoba ma „prawo do usłyszenia prawdy”, co może być czasem niewygodne. Zaznaczył, że duszpasterze muszą być „klarowni, uczciwi i roztropni w swoich działaniach i słowach”, aby nie wprowadzać zamieszania. Przypomniał słowa Pana Jezusa: „Prawda was wyzwoli” (J 8.32) i podkreślił, że nadal istnieje konieczność jasnego wykładu prawdy. „Stwarzanie zamieszania wokół ważnych prawd naszej wiary, bez względu na to, na ile kieruje się ono intencją pozytywną, czyni tylko zadanie trudne jeszcze trudniejszym” – stwierdził metropolita Filadelfii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Jasna Góra: już wkrótce specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących

2018-02-22 10:05

it / Częstochowa (KAI)

Już wkrótce na Jasnej Górze pojawią się specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących. - To wyjście naprzeciw potrzebom pielgrzymów i turystów, także tych starszych wiekiem - przekonują paulini. Chodzi również o zwiększenie dostępności i bezpieczeństwa. Troska o niepełnosprawnych w różnych obiektach użyteczności publicznej jest coraz bardziej widoczna. Jeśli chodzi o zabytki, są to rozwiązania innowacyjne.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Jerzy Jóźwik, koordynujący projekt wyjaśnia, że już niebawem w kilku miejscach Jasnej Góry m.in. w Kaplicy Matki Bożej zostaną umieszczone specjalne tablice tyflograficzne a więc dotykowe dla niewidomych. Będzie można jednak z nich korzystać, jak ze zwykłych planów. Pojawią się także oznaczenia poziome, które również będą uniwersalne, bo „sygnalizujące” np. rozpoczynające się schody czy progi.

- Jasną Górę odwiedza coraz więcej osób, w skali roku to ok. 4 mln. Ojcowie paulini przez swoją gościnność, wychodząc naprzeciw potrzebom pielgrzymów, stwarzają warunki, by z tego wyjątkowego miejsca mogły korzystać wszystkie osoby, również te wykluczone z powodu niepełnosprawności - powiedział Jerzy Jóźwik. Dodał, że chodzi głównie o to, by „poprawić bezpieczeństwo i pomóc niedowidzącym i niewidomym w tym, żeby poruszali się po Jasnej Górze wiedząc, gdzie się znajdują, dokąd mogą pójść, jak się układają ścieżki, przejścia w kolejnych etapach zwiedzania czy bytności w Sanktuarium”.

- Jest to inicjatywa klasztoru, która wynika z potrzeby uniwersalnego projektowania i uwzględnienia potrzeb wszystkich pielgrzymów. Tego typu rozwiązania są coraz częściej stosowane w różnych obiektach użyteczności publicznej, natomiast w skali zabytku są to rozwiązania innowacyjne - podkreśla inny z przedstawicieli koordynatorów Sławomir Ochman.

Oznakowania zostały dostosowane do zabytkowego charakteru częstochowskiego sanktuarium. To najważniejsze, ponieważ obiekt znajduje się pod szczególną opieką konserwatorską. Tablice zostały wykonane w mosiądzu, jak różnego rodzaju inne tablice na Jasnej Górze. Dwie ogólne z nich zostaną umieszczone przy wejściach na teren klasztoru. Cztery inne obejmą miejsca będące w zakresie realizowanego teraz projektu: Salę Jana Pawła II, która niebawem po remoncie zostanie oddana do użytku, Bastion św. Rocha, w którym znajduje się Skarbiec Pamięci Narodu i tzw. atrium w Kaplicy Matki Bożej.

- Wszystkie elementy będą na tyle uniwersalne, że będą użyteczne dla każdego. Osoby w pełni sprawne, które np. z zamyślenia nie zwrócą uwagi na zbliżające się schody, zostaną ostrzeżone dotykiem, co może uchronić je przed kontuzjami - dodaje Sławomir Ochman.

Wyczuwalno-wizualne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących powstają we współpracy z przedstawicielami Polskiego Związku Niewidomych. To kolejny etap projektu realizowanego w ramach trwających prac remontowych z środków unijnych „Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko”.

Wkrótce do użytku oddane zostaną także kolejne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem