Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Klęska z Danią

2017-09-02 08:15

Grzegorz Sowa

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Polska przegrała z Danią w Kopenhadze 0:4. Był to zdecydowanie najgorszy mecz pod wodzą Adama Nawałki. Zagraliśmy fatalnie w każdej formacji. Polska drużyna narodowa zawiodła na całej linii.

Thomas Delaney postraszył już w pierwszej minucie meczu w Kopenhadze. Wtedy jego silny strzał jeszcze obronił Łukasz Fabiański. Kwadrans później nasz bramkarz, który wrócił do składu, nie miał najmniejszych szans przy strzale główką duńskiego zawodnika. Pomocnik Werderu Brema wpakował głową piłkę do bramki w bardzo precyzyjny sposób.

Dania miała na nas świetny plan. Gospodarze grali bardzo twardo, wrzucali długie piłki w pole karne, gdzie Andreas Cornelius bez problemu radził sobie z polskimi obrońcami. Nasi defensorzy byli bardzo zagubieni. Pod koniec drugiej połowy precyzyjne dośrodkowanie Christiana Eriksena (25 l.) na głowę Corneliusa doprowadziło do podwyższenia wyniku na 2:0.

Reklama

Biało-czerwoni grali bez energii. Całkowicie poddaliśmy walkę o środek pola. To co do tej pory było naszą silną stroną, czyli nieustanny pressing, dobre przygotowanie fizyczne i koncentracja, w piątkowy wieczór zawiodło. Strata w polu karnym Michała Pazdana, sprawiła, iż Nicolai Jorgensen bez problemu podwyższył na 3:0. A chwilę później padła następna bramka.

To dopiero druga porażka reprezentacji Polski w 17 meczach eliminacyjnych za kadencji Nawałki. W poniedziałek zagramy z Kazachstanem- oby obraz meczu przebiegał zupełnie inaczej jak w Kopenhadze.

Tagi:
piłka nożna

Polscy księża ze złotym medalem piłkarskich mistrzostw Europy

2018-02-08 21:23

dziar / Kielce (KAI)

W rozegranym w czwartek meczu finałowym między Polską a Portugalią, polscy księża wynikiem 1:0 uzyskali tytuł mistrzów Europy podczas trwających od 6 do 8 lutego XII mistrzostw Europy w piłce nożnej halowej księży, we włoskiej Brescii.

Bożena Sztajner

Złotego gola dla polskich księży zdobył ksiądz z diecezji kieleckiej, ks. Grzegorz Pastorczyk, pracujący jako wikariusz w Koniecpolu.

- Emocje były ogromne, bo poziom był bardzo wyrównany - relacjonuje dla KAI ks. Edward Giemza, proboszcz z Sędziszowa w diecezji kieleckiej, dla którego to już dwunaste mistrzostwa Europy w reprezentacji księży.

Jak dodaje, równie emocjonujący był półfinał z Węgrami, gdzie do końca meczu utrzymał się wynik 0:0, a rozstrzygnęły dopiero rzuty karne, w których Polacy wygrali 6:5.

Reprezentacja Polski stanowiła ścisłe grono faworytów – księża mają na swoim koncie obecnie m.in. sześć złotych medali.

O tytuł najlepszej drużyny Europy wśród księży zagrało 16 reprezentacji. Polska w fazie grupowej zmierzyła się z Czechami, Austrią i Białorusią. Trenerem reprezentacji Polski jest były piłkarz Korony, obecnie trener grup młodzieżowych kieleckiego klubu - Marek Parzyszek. Kapitanem drużyny jest ks. Marek Łosak (wikariusz z Pińczowa).

Diecezja kielecka stanowi niekwestionowany trzon reprezentacji Polski. W zakończonych właśnie mistrzostwach reprezentowali ją: ks. Krzysztof Banasik - zastępca dyrektora Caritas diecezji kieleckiej i duszpasterz kieleckich sportowców, ks. Edward Giemza - proboszcz parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Sędziszowie), ks. Marek Łosak - wikariusz parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Pińczowie, ks. Mateusz Jędrocha - wikariusz parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Stopnicy, ks. Grzegorz Pastorczyk - wikariusz parafii Trójcy Świętej w Koniecpolu, ks. Dariusz Snochowski, doktorant KUL, pomaga duszpastersko w parafii św. Jana Chrzciciela w Kielcach.

Księża zawsze podkreślają, że mistrzostwa to nie tylko czas dla piłkarskiego hobby, ale i wymiany kapłańskich doświadczeń oraz promowania postawy fair play, którą starają się także wdrażać na co dzień, pracując w swoich parafiach i realizując różne inicjatywy sportowe.

- Także i na tych mistrzostwach była dobra, przyjazna atmosfera, łączyła nas także modlitwa i jej wspólny język – łacina – dodaje ks. Edward Giemza.

W rozgrywkach w Brescii wzięło udział 16 drużyn, czyli 250 księży, którzy rozegrali w sumie 42 mecze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Muzeum w Markowej apeluje o rzetelny przekaz o rodzinie Ulmów

2018-02-20 12:25

pab / Markowa (KAI)

W dyskusji nad tekstem nowelizacji ustawy o IPN powielane są błędne informacje o rodzinie Ulmów i ekspozycji muzealnej – podało w specjalnym oświadczeniu Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Muzeum w Markowej
Wiktoria i Józef Ulmowie oraz ich dzieci zostali zamordowani 24 marca 1944 r. za pomoc Żydom

Przykład muzeum w Markowej w ostatnich tygodniach bardzo często przywoływany jest w dyskusji nad tekstem nowelizacji ustawy o IPN. Dyrekcja placówki zauważa, że w publikacjach często dochodzi do podawania nieprawdziwych informacji.

Jedną z nich jest ta, że rodzina Ulmów została sprzedana przez polskich sąsiadów. „Dziwi i smuci nierzetelność przekazu, bo przecież wystarczy zapoznać się z monografiami lub zwiedzić muzealną ekspozycję, by wiedzieć, że Ulmów zdradził najprawdopodobniej Włodzimierz Leś – granatowy policjant z Łańcuta. Cytowane błędy, pojawiające się wyjątkowo często w ostatnim czasie, zdarzały się i wcześniej” – czytamy w oświadczeniu.

Inną zdarzającą się pomyłką jest ta, że muzeum znajduje się na miejscu domu Ulmów, podczas gdy lokalizacja ta jest zupełnie inna.

„Jako Muzeum mieliśmy okazję przekonać się, zwłaszcza w ostatnich dniach, jak krzywdzące bywają nie tylko tego rodzaju błędy merytoryczne, ale też uogólnienia i uproszczenia formułowane – paradoksalnie – często przez tych, którzy przed nimi przestrzegają” – zauważa dyrekcja placówki.

Jak czytamy w oświadczeniu, w jednym z tekstów zarzuca się muzeum w Markowej, że dąży do prezentowania całej nacji jako „narodu ratujących”. „Statut Muzeum wyraźnie precyzuje zadanie Muzeum, którym jest „ukazanie historii ratowania Żydów przez Polaków podczas II wojny światowej, polsko-żydowskich relacji w czasach Holokaustu, oraz upowszechnianie wiedzy o losach Rodziny Ulmów z Markowej”. Realizujemy je nie pomijając bynajmniej wątków negatywnych, co widoczne jest i na ekspozycji, i w ofercie warsztatowej, i w organizowanych wydarzeniach” – podkreśla muzeum.

„Zarzut jednostronności równie dobrze można formułować wobec tych, którzy w dyskursie o pełnym spektrum postaw Polaków wobec Zagłady Żydów odmawiają zasadności akcentowaniu pozytywnych przykładów, a jednocześnie w pełni akceptują epatowanie przykładami negatywnymi. Sam pomysł upamiętnienia polskiej pomocy prześladowanej w czasie niemieckiej okupacji ludności żydowskiej ratujących Żydów w formie dedykowanego im muzeum też nie powinien nikogo bulwersować. Wszak analogiczne muzea poświęcone bohaterom łotewskim, francuskim, włoskim czy niemieckim powstają w całej Europie (Rydze, Le Chambon-sur-Lignon, Nonantola, czy Berlinie) i nie wywołują takiej lawiny krytyki. Tam również ekspozycje poświęcone są bohaterom, bo z zasady to im, a nie złoczyńcom, stawia się pomniki” – czytamy w oświadczeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Audiencje środowe w liczbach

2018-02-21 16:51

kg (KAI/truenumbers.it) / Watykan

Najwięcej środowych audiencji ogólnych w ciągu roku odbyło się pod koniec pontyfikatu św. Jana Pawła II: w 2003 było ich 48, czyli w praktyce papież ten, już wówczas bardzo ograniczony ruchowo, spotykał się z wiernymi w Watykanie co tydzień, z wyjątkiem lipca, gdy wypoczywał w górach. Ale najwyższa średnia liczba uczestników audiencji przypada na rok 2013: koniec pontyfikatu Benedykta XVI i pierwszy rok kierowania Kościołem przez Franciszka: w 38 spotkaniach środowych uczestniczyło wówczas ponad półtora miliona pielgrzymów, czyli średnio prawie 39,4 tys. osób.

Mazur/episkopat.pl

Z danych Prefektury Domu Papieskiego wynika, że od pierwszej audiencji ogólnej Benedykta XVI – 27 kwietnia 2005 do ostatniej 27 lutego 2013 na 348 audiencjach spotkał się on z 5 116 600 uczestnikami. Najwięcej wiernych przybyło na spotkania z papieżem w r. 2006 – na 45 audiencjach ogólnych było ich 1031500. Natomiast w 2011 na takiej samej liczbie audiencji było jedynie 400 tys. wiernych.

W ostatnich latach, za obecnego pontyfikatu, liczba uczestników spotkań środowych wyraźnie zmalała: w 2014 wynosiła 28125, a w 2016 - 16875.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem